RSS

Archiwa tagu: komedia

Wyspa Róży

Inżynier idealista Elio Germano obraża się na włoski rząd. W przypływie twórczego szału wpada na pomysł zbudowania własnej wyspy, na której nie będą obowiązywać krępujące nikogo prawa. Ku zdumieniu elit projekt staje się rzeczywistością.

Elio ogłasza „Wyspę Róży” republiką, wywołując konsternację na poziomie europejskim. Doprowadzony do szału włoski premier podejmuje drastyczne kroki, żeby jak najszybciej pozbyć się drażliwego problemu tuż za morską granicą Italii.

Najlepsze w historii jest to, że wydarzyła się naprawdę.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 marca 2021 w kino 2021

 

Tagi: ,

Death to 2020

Mocno ironiczny rzut oka na rok 2020, rok o którym zgodnie wszyscy życzą sobie zapomnieć (chociaż będą o nim mówić bez końca).

Netflixsowe podsumowanie roku przygotowali twórcy wizjonerskiego „Black Mirror”, którzy przyznali, że takiego scenariusza „sami by nie wymyślili” XD.

Pseudo dokument („mockument”) pokazuje kluczowe zdarzenia roku 2020 („tak ważnego, że nawet jego nazwa wymieniana jest podwójnie” XD) opatrzone komentarzami pseudo naukowców, pseudo dziennikarzy i pseudo polityków.

Na pierwszym planie głupkowaty profesor (Hugh Grant) mieszający bieżące wydarzenia z historiami „Star Wars” XD i dziennikarz poważnej gazety (Samuel L. Jackson), ale show kradnie Diane Morgan jako przedstawicielka angielskiego społeczeństwa XD.

Dostało się też internetowym miliarderom, politykom (łgająca jak z nut rzeczniczka Białego Domu), pustym jak dzban influencerom a nawet Elżbiecie II 🙂

„Death to 2020” skupia się głównie na Ameryce i Wielkiej Brytanii, wyszydzając angielskiego premiera Johnsona („strach na wróble”) i prezydenta USA Trumpa („pomarańczowy ludzik”). Afery Sasina nie uwzględniono 😀

Tymczasem kilka dni po premierze filmu życie napisało wstęp do sequela 2021 XD

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 stycznia 2021 w dokument, kino 2021

 

Tagi: , , , ,

Once upon a time in Hollywood

W nocy z 8 na 9 sierpnia 1969 roku dom przy Cielo Drive 10050 w Benedict Canyon odwiedzili nieproszeni goście. Banda Charlesa Mansona znalzała się w tym domu bez przemyślanego planu. Poza jednym celem – zabić wszystkich.

Tak się jednak składa, że po sąsiedzku z wziętym europejskim reżyserem Polanskim i jego uroczą żoną mieszka Rick Dalton.

Gwiazda serialu „Bounty Law” nie świeci już tak jak kiedyś. Dalton chwyta się coraz mniej prestiżowych ról a jego kariera utknęła w martwym punkcie. Na duchu podtrzymuje go Cliff  Booth. Stuntman, „handy-Andy” i najlepszy kumpel w jednym nie odstępuje Ricka na krok, po cichu nadal licząc na swoją szansę na srebrnym ekranie.

„Once Upon a time in Hollywood” to zlepek historii wielu osób. W tle czai się ponura historia posiadłości przy Cielo Drive – brama w bramę z wystawnym „mansion” Ricka. Gdy na scenę wkracza para Polański/Sharon Tate, widz wstrzymuje oddech. Znając zamiłowanie reżysera do scen gatunku „gore” przez cały seans nadchodząca zbrodnia jest niemal fizycznie namacalna.

Quentin Tarantino raz jeszcze prezentuje swoje uwielbienie do kina wielogatunkowego i pokazuje pazurki. Przeraźliwie długi „Once upon a time..” przewrotnie nie skupia się na nadchodzącej katastrofie ale na komediowej parze wyciągniętej żywcem z ‚buddy movies”. To zresztą nie koniec mieszania, bo dygresjami i memorabiliami jest wypełniony po brzegi – chociażby sceną z kultowym Bruce Lee.

W „Once Upon a Time..” Tarantino złagodził nieco swój styl i mocno zanurzył się w sentymentalizm. Czy to wada? Bynajmniej – powstał jeden z lepszych dzieł w dotychczasowej karierze reżysera.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 grudnia 2020 w kino 2019

 

Tagi: , , , , ,

The Gentlemen

Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, szczególnie wśród angielskiej upper class. Kiedy Mickey Pearson, narkotykowy baron w Zjednoczonym Królestwie chce wycofać się z biznesu, w ruch idą kalkulatory. Potencjalni nabywcy schedy po Mickey’u wchodzą na wyżyny kreatywności żeby wygrać wyścig o przynoszące krocie fabryki marihuany.

W obronie przed cwanymi gangsterami Mickey (Mathew McConaughey) przygotowuje koronkową rozgrywkę. Musi zmierzyć się nie tylko z bandziorami ale i cwanym dziennikarzem Fletcherem (świetny Hugh Grant) i osobliwym gangiem bokserów i ich trenera (równie doskonały Colin Farrell). Dresy ekipy Farrella to filmowy majstersztyk.

Po latach kinowych eksperymentów, górek i dołków w filmowym świecie Guy Ritchie wrócił z filmem na poziomie świetnego „Snatch”. Wybuchowa mieszanka gadających cockneyem cwaniaczków z brudnych trzewi Londynu, dystyngowanej arystokracji, beki z Brexitu i społecznych ułomności to coś co Ritchie robi znakomicie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 sierpnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , , , ,

Polityka

Zmienił się temat, ale nie warsztat twórcy. „Polityka” to kolejny film Vegi, który jest zlepkiem skeczy i mniej lub bardziej dosadnych historyjek o patologii. Tym razem reżyser uderza w obóz władzy. Kto wie czy nie bardziej niebezpieczny niż zorganizowana przestępczość.

Nie wiem co bardziej drażni w „Polityce” – znane doskonale patologie pseudo polityków czy ich pastiszowa przeróbka kształtowana ręką Vegi. Choć poszczególne historyjki złośliwie podkreślające wady partyjnej wierchuszki nie mijają się z prawdą, ogląda się to z dużym bólem (tu wpisać czego).

Codzienność zdecydowanie przerasta wyobraźnię filmowców, szkoda czasu na powtórki.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 sierpnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Mam to pod kontrolą

Pedro, Arturo i Eligio rezygnują ze studenckiego życia i ostro zakuwają. Ich motto to „w przyszłości będziemy górą”. 10 lat później. Pedro wykłada na uniwersytecie, za grosze. Arturo udziela korepetycji. Eligio po znajomości dostał robotę na stacji benzynowej wujka.

Trzech poczciwych i pierdołowatych naukowców zastanawia się gdzie popełnili błąd. Jakby na to nie patrzeć, edukacja nie popłaca. Ratunkiem dla intelektualistów okaże się projekt chemiczny Pedra. Cudowne witaminowe tabletki dające niezłego kopa stają się przebojem nocnych klubów.

Walter White wyjechał na Majorkę, twierdzi jeden z bohaterów filmu. Choć to niezupełnie prawda, skojarzenie „Lo Dejo Cuando Quiera” z serialem „Braking Bad” jest jak najbardziej zasadne.

Hiszpańska komedia ogrywa  na wesoło podły los naukowca nie moralizując o szkodliwości narkotyków. Wszak witaminowe tabletki nie mają efektów ubocznych. No może poza bieganiem na golasa po ulicach 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 lipca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , ,

Pastrami – Malcolm XD

Zbiór opowiastek, przez ziomów zwanych „pastrami”, choć bacząc na szybkość elektronów płynących przez sieć, słowo „pasta” prawdopodobnie jest już passe (yoł! XD)

Wojska terytorialne w Borach Tucholskich, zebranie w sprawie windy, emeryt w narzędziowym zjadliwie dokumentują życie rodzimych troli. Malcolm XD ma dar obserwacji i syntezy absurdów codziennego życia. Wprowadza własną systematykę w podziale na Mirków i Zbyszków. Nie oszczędza nikogo, nie bierze jeńców. Nawet jeśli to , Mołdawianie z wymiany czy Ormianie w Warsie XD 😀

Wybijają się „Zawiślakowie”, „Paulina Patolog i pies” i oczywiście dynamiczne „Bory Tucholskie”. Wśród past jest i ta kultowa o fanatyku.

Tajemniczemu Malcolmowi XD nie sposób nie zazdrościć talentu. Nie każdemu przypadnie do gustu nadmiar wulgarnych zaśpiewek i wszędobylskie XD (he, he XD). No, ale nie każdemu Mirkowi na imię Zbyszek a odnalezienie cząstki naszego własnego Mirka w Mirku może być bolesne. XD

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17 Maj 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , ,

Jojo Rabbit

Czy osiemdziesiąt lat po wojnie jest jeszcze cień szansy na wyciśnięcie z niej jakiejś oryginalnej historii? Czy to w ogóle ma sens? Po setkach filmów poważnych i niepoważnych, opłakujących fizyczne i moralne straty, przekuwających wojenny dramat w pastisz i komedię odpowiedź zdaje się być oczywista.

A jednak Taika Waititi nakręcił „Jojo Rabbit”, w którym uwagę przykuwa on sam w roli slapstickowego Hitlera. Niegłupio jak na reżysera, który sam określa się jako „polinezyjski żyd”.

Historia chłopca Jojo, małego fanatyka w mundurku Hitlerjugend startuje z perspektywy małego niemieckiego miasteczka, w którym każdy z mieszkańców kocha Furhera. Taka wydaje się być Rosie, matka Jojo (Scarett Johansson) i kapitan Klenzendorf (Sam Rockwell). W tej sielskiej opowieści o uroczym dzieciństwie wszystko zgrzyta i trzeszczy.

Kolejna genialna rola Sama Rockwella, komediowa kreacja Taiki Waititi w roli Adolfa na miarę spiżowej kreacji Charlie Chaplina sprzed osiemdziesięciu (!) lat, wreszcie masakrująca scena utkana z setek pozdrowień „Hai’hitla!” to coś co warto zobaczyć.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 marca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , ,

Nieznajomi

Nie mają nic do ukrycia, szczególnie w gronie oddanych przyjaciół. Gorąco zaczyna robić się, gdy każdy SMS ma być odczytany a każda rozmowa odebrana na głośnomówiącym. Nerwowe spojrzenia na wyświetlacz elektryzują atmosferę. Smartfony mówią dziś o właścicielach więcej, niż oni sami przyznaliby kiedykolwiek na głos. Lekkie tony komedii i zabawy w „nie mam nic do ukrycia” szybko zmieniają się w złowrogie tony.

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” rozchodzi się jak świeże bułeczki. Włoski oryginał z Kasią Smutniak w obsadzie sprzedaje się doskonale na całym świecie. Smartfonowe grzeszki uniwersalnie łączą cały glob.

Polska wersja – dosyć wierna franszyza włoskiego filmu – daje radę. Dobra obsada to podstawa sukcesu. Pośród grupy kłamczuszków na prowadzenie wychodzi Michał Żurawski, miotający się pomiędzy słodkim kiciusiem z narzeczoną „nówką sztuką” a wkurwionym do granic możliwości polskim nieudacznikiem i malkontentem. Show kradnie wszystkim postać „przezroczysta” (jak sama siebie określa), żona swojego męża, czyli Maja Ostaszewska. Jej duet z Łukaszem Simlatem to najmocniejsza strona filmu.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17 lutego 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , , ,

Emigracja – Malcolm XD

Krótka książeczka, więc i opis będzie krótki.

Malcolm XD, cudowne dziecko internetu zabłysnął „pastami”, z których – używając słownictwa passe oraz staruchów – miał bekę cały polski net. A pióra autorowi pozazdrościć, bo opowiadanie o ojcu wędkarzu zrobiło z enigmatycznego blogera gwiazdę komedii.

„Emigracja” potwierdza talent autora, wywołując salwy śmiechu. Z samych siebie dodajmy, bo populacja Januszy i Bożen wspierana pokoleniowo przez Sebixów i Dżesiki to gorzka wiwisekcja buraczano-kartoflanej nacji znad Wisły.

Historia głównego bohatera i wybitnego indywiduum o ksywie „Stomil” rozpoczyna się w polskim lesie, kończy na kapuścianej brytyjskiej farmie. Panowie poznają smak autokarowej podróży na saksy, mądrości filozofów kierujących TIR-ami, cyganów robiących mętne interesy i wielu innych charakterystycznych typów, składających się na przekrój grupy dumnie określanej mianem „polskiej emigracji na Wyspach”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 2 lutego 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , , ,