RSS

Archiwa tagu: Italia

Gomorra – Roberto Saviano

W Secondigliano nastolatki, a nawet dzieci doskonale wiedzą, jak się umiera i jaki rodzaj śmierci jest najlepszy. Miałem już odejść z miejsca zabójstwa Carmeli Attrice, kiedy usłyszałem komentarze dwóch chłopców stojących obok mnie. Wypowiadali je bardzo poważnym tonem:

– Ja chciałbym umrzeć tak, jak ta pani. Dostać w głowę, bach, bach… i koniec. · Ale nie w twarz. Strzelili jej w twarz, to już chyba najgorzej! ·

– Nieprawda. To tylko chwila i już cię nie ma. Obojętnie: z przodu czy z tyłu, najlepiej w głowę!

„Wszyscy, których znałem, albo już nie żyją, albo siedzą w więzieniu. Ja chcę zostać bossem. Chcę mieć supermarkety, sklepy, fabryki, chcę mieć kobiety. Chcę mieć trzy samochody, chcę też, żeby wszyscy czuli respekt, kiedy wchodzę do sklepu, chcę mieć magazyny na całym świecie. A potem chcę umrzeć. Ale umrzeć jak prawdziwy mężczyzna, taki, który naprawdę rządzi. Chcę, żeby mnie zastrzelili”.

Gomorrę można czytać wiele razy. Świat się zmienia, zmieniają się metody, ale nie zmienia się ludzka chciwość. Bieda włoskiego południa zmotywowana reklamowanymi wszędy najnowszymi gadżetami popycha kolejne pokolenie na drogę bez powrotu. Nowe kadry wykuwają się w cieniu starych, garściami czerpiąc z bogatego doświadczenia kamorrystów.

Ja wiem, jaka jest prawdziwa konstytucja moich czasów, skąd się bierze finansowy sukces przedsiębiorców. Ja wiem, ile jest ludzkiej krwi w każdej ścianie nośnej. Ja wiem i mam dowody. I nikogo nie poślę do więzienia – Roberto Saviano

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 kwietnia 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , ,

Wyspa Róży

Inżynier idealista Elio Germano obraża się na włoski rząd. W przypływie twórczego szału wpada na pomysł zbudowania własnej wyspy, na której nie będą obowiązywać krępujące nikogo prawa. Ku zdumieniu elit projekt staje się rzeczywistością.

Elio ogłasza „Wyspę Róży” republiką, wywołując konsternację na poziomie europejskim. Doprowadzony do szału włoski premier podejmuje drastyczne kroki, żeby jak najszybciej pozbyć się drażliwego problemu tuż za morską granicą Italii.

Najlepsze w historii jest to, że wydarzyła się naprawdę.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 marca 2021 w kino 2021

 

Tagi: ,

Rzym – Robert Hughes

Przewodnik „turystyczny” po mieście pisany ręką krytyka sztuki.

Hughes dokonuje architektonicznego rozbioru miasta na czynniki pierwsze. To niełatwe zadanie wymagające ogromnej wiedzy autor podzielił na epoki historyczne.

To co dziś kojarzy się ze słowem Rzym okazuje się być materią skomplikowaną, tkanką materii nieożywionej, która odbyła własną podróż w czasie. Wszystko tu jest plątaniną epok i stylów im przynależnych.

Przepych cesarskich pałaców, budynki użyteczności publicznej przykrywają zdobienia Renesansu i przebudowy Baroku. Najstarsze świątynie rzymskie poświęcone dawnym bogom narosły zmieniającymi się gustami i technikami architektonicznych zdobień. Kolumny rozebranych pałaców podpierają nawy kościołów.

Największą część zajmują oczywiście epoki, które nieodmiennie kojarzą się z Wiecznym Miastem – Antyk i Średniowiecze, ale Hughes nie omija współczesności – od futuryzmu po Mussoliniego. Solidna porcja wiedzy o największych skarbach miasta owija opowieść o czasach, w których te obiekty powstały.

Sześćset stron tekstu to oczywiście za mało, żeby opisać wszystko, co w Wiecznym Mieście można podziwiać.

Rzym wciąż kryje swoje skarby, oddając je współczesności przy kolejnych budowach i renowacjach. Równie fascynujące są opowieści o ludziach, którzy to wszystko stworzyli.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 listopada 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , ,

Zdrajca (Il Traditore)

Fabularyzowana biografia mafijnego zdrajcy Tommaso Buscetty, którego współpraca z wymiarem sprawiedliwości i zeznania w największym w historii procesem Cosa Nostry we Włoszech doprowadziły do rozbicia struktur i skazania ponad trzystu bossów.

Marco Bellocchio przedstawia przemianę brutalnego mafioso bez popadania w romantyczne wzorce rodem z filmów Coppoli. Chłodnym okiem obserwuje bezwzględność i spryt sycylijskiego „biznesmena”, jego walące się królestwo, wreszcie decyzję o współpracy i konsekwencje z tego wynikające.

„Wszystko się zmieniło, został tylko szał, wojna i krew. I pieniądze, wszystko dla pieniędzy”.

Idąc za wyznaniem Buscetty i jego gniewem na nowy mafijny porządek, reżyser podąża dwoma tropami. Z jednej strony wnikliwie dokumentowany „maxi” proces , z drugiej ponury ciąg zdarzeń pokazujących co mogło skłonić bezwzględnego gangstera do obróceniu się przeciw organizacji. Choć fabuła „Zdrajcy” nie tuszuje zbrodni,  doskonała rola Pierfrancesco Favino sprawia, że do Signor Buscetty można poczuć odrobinę sympatii.

Włoski „Il Traditore” warto uzupełnić o dokumentalny film Netflixa „Our Godfather

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 października 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , ,

Our Godfather

Urodzony w Palermo w 1928 roku Tomasso Buscetta jako osiemnastolatek został zaprzysiężonym członkiem mafijnej rodziny Porta Nuova. Jak sam przyznał, w tajnym rytuale sycylijskim, paląc święty obrazek pomazany krwią przysięgał:

Jeślibym złamał tę przysięgę, niech moje ciało spłonie jak ten święty obraz

Buscetta przez lata piął się po szczeblach mafijnej kariery, współpracując z rodziną Gambino w Ameryce i maczając palce w światowych interesach mafijnych syndykatów. Uciekając przed wyrokiem we Włoszech osiadł na długo w Brazylii, nadal działając w narkotykowym biznesie. Krwawa wojna klanów na Sycylii pozbawiła go wielu bliskich, w tym dwóch synów bestialsko torturowanych i zamordowanych przez klan Salvatore Riiny.

Kiedy po raz kolejny wpadł w ręce organów ścigania w 1983 roku, obawiając się deportacji z Brazylii do Włoch, gangster próbował otruć się strychniną. Odratowany i odesłany do Italii zdecydował się na współpracę, tym samym przełamując zmowę Omerty i zostając pierwszym „skruszonym” pośród topowych członków mafii.

Życiorys Tomasso Buscetty to materiał na serial. Po niedawnej premierze fabularnego włoskiego „Il Traditore„, dokumentalny „Our Godfather” przedstawia życie skruszonego mafiozy z mniejszą dozą sensacji, za to skupiając się na jego życiu rodzinnym i relacjach z najbliższymi. Uderzające pozostaje zestawienie domowych nagrań, śpiewającego „Historya de un amor” dziadka Tomasso i jego morderczej działalności. Jak wielu sycylijskich morderców był wielkim entuzjastą życia rodzinnego.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 października 2020 w dokument, kino 2020

 

Tagi: , , ,

L’Immortale

Dramatyczne sceny finałowe trzeciego sezonu serialu „Gomorra” zasmuciły wielu fanów. Ciro D’Marzio w serialu był niewątpliwie postacią tragiczną i jego los doskonale wpisał się w ponurą opowieść o świecie, w którym nie ma świętości.

Pełnometrażowy film Marco D’Amore bez mrugnięcia okiem czerpie z „nieśmiertelności” bohatera, w iście amerykańskim stylu przywracając do życia ulubieńca publiczności.

Rybacy wyławiają z odmętów zatoki neapolitańskiej ciężko rannego Ciro. Zabójcze combo postrzału w klatę i utopienia nie zdołało wyssać z niego życia.

Ukrywany przez dawnych przyjaciół D’Marzio trafia do Rygi. Na miejscu szybko wpada w środek wojny pomiędzy ruską mafią a lokalesami. Wciągnięty w rozgrywki ludzi Północy Ciro metodycznie porządkuje okolicę. Niespodziewane spotkanie z dawnym mentorem przypomina bohaterowi o czasach, gdy uczył się fachu na ulicach Napoli.

Entuzjaście „Gomorry” wypada się tylko cieszyć z filmów takich jak ten. Klimat, muzyka, intryga – w „Nieśmiertelnym” wszystko jest doskonale kompatybilne z serialem.

Szyty grubymi nićmi powrót uśmierconego wcześniej Ciro można jakoś wytłumaczyć a dziecięca edukacja i traumatyczny życiorys zgrabnie prezentują nieznane dotąd szczegóły z życia głównego bohatera „Gomorry”.

„L’Immortale” ma wiele słabych stron. Ruscy mafiozi mówiący płynnie po włosku, spiżowe miny Ciro upodabniające go do pomników Mussoliniego, wreszcie ckliwe zakończenie godne gorącego love story. A jednak to wciąż klimatyczny świat zbirów z rodziny Savastano.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 października 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Obraz pożądania

Ekscentryczny milioner Cassidy zaprasza ambitnego krytyka sztuki do swojej posiadłości nad jeziorem Como. James Figueras przyjeżdża do willi z ledwie poznaną  dziewczyną. Oboje są zaskoczeni niespodziewanym zaproszeniem, a jeszcze bardziej stałym mieszkańcem posiadłości. Na jej terenie zamieszkuje bowiem jeden z najsławniejszych żyjących malarzy – Jerome Debney. Przed laty Debney utracił w pożarze cały swój dorobek artystyczny. Od tego czasu postrzegany jest jako artysta ikona a świat z zapartym tchem czeka na jego obrazy.

Zarówno Cassidy jak i Figueras chorobliwie marzą o nowych dziełach mistrza. Ten jednak skrywa swoje tajemnice w szczelnie zamkniętym domku. Milioner i krytyk po cichu dogadują się jak zdobyć bezcenne płótno Debneya.

Rasowy thriller w pięknych okolicznościach włoskiego jeziora.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 września 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , ,

Martin Eden

Ambitny robotnik z Neapolu marzy o karierze pisarza. Mimo poważnych braków w edukacji i przeciwności losu mozolnie wspina się po drabinie kariery. Marzenie o pisaniu to nie jest coś, co biedota robotniczego Neapolu przyjmuje ze zrozumieniem. Droga od wrażliwego, aspirującego literata do pisarskiego giganta w posiadłości rodem z „Wielkiego Gatsby’ego” usiana jest wieloma dylematami i sprzecznościami.

Film Pietro Marcello w sentymentalnym stylu oddaje ducha kina europejskiego, umiejętnie odmalowując losy młodego pisarza na tle powojennego Neapolu. „Martin Eden” zanudzi bywalców multipleksów, ale zachwyci widzów festiwalowych.

Włoska ekranizacja powieści Jacka Londona w 2019 roku była nominowana do nagrody głównej –  Złotego Lwa. Konkurowała z niedoścignionym „Jokerem”, „Historią Małżeńską„, „AD Astra” i „Oficerem i szpiegiem” Polańskiego.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 sierpnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Włosi – John Hooper

Gdyby Włochy miały pępek, byłby nim plac Wenecki w Rzymie. Po jednej stronie wznosi się
tam okazała budowla. Cudzoziemcy znają ją jako pomnik Wiktora Emanuela II,
w rzeczywistości jednak nosi ona nazwę Ołtarz Ojczyzny (Altare della Patria).

***

W całych Włoszech znajdziemy także miejsca, o których nie słyszał prawie żaden turysta —
miasteczka takie jak Trani, Macerata, Vercelli czy Cosenza, gdzie jest więcej zabytków
niż na całym terytorium niektórych stanów Ameryki Północnej.

***

To właśnie takie Włochy musiał mieć na myśli Mussolini, kiedy siedząc w gabinecie przylegającym do słynnego balkonu, odpowiadał na pytanie pewnego Niemca, czy trudno jest rządzić Włochami. „Zupełnie nie” — odparł. „To po prostu całkowicie bezcelowe”.

 

Na mapie świata nie brakuje miejsc, które chciałby zobaczyć każdy, ale powszechnie wiadomo, że „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”. Zapytany o Italię prawie każdy wymieni jednym tchem znane włoskie marki, kawę, Colloseum i oczywiście Watykan. Książka Johna Hoopera poszerza włoski horyzont do granic nieznanych Italofilom – od czasów, gdy Rzym utożsamiano z papiestwem po współczesność, korzeniami wciąż tkwiącą w przeszłości.

Jeszcze w 1973 roku w Neapolu wybuchła epidemia cholery — choroby, której przyczyną są
złe warunki sanitarne i która jest charakterystyczna dla krajów Trzeciego Świata

***

W 1555 roku papież Paweł IV stworzył kolejne getto, tym razem w Rzymie, nakazał Żydom
noszenie opasek umożliwiających identyfikację i zmuszał ich do nieodpłatnej pracy przy
budowie umocnień.

John Hooper, stały korespondent „The Economist” z Rzymu od lat obserwuje Włochów i zdaje się nieźle ich rozumieć. W swojej książce z 2015 roku nie tylko opisuje miejsca nieoczywiste i mało znane włoskie zwyczaje, ale wnika w głąb włoskiego umysłu. Podział na „fessi” i „furbi”, historia nieistniejącego Terzo Corpo designato d’Armata, dlaczego w Rzymie na księży woła się „bacherozzi” (karaluchy, robale) i co to jest „garbo”* i „sprezzatura”.

Badanie opublikowane przez Istat w 2007 roku wykazało, że czystym językiem włoskim na co
dzień posługuje się 46 procent osób.

„Włosi” to kopalnia wiedzy o mieszkańcach Półwyspu Apenińskiego – książka równie smakowita jak espresso corto w barze przy Piazza Navona 🙂

 

 

 

* Pierwsze to garbo, które w słownikach tłumaczy się jako delikatność lub uprzejmość, choć nie wyczerpuje to jego znaczenia. Z pewnością osoba obdarzona garbo zachowuje się elegancko, ale garbo to również właściwość niezbędna każdemu, kto decyduje we Włoszech o jakiejkolwiek sprawie. Jest to cecha potrzebna, jeśli ktoś woli mieć wszystkie drzwi otwarte, a przy tym nie chce wyjść na niezdecydowanego;

** Innym typowo włoskim słowem jest sprezzatura. Po raz pierwszy użył go Baldassare Castiglione w swoim „Dworzaninie”.

Od renesansowych dworzan oczekiwano elokwencji, logicznego rozumowania, wszechstronnej wiedzy, ale również tężyzny fizycznej i umiejętności typowych dla żołnierza. Sprezzatura to odpowiedź na pytanie, w jaki sposób zaprezentować to wszystko światu z wystudiowaną beztroską, zupełnie jakby przychodziło naturalnie, chociaż w istocie jest efektem długich nocy spędzonych na czytaniu przy świecy i wyczerpujących dni wypełnionych ćwiczeniem sztuki władania bronią.

 

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 Maj 2020 w literatura 2018

 

Tagi: , , , , ,

Gomorra – sezon 04

Po dramatycznej końcówce sezonu trzeciego Genaro Savastano wraca na „stare śmieci”, do Secondigliano, ale jego plany na przyszłość mają rozmach większy niż rządy na osiedlu Vele di Scampia.

Genny powiela marzenia kolejnych pokoleń synów mafii – zasobnego i spokojnego życia przedsiębiorcy. Ma to zapewnić budowa lotniska i odcięcie się od brudnych interesów Camorry.

Genny oddaje władzę i gra rolę przykładnego obywatela. Wyniesienie Patrizii na tron wymaga zaangażowania dalszej rodziny Levante i uporządkowania jątrzących się konfliktów.

Czwarty sezon Gomorry wypełniają perypetie związane z budową lotniska i coraz większe tarcia na linii Patrizia – klan Levante.

Nietrudno w tym rozszyfrować przekaz twórców –  z raz obranej drogi zbrodni nie da się wrócić. Gomorra bezpardonowo odziera mafię z romantycznej legendy o więzach krwi. Tu nie liczy się nic poza władzą wydzieraną innym bez sentymentu czy litości.

Burmistrz Neapolu zarzucił twórcom serialu tworzenie legendy Camorry i demoralizację dzieci, które chciałby być jak Genny Savastano. „Gomorra” epatuje brutalnością i amoralnego bandytę wynosi na piedestał ikony popkultury. Czwarty sezon zdaje się dostrzegać ten paradoks, ukazując niewidzialną pętlę na szyjach wielkich bossów. Zapierająca dech końcówka dobitnie to ilustruje.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 kwietnia 2020 w seriale

 

Tagi: , , , , ,