RSS

Archiwa tagu: obyczajowy

Biały Tygrys – Aravind Adiga

Myślę, Ekscelencjo, że ja też powinienem zacząć od złożenia pocałunku na dupie któregoś boga. Którego zatem? Bo jest naprawdę duży wybór. Muzułmanie mają jednego. Chrześcijanie trzech. A hinduiści trzydzieści sześć milionów. W sumie mogę więc wybierać spośród 36 000 004 boskich dup.

Na wieść o wizycie chińskiego premiera Jibao w Bangladurze Balram Halwai kreśli w kilku listach historię swojego życia. Balram hołubi  Chińczyków jako nację, więc najpotężniejszemu z nich chce pochwalić się własną oszołamiającą karierą. Nie bez przyczyny okrzyknął się białym tygrysem.

Człowiek niskiej kasty posługiwaczy wybija się ponad przeciętność zostając kierowcą hinduskiego bogacza. Stąd już tylko krok dzieli go od wejścia do wymarzonej elity – tych, którzy sami mają służących.

Parias wkrada się w łaski swego pana, aby podstępem zająć jego miejsce. W podzielonym hermetycznie kastowym społeczeństwie to historia z bajki rodem.

Historia Balrama, cyniczna i pełna entuzjazmu kryje w sobie okrutną prawdę o współczesnych Indiach, w których garstka szczęśliwców wspina się na szczyt po plecach milionów nędzarzy.

W Indiach nie mamy dyktatury. Nie mamy tajnej policji. Bo mamy kojec. Nigdy wcześniej w całej historii ludzkości tak niewielu nie zawdzięczało tak wiele tak wielu, Panie Jiabao. W tym kraju garstka ludzi nauczyła pozostałe 99,9 procent – pod każdym względem równie silnych, równie utalentowanych, równie inteligentnych – egzystować w stanie permanentnej służebności.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 Maj 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , ,

Dolemite is my name!

W ciągu dnia pracuje w sklepie płytowym. Wieczorami w podrzędnym lokalu reanimuje rachityczną karierę piosenkarza i komika. Rudy Ray Moore karmi widzów sucharami, z których nikt się nie śmieje.

Do czasu. Boskie natchnienie dosięga bohatera gdy wyrzuca ze sklepu lokalnego lumpa. Bluzgający wierszem dziadek staje się dla Moora pierwowzorem nowego bożka showbusiness’u – pana „Dolemite”. Płyty z dorobkiem Dolemite’a podbijają podziemny rynek zabawiając częstochowskimi rymami o dupie Maryni głównie spragnionych odrębności czarnoskórych plebejuszy. 

Podziwianie talentu i kariery Dolemite przywodzi na myśl historię najsławniejszego pośród kinowych nieudaczników – Tommy’ego Wisseau. Wszak tłumy wielbią Dolemite’a nie za wybitny talent, ale za błazenadę na granicy rozpaczy. Facepalm musiał być najczęstszą reakcją na rymowanki Rudy’ego Moora. 

Co ciekawe wulgarne przyśpiewki Dolemite’a stały się mocnym fundamentem stylu, który powstanie dekady póżniej – rapu.

Tak, tak. „Dolemite is my name” to nie filmowa fikcja ale najczystsza biografia artysty, którego popisowym libretto było:

„I’m gonna let ’em know that Dolemite is my name, and f***in’ up motha f***as is my game!”

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 kwietnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

Kitoboy (Wielorybnik)

Życie w rybackiej wiosce nad zatoką Beringa niewiele zmieniło się od wieków. Kolejne pokolenia uczą się jak polować na wieloryby i jak przeżyć w jałowym klimacie aż po grobową deskę. Piętnastoletni Leszka podzieliłby los swoich przodków gdyby nie nowość w wiosce – Internet.

Zgodnie z maksymą naszych czasów, świat stał się „globalną wioską”. Leszka odczuwa to dobitnie, bezkrytycznie wpatrując się w internetowe piękności zza morza. Gdzieś tam daleko jest miasto Detroit a w nim piękna dziewczyna, której Leszka wyznaje miłość.

Wiedziony imaginacją chłopak rusza w daleką podróż po szczęście.

Ujmujący, nietypowy film o ludziach na krańcu cywilizacji i ich bezbronności w obliczu współczesnego świata.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 stycznia 2021 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Olive Kitteridge

Olive i Henry Kitteridge, małżeństwo z długim stażem. Ona nauczycielka lokalnego liceum, on miasteczkowy farmaceuta.

Olive i Henry to dwie skrajnie odmienne osobowości. Henry jest poczciwiną, który dla każdego ma dobre słowo i do wszystkich wyciąga pomocną dłoń. Olive to lokalny demon cynizmu, sceptyk i złośliwiec. Dla sztucznie uśmiechających się obywateli małego miasteczka spotkanie z Olive jest jak bombardowanie Nagasaki. Jedynym, który ze stoickim spokojem znosi złośliwości pani Kitteridge jest jej mąż Henry.

Fabuła miniserialu HBO rozkłada się na ponad dwadzieścia lat życia Olive. Chociaż krótka i z pozoru niezbyt sensacyjna, to wciągająca do ostatnich minut.

Świetna obsada i kolejna doskonała rola Frances McDormand (Oscar za „Trzy bilboardy..„). Wielki, dodatkowy plus za Richarda Jenkinsa i Billa Murraya.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 stycznia 2021 w kino 2020, seriale

 

Tagi: , , ,

Niech gadają

Ceniona pisarka Alice (Meryl Streep) ma odebrać prestiżową nagrodę literacką w Anglii. Alice panicznie boi się latać, wymusza więc na swoim wydawcy podróż lususowym transatlantykiem. Wydawca chce przekonać Alice do napisania kontynuacji jej literackiego hitu sprzed lat. W luksusowej podróży będą towarzyszyć pisarce jej dwie największe przyjaciółki z przeszłości, ukochany bratanek a także ukrywająca się przed nią agentka literacka.

„Let Them All Talk” jest przykładem dzieła, które „per se” musi być wielkie. Wszak Steven Soderbergh wielkim twórcą jest. Tak się jednak nie stało. Historia toksycznej przyjaźni trzech kobiet rozmywa się w wątkach pobocznych i w efekcie nieco przynudza.

Susan i Roberta snują się po luksusowych pokładach wycieczkowca zabijając czas grą w planszówki i mało znaczącymi rozmowami. Gdy nadarza się sposobność konfrontacji z Alice – cichną i wymawiają się uczestnictwem w odczycie lub wizytą w SPA.

Ukochany bratanek prowadzi swoją własną wojenkę, której celem jest powabna pani z wydawnictwa. W kadr włazi co i rusz poczytny autor, który – wierząc filmowym wyjaśnieniom – odnosi sukcesy wielokrotnie przebijające dokonania Alice.

Soderbergh  znany jest z osobliwej techniki wybrakowanego scenariusza i improwizacji na planie. Tym razem najwyraźniej pogubił się w tym co chciałby powiedzieć.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 grudnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Mapa i terytorium – Michel Houellebecq

Spodziewałem się, że spotkanie z panem będzie… hm… trudniejsze. Ma pan reputację człowieka w permanentnej depresji. Na przykład sądziłem, że pan dużo więcej pije.

Jed Martin z początku fotografuje martwe przedmioty, gustując w tych stworzonych ręką człowieka. Dzięki jednemu spojrzeniu staje się artystą cenionym i zamożnym – w artystyczny sposób fotografuje mapy Michelina.

Trochę po omacku opanował przesunięcie boczne, pochylanie przedniego i tylnego standardu oraz regułę Scheimpfluga, zanim rzucił się w to, co miało mu zająć niemal całe studia artystyczne: systematyczne fotografowanie wytworów człowieka.

I właśnie w tym momencie, rozkładając mapę o dwa kroki od zapakowanych w celofan kanapek, przeżył drugie w swoim życiu odkrycie estetyczne. Mapa była niezwykła; doznał takiego wstrząsu, że ogarnęły go dreszcze. Nigdy w życiu nie widział czegoś równie wspaniałego, równie pełnego emocji i znaczenia jak ta mapa Michelin departamentów Haute-Vienne i Creuse w skali 1:150 000. Esencja nowoczesności, naukowego i technicznego pojmowania świata, łączyła się w niej z esencją życia zwierzęcego. Rysunek był finezyjny i piękny, absolutnie klarowny, z ograniczonym kodem kolorystycznym.

Z czasem porzuca i to intratne zajęcie na rzecz klasycznego malarstwa. Tu także osiąga sukces a jego cykl „zwykłych zawodów” staje się cyklem bijącym rekordy aukcji. Wystawie prac Martina towarzyszy katalog napisany ręką znanego francuskiego pisarza Michela Houellebecq. Obrazy osiągają niebotyczne ceny, Martin staje się bogaczem.

„Mapa i terytorium” z pozoru tylko brzmi jak idylliczna bajka o genialnym malarzu. Houellebecq pozostał sobą i jego bohaterowie to wciąż zagubieni we współczesnym świecie, cierpiący w samotności  starzejący się mężczyźni.

Ojciec po raz ostatni ponownie przeżywał nadzieje tworzące historię jego życia i ich utratę. Ludzkie życie to zazwyczaj nic takiego, sprowadza się do ograniczonego ciągu wydarzeń; tym razem Jed znakomicie zrozumiał gorycz straconych lat, raka, stresu, a także samobójstwa matki.

Jed Martin żyje w samotności znikając ze społeczeństwa na lata, pochłonięty własną twórczością, gadający do popiskującego kaloryfera. Podobnie jest z ojcem Jeda, starym architektem przeżuwającym w samotności gorycz minionego życia. W powieści pojawia się i trzeci bohater – autor Michel Houellebecq we własnej osobie. Sportretowany ze sporą dozą auto złośliwości stanowi kolejne studium męskich frustracji. O dziwo żaden z bohaterów „Mapy i Terytorium” nie ma erotycznych przygód i przemyśleń jakimi pisarz Houellbecq przyzwyczaił czytelników.

„Mapa i Terytorium” podejrzewana o inspirację filozofią postmodernisty Jeana Baudrillarda jest w gruncie rzeczy najmniej skomplikowaną z powieści tego autora. Niemała tu zasługa niecodziennego w twórczości Houellebecq’a wątku kryminalnego, dzięki czemu powieść czyta się łatwo i szybko. Prawdziwym smakiem „Mapy i terytorium” pozostają po mistrzowsku nakreślone postacie i ich nie mający końca smutek współczesnego człowieka.

I ostatecznie mój grzejnik przeżył Houellebecqa, pomyślał Jed, zerkając na urządzenie, które przywitało go ponurym pomrukiem, niczym rozzłoszczone zwierzę.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 grudnia 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , ,

The Queen’s Gambit

Queen’s Gambit to po naszemu „gambit hetmański”. A to dlatego, że w polskich szachach nie ma żadnej królowej, tylko hetman :D.

Twórcom serialu trudno byłoby wizualizować wąsiastego hetmana w czapie z soboli i buławą w łapsku, stąd pomysł na historię o „Beth” Harmon, genialnej młodej szachistce z zadupnego Kentucky.

Historia Elisabeth Harmon zaczyna się w  latach pięćdziesiątych w Lexington.

Dziewięcioletnia Beth mieszka tu w sierocińcu i odkrywa swoją pasję do szachów. Fikcyjna kariera Beth kończy się meczem na szczycie w Moskwie.

Pojedynek z Marcinem Dorocińskim, nie wiedzieć czemu nazwanym w seialu Wańką Borgowem to prawdziwa wojna nerwów.

Czy Wańka odpowie kontrgambitem Albina, czy może obroną Czigorina? W wielu domach serial Netflixa wywoła karczemne awantury nad szachownicą XD

Technicznie „gambit królowej” wygląda tak: d4 d5 c4. Sugerowana na plakacie rozgrywka zawiera lokacje produktów 😀

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 listopada 2020 w seriale

 

Tagi: , , ,

Spisek przeciwko Ameryce – Philip Roth

Mądra powieść o tym jak drobne z pozoru zmiany mogą wpłynąć na losy świata.

Jest rok 1940. Rok w którym Franklin D. Roosevelt jako pierwszy prezydent w dziejach zostaje wybrany na trzecią kadencję. Pozornie neutralny wobec toczącej się wojny, wkrótce dołączy do Aliantów w walce z III Rzeszą.

Ale nie w powieści Philipa Rotha. Tu w 1940 roku naród wybiera byłego lotnika, bohatera mas, Charlesa A. Lindbergha. Zwolennik izolacjonizmu nawiązuje serdeczne stosunki z kanclerzem Adolfem Hitlerem, nie kryjąc swoich sympatii dla energicznego polityka zza Atlantyku.

Historia widziana oczami małego żydowskiego chłopca z Newark jawi się zgoła inaczej. Wybór Lindbergha to pierwsza rysa, od której świat zwykłej rodziny z przedmieść zawali się jak domek z kart.

Philip Roth, może już nie w takiej formie jak w latach siedemdziesiątych, wciąż pisze ważne książki. Ku przestrodze przysypiających obywateli. Wystarczy spojrzeć na współczesną Amerykę.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 listopada 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , ,

7 uczuć

Adaś Miałczyński na kozetce psychoanalityka – to akurat nie dziwi. Myślami wraca do dzieciństwa, które każdy sfrustrowany dorosły wspomina jako okres beztroski i szczęścia. Czy oby na pewno? Azaliż, gdyż?

Radość, złość, smutek, strach, samotność, wstyd i poczucie winy. Siedem uczuć analizowanych przez Adama z punktu widzenia Adasia.

Koterski jasno wskazuje co jest przyczyną licznych neuroz i nerwicy natręctw. W świecie, którego kamieniem milowym jest recytacja wszystkich dopływów Nilu opresja towarzyszy Adasiom od najmłodszych lat. Wszyscy nasiąkamy społecznymi „izmami”, jak miłością do zupy pomidorowej.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 listopada 2020 w kino 2018

 

Tagi: , , , , ,

Opowieść podręcznej – Margaret Atwood

Republika Gilead to świat z koszmaru, w którym reżim i ortodoksja są na porządku dziennym karząc nieposłusznych dekapitacją. W czasach minimalnego przyrostu naturalnego kobieta została sprowadzona do roli inkubatora, bez żadnych praw, edukacji i możliwości wyrwania się z tyranii.

Dlatego leżę spokojnie i wyobrażam sobie baldachim nad głową. Przypomniała mi się rada, której królowa Wiktoria udzieliła swojej córce: zamknij oczy i myśl o Anglii. Ale to nie Anglia. Żeby się tylko pospieszył. A może zwariowałam i to jest jakiś nowy rodzaj terapii.

Istnieją trzy kategorie kobiet, które dla identyfikacji prawo nakazuje ubierać w odmienne kolory. Kolor czerwony noszą „podręczne”, ubezwłasnowolnione i przeznaczone na matki młode kobiety. Pilnują ich wyróżnione zielenią „siostry”. Podlegające surowym nakazom i karom strażniczki ręczą głową za wychowanie podręcznych w ciszy i pokorze. Funkcje reprezentacyjne w społeczeństwie Gilead sprawują oficjalne żony. Wyróżnione niebieskimi szatami kobiety w milczeniu asystują mężczyznom w codzienności.

Dystopijna powieść Margaret Atwood o państwie Gilead w październiku 2020 złowrogo zawisła nad Warszawą. Lepiej nie pokazywać jej rządzącym – jeszcze pomyślą, że to podręcznik.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 2 listopada 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , ,