RSS

Archiwa tagu: policja

The Wire – Season 03

Po tematycznym „odskoku” w sezonie 2, „The Wire” wraca do starej policyjnej roboty na ulicach Baltimore.

Temperatura obrad w miejskim ratuszu jest wysoka. Walka o stołki i polityczne gierki skupiają się na problemach społecznych. Dawne siedlisko biedoty i dealerów, „Wieże” zostały zburzone. Handlarze dragów przenieśli się na ulice w centrum miasta.

Brutalni gangsterzy ze slumsów przepoczwarzają się w nobliwych deweloperów, ale nie rezygnują z handlu narkotykami. Zmienia się tylko dystrybucja, udoskonalona dzięki popularności pre-paidowych telefonów komórkowych.

Rosnąca przestępczość i rozpędzająca się wojna gangów powoduje, że publiczni urzędnicy besztają komendantów policji, ci zaś dają upust swoim frustracjom dociskając komendantów dzielnic.

Komendanci Raws i Burrell naciskani przez radnych skupiają się wyłącznie na statystykach. Major Howard Colvin na chwilę przed emeryturą zagrywa ryzykownie. W zachodniej części miasta tworzy „Hamsterdam” – strefę, w której handel narkotykami nie jest ścigany przez policję.

Burrell powołuje specjalny oddział kryminalny, którego celem jest zmniejszenie liczby zabójstw. Porucznik Cedric Daniels zbiera swoją dawną grupę. Ich celem staje się gang Barksdale dowodzony przez myślącego perspektywicznie „Stringera”. Sprawy komplikują się, kiedy na wolność trafia dawny boss Avon.

Nakręcony w 2004 roku musiał robić wrażenie. Policjanci nie biegają już za złoczyńcami po ulicach, ale namierzają ich przez triangulację i podsłuch sieci komórkowej. Stara dobra policyjna pałka ustępuje miejsca komputerom i analizie danych. To zresztą leitmotiv całej serii, która w oryginale nosi tytuł „The Wire” („Podsłuch”, „Sieć”) a w polskiej nijakie „Prawo ulicy”.

Techniczne wodotryski używane przez oddział śledczy wydziału kryminalnego wyglądają dziś archaicznie, szczególnie w porównaniu do rewelacji o systemach szpiegujących w rodzaju sławnego Pegasusa. Nie zmienia to zasłużonych zachwytów nad serialem, określanym wciąż jako jedna z najlepszych produkcji telewizyjnych „ever”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 listopada 2020 w seriale

 

Tagi: , , , , ,

Psy 3

Po dwudziestu pięciu latach odsiadki Franz Maurer spotyka nową Polskę. Na ulicach nie ma już dynamicznych Polonezów a hotel Victoria przestał być synonimem luksusu. A i sam bohater mimo modnego tatuażu na klacie i zaciętego spojrzenia nie ma wątpliwości, że nie pasuje do świata XXI wieku.

Starzy znajomi z ubecji kończą w hospicjach albo dożywają ostatnich dni na generalskich emeryturach. Nowe kadry stołecznej bandyterki robią interesy z nowymi „psami”. Jedynym, który interesuje się Maurerem jest oficer rosyjskiego GRU. Ten jednak nie ma przyjaznych zamiarów. Szukający dawnych kontaktów Franz trafia do dawnego kolegi z Policji, Waldemara Morawca. Piastujący mało eksponowane stanowisko prezesa działkowców Morawiec ma własne problemy. Stare Psy ostatni raz ruszają wymierzyć sprawiedliwość.

Filmy Władysława Pasikowskiego stały się kultowe w latach dziewięćdziesiątych nie tylko ze względu na cytowane z pamięci dialogi. „Psy” były ponurym komentarzem rzeczywistości, w której skreśleni z listy obywatelskiej ubecy pływali w mętnej wodzie kształtującej się mieszaniny polityki i przestępczości.

W 2020 roku Pasikowskiemu brakuje tamtego pulsu. Podobnie jak główny bohater, reżyser nie może odnaleźć rytmu nowego świata, powtarzając sentymentalnie dawne melodie. „W imię zasad” pozostaje niezłym, choć mocno przewidywalnym kryminałem, w którym raz jeszcze możemy spotkać dawnych celebrytów – Lindę i Pazurę. Plus stojący jak zwykle na wysokości zadania Dorociński i Frycz.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 października 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , , , ,

The Wire – season 02

Doskonała paralela polskich cech narodowych jest zapalnikiem wydarzeń całego drugiego sezonu The Wire.

Lokalny komisarz policji major Valchek i szef związków zawodowych dokersów Frank Sobotka kłócą się o to, który ze sponsorowanych przez nich witraży trafi do głównej nawy kościoła. Wkurzony „Walczek” kręci niewiele wartą gównoburzę, ale niechcący trafia w sedno. Frank Sobotka macza palce w nielegalnych interesach. Choć Sobotka ma niewiele wspólnego z hurtowym przemytem narkotyków, to dzięki jego pomocy z portu znikają całe kontenery. W jednego z nich przypadkowo wysypują się dziesiątki ciał seksualnych niewolnic z Europy Wschodniej.

Specgrupa powołana na wniosek Walczka szybko orientuje się, że przez port przechodzą nie tylko narkotyki ale cała mafijna kontrabanda. W ekipie ponownie spotykają się ludzie majora Cedrica Danielsa, z niesfornym McNultym na czele.

Doskonały drugi sezon „The Wire” do superlatyw sezonu pierwszego dopisuje realistyczny świat portowych dokersów i ponurą historię międzynarodowej przestępczości, handlu żywym towarem i przenikania się nielegalnych interesów z życiem szarych obywateli Baltimore. Delikatnie nakreślony mikroświat polskiej „diaspory” dodaje kolorytu. Ogromna w tym zasługa Chrisa Bauera, który wcielił się w rolę Franka Sobotki.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 października 2020 w seriale

 

Tagi: , , , ,

Miłość to zabawa

Wczesne lata osiemdziesiąte. Plac Pigalle jest siedliskiem rozpusty przez wielkie R. Dwóch gliniarzy dostaje zadanie specjalne – pod przykrywką mają rozpracować nielegalny pornobiznes od środka. Frank i Serge przejmują podupadły klub ze striptizem. Jako nuworysze w różowym biznesie coraz bardziej wciągają się w niecodzienne obowiązki. Wśród nich jest produkcja krótkich metraży dla dorosłych.

Reklamowany jako komedia „Miłość to zabawa” z pewnością nie dorówna heheszkom „Żandarma z St. Tropez”, bo też żadna z niego komedia. Dzieło Cederica Angera trudno zaszufladkować, choć z pewnością ma w sobie europejską wrażliwość.

Francuska produkcja ma swój rytm i wdzięk, ale w trakcie seansu nie sposób odgonić porównań do świetnego „Boogie Nights”. Amerykański film z 1997 roku pulsował szaleństwem kwitnącego pornobiznesu karmiąc widza opowieścią o legendarnym Dirku Digglerze. Francuski „L’Amour est une Fete” rozmywa się pomiędzy szerokim kadrem europejskiej rewolucji seksualnej i opowieścią o gliniarzach marzących o nowym życiu.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 lipca 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , ,

Biała gorączka – James Ellroy

Zabiję ich, kurwa, i to za darmo”. Zadzwonił Mickey Cohen. Jack powiedział, że mam wobec Firmy dług – kilka przysług i zostanie wyrównany. Jak się do mnie odezwie, dostanę zapłatę – czysty interes. Byłem załatwiony. Jack dzwonił: 2 czerwca 1953: stuknąłem producenta prochów w Vegas. 26 marca 1955: zabiłem dwóch czarnuchów, którzy zgwałcili żonę jednego z mafiosów. Wrzesień 1957, pogłoski: Jack D. ciężko chory na serce. Zadzwoniłem do niego. Jack D. powiedział: „Wpadnij do mnie”

Czwarta powieść z ellroy’owskiego cyklu „L.A. Quartet”. „White Jazz” z 1992 roku wieńczy dzieło w mistrzowskim stylu. Gęsta atmosfera policyjnego bezprawia lat pięćdziesiątych sięga zenitu. Proza Ellroya nie była jeszcze tak oszczędna w słowach. I tak brutalna.

David D. Klein, dowódca wydziału ds. przestępstw obyczajowych i hazardu Wydziału Policji Los Angeles. Ma za sobą karierę łamistrajka, bojówkarza i bezwzględnego egzekutora od brudnej roboty. Wykształcony prawnik jest przy okazji posiadaczem slumsów, w których czynsz ściąga nie zawsze tylko przy użyciu słowa. Dave nie stroni od zleceń mafii. Jest cenionym cynglem – bez emocji i współczucia wykonuje zlecenia każdego, kto dobrze zapłaci.

Zabójstwa, pobicia, przekupstwa, zapłaty, łapówki, szantaże. Wymuszenia czynszu, tortury, fucha łamistrajka. Kłamstwa, zastraszanie, złamane śluby, nie dotrzymane przysięgi, nie dopełnione obowiązki. Złodziejstwo, dwulicowość, chciwość, kłamstwa, zabójstwa, pobicia, przekupstwa, zapłaty, Meg…

Dave Klein nazywany „Egzekutorem” a czasem po prostu „Szkopem” nie ma złudzeń co do własnej osoby. Wplątany w środek rozpędzającej się spirali bezprawia i krzyżujących brudnych interesów zaczyna pękać. Krążące wokół rekiny. Dudley Smith, Edmund Exley, Meyer „Mickey” Cohen, Howard Huges. Plus prokuratorzy ostrzący sobie zęby na wysokie stołki i lokalni politycy zbijający fortunę udawaną troskę o obywateli. Nie ma odwrotu. Nie ma szansy na ratunek.

„White Jazz” czyta się na jednym wdechu. Proza Ellroya zmusza czytelnika do szaleńczej pogoni za uciekającymi wątkami i chaosem szczątkowych informacji. A przy tym szalenie sugestywna i przenosząca w lata 50-te niczym wehikuł czasu.

Oczy przywykły do ciemności – dostrzegłem butelkę burbona i kieliszek. Klapnąłem na krzesło, patrzyłem i słuchałem. Solówka na saksofonie – pohukiwanie / pobekiwanie / zawodzenie – nalałem sobie burbona, łyknąłem. Mocne – pomyślałem o Meg – pijący rodzice skutecznie zniechęcili nas do alkoholu. Błysk zapałki: pod sceną Tommy Kafesjian. Trzy głębsze, jeden po drugim – mój oddech dostosował się do muzyki.

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 lipca 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , , , ,

The Wire – season 01

Miejska policja w Baltimore zmaga się z plagą ulicznych gangów. Uniewinnienie oskarżonego o zabójstwo D’Angelo jest kroplą przepełniającą szklankę. Detektyw James „Jimmy” McNulty idąc za tropem czarnoskórego gangstera szybko trafia na ślad świetnie zorganizowanego gangu handlującego narkotykami. Prosperująca siatka dealerów perfekcyjnie maskuje swoje działania.

Wydział policji w Baltimore skupiony na wewnętrznych układach z politykami i walką o stołki początkowo nie bierze doniesień „Jimmiego” poważnie. Determinacja detektywa doprowadza jednak do utworzenia specjalnej jednostki, która zajmie się rozpracowaniem szajki.

„The Wire” pojawił się na ekranach w 2002 roku. Serial zdobył uznanie publiczności i krytyków. Oglądając go kilkanaście lat później trudno odmówić produkcji perfekcyjnego autentyzmu. Równie dobra jest gra każdego z wiodących aktorów. Doskonałe są nie tylko role McNulty’ego i kompanów. Na wyróżnienie zasługuje Michael Kenneth Williams w roli Omara i Andre Royo w roli ćpuna Bubblesa.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 września 2018 w seriale

 

Tagi: , , ,

Spowiedź psa. Brutalna prawda o polskiej policji – Dariusz Loranty


Dariusz Loranty to rozpoznawalny funkcjonariusz polskiej policji, postać pojawiająca się w tabloidach z komentarzami na tematy „okołopolicyjne”. W swojej karierze sięgającej czasów peerelu miał okazję doświadczyć metod działań struktur, w których cichą większość stanowili byli funkcjonariusze M.O. Zmieniające się realia społeczne i polityczne  miały ogromny wpływ na służby mundurowe. „Spowiedź” Lorantego ma w sobie więcej obserwacji na temat tychże zmian, niż samych sensacji w stylu opowieści Borewicza.

Układy, układziki, strefy wpływów i ludzkie emocje warunkujące pracę „firmy”, której nadrzędną misją jest interes społeczny są kwintesencją tego, o czym pisze pan pies.

Oczywiście główną kanwą „brutalnej prawdy” pozostaje życiorys Lorantego, w którym nie brakuje opowieści o kolejnych akcjach. Autor przeszedł przez kilka wydziałów i z każdego rzuca garść mniej lub bardziej pikantnych szczegółów – od pierwszego przesłuchania ofiary gwałtu po negocjacje z samobójcami i konszachtami z bandyterką.

