RSS

Archiwa tagu: heroina

Dreamland. Opiatowa epidemia w USA – Sam Quinones

Historia opioidowej epidemii w Ameryce zaczyna się w latach dziewięćdziesiątych. Jak na ironię popyt na twarde narkotyki wypromowała branża farmaceutyczna a sygnał do wymarszu wydały organizacje walczące o dobro pacjenta.

W „Dreamland” Sam Quinones kreśli szerokie spektrum zjawiska, którego efektem jest lawinowy wzrost zgonów na skutek przedawkowania narkotyków. Od 8 tysięcy ofiar śmiertelnych w 1999 roku do 48 tysięcy zgonów w 2017, tylko z powodu pochodnych heroiny. 400 milionów ofiar w ciągu 17 lat.

130 osób dziennie umiera z tego powodu w USA. Imponujący wynik.

Zaczęło się niewinnie, od badań stwierdzających, że około 100 milionów Amerykanów – jedna trzecia populacji – może cierpieć na chroniczny ból. Organizacje pokroju „Joint Commission” szybko przekonały lekarzy do zmiany priorytetów. Troska o walkę z bólem szybko przerodziła się w swobodne przepisywanie mocnych środków przeciwbólowych na wszelkie dolegliwości. Od 1991 do 2011 roku liczba recept na opioidy wzrosła o 300%.

Gwiazdą rynku stał się OxyContin, pochodna heroiny, sprzedawany i spożywany jak dropsy niemalże na każdym rogu. Produkująca go Purdue Pharma to poważny konkurent karteli z Sinaloa i Pablo Escobara. Groźniejszy niż inni, bo działający legalnie pod skrzydłami światowej służby zdrowia i posiadający dziesiątki tysięcy dealerów – amerykańskich doktorków, wypisujących recepty  częstotliwością drukarki laserowej.

Ale OxyContin to zaledwie początek. Sam Quinones spojrzał na temat szerzej, ze zdumieniem odkrywając mechanizmy prowadzące do zatrważających statystyk.

Chciwość branży medycznej otworzyło szeroko drzwi do dużo tańszego kopa. Produkowana w Meksyku „czarna smoła” to tani ekstrakt heroiny pichcony przez rolników. Śledząc mapy uzależnień autor ze zdumieniem odkrył, że popularność meksykańskiej smoły nie kończy się na slumsach wielkich miast, ale dotyczy najbardziej konserwatywnych, najbardziej amerykańskich skupisk „WASP”-ów na prowincji i w małych miasteczkach. Znudzone i bezrobotne „serce robotniczej Ameryki” znalazło nową rozrywkę. A to dzięki nowoczesnej korporacji rodem z Meksyku, bliższej uprzejmej usłudze dowozu pizzy na telefon, niż ryzykownego kupowania działki od dealera gdzieś w obskurnych uliczkach downtown.

Bariera od recepty do wbicia heroinowej igły stała się łatwiejsza do przełamania dzięki młodym Latynosom, marzącym o nowych Levisach 501. Przedawkowanie heroiny przestało być przywilejem Janis Joplin i Kurta Cobaina. Ale zanim gospodyni domowa z Columbus w Ohio sięgnie po strzykawkę z brunatnym płynem, jest niegroźny „mother’s little helper”, mała tabletka przepisana przez lekarza.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 marca 2020 w literatura 2018

 

Tagi: , , , , , ,

My dzieci z dworca ZOO

my-dzieci-z-dworca-zoo

Trudno jest określić książkę inaczej niż wstrząsająca.

Klasyczna pozycja to dzieło reporterów, którzy spisali wspomnienia nastolatki.

Czternastoletnia Christiane szybko przechodzi szczeble wtajemniczeń narkotykowych. Startując z lokalną grupką palaczy haszu szybko i ambitnie łapie się na kwas i tony innych tabletek. Kończy na uzależnieniu heroinowym co poniekąd jest wtedy bardzo „schik”.Lektura obowiązkowa dla każdego, który choć przez chwilę uznał narkotyki za atrakcyjne.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 grudnia 2012 w literatura 2012

 

Tagi: ,

Hel (polski)

Hel to przykład na to, że plakatami i reklamami filmów nie należy się sugerować. Dla celów wybitnie marketingowych film ten miał być zdaje się komedią o wariatach. Niby im współczujemy ale fajna z nich polewka.

Hel nie jest jednak filmem rozrywkowym. Hel – slangowo heroina – to rozpaczliwe staczanie się. Życie na krawędzi, której najlżejsze mentalne skaleczenie może skończyć się powrotem do nałogu.

Przejmujący film o narkomanii w stylu wykraczającym poza historyjkę o człowieku, który wpadł w szpony nałogu.

A plakat i wstawienie w nim Maleńczuka czy Topy to przegięcie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 października 2012 w kino 2012

 

Tagi: , ,