RSS

Archiwa tagu: mafia

Sycylijczyk – Mario Puzo

Koniec 1950 roku. Michael Corleone ukrywa się na Sycylii przed amerykańskim systemem sprawiedliwości. Dla przyszłej głowy rodziny Corleone pobyt w kraju przodków jest szkołą życia. To na wyspie nauczy się, że nie można ufać nikomu a ciążącego nad Sycylijczykami fatum nie odwróci największy mocarz. Nawet jeśli będzie to  najodważniejszy z odważnych.

Michael zaplątuje się w układach, których korzenie sięgają lat czterdziestych. Historia, której finał wydarzy się wkrótce zaczyna się bowiem dwadzieścia lat wcześniej, od zastrzelenia lokalnego policjanta.

„Sycylijczyk” to przetworzona literacko historia prawdziwej legendy Sycylii.

Salvatore Guiliano (w książce pod celowo zmienionym nazwiskiem „Giuliano”) urodził się w 1922 roku w Montelepre. Niski stan urodzenia i bieda nie pozostawiły wyboru chłopakowi. Stał się przemytnikiem a w krótce także zabójcą, zbiegiem i legendarnym zbójem.

Historyczny Giuliano szybko stał się legendą miejscowych chłopów. Nie tylko rabował bogaczy i wspierał biednych, ale postawił się niezaprzeczalnym władcom Sycylii – mafii.

Mario Puzo chytrze wykorzystał historię sycylijskiego rozbójnika do własnych celów wiążąc epizod życiorysu Michaela Corleone w osobną historię. Daleko od Ojca Chrzestnego, ale znośnie.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 listopada 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , , ,

Capone

Pierwsze informacje o „Capone” były intrygujące. Tom Hardy w roli tytułowej i barwna historia głównego bohatera to przecież gwarantowana recepta na sukces.

„Capone” opowiada o upadku wielkiego bandziora. Srodze zawiedzie się jednak ten, kto liczył na gangsterskie kino w stylu retro noir. Bo „Capone” to pseudo psychologiczny traktat o gnijącym ciele i tępiejącym umyśle mafijnego mogula.

Za swoją przestępczą działalność Al Capone zapłacił zdrowiem i majątkiem. Wakacje w Alcatraz to wyjątkowo wysoka cena za  oszukiwanie fiskusa. Odosobniony w więzieniu o zaostrzonym rygorze bonzo nie zdołał też utrzymać wpływów.  W 1939 roku cień dawnego „Fonzo” został zwolniony z aresztu z powodów zdrowotnych i psychicznych.

Jest rok 1947. „Fonzo” przebywa w swojej posiadłości na Florydzie otoczony rodziną. Otacza go kordon FBI wciąż próbującym wydobyć informacje o legendarnym ukrytym majątku. Jedyni i drudzy narażeni są na dziwne zachowanie byłego więźnia. Nikt nie wie czy problemy psychiczne Alphonse’a Capone to prawdziwa choroba czy chytry sposób na wykiwanie organów ścigania.

Brzmi ciekawie, prawda? Niestety tylko w teorii, bo reżyserowi udało się brylantowo zepsuć dobrą historię.

„Capone” to pretensjonalny gniot w pół drogi między dramatem psychologicznym i biografią zbrodniarza. Nieszczęśliwy Josh Trank miota się pomiędzy karykaturalnymi zbliżeniami na przekrwione oczy Toma Hardy’ego a pretensjonalnymi projekcjami umysłu syfilityka Capone. Całości dopełnia reżyserska dosłowność w postaci (literalnie) gównianych scen 🙂

Josh Trank dostał w przeszłości nagrodę Złotej Maliny. W „Capone” udowodnił że publiczność słusznie doceniła jego beztalencie.

Szkoda talentu Toma Hardy’ego. Szkoda czasu.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

Gomorra – Roberto Saviano

W Secondigliano nastolatki, a nawet dzieci doskonale wiedzą, jak się umiera i jaki rodzaj śmierci jest najlepszy. Miałem już odejść z miejsca zabójstwa Carmeli Attrice, kiedy usłyszałem komentarze dwóch chłopców stojących obok mnie. Wypowiadali je bardzo poważnym tonem:

– Ja chciałbym umrzeć tak, jak ta pani. Dostać w głowę, bach, bach… i koniec. · Ale nie w twarz. Strzelili jej w twarz, to już chyba najgorzej! ·

– Nieprawda. To tylko chwila i już cię nie ma. Obojętnie: z przodu czy z tyłu, najlepiej w głowę!

„Wszyscy, których znałem, albo już nie żyją, albo siedzą w więzieniu. Ja chcę zostać bossem. Chcę mieć supermarkety, sklepy, fabryki, chcę mieć kobiety. Chcę mieć trzy samochody, chcę też, żeby wszyscy czuli respekt, kiedy wchodzę do sklepu, chcę mieć magazyny na całym świecie. A potem chcę umrzeć. Ale umrzeć jak prawdziwy mężczyzna, taki, który naprawdę rządzi. Chcę, żeby mnie zastrzelili”.

Gomorrę można czytać wiele razy. Świat się zmienia, zmieniają się metody, ale nie zmienia się ludzka chciwość. Bieda włoskiego południa zmotywowana reklamowanymi wszędy najnowszymi gadżetami popycha kolejne pokolenie na drogę bez powrotu. Nowe kadry wykuwają się w cieniu starych, garściami czerpiąc z bogatego doświadczenia kamorrystów.

Ja wiem, jaka jest prawdziwa konstytucja moich czasów, skąd się bierze finansowy sukces przedsiębiorców. Ja wiem, ile jest ludzkiej krwi w każdej ścianie nośnej. Ja wiem i mam dowody. I nikogo nie poślę do więzienia – Roberto Saviano

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 kwietnia 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , ,

Pętla

Tym razem miało być inaczej. Miało być na serio i poważnie. Miało obnażać nieprawość i walić obuchem w pysk niesprawiedliwości.

Reżyser opowiadał o nowych, sensacyjnych dowodach i wyznaniach świadków, które wstrząsną polskimi elitami. Wyszło jak zwykle. Bo temu panu za każdym razem wychodzi mniej więcej to samo: grubo ciosany film sensacyjny.

„Afera podkarpacka” wstrząsnęła opinią publiczną po tajemniczym samobójstwie boksera-sutenera Dawida Kosteckiego. Na jaw wyszły brudy w rzeszowskiej policji, śliskie powiązania ukraińskich braci Aleksa i Żeni z CBŚ-em i szantaże polityków, na których grupa miała podobno filmy nagrywane w swoim „Imperium”. Podejrzenia o robotę obcego wywiadu i kluczowych polityków trzymanych na smyczy szantażem nie ucichły do dzisiaj. Słowem: doskonały materiał na film.

Biorąc na warsztat obyczajową aferę podkarpackich elit Patryk Vega zmarnował okazję na coś więcej, niż sensacyjną opowiastkę o cwaniaku na urzędzie. Odarta ze skomplikowanej układanki wpływów historia spłyciła się do ciągu slapstickowych scen i ledwie maskowanego zachwytu nad złymi chłopcami. Bo to oni przecież są dla Vegi w gruncie rzeczy bohaterem pozytywnym. Reszta postaci pojawiających się w filmie to tylko gromada bezmyślnych błazenków, których można bezczelnie orżnąć, ewentualnie strasząc użyciem siły. O tradycyjnym lżeniu służb mundurowych nie wspominając.

„Pętla” nie odbiega poziomem od wcześniejszych dzieł mistrza i z pewnością zadowoli widownię karmioną od lat opowiastkami z bajarza pana Patryka. „Polityka”, „Bad Boy” czy „Botoks” opowiadały z grubsza tą samą historię: świat jest zły, żądzą nim źli ludzie wzajemnie trzymający się za gardła. Na plus „Pętli” można zapisać względnie logiczną – choć niepozbawioną niezamierzonych wpadek fabułę plus Królikowskiego i Warnke, którzy wyraźnie rozgościli się na pozycjach gwiazd u Patryka Vegi.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 kwietnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , , ,

Sześć tysięcy gotówką – James Ellroy

Listopad 1963 roku. Tuż po zamachu na JFK, w Dallas spotyka się trzech facetów. Wayne Tedrow Jr młody policjant z Las Vegas, były agent FBI i prawnik mafii Ward J. Littell oraz Pete Bondurand, dawniej współpracownik Howarda Hudgesa, facet od ciemnych interesów i mokrej roboty.

Panowie muszą posprzątać po zabójstwie prezydenta i sprawnie skierować śledztwo w Dallas na bezpieczne tory. W więzieniu przebywa Lee Harvey Oswald. Ward J. Littell rozmawia z dyrektorem FBI J. Edgarem Hooverem: Oswald to samotny zamachowiec. Interesy mafii są zbieżne z intencjami Hoovera – nikt nie chce rozdmuchanego śledztwa w Dallas. Wysłannicy „chłopców” z Chicago zmuszają Jacka Ruby’ego do wykonania wyroku na domniemanym zabójcy JFK.

Dla Littella i Bonduranda taka robota to nie pierwszyzna. Wayne Tedrow Jr otrzymując tytułowe „sześć tysięcy gotówką” szybko pozbędzie się ideałów i złudzeń prawego policjanta. Polowanie na czarnoskórego alfonsa Wendella Durfee stanie się jego pierwszym błędem i obsesją na wiele lat.

Dla Littella, Bonduranda i Wayne Tedrow’a to ledwie początek. Na scenie pozostaje prokurator generalny Bobby Kennedy. Hoover nie może znieść rosnącej popularności Martina Lutera Kinga. „Martin Luter King – Kong” zostaje mianowany „Czerwonym Królikiem” a jego problem musi być rozwiązany. Chłopcy z Chicago nadal z nadzieją patrzą na Kubę i marzą o obaleniu Brodacza Castro. Ale na horyzoncie pojawia się nowy cel – wciągnięcie zwariowanego milionera Howarda Hudgesa w wykup Las Vegas. A następnie oskubanie go do zera.

„The Cold Six Thousand” – drugi tom „Underworld USA” kontynuuje wątki „Amerykańskiego spisku”. Ellroy po mistrzowsku wplata kolejne historyczne fakty w fikcyjną opowieść o powiązaniu polityki z mafią. „Sześć tysięcy gotówką” literacko jest krokiem naprzód – charakterystyczny styl Ellroya sięga zenitu samą formą wprowadzając namacalną nerwowość do powieści. Ciężka, „rwana” forma, mnogość wątków i bohaterów, dialogi pełne niedopowiedzeń i krzyżujących się spisków – wszystko to powoduje, że lekturę pokonuje się z mozołem ale i ogromną przyjemnością.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 stycznia 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , , , , ,

Jak zostałem gangsterem

Jest coś fascynującego w gangsterach niezależnie od ich pochodzenia. Na ekranie nie brakuje im magnetyzmu i charyzmy. Bywają brutalni ale i oddani przyjaciołom. Zaborczy i pazerni na kasę, ale pełni fantazji w jej wydawaniu.

Reżyserom kina gangsterskiego nie trudno wpaść w klasyczną pułapkę, w której czarny charakter staje się ulubieńcem publiczności. Cała sztuka w tym, czy film legitymizuje to, czego w codziennym życiu zaakceptować nie sposób.

Nieznany z imienia bohater filmu to zlepek legendarnych polskich „gangusów”. Zaczyna karierę od podpatrywania królów życia lat 70-tych, cinkciarzy. Zawierucha ustrojowa lat dziewięćdziesiątych, sławetny czas warszawskich mafii to moment, w którym los wynagradza. Szybcy i wściekli trafiają na mafiny top lub lądują w dole z wapnem. Co komu pisane.

„Jak zostałem Gangsterem” zdecydowanie przewyższa kino spod znaku Vegi. Wszystko za sprawą oszczędnie prowadzonej historii, bez niepotrzebnej błazenady, ale i pełnej scen twardego kina gatunkowego. Podsypane szczyptą sentymentalnych kadrów z Polski lat 70-80-90 z pewnością spodoba się większości widzów.

Sukces flmu przede wszystkim to zasługa tandemu głównych bohaterów: grającego „bezimienną” rolę Marcina Kowalczyka i doskonałego w tej roli Tomasza Włosoka jako „Waldena”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 listopada 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , , ,

Czerwony Pająk – Katarzyna Bonda

Pomyślała z żalem, że to jedyny prawdziwy element jej życiorysu. Alkoholizm. Cała reszta jest zmyślona. Właściwie wszystko jest fikcją. Jej emocje, rodzina, praca, doświadczenie, zachowania, wygląd. Wszystkiego uczyła się na nowo. Tak wiele razy zrzucała skórę, uciekała, tyle postaci odgrywała, że już nie pamiętała, kim jest naprawdę. Czy była kiedykolwiek kimś realnym? Wszystko jej się mieszało.

Nurek hobbysta  w starej torpedowni znajduje ciało kobiety w czerwonej sukni. Komendant Duchnowski rozpoznaje ciało bez problemu. Tak zaczyna się ostatni tom z cyklu „Cztery Żywioły Saszy Zaluskiej”.

Sasza Załuska bezskutecznie poszukuje córki. Ci którzy porwali Karolinę nie byli amatorami a zdarzenie było starannie zaplanowanym punktem z szeroko zakrojonego planu. Załuska odnawia stare znajomości i szuka kolejnych sprzymierzeńców, którzy pomogą jej w odzyskaniu dziecka. Gwarancją życia Karoliny jest tajny raport „Jesiotra”, który Załuska ma zdobyć i dostarczyć dawnym mocodawcom.

W zamykającym cykl „Czerwonym Pająku” schodzą się nici pajęczyny misternie tkanej wokół bohaterki ale i tworzoną przez nią samą. Zadawnione sprawy z Wybrzeża, mroczne interesy z czasów transformacji PRL, zabójstwo generała i kształtujący się układ starych „towarzyszy” z nowymi grupami przestępczymi. Wszystko to ma swoje odbicie w życiorysie policyjnej profilerki. Załuska okazuje się osobą o wielu twarzach. Młoda profilerka z angielskim dyplomem to tylko jedna z przykrywek.

W ostatnim tomie Bonda wywraca do góry nogami wszystko to co czytelnik misternie wyczytał dotychczas. Rozsypane trzy tomy puzzli trzeba złożyć na nowo, co i raz grzebiąc w zdarzeniach z „Pochłaniacza”, „Okularnika” i „Lampionów”. Puste przestrzenie wypełni niesłychana historia „Czerwonego Pająka”.

Kryminalna opowieść ewoluuje do spiskowej teorii z czasów zmierzchu PRL-u i ta misterna intryga Katarzyny Bondy może zmęczyć niejednego plażowego „pochłaniacza” kryminałów.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 listopada 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , , ,

Zdrajca (Il Traditore)

Fabularyzowana biografia mafijnego zdrajcy Tommaso Buscetty, którego współpraca z wymiarem sprawiedliwości i zeznania w największym w historii procesem Cosa Nostry we Włoszech doprowadziły do rozbicia struktur i skazania ponad trzystu bossów.

Marco Bellocchio przedstawia przemianę brutalnego mafioso bez popadania w romantyczne wzorce rodem z filmów Coppoli. Chłodnym okiem obserwuje bezwzględność i spryt sycylijskiego „biznesmena”, jego walące się królestwo, wreszcie decyzję o współpracy i konsekwencje z tego wynikające.

„Wszystko się zmieniło, został tylko szał, wojna i krew. I pieniądze, wszystko dla pieniędzy”.

Idąc za wyznaniem Buscetty i jego gniewem na nowy mafijny porządek, reżyser podąża dwoma tropami. Z jednej strony wnikliwie dokumentowany „maxi” proces , z drugiej ponury ciąg zdarzeń pokazujących co mogło skłonić bezwzględnego gangstera do obróceniu się przeciw organizacji. Choć fabuła „Zdrajcy” nie tuszuje zbrodni,  doskonała rola Pierfrancesco Favino sprawia, że do Signor Buscetty można poczuć odrobinę sympatii.

Włoski „Il Traditore” warto uzupełnić o dokumentalny film Netflixa „Our Godfather

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 października 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , ,

Our Godfather

Urodzony w Palermo w 1928 roku Tomasso Buscetta jako osiemnastolatek został zaprzysiężonym członkiem mafijnej rodziny Porta Nuova. Jak sam przyznał, w tajnym rytuale sycylijskim, paląc święty obrazek pomazany krwią przysięgał:

Jeślibym złamał tę przysięgę, niech moje ciało spłonie jak ten święty obraz

Buscetta przez lata piął się po szczeblach mafijnej kariery, współpracując z rodziną Gambino w Ameryce i maczając palce w światowych interesach mafijnych syndykatów. Uciekając przed wyrokiem we Włoszech osiadł na długo w Brazylii, nadal działając w narkotykowym biznesie. Krwawa wojna klanów na Sycylii pozbawiła go wielu bliskich, w tym dwóch synów bestialsko torturowanych i zamordowanych przez klan Salvatore Riiny.

Kiedy po raz kolejny wpadł w ręce organów ścigania w 1983 roku, obawiając się deportacji z Brazylii do Włoch, gangster próbował otruć się strychniną. Odratowany i odesłany do Italii zdecydował się na współpracę, tym samym przełamując zmowę Omerty i zostając pierwszym „skruszonym” pośród topowych członków mafii.

Życiorys Tomasso Buscetty to materiał na serial. Po niedawnej premierze fabularnego włoskiego „Il Traditore„, dokumentalny „Our Godfather” przedstawia życie skruszonego mafiozy z mniejszą dozą sensacji, za to skupiając się na jego życiu rodzinnym i relacjach z najbliższymi. Uderzające pozostaje zestawienie domowych nagrań, śpiewającego „Historya de un amor” dziadka Tomasso i jego morderczej działalności. Jak wielu sycylijskich morderców był wielkim entuzjastą życia rodzinnego.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 października 2020 w dokument, kino 2020

 

Tagi: , , ,

L’Immortale

Dramatyczne sceny finałowe trzeciego sezonu serialu „Gomorra” zasmuciły wielu fanów. Ciro D’Marzio w serialu był niewątpliwie postacią tragiczną i jego los doskonale wpisał się w ponurą opowieść o świecie, w którym nie ma świętości.

Pełnometrażowy film Marco D’Amore bez mrugnięcia okiem czerpie z „nieśmiertelności” bohatera, w iście amerykańskim stylu przywracając do życia ulubieńca publiczności.

Rybacy wyławiają z odmętów zatoki neapolitańskiej ciężko rannego Ciro. Zabójcze combo postrzału w klatę i utopienia nie zdołało wyssać z niego życia.

Ukrywany przez dawnych przyjaciół D’Marzio trafia do Rygi. Na miejscu szybko wpada w środek wojny pomiędzy ruską mafią a lokalesami. Wciągnięty w rozgrywki ludzi Północy Ciro metodycznie porządkuje okolicę. Niespodziewane spotkanie z dawnym mentorem przypomina bohaterowi o czasach, gdy uczył się fachu na ulicach Napoli.

Entuzjaście „Gomorry” wypada się tylko cieszyć z filmów takich jak ten. Klimat, muzyka, intryga – w „Nieśmiertelnym” wszystko jest doskonale kompatybilne z serialem.

Szyty grubymi nićmi powrót uśmierconego wcześniej Ciro można jakoś wytłumaczyć a dziecięca edukacja i traumatyczny życiorys zgrabnie prezentują nieznane dotąd szczegóły z życia głównego bohatera „Gomorry”.

„L’Immortale” ma wiele słabych stron. Ruscy mafiozi mówiący płynnie po włosku, spiżowe miny Ciro upodabniające go do pomników Mussoliniego, wreszcie ckliwe zakończenie godne gorącego love story. A jednak to wciąż klimatyczny świat zbirów z rodziny Savastano.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 października 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,