RSS

Archiwa tagu: historia

Krótka historia Opium – Thomas Dormandy

Od prehistorycznych upraw w Persji po afgańskie uprawy wspierające współczesny terroryzm, historia opium nie jest taka krótka, jak przewrotnie wskazuje tytuł książki Thomasa Dormandy.
Ludzkość pożąda cudownego soku z główek maku lekarskiego od tysięcy lat. Najstarszy narkotyk świata zaczynał karierę w postaci naturalnej. Dociekliwość i inwencja człowieka szybko przerobiła lepką brązową maź w poręczną nalewkę o niewinnej nazwie „laudanum”. Oszałamiająca kariera opium w Europie i Ameryce napędziła produkcję narkotyku w Indiach Brytyjskich a przy okazji stworzyła niejedną fortunę w Zjednoczonym Królestwie.

Absurdalnie do popularyzacji opium przyczyniła się herbata. To od wielkiej namiętności Anglików do ich „narodowego” naparu zrodziła się potrzeba handlu z Chinami i wynikłe z tego dwie wojny „opiumowe”. Anglicy dostali swoją herbatę a pokonane militarnie Chiny stały się największym konsumentem narkotyku na świecie, w krótkim czasie stając się też najbardziej zdegenerowanym państwem pełnym apatycznych, upadłych heroinistów.

W 1804 roku niemiecki farmaceuta wyodrębnił z opium alkaloid, który stał się kolejnym lekarstwem na wszelkie dolegliwości XIX wieku – morfinę. W 1874 roku, podczas eksperymentów z morfiną angielski chemik zsyntetyzował substancję 3-5 krotnie mocniejszą. Eksperymentem z Londynu zainteresował się pracownik niemieckiego koncernu Bayer, wynalazca aspiryny.

W 1897 roku laboratorium Bayera po raz pierwszy „ugotowano” substancję, którą twórcy zgodnie z wywoływanym stanem euforii nazwali heroiną. Wprowadzając „lek” do powszechnego użycia koncern Bayer zachwalał swój środek jako nieuzależniający, za to doskonały do leczenia schorzeń. Świat wciąż zmagał się z gruźlicą i wieloma chorobami, na które wciąż brakowało skutecznego antidotum. Nowe lekarstwo Bayera wydawało się kolejnym przełomem w medycynie.

Minęło wiele lat zanim dostrzeżono mroczną stronę „medykamentu”. Do tego czasu sprzedano tony białego proszku w postaci syropów, tabletek czy eliksirów. Lata dwudzieste przyniosły pierwsze zakazy prawne i powszechną świadomość, że heroina nie jest cudownym lekiem, tak jak bezkarne nie było używanie morfiny a wcześniej laudanum.

„Heroina wraca w wielkim stylu” zachwycał się jeden z bohaterów „Pulp Fiction”. Minęło kolejne sto lat, w których sok z makówek wciąż cieszy się powodzeniem. W najnowszym wydaniu produkcją „czarnej smoły” zajęły się meksykańskie kartele, znajdując ogromny rynek zbytu w najbogatszym kraju świata, Ameryce.

Krótka historia opium pisze się dalej.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 Maj 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , , , ,

Sześć miesięcy w 1945. Od wojny światowej do zimnej wojny – Michael Dobbs

Nie minęło nawet sto dni od chwili, gdy żołnierze amerykańscy i sowieccy klepali się nad Łabą po plecach i przysięgali sobie przyjaźń do grobowej deski, a zdawało się, jakby minęła cała epoka. W Berlinie przedstawiciele armii okupacyjnych strzelali do siebie nawet wtedy, gdy zaledwie 25 kilometrów dalej, w Poczdamie, ich wodzowie naczelni pozowali do zdjęć i ogłaszali triumfalne komunikaty.

Historia polityczna świata u kresu największej w dziejach świata zawieruchy wojennej. Michael Dobbs z kronikarską dokładnością opisuje rozmowy na szczycie pomiędzy rozdającym karty Związkiem Radzieckim, umocnioną w swej potędze Ameryką i asystującą starą lady Brytanią. Od Jałty do Hiroszimy to sześć miesięcy, które zdecydowały o kształcie świata na dekady.

Szczególnie wnikliwie opisane sylwetki Stalina, Churchilla i F.D. Roosevelta (a po nim Trumana) udowadniają jak wielkie znaczenie dla dziejów świata miały personalne cechy tych osób.

Oprócz postaci najważniejszych w procesie postępującej „Zimnej Wojny” Dobbs przedstawia polityków drugiego, choć nie mniej znaczącego szeregu. Wśród nich

Wiaczesław Michajłowicz Skriabin, dziewiąte z dziesięciorga dzieci subiekta sklepowego. Przed rewolucją, jako zesłaniec polityczny, zarabiał rubla na godzinę, grając na mandolinie po restauracjach i kinach.

Na kartach historii bardziej znany jako Wiaczesław Mołotow.

Uwaga. Jest dwóch Michaeli Dobbsów 🙂 Pierwszy to autor poważnych opracowań historycznych. Drugi Michael Dobbs znany jest z powieści sensacyjnych, w tym cyklu „House of Cards”.

 

 

Urodził się w 1890 roku jako

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 grudnia 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , ,

Sołdat – Nikołaj Nikulin

Mówi się, że temat wojny został wyczerpany w naszej literaturze. W rzeczywistości nawet nie zaczęto pisać jej prawdziwej historii. Za chwilę nie będzie już wśród żywych świadków i czarne plamy na jasnym obliczu Zwycięstwa pozostaną na zawsze. Wojny zawsze zamieniały ludzi w nawóz, który użyźniał glebę przyszłości. Poległych zapominano natychmiast, zawsze byli tylko zbędnym balastem dla pamięci.

Większość pamiętników opiewa samą ideę wojny, stwarzając tym samym przesłanki dla nowych planów wojennych. Zaś płacą za to wszystko ci, co giną od kuli, realizując plany generałów. Ci, którym wojna jest absolutnie niepotrzebna – pamiętników nie piszą.

Podczas wojny człowiek traci wszystko, czym żył dotąd – rodziców, żonę, dzieci, majątek, książki, przyjaciół, swoje środowisko. Otrzymuje odzierający go z indywidualności mundur i broń, aby czynić zło. Jest bezbronny wobec dowódcy, prawie zawsze niesprawiedliwego i pijanego, który zmusza go do wybryków, gwałtów i zabójstw. Innymi słowy, człowiek traci na wojnie ludzkie oblicze i staje się dzikim zwierzem: żre, śpi i zabija. Tymczasem dana człowiekowi przez Boga dusza na wszelkie sposoby sprzeciwia się tej metamorfozie. Niewielu udaje się zwyciężyć w tym pojedynku słabego człowieka z ogromną i bezlitosną wojną.

Nikołaj Nikulin został wcielony do armii w 1941 roku. Jako jeden z nielicznych przeszedł cały szlak od Leningradu do Berlina. W Armii Czerwonej, w której człowiek był jedynym zasobem bez ograniczeń to wyjątkowy łut szczęścia. Weterani Związku Radzieckiego to przede wszystkim obwieszeni medalami generałowie i dowódcy drugiej linii frontu. Zwykli żołnierze wszak pamiętników nie piszą. Wspomnieniem po nich zostały bezimienne kości rozrzucone wzdłuż linii frontu.

Prawdziwa do bólu, pozbawiona radzieckiej propagandy biografia mogła ukazać się za czasów Związku Radzieckiego. Nawet dziś jest unikatem wśród wojennych wspomnień. Wstrząsające świadectwo sowieckiej bezwzględności i zdziczenia.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 października 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , ,

First Man

Misja Apollo 11 od lat pobudza ludzką wyobraźnię. Telewizyjną transmisję z lądowania na Księżycu obejrzało 530 milionów widzów. Dziś, w epoce superszybkich mikrokomputerów i sztucznej inteligencji lądowanie trzech astronautów w analogowej metalowej puszce wydaje się wyczynem wręcz fantastycznym. Tym bardziej, że ludzka stopa nie dotknęła srebrnego globu od 76 lat.

„First Man” jest historią nie tylko dowódcy misji, ale historią całego programu Apollo. Największą gwiazdą jest naturalnie Neil Armstrong, którego słowa o „małym kroku człowieka” stały się legendą światowej popkultury. Sukces misji Apollo 11, leżący w ostatnich chwilach w pewnej ręce pilota Neila był efektem ciężkiej pracy ogromnego zespołu i poświęceniem wielu odważnych ludzi, z których tylko garstce udało się zobaczyć Ziemię z perspektywy kosmosu. „First Man” podkreśla to dobitnie, ekranizując karierę pierwszego człowieka na Księżycu.

W tle kreacji Ryana Goslinga znana z serialu „The Crown” Claire Foy w roli pani Armstrong.

 

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 marca 2019 w kino 2018

 

Tagi: , , , ,

The Siege of Jadotville

Niemalże od chwili wyzwolenia belgijskie Kongo zanurzyło się w permanentnej wojnie domowej. W podsycanym Zimną Wojną politycznym tyglu watażków wspierały kraje Zachodu i walczący o polityczne wpływy Związek Radziecki. Kongo stało się szybko wzorcem afrykańskiego chaosu.

W 1961 roku ONZ zainterweniował w Kongo-Leopoldville po samowolnej secesji „Stanu Katanga”, ogłoszonej przez lokalnego polityka Moise Tshombe. Naiwni politycy ONZ nie dowartościowali przeciwnika licząc na skuteczność rozmów pokojowych.

Jedna z nieumocnionych placówek terenowych w regionie została obsadzona przez niedoświadczoną i słabo uzbrojoną kompanię „A” 35 batalionu Irlandzkiego.

To co wydarzyło się w położonej o ponad 100 kilometrów od najbliższej militarnej bazy ONZ placówce, przeszło do historii jako „Bitwa pod Jadotville”.

Produkcja Netflixa przedstawia twardą walkę 155 irlandzkich żołnierzy z kontyngentu ONZ, którzy przez sześć dni odpierali zmasowane ataki 3-5 tysięcy kongijskich bojowników, wspieranych przez ciężki sprzęt i doświadczenie najemników z frankońskiej Europy a nawet wsparcie z powietrza.

Przez wiele lat świat nie znał szczegółów walki Irlandczyków w Kongo a określenie „Jadotville Jack” miało mocno pejoratywne znaczenie. Dopiero XXI wiek przyniósł wiedzę o męstwie garstki żołnierzy pozostawionych bez wsparcia, wody i amunicji.

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 listopada 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , , , ,

Churchill

Ostatnie dni przed lądowaniem w Normandii. Winston Churchill waha się. Polityk powraca w myślach do swojej największej porażki militarnej pod Gallipoli. Jedna błędna decyzja kosztowała wtedy Anglię 44 tysiące istnień.

Stoi w opozycji do twardogłowych generałów Eisenhowera i Montgomerego, dla których wypracowany plan inwazji jest planem słusznym i jedynym.

Churchill modli się o deszcz, który odwlecze moment ataku na nazistowskie umocnienia. Wypłakuje się w poduszkę i toczy emocjonalne rozmowy z najbliższym otoczeniem. Wyładowuje się na stenotypistce, która nie dość zręcznie przelewa jego przemówienia na papier. Ale czy to wszystko prawda?

Znając historię można mieć mieszane uczucia. Przygotowania do operacji Overlord trwały miesiącami, angażując ogromne ilości zasobów i ludzi. Już tylko starania kontrwywiadu i utworzenie fikcyjnej armii FUSAG i operacja „Fortitude” musiała poprzedzić głęboka wiara w poczynione decyzje i absolutna pewność planowanych działań.

Czasy wojny wymagają od polityków i wojskowych podejmowania decyzji, których konsekwencje przerastają empatię zwykłego człowieka. Churchill, Montgomery czy Eisenhower byli ludźmi wielkiego kalibru. Za kulisami suchych faktów z historii świata kryją się emocje, których z pewnością nie brakowało.

Film przedstawia je w sposób wiarygodny, choć momentami zbyt ckliwy. To główna wada produkcji „Churchill”, poza tym doskonale zagranego i sfilmowanego.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 listopada 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , ,

Największe kłamstwa historii – Frank Fabian

Książka nurtu „historia sensacyjna” przedstawia kilka czołowych postaci historycznych, pod znakiem zapytania stawiając ich wpajaną przez wieki glorię i chwałę.

Rozpoczyna się wysokim „C” informując:

Źródła, mówiąc krótko i oględnie, są skąpe. Z punktu widzenia stricte naukowego Mojżesz nie istniał. Jest postacią legendarną, ahistoryczną

(…) Wniosek jest jeden: Pięcioksięgu nie napisał Mojżesz. Dzieło powstało w ciągu 1200 lat, a jego autorami prawdopodobnie są kapłani. Wielu, może 50 lub nawet stu, choć jak dotychczas, uznaje się tylko czterech.

Następnym na stole historycznej wiwisekcji jest Juliusz Cezar. Oskarżany o manipulacje wizerunkiem, chciwość i butę graniczącą z obsesją, miał też być w gruncie rzeczy nikczemnikiem, przed którym słusznie ostrzegali współcześni mu myśliciele.

uwielbiany i podziwiany Cezar w istocie miał duszę czarną jak kruk, której dotąd nikt tak naprawdę nie odsłonił.

Aleksander Wielki, ikona hellenistycznej Europy? Proszę bardzo:

W jaki sposób udało się temu pijakowi, rzeźnikowi, prawdopodobnie ojcobójcy, mordercy przyjaciół i katowi żołnierzy zachować do dziś reputację wielkiego człowieka i genialnego wodza? To naprawdę istotne pytanie.

Napoleon miał też cechy sadystyczne. Lubił ciągnąć ludzi za uszy, nieraz tak mocno, że je nadrywał. Miewał nieopisane ataki wściekłości, wprost furii.

Kolumb zgotował tubylcom sadystyczną rzeź z użyciem psów. W tym celu kazał sprowadzić z Hiszpanii całe stada posokowców Perro corso, którymi następnie szczuto Indian.

W książce znalazły się także teorie na temat Jezusa w ujęciu Nowego Testamentu, męczenników Kościoła (tym w większości zmyślono historie męczeństwa) czy sławetnego rodu Borgiów (usuwających oponentów za pomocą trucizny „cantarelli” składającej się z arszeniku i nierzadko dodawanej do mszalnego wina.

Swoje rozdziały mają też Mahomet, Machiavelli, Otto von Bismarck i Marcin Luter.

Dzieło Franka Fabiana może być lekturą uzupełniającą i barwną historią obyczajową gdy traktuje się je z lekkim przymróżeniem oka. Do wykładni historii jako takiej, raczej się nie nadaje. Fabian wyciąga z historii powszechnej tylko te wątki, które pasują do jego teorii. A te mają głównie udowodnić, że dana postać historyczna była mniej spiżowa, niż się to wszystkim wydaje. Prawda historyczna jest relatywna.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 września 2018 w literatura 2018

 

Tagi: , , , , ,