Tytułowana „brutalną prawdą” książka w gruncie rzeczy nie jest niczym więcej, niż rozwinięciem wcześniejszych „spowiedzi” byłych policjantów. Jednego nie można panu psu zarzucić – autentyczności, która przebija filmy Vegi.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 Maj 2018 w literatura 2018

 

Tagi: , ,

Bright

Myślą, myślą, aż wymyślą. Cop movies najwyraźniej znudziło nieco amerykańską publikę, więc twórcy „Bright” poszli w kierunku zgoła niespodziewanym.

Los Angeles, alternatywna rzeczywistość, w której kilka raz rodem z gier komputerowych wciąż wchodzi sobie w drogę. Na szczycie piramidy – jak zwykle zresztą – stoją Elfy. Piękne i eteryczne, w strojach Gucci i wypucowanych Lexusach. Ludzie żyją w domkach klasy średniej, użerając się ze szkodnikami (wróżki zębuszki i takie tam). Na dnie tej społecznej struktury, zorganizowani w gangi bytują Orki. Trudno nie utożsamiać ich z murzynami w gettach wielkich aglomeracji. Nawet stroje mają takie same.

Nad całym tym syfem czuwa jak zawsze dzielna LAPD. Jeden z ludzi ma pecha. Scott Ward (Will Smith) jeździ z odmieńcem w jednym patrolu. Jego kumpel Nick to ambitny Ork mieszaniec.

Kolesie wpadają na trop planetarnej intrygi związanej z modą na zaczarowane różdżki.

Komu powyższy opis nie rozwalił łba, będzie się doskonale bawić na seansie. Wszak to Will Smith, naczelny pudel filmu sensacyjnego.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 2 lutego 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , ,

Wielkie Nic – James Ellroy


Druga powieść Jamesa Ellroya z cyklu „L.A. Quartet” – po „Czarnej Dalii”, a poprzedzająca wielki „L.A. Confidential”.

Przełom roku 1949 i 1950 roku. Danny Upshaw zajmuje się serią morderstw o podłożu homoseksualnym. Inny gliniarz – Mal Considine – rozpracowuje komunistyczne związki zawodowe pracowników przemysłu filmowego. W sfingowanym śledztwie opartym na policyjnej prowokacji pomaga mu Buzz Meeks. Ekspolicjant Buzz jest typem do wynajęcia w sprawach wymagających silnej ręki. Pracuje dla multimilionera Howarda Hudgesa i mafioza Mickey Cohena.

Wszyscy trzej na swój sposób nurzają się w kalifornijskim brudzie, niezależnie czy służą skorumpowanej policji, mafii czy własnemu interesowi.

Kolejna powieść Jamesa Ellroya napędzana wysokooktanową benzyną, w niepowtarzalnym klimacie Los Angeles lat sześćdziesiątych.

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 grudnia 2017 w literatura 2017

 

Tagi: , , , ,

Pitbull Nowe Porządki

pitbull-nowe-porzadki„Niedługo na Mokotowie będą nowe porządki. Będzie zabójstwo. I ja w tym zabójstwie będę brał udział. Ale mówię ci to tylko dlatego, że mi tego nie udowodnisz”.

Tak Tomasz Barbasiewicz „Babcia” (Bogusław Linda) rozpoczyna swoją rozgrywkę z młodym komisarzem Wolkowskim „Majami” (Stramowski). I na tej kanwie Patryk Vega opiera sequel doskonałego „Pitbulla”. Rasowa zabawa w policjantów i złodziei, ciąg dalszy.

„Nowe Porządki” celuje w gusta masowej publiki – uwielbiającej filmy gangsterskie, których bohater tapla się w brudzie naszym powszednim. W tą estetykę doskonale wpisał się pierwszy pełnometrażowy „Pitbull” i serial o tej samej nazwie.

Mamy jednak rok 2016 (premiera) i starzy bohaterowie są zmęczeni. Na scenę wkracza Majami i zapełnia ekran w 80%. Pozostała część to przestrzeń dla Lindy z jego legendarnym emploi twardziela. Tym razem w odcieniu „bo to zły człowiek był”.

Vega umie kręcić filmy. Postaci są wyraziste, akcja rwąca, realizacja chropowata i autentyczna. „Nowym Porządkom” brakuje za to spójności scenariusza. Film robi wrażenie zbioru scen, w których prym wiodą Stramowski i Linda, a dzielnie sekundują Ostaszewska, Dygant i Grabowski. Z drugiego planu fantastycznie wybija się Krzysztof Czeczot w roli zwichrowanego emocjonalnie bandziora.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 Maj 2017 w kino 2016

 

Tagi: , , , ,