RSS

Archiwa tagu: Meksyk

Spowiedź mordercy – Charles Bowden

„Sicario” to konkretna fucha. W kartelu są ludzie od zakupu towaru, ludzie od transportu, ochroniarze szefów i łącznicy. Są też tacy, którzy stanowią bezwzględną pięść organizacji. Cyngle nie pytają o sens i powody wykonywanych zadań. Ich rola jest prosta – znajdź i zabij. Jeśli takie jest polecenie szefa, najpierw zdobądź informacje albo okup. Egzekucja ofiary jest standardowym zakończeniem misji.

Bohater książki, anonimowy „El Sicario” trafił do  elity fachowców. Wyszkolony za pieniądze kartelu Juarez w elitarnych jednostkach policji meksykańskiej dostał się i pod skrzydła kolegów z FBI, przekazujących bezcenną wiedzę o zwalczaniu przestępczości zorganizowanej. Jak na ironię korpus kadetów to wylęgarnia doborowych żołnierzy grup przestępczych.

„El Sicario” wyjawia wiele praktyk swojego fachu. Porwania, tortury, szybkie lub powolne śmierci osób wyznaczonych krótkim wskazaniem przez jakiegoś „el Jefe”, nad którym zawsze jest jakiś kolejny szef. Bohater mocno akcentuje powiązania pomiędzy światem polityki, służbami mundurowymi a kartelami. Całość nabiera ponurej opowieści o państwie upadłym, w którym krwią ofiar upaprani są wszyscy – od prostego policjanta  po prezydenta, wybranego głosami polityków wychowanych przez kartele.

„Spowiedź mordercy” mogło być lekturą ciekawą w momencie publikacji. W latach 2007 – 2008 Meksyk zalała fala przemocy a lokalni Narcos stali się bezkarni w dysfunkcyjnym państwie na granicy upadku.

Kilkanaście lat później, po rewelacyjnych serialach, tonach opowieści o spadkobiercach Medellin i karierze El Chapo wywiad Charlesa Bowdena wydaje się naiwny i rozwodniony. Choć w zeznaniach socjopatycznego mordercy można odnaleźć kilka ciekawych wątków, całość robi wrażenie literatury pisanej na kilogramy. Czyli tej z koszyka „tania książka” w Biedronce.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 kwietnia 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , ,

Zero Zero Zero

‚Zero Zero Zero” to klasa najczystszego, najbielszego proszku. W zwyczajnym świecie zarezerwowana dla najlepszej mąki. Dla ulicznego dealera produkt marzeń, zarezerwowany do cudownego rozmnożenia na miliony gramowych działek.

Rubieże włoskiego „buta”, Kalabria. Wiekowy ale wciąż posiadający potężne wpływy Don Minu walczy o przywództwo w klanie. Don Minu zamawia wielką dostawę kokainy.

W Meksyku gang braci Leyra przyjmuje zlecenie warte 62 miniony euro.

Pomiędzy kalabryjską ‚Ndrangheta a meksykańskim kartelem pośredniczy amerykańska rodzina Lynwood. Transoceaniczny armator ma wszystko czego potrzeba do połączenia biznesów po dwóch stronach oceanu.

Droga kokainy od producenta do nabywcy pozornie wydaje się łatwa jak łączenie kropek: Meksyk – Europa. W narkotykowym biznesie nic nie jest jednak proste a najpewniejsze rozwiązania trafiają na nieoczekiwane problemy. Prosta łącząca dwa punkty na mapie plącze się w nieskończoność. Tam gdzie pojawia się kokaina, szybko znajdują się kolejni amatorzy łatwego zarobku.

Kokaina napędza światową gospodarkę – twierdzi jeden z bohaterów. To diaboliczne twierdzenie ma w sobie sporo racji. Jest to jednak nie tyle napędzanie gospodarki, co karmienie toczącej świat zarazy, dające okazje do zarobków afrykańskim ekstremistom, arabskim terrorystom i skorumpowanym policjantom.

Żadna ze stron transakcji nie wyjdzie z biznesu bez szwanku. Miliony euro wyzwalają najgorsze instynkty we wszystkich, którzy dotknęli przeklętego biznesu. Problemom Don Minu z ambitnym wnukiem w Kalabrii wtórują brutalne walki o władzę w meksykańskim Monterey. Lynwoodowie z Nowego Orleanu zapłacą krwią za ładunek warty milionów dolarów.

Ośmioodcinkowy serial na podstawie opowiadania Roberto Saviano jest dziełem Sterfano Sollima. Nie mogło trafić na większego eksperta. Sollima to autor świetnej „Suburry” i „Sicario 2” co doskonale czuć w pierwszych taktach „Zero Zero Zero”.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 marca 2020 w seriale

 

Tagi: , , , , ,

Rambo Last Blood

John Rambo zdemolował XX wiek. Zaczął od lokalsów w ksenofobicznej Ameryce, później poprzestawiał Wietnam i Afganistan. W XXI wiek wkroczył z opóźnieniem. Ale wkroczył. W 2008 roku zrobił birmańskim ekstremistom przysłowiową „Jesień Średniowiecza”. Zdawałoby się, że Rambo wykończył już wszystkich, poza politykami w Polsce i bankierami na świecie, rzecz jasna.

Jest 2019 rok. John Rambo hoduje konie, wywozi gnój z pola w swoim ranczerskim Fordzie. W przerwach wychowuje przybraną córkę i na wszelki wypadek ryje w ziemi korytarze pełne pułapek, bomb i ukrytej broni masowego rażenia. Nieco nierozważna Gabrielle pakuje się w tarapaty w meksykańskiej dyskotece. Wkurzony wujcio Johnny wyrusza z odsieczą. Raz jeszcze przedłuży Jesień Średniowiecza. Z dedykacją dla meksykańskiego gangu braci Martinez.

Od dłuższego czasu Sylvester Stallone straszy świat odejściem, produkując kolejne ostatnie części z cyklu. Nie wychodzi mu podobnie jak Stevenowi Tylerowi z Aerosmith i grupie Kiss (wszyscy od lat w ostatniej trasie). „Last Blood” to taki właśnie ostatni film z cyklu.

Tytuł sugeruje domknięcie serii tak zwaną „klamrą”. Klamrą jest ostatnia krew przelana podobnie jak ta pierwsza po tym, gdy wujcia Rambo ktoś porządnie zdenerwuje. Stallone nie sili się na modny egzystencjalizm czy przemyślenia o naturze ludzkości – tych wrzucił trochę do serii Rocky, udowadniając że jak chce to jest mężczyzną wrażliwym na piękno i przemijanie.

Rambo jest ponad to. Jucha leje się galonami, truchła wrogów padają dziesiątkami rażone bronią białą, legendarnym łukiem i bazooką. Sylwestrowi zachciało się też praktyk rodem z azteckich obrzędów, dzięki czemu „Last Blood” zamyka z przytupem.

Ale z tym zamykaniem zaczekajmy. Rambo ma jeszcze trochę do zrobienia na tym świecie. Ma tylko 73 lata i wciąż mógłby zrobić niezłą zadymę w polskim ZUS-ie.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17 lutego 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Narcos Meksyk – season 01

Początki narkotykowego raka w Meksyku.

Po interwencji armii w Sinaloa młody ambitny farmer uruchamia mega uprawę na rubieżach Guadalajara. Felix zatrudnia geniusza upraw Rafę. Na trop plantacji trafia młody agent DEA, Kiki. Bezkarność meksykańskiego kartelu zapewnia lokalna policja i politycy.

Narcos: Mexico wykorzystuje popularność oryginalnego serialu, wracając do czasów, gdy brudny biznes w Meksyku ledwie raczkował. Strefy wpływów podzielone pomiędzy lokalnych watażków. To z nich wyrosną grube ryby, które ręcznie obsiewane poletka konopi zmienią w pracujący pełną parą taśmociąg dragów do Ameryki.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11 kwietnia 2019 w seriale

 

Tagi: ,

Roma

Alfonso Curaon ma w swoim dorobku filmowym kilka nominacji i dwie statuetki Oscara. Te ostatnie za „Grawitację„, spektakularne kino S-F. Kiedy ktoś taki bierze się za pierwszy od lat film o własnej ojczyźnie, w dodatku kręci go w artystycznej manierze europejskiego kina w czerni i bieli – działa na świat filmu jak jasna lampa na ćmy.

„Roma” to intymna opowieść o meksykańskiej rodzinie. Dom pełen jest rozkrzyczanych dzieci, doglądanych z dużą cierpliwością przez babkę i znerwicowaną matkę. Portret dopełnia hałaśliwy pies z ADHD, symptomatycznie paskudzący podwórko i dwie pełne stoickiego spokoju siostry w roli służących.

W tym krajobrazie brakuje mężczyzny. Kiedy się pojawia, jego przybycie celebrowane jest niczym przyjazd Papamobile. Scena parkowania ogromnej limuzyny w klaustrofobicznej bramie dobitnie podkreśla powrót pana domu.

Patriarchat to pierwszy z sygnałów jaki Curaon wysyła w kierunku widza. Kolejny to podział klasowy przebiegający równo z karnacją meksykańskich obywateli. Ci o europejskich rysach stanowią elitę. Przodkowie rdzennych mieszkańców Ameryki zajmują niższe szczeble, redukując się do roli ulicznych sprzedawców czy sprzątaczek. W tle opowieści o Cleo i rodzinie, której służy, kamera przemyka subtelnie po meksykańskim społeczeństwie i jego społeczno politycznych zmianach.

Podstawą obserwacji reżysera pozostają jednak dwie kobiety, coraz bardziej sobie bliskie mimo różnic pochodzenia i statusu społecznego.

Film Alfonso Curaona nakręcony na czarno-białej taśmie ma w sobie urzekającą naturalność. Historia dwóch kobiet niesie uniwersalne przesłanie, którego miejscem mogłoby być dowolne miasto na Ziemi. Krytycy uwielbiają takie dzieła. 22 stycznia 2019 poznamy oscarowe nominacje. Na krótkiej liście filmów nieanglojęzycznych „Roma” spotka się z „Zimną Wojną”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 grudnia 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , ,

El Chapo – season 03

Imperium Guzmana rośnie a jego działania nabierają rozmachu. Perfekcyjne miejsce dla wielkiego laboratorium do produkcji kokainy winduje El Chapo w górę listy najbogatszych ludzi świata. Zaślepiony sławą Guzman zdaje się nie dostrzegać zagrożenia, jakim staje się rozdrażniona skalą narkobiznesu amerykańska FBI.

Trzeci sezon „El Chapo” wieńczy dzieło. Chyba, że Joaquin Guzman raz jeszcze zdoła uciec z więzienia. Tym razem w Ameryce. Proces bohatera serialu rozpocznie się 5 listopada 2018 w Nowym Jorku.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24 sierpnia 2018 w seriale

 

Tagi: , , ,

Krwawy Południk – Cormac McCarthy

Nieznany z imienia dorastający chłopak ucieka z ojcowskiego domu Tennessee. „The Kid” dołącza do bandy eks żołnierzy pod wodzą kapitana White. Oddział obszarpańców kieruje się w stronę Meksyku z misją podżegania do wojny z Teksasem.

Po krwawej jatce urządzonej przez wojowników plemienia Komanczów, the Kid odnajduje się w jeszcze bardziej ponurej bandzie pod wodzą hipnotyzującego Sędziego Holdena. Banda Johna Glantona i sędziego Holdena rusza w pościg za Indianami. Mają proste zlecenie – wymordować jak najwięcej Indian i przywieźć ich skalpy.

Cztery są rzeczy, co mogą zniszczyć świat, powiedział. Kobiety, whiskey, pieniądze i czarnuchy.

Najsłynniejsza z powieści Cormaca McCarthy od początku wzbudziła uznanie krytyków, jednocześnie będąc krytykowaną za epatowanie wyjątkowym okrucieństwem. Z czasem zyskała status wyjątkowego dzieła, uznanego za jedno z największych współczesnych dzieł literatury amerykańskiej.

„Krwawy Południk” to powieść oparta na kanwie prawdziwej historii wschodniego Teksasu. To stąd w 1849 roku wyruszyła banda Glantona, która na zlecenie lokalnych meksykańskich kacyków miała oczyścić okolice z Indian. Ten fakt stał się dla McCarthy’ego przyczynkiem do opowieści o podboju Dzikiego Zachodu w stylu, jakiego wcześniej nie było. Stylu pozbawionego najmniejszej dozy optymizmu, ciężkiej niczym ołów i odartej z wszelakich ozdobników.

W powieści autor raz jeszcze wraca do rozważania nad naturą zła totalnego, odzierając legendę Dzikiego Zachodu z wszelakiej romantyki i przygody w stylu „spaghetti western”. Mistrzostwo.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 czerwca 2018 w literatura 2018

 

Tagi: , , ,

El Chapo – Season 02

Joaquin Guzman Loera powraca do gry zawierając kolejne sojusze i proponując innym kartelom pokój, który pomoże w biznesie. Ambicje El Chapo są jednak większe niż chwilowy rozsądek. Rozpoczyna się wojna, której celem jest zgarnięcie nowych obszarów.

Kartel Sinaloa wdaje się w walkę z niespodziewanie mocnym przeciwnikiem – zdradzonym Chente i El Cano, bezwzględnym szefem zabójczych „Los Emes”.

Zbijający polityczny kapitał Don Sol wplątuje meksykański rząd i prezydenta w spiralę wojen między kartelami.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 kwietnia 2018 w seriale

 

Tagi: , , , ,

El Chapo – season 01

Joaquin Archivaldo Guzman Loera przez szefów nie był traktowany poważnie. Ale „El Chapo” (po naszemu to będzie „kurdupel” albo „karypel”) był chorobliwie ambitny. To zresztą znana cecha u kurdupli.

„Krótki” wykorzystał swoją szansę, gdy zrobiła się próżnia po szefie lokalnego kartelu. Zbudował własne tunele pod granicą, którymi zaczął przerzucać wielkie ilości kokainy prosto od innego bohatera Ameryki Południowej – Pablo Escobara. El Chapo działał na wielką skalę, jednocześnie wzmacniając kartel Sinaloa i mierząc się z ambitnymi planami opanowania nowych obszarów Meksyku.

Pierwszy sezon „El Chapo” to historia „od zera do bohatera”. Serial zaledwie prześlizguje się przez początki „Krótkiego” i rozpędza od momentu gdy narkotykowy boss ucieka z kraju ścigany przez konkurentów i siły rządowe.

Nie tak błyskotliwy jak „Narcos”, ale równie wciągający. „El Chapo” dojrzewa z każdym odcinkiem.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 marca 2018 w seriale

 

Tagi: , , , ,

Diesierto

Dzień jak codzień na bezdrożach Teksasu. Słońce praży niemiłosiernie, szeryf leniwie objeżdża okolice, gdzieś w cieniu olbrzymich skał przemyka grupka nielegalnych imigrantów z Meksyku.

Jedna z takich grup na ścieżce do krainy szczęścianapotyka  swojego anioła zagłady. Sam (Jeffrey Dean Morgan) to tajemniczy ekstremista, karmiący własne poczucie zadowolenia położonymi trupem Meksykanami.

Zapowiadający się ciekawie dramat szybko zmienia się w banalny thriller. W analogii do tanich filmów grozy „Desierto” spłyca się do morderczego pościgu szaleńca za swoimi ofiarami. Skojarzenia z „Teksańską masakrą piłą łańcuchową” są jak najbardziej zasadne.

Nieźle grający główni bohaterowie – rozpoznawalny po brawurowej roli w serialu Jeffrey Dean Morgan i utalentowany Gael Garcia Bernal tylko trochę rozrzedzają atmosferę filmu o niczym.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 22 października 2017 w kino 2017

 

Tagi: , , , ,