RSS

Archiwa tagu: Indianie

27 śmierci Toby’ego Obeda – Joanna Gierak-Onoszko

Nie da się nie wiedzieć, więc przez te wszystkie lata Kanadyjczycy wiedzieli. Nie wiedziała tylko Kanada.

Nowoczesna Kanada to liście klonu, niedźwiedzie, hokej, dzikie piękno naturalnych krajobrazów. To Ameryka pozbawiona amerykańskiej drapieżności a udrapowana w europejską wrażliwość. Ten kulturowy patchwork tkwi głęboko w światowej świadomości tworząc wyidealizowany obraz raju na Ziemi (no, może pominąwszy średnią temperatur i opadów śniegu).

W 2015 roku na idealnym obrazku pojawiły się pierwsze rysy.

Wkrótce po raporcie Komisji Prawdy i Pojednania na światło dzienne wyszły metody działania systemu przymusowych szkół dla „indiańskich” dzieci * .

Trudno opisać szok, jakim były docierające do opinii publicznej kolejne informacje o procederze, którego nie można nazwać inaczej niż masową eksterminacją rdzennych mieszkańców. Kolejne masowe groby przy katolickich internatach obnażyły ludobójstwo starannie skrywane przez 150 lat.

W drugiej połowie XIX wieku rząd kanadyjski stworzył system placówek „residential shool”, czyli przymusowych szkół z internatem. Umieszczano w nich dzieci autochtonów a sam proces odbierania potomstwa z domów rodzinnych miał więcej wspólnego z metodami totalitarnymi niż z systemem pomocy społecznej.

Szkoły te były prowadzone przez kościoły katolicki i protestancki. Małe dzieci prowadzone twardą ręką kościelnych sadystów, oderwane od rodzin i wrzucone w nieznający litości dryl często nie dożywały wieku dojrzałego.

Ci, których nie zabiły warunki szkolne i zdołali opuścić placówki, najczęściej kończyli w szponach społecznego wykluczenia, niedostosowani do życia.

Historia Toby’ego Obeda to symbol zmian i promyk nadziei dla wszystkich tych, którzy są ofiarami bezwzględnej metody niszczenia rdzennych mieszkańców przez białych ludzi skrywających się pod maską demokratycznych ojców narodu.

 * – Zanim przybyli tu Europejczycy (w tym portugalski władca ziemski, czyli lavrador), na tych ziemiach mieszkały rdzenne społeczności, takie jak Inuici oraz Innu. Jedni drugich przezywali „Eskimosami”: Eskimo to zjadacz surowego mięsa. Termin ten przejęli biali antropolodzy i archeolodzy, dla których Eskimosi to zbiorcza, pojemna nazwa ludzi Północy

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 9 grudnia 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , , , ,

Czas krwawego księżyca – David Grann

W XIX wieku agresywnie rozwijające się osadnictwo białych ludzi wypchnęło plemię Osage z ich natywnych terenów na wielkich równinach po zachodniej stronie Mississippi. Amerykańskie władze przeniosło Indian do Oklahomy.

Theodore Roosevelt nie omieszkał zapowiedzieć, co spotka Indianina, który odmówi przyjęcia działki: „Pozwolimy mu, jak tym białym, którzy nie pracują, zniknąć z oblicza ziemi, której zawadza”

W 1907 roku jako zadośćuczynienie za utracone żyzne ziemie doliny Mississippi każdy z członków plemienia Osage otrzymał 266 hektarów marnej jakości nieużytków w Oklahomie. Koczownicze plemię zostało skazane na wyginięcie na bezwartościowych rubieżach Ameryki.

Ale nieoczekiwanie rubieże te okazały się droższe od złota.

Początek XX wieku przyniósł rozwój przemysłowy, którego symbolem stała się ropa naftowa. Rozwój branży wydobywczej i rosnący popyt na paliwo oznaczał poszukiwania kolejnych lukratywnych działek. Ziemie Osagów okazały się jednym wielkim polem naftowym. Z dnia na dzień Indianie stali się bogaczami. I raz jeszcze stali się ofiarą chciwości białych ludzi.

Kolejne lata przyniosły rosnącą krzywą zgonów wśród indiańskich posiadaczy ziemskich. Kiedy sprawą zainteresowały się władze federalne, wielu rodowitych Indian już nie żyło a ich majątkami zarządzali anglosascy spadkobiercy.

Wybitny historyk Louis F. Burns zauważył: „Nie znam ani jednej rodziny Osagów, która nie straciłaby przynajmniej jednego krewnego z powodu udziałów w ziemi”

Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI” to historia naiwności Indian i chciwości białych. To także opowieść o początkach federalnej służby pod dowództwem młodego i chorobliwie ambitnego urzędnika – J. Edgara Hoovera.

O ile dochodzenie w sprawie morderstw w hrabstwie Osage zostało przez J. Edgara Hoovera wykorzystane, by zareklamować biuro, o tyle seria sensacyjnych przestępstw z lat trzydziestych XX wieku podsyciła publiczne lęki i umożliwiła mu przekształcenie organizacji w potężne siły porządku, jakie znamy do dzisiaj.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 listopada 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , ,

Syn – Philipp Meyer

Epicka saga rodziny McCullough od czasów podboju Dzikiego Zachodu po naftowy boom w połowie XX wieku i czasy współczesne. Pochód przez czas i przestrzeń rozpoczyna się od młodego Eli – chłopca porwanego przez Comanczów. To jednak nie papierowy western, ale soczysta opowieść o trzech pokoleniach rodu nierozerwalnie związanych z Teksasem.

Trójka narratorów i trzy pokolenia – Eli, Pete i Jeanne – dzieli czas i poglądy, łączy jeden wspólny mianownik: ziemia, z której pochodzą. Opowieści bohaterów spina urastający do rangi legendy protoplasta rodu Pułkownik.

Trzy pokolenia i trzy różne rzeczywistości. Życie Eliego naznacza pełen okrucieństwa naturalizm czasów walk z Indianami. W czasach wrażliwego i pokojowo nastawionego Pete’a prym wiedzie brutalna rozprawa z Meksykanami. Jeanne – pierwsza kobieta na czele teksańskiego rodu – skupia się na podboju ekonomicznym, momentami równie brutalnym jak eksterminacja Indian czy Latynosów.

Phillip Meyer stworzył fascynującą powieść. Momentami okrutną i twardą, wywlekającą na światło dzienne patriarchat i rasizm, jaki przez wieki napędzał mieszkańców „Lone Star”. „Syn” koncentruje się na losach ludzi, ale głównym bohaterem pozostaje zawsze ta sama i niezmienna, spieczona słońcem ziemia. Teksas.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 października 2019 w literatura 2018

 

Tagi: , , , ,

Hostiles

Rok 1892. Kończy się era wojen z Indianami równin Północnego Zachodu. Ostatni „dzicy” wciąż stanowią zagrożenie dla samotnych traperów, ale większość pozostałych przy życiu autochtonów jest pod kontrolą armii.sierż

Kapitan Joseph J. Blocker (Christian Bale) dostaje rozkaz odprowadzania grupki Indian do odległego rezerwatu. Weteran wojenny z ociąganiem i niechęcią podejmuje się ostatniego zadania. Wśród żołnierzy Blockera jest wielu, którzy sprawę załatwiliby prościej – zabijając na miejscu znienawidzonego starego wodza Czejenów i jego rodzinę.

Bezdroża Ameryki nadal pozostają krainą bezprawia. W trakcie podróży oddział Blockera trafia na ślady indiańskiej napaści na osadników. Jedyną ocalałą jest Rosalie Quaid (Rosamund Pike). Kobieta na skraju pomieszania zmysłów dołącza do konwoju. Napadnięci przez wrogi odział Indian członkowie ekspedycji są zmuszeni do współpracy żeby przeżyć.

Surowy i monumentalny „Hostiles” wpisuje się w ducha współczesnego kina amerykańskiego, z jego rewizjonistycznym nastawieniem do historii „Dzikiego Zachodu”. Opowieść o sprawiedliwym żołnierzu walczącym z hordami wrogów jest kolejną filmową próbą odkupienia amerykańskiego sumienia. Nie mniej spiżowa niż główny bohater jest postać „Żółtego Jastrzębia”. Podziwiając godność wielkiego wodza Czejenów trudno nie uśmiechnąć się z myślą o przeczytanych w dzieciństwie powieściach Karola Maya.

Kapitan J.J. Blocker jest weteranem spod Wounded Knee, o czym informuje oskarżony o zbrodnię na indiańskiej rodzinie sierżant Wills (Ben Foster). Już samo zestawienie sądzonego za zbrodnię sierżanta US Army i ciętego ze spiżu kapitana pachnie sztucznością. Biorąc pod uwagę fakt, że masakra Siuksów pod Wounded Knee miała miejsce zaledwie dwa lata przed akcją filmu, duchowa przemiana Blockera zdaje się zjawiskiem fantastycznym. Podobnie jak ciężar bytu, na jaki w trakcie epickiej podróży reżyser skazuje biedną Rosalie.

Piękny i stonowany w warstwie estetycznej, „Hostiles” jest „tylko” nakręconym na czasie i z realistycznym zacięciem westernem. Z niejaką ambiwalencją można patrzeć na samą historię najeżoną absurdami o znikomej logice, ale wciąż podbijającą puls opowieści. A jednak ogląda się go z zapartym tchem trzymając kciuki za powodzenie wyprawy. Podobnie jak podczas lektury przygód Tecumseha.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 listopada 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , ,