RSS

Archiwa tagu: Italia

Lampart – Giuseppe Tomasi di Lampedusa

Wielkie rody przemijają, majątki roztrwonione w hulaszczym życiu, pełne przepychu pałace murszeją w ostrym słońcu Sycylii. Dawny  świat  odchodzi w zapomnienie.

Historia przyspiesza a stara arystokracja nie jest w stanie dotrzymać jej kroku. Trinacria z odwieczną cierpliwością przyjmuje kolejnych kolonizatorów. Sabaudczycy wypierają Burbonów. Wyspę owiewa duch rewolucji Garibaldiego. Czerwone koszule, marsz Tysiąca, narodziny trójkolorowej flagi. W zgiełku historii gasną ostatnie szlacheckie nazwiska, ustępując miejsca głodnej władzy ciżbie.

Hrabia Salina, Don Fabrizio przypatruje się temu z dystansem.  To człowiek, który „lubi, żeby wszystko co go otacza było równie majestatyczne jak on”. Nazywają go Lampartem.

„Byliśmy gepardami, lwami; ci co przyjdą po nas, będą szakalami, hienami; ale my wszyscy, gepardy, szakale i owce, będziemy w dalszym ciągu pewni, że jesteśmy solą ziemi.”

Pochwalna pieśń o Sycylii i satyra na jej wiekową gnuśność w jednym. Zachwyt nad dawnym splendorem i subtelne wspomnienie o „ludziach honoru”.

„Il Gattopardo” to także kunszt słowa i mistrzowski traktat o śmierci w stylu lekkim i jednocześnie majestatycznym.

Mistrzowskie i jedyne dzieło potomka rodu Lampedusa, który sam odszedł w zapomnienie na skraju biedy. Cień autora nie trudno dostrzec w postaci głównego bohatera.

 

* w oryginale „Gepardem”

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 kwietnia 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , ,

Czarna ręka – Stephan Talty

W pierwszych latach XX wieku Nowy Jork zalewa fala zbrodni. To wynik lawinowo rosnącej liczby emigrantów z Europy, ciurkiem wlewających się do Ameryki przez Ellis Island. Wśród tysięcy biedaków ciągnących do nowej ziemi obiecanej jest niemało uciekających przed rodzimą jurysdykcją złoczyńców. Elitą w tej grupie są synowie włoskiego Mezzogiorno, z twardymi synami Sycylii na czele. Przybywają do Nowego Świata z jedynym fachem w ręce – mistrzostwem w szantażach i wymuszeń pod groźbą śmierci.

Nad pękającą w szwach włoską dzielnicą  na dolnym Manhattanie próbuje bezskutecznie zapanować garstka policjantów. Większość z nich to synowie Irlandii. Przybysze z Italii to dla nich banda odrażających, brudnych dzikusów. Trudnych do rozróżnienia, ciemnoskórych (!) prostaków. Zrozpaczony niemocą służb, burmistrz Nowego Jorku zatrudnia pierwszego w historii Włocha w szeregach policji. Pełen ambicji Joseph Petrosino staje oko w oko z „Mano Nero”.

Stephan Talty odkrywa przed czytelnikiem nieznane karty amerykańskiej historii. Barwna opowieść o emigrantach i zalewie zbrodni na pierwszym planie utrzymuje dzielnego Petrosino – Włocha, który poświęcił życie dla dobra ogółu. Pierwszego mieszkańca włoskiej dzielnicy, który odważył się przeciwstawić rosnącej zorganizowanej przestępczości, protoplasty amerykańsko-włoskiej mafii.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 marca 2019 w literatura 2018

 

Tagi: , , , , ,

Sycylijski mrok – Peter Robb

Choć od wydania debiutanckiej książki Petera Robba minęło ponad dwadzieścia lat, w słonecznej Italii nadal jest ona na indeksie. Nic w tym dziwnego, bo „Sycylijski mrok” to dużo więcej niż reportaż z włoskiego południa, z jego powszechnie znanymi chorobami. To obnażenie włoskiej tajemnicy poliszynela, której apogeum stał się głośny proces byłego prezydenta Włoch.

Wędrując przez czas i przestrzeń pisarz z Antypodów odkrywa kolejne warstwy patologicznego mariażu mafii, biznesu i polityki. Sycylijski mrok to miejsce, w którym splatają się interesy nobliwych bankierów, mężów stanu godnych zaufania i „ludzi honoru”. To tutaj załatwiał swoje interesy „dożywotni senator” Giulio Andreotti.

Pochwała pod adresem mężczyzny, konia lub kobiety, stwierdzenie, że jest mafiuso, odnosiła się do elegancji, dumy, witalności i siły ducha. Pod koniec ubiegłego wieku słowo to zaczęło znaczyć to samo, co jego neapolitański odpowiednik guappo, elegancki zbir.

Działania wyjątkowo brutalnego i podstępnego klanu z miejscowości Corleone oraz jego szefa Salvatore Riiny, zwanego przez ludzi honoru Wujem Totò nieodzownie może kojarzyć się ze scenami filmu Francisa Coppoli.

Dzisiejsze oblicze zbrodni jest dalekie od klasycznych filmowych kadrów. Lupary odeszły w zapomnienie, choć bywają pomocne gdy zawodzą prawnicy. Codzienność ma szyk garnituru od najlepszych krawców i smak najlepszego szampana serwowanego w odrestaurowanych palazzi. „Mafię” trudno dziś wskazać palcem, choć jest obecna na każdym kroku – od zrujnowanych pustostanów w centrum Palermo, po betonowe mega-bloki na obrzeżach Neapolu. Od lokalnych burmistrzów chylących czoła przed zbirami, po prezydenta Włoch, unużanego w korupcję, mataczącego i kryjącego swoich potężnych sprzymierzeńców. Mrok rozlał się po całej słonecznej Italii, choć na oko to państwo pełne słońca i błękitu.

Peter Cobb kreśli krajobraz wyspy ze znawstwem autochtona i zarazem chłodnym okiem obserwatora z zewnątrz. Czasami wraca do historii zdobycia wyspy przez Aliantów, czasami zagląda na karty „Dnia Puszczyka” Leonardo Sciascii czy „Geparda” Giuseppego Tomasi di Lampedusa.

Pomiędzy wątkami Andreottiego i cupoli, najwyższego gremium sycylijskich klanów, Robb wtyka niecodzienne wątki kulturowe. Takie jak opowieść o pasta fresca*  czy wtrącenie o widelcu**. Smakowita jest ta podróż, bo odkrywa przed czytelnikiem coś, czego nie sposób poznać odwiedzając Sycylię na kilka chwil.

Słoneczne obrazki gajów cytrynowych i kolorowe targi w małych miasteczkach nie są w stanie przebić się przez warstwę kurzu i brudu. Tego prawdziwego i tego alegorycznego. Jest go za dużo, bo narastał przez wieki. Nie zmienia to jednak faktu, że Sycylia to miejsce fascynujące.

* Pasta fresca, często z dodatkiem jajka, z którym staje się pasta all’uovo, należy jeść świeżą. Przygotowuje się ją z miękkiego ciasta i nie przechowuje. Sucha pasta asciutta, przechowywana miesiącami, a nawet latami przed ugotowaniem i spożyciem, którą można magazynować i transportować, była wkładem Arabów do technologii produkcji żywności. Pasta asciutta może być przygotowana wyłącznie z ciasta z twardych, bogatych w gluten ziaren pszenicy – triticum durum – a w tamtych czasach tę odmianę pszenicy uprawiano tylko na Sycylii i w innych gorących krajach basenu Morza Śródziemnego. Arabowie opracowali metodę formowania takiego ciasta w łatwy do całkowitego wysuszenia makaron poprzez cięcie go na wąskie paski. Wynalazek ten szybko się rozprzestrzenił, ale przez stulecia suszony makaron wciąż nazywano maccaroni siciliani.

** Owidiusz w Sztuce miłości zasugerował brak sztućców u śmietanki towarzyskiej Rzymu, radząc kobietom: „Bierz jadło wykwintnie palcami. Nie obsmaruj twarzy tłustą łapą”. (…) Wszyscy teologowie tamtych czasów byli zgodni, że widelec to „narzędzie szatana”, i jako grzeszny zbytek obłożyli owe instrumentum diaboli klątwą.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 kwietnia 2018 w literatura 2018

 

Tagi: , , ,

A five star life / Viaggio sola

Irene ma pracę, o jakiej każdy marzy – podróżuje odwiedzając najdroższe hotele świata. Jej zadanie jest proste – sprawdzić, czy klient jest traktowany zgodnie z deklarowanym standardem. W świecie pięciogwiazdkowych hoteli wizyta inspektora incognito wzbudza wielkie emocje – zarówno wśród poddenerwowanej obsługi, jak i wśród dyrektorów, którym pogon za kolejnymi gwiazdkami spędza sen z powiek.

Praca jaką para się Irene ma jednak swoją cenę – życie na walizkach równa się emocjonalnej pustce wokół.

Miły włoski film stawia kilka ważkich pytań o sens życia. Nie na tyle jednak, żeby zrównać się z egzystencjalnym weltschmerzem największych twórców kina.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 kwietnia 2018 w kino 2018

 

Tagi: , ,

Gomorra – sezon 03

Po zabójstwie Don Pietro Savastano Ciro di Marzo opuszcza Italię. Osamotniony Genny prowadzi interesy teścia, don Giuseppe Avitabile, szefa Camorry w Rzymie. Po powrocie z pudła don Giuseppe odkrywa lewe interesy Gennaro. W Neapolu trwają przepychanki Camorry o wpływy w centrum. Młodemu Enzo „La Sangue Blu” marzy się świetność, jaką rodzina miała dwa pokolenia wcześniej. Krzykacze na Vespach na początku nie są niczym więcej niż bandą małolatów okradających TIR-y. Ale szybko się uczą.

Niczym kałamarnica zgnieciona w pięści, „Gomorra” ocieka czarnym szlamem. „Terza Stagione” (trzeci sezon) wciąż epatuje brudem ulicy i odrapanymi zaułkami neapolitańskich przedmieść. W dwunastu epizodach z trudem doszukiwać się lazurowego nieba i wesołego słoneczka. Kolorem podstawowym jest tu sina biel jarzeniówek.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21 lutego 2018 w seriale

 

Tagi: , , ,

Suburra – La Serie

Choroba o nazwie „mafia” toczy nie „Mezzogiorno”, czyli biedne włoskie Południe. Zaraza dawno już osiedliła się w Rzymie.

W Wiecznym Mieście trwa walka o lukratywne tereny Ostii. Dawny antyczny port to doskonałe miejsce na nowe Eldorado – kto go przejmie, będzie rozdawać karty. O wpływy walczą wszyscy. Podstawieni deweloperzy, skorumpowani radni, dwulicowi politycy i watykańscy urzędnicy. Nawet ci w kardynalskiej purpurze. Wszyscy są marionetkami w rękach nieformalnego króla Rzymu. Samurai to postać tajemnicza. Trzęsie rodzinami lokalnych silnorękich, zastrasza polityków, kontroluje wszystko i wszystkich. Nie ma jednak władzy nad niesfornymi młodymi wilkami. Młody Aureliano z klanu Adamich jest jak wściekły pies. Spadino jest pogardzanym „Zingalo” (cyganem). Nie lada talentem okazuje się „Lele” – dotychczas grzeczny student, syn policjanta.

Oglądając „Suburra  La Serie” nasuwają się dwa pytania:

która lepsza – Suburra pełnometrażowa czy serial? I czy rzymska epopeja dorówna wytrawnej „Gomorra – La Serie”?

Pełnometrażowa „Suburra” opowiada w zasadzie tą samą historię. Jest zwarta i dynamiczna, w dodatku okraszona świetnie dobraną muzyką M83. To synteza potwora zżerającego Italię od środka. Serial kładzie akcent na trójce bohaterów, mocniej rozwijając historię trzech młodych pistoletów, mniej skupiając się na sieci skorumpowanych urzędników i brutalnych mafiozów. Oczywiście jednych i drugich w serialu nie zabraknie.

„Suburra – La Serie” podobnie jak serial „Gomorra” z pozoru są podobne. Gomorra to wewnętrzny świat neapolitańskiej Camorry, świat zwalczających się klanów. Rzymski serial ma więcej lekkości i barwy, choć tłem tu także jest zgnilizna o smaku mafii.

Który lepszy? Odpowiedź jest prosta – OBA.

 

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 21 lutego 2018 w seriale

 

Tagi: , , ,

The American (2010)

Człowiek od mokrej roboty Jack (George Clooney) zaszywa się na włoskim zadupiu. Tajemnicza profesja jaką się para trzyma Jacka w ciągłym napięciu i gotowości. Włoskie miasteczko nie jest wystarczająco anonimowe dla człowieka ściganego przez groźnych przeciwników. Killer chciałby się wycofać z „zawodu” choć sam najlepiej wie, że wyjście jest tylko jedno – musi umrzeć.

W oryginalnym opowiadaniu Martina Bootha Włosi nazywają bohatera  „Signore Farfalla”, bo Amerykanin maluje motylki i udaje, że to jego główne zajęcie. Signor Farfalla spaceruje po cichej okolicy, słucha muzyki poważnej i rozprawia z księdzem o istocie Boga i przeznaczeniu.

W filmie Jack jest nazywany „motylkiem” przez kobiety. Jedna – bo widziała jak rozczula się nad robaczkiem. Druga – bo widziała tatuaż na karku. Pan Motylek wciąż tkwi w nerwowym dygocie. Film Antona Corbijna („A most wanted man” , „Control”) nie należy do gatunku thrillero-strzelanek, ale to bynajmniej też nie „Pod słońcem Toskanii” w męskim wydaniu. „The American” ma swój klimat, boski Clooney świetnie się w nim odnajduje. Warto zobaczyć dla samej Abruzji i gołej baby wychodzącej z jeziorka 🙂

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21 września 2017 w kino 2017

 

Tagi: , , ,