RSS

Archiwa tagu: sensacja

Dom z Papieru – sezon 01

Facet o aparycji intelektualisty zbiera drużynę straceńców, którzy wykonają skok życia. „Profesor” planuje starannie, nie pozostawiając miejsca  przypadkowi.. Pozorowany banalny napad na sejf mennicy w Madrycie przeradza się w fascynujący mecz szachowy pomiędzy Profesorem a stróżami prawa. Zamknięci w budynku – twierdzy złoczyńcy ukrywają się pod nazwami miast. Impulsywna Tokio, twardogłowi Oslo i Helsinki, żywiołowa Nairobi, ponadprzeciętny Berlin. Każdy ma swoją specjalizację i rolę do odegrania.

Wciągająca hiszpańska produkcja stała się netflixowym fenomenem w wielu krajach.

„Casa del Papel” konstrukcją przypomina serialowy hit sprzed dekady – „Prison Break”. W obu serialach najbardziej wciągający jest plan, którego skrawki widz odkrywa w kolejnych odcinkach.

Jest jeszcze jedno podobieństwo – wiadomo, że na jednym sezonie się nie skończy a koniec pierwszej serii będzie klasycznym cliffhangerem.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 września 2021 w seriale

 

Tagi: , , ,

Vanishing at the Cecil Hotel

19 lutego 2013 roku po tygodniach poszukiwań odnaleziono Elsę Lam. Kanadyjka chińskiego pochodzenia zaginęła wiele dni wcześniej. Po sprawdzeniu hotelowych kamer okazało się, że studentka nigdy nie opuściła historycznego budynku.

Po dokładniejszym przejrzeniu, nagrania z monitoringu wprawiły śledczych w osłupienie. Zachowanie Elisy stało się wkrótce przedmiotem badań nie tylko LAPD ale i rzeczy internetowych „detektywów”. Ponura historia hotelu „Cecil” podkręciła mnożące się teorie spiskowe i podejrzenia o zjawiska nadprzyrodzone, które dopadły kanadyjską podróżniczkę.

Netflix w dopracowanym do perfekcji stylu prezentuje historię, od której włos jeży się na głowie a wszelkie fantastyczne teorie stają prawdopodobne.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 kwietnia 2021 w dokument, kino 2021, seriale

 

Tagi: , , , ,

Kłamstwo doskonałe

Zawodowy oszust Roy Courtnay przez Internet poznaje bogatą wdowę. Betty jest wymarzonym celem dla złodzieja – samotna i naiwna dama jest posiadaczką podmiejskiego domku i fortunki na koncie.

Roy wprowadza się do Betty i ku własnemu zaskoczeniu odkrywa, że życie u boku nowo poznanej kobiety może być przyjemne. Nietrudno zgadnąć, że „kłamstwo doskonałe” nie odnosi się wyłącznie do jednej strony tej opowieści.

Historia zagrana przez prawdziwych zawodowców aktorsko jest perfekcyjna.

Ian McKellen (Gandalf! 🙂 ) i Hellen Mirren robią dobrą robotę, dzięki czemu przewidywalną fabułę ogląda się z przyjemnością.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 kwietnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , ,

Kill Chain

Nakręcony w cyklonie drugiej fali pandemii „Kill Chain” to cymesik dla wszystkich wielbicieli talentu drewnianego Nicka.

W zaplutej dziurze Ameryki Południowej (Kolumbia?) dobry człowiek prowadzi hotelik. Gdy do pustej zazwyczaj ruiny napływają kolejni goście, nakręca się spirala przemocy a pojedyncze wątki łączą w jeden sens. Cieniutki dodajmy, tak jak i cały film przytomnie zatytułowany w Polsce „Dominem śmierci”.

Boski Nico ulitował się nad światem i w trudnych czasach zamkniętych kin ofiarował masom swoje kolejne dzieło. W sztucznej do bólu czarnej brodzie (podobno początkowo upierał się na wąsa) i zbolałym grymasem twarzy (tym co zawsze) bawiąc uczy.

Jak to w „kejdżowskich” dziełach bywa, główny bohater to niespodziewanie spokojny człowiek, chociaż ksywa „Pająk” może zastanawiać. Z czasem hotelowy konsjerż pokazuje kolejne talenty w roli truciciela i mordercy. Otaczający go bardzo źli ludzie padają jak muchy. No, ale w końcu to on jest pająkiem XD.

Prawdziwą perełką pozostaje ciąg przyczynowo skutkowy, nad którym boski Nico musiał długo myśleć. Bandyci chadzają dwójkami i zawsze, ale to zawsze chcą się nawzajem ukatrupić.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 lutego 2021 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

the Flight Attendant

Życie tytułowej bohaterki nie jest łatwe – wciąż w podróży, co chwila na innym kontynencie, co noc w innym hotelu i z innym towarzyszem. Jak wiele razy wcześniej Cassie Bowden budzi się po szalonej nocy z ogromnym kacem u boku ledwie poznanego kochanka. Problem w tym, że tym razem kochanek jest martwy a ona nie pamięta co wydarzyło się przez ostatnie 12 godzin.

Cassie zaciera ślady i zostawia ciało martwego kochanka-pasażera w Bangkoku a sama ucieka do Nowego Jorku. Podejrzaną zaczyna interesować się FBI.

Ośmioodcinkowy serial na początek zaskakuje pomysłem. Osiem odcinków to jednak zbyt wiele aby utrzymać napięcie w historii „uciekającej stewardesy”. Z czasem serial trochę się „rozwadnia” a wprowadzanie kolejnych nagłych zwrotów akcji pachnie próbami utrzymania uwagi widza za wszelką cenę.

Niezły pomysł na jeden sezon. Jeśli powstaną kolejne, będzie słabo.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 lutego 2021 w seriale

 

Tagi: , , ,

Jak zostałem gangsterem

Jest coś fascynującego w gangsterach niezależnie od ich pochodzenia. Na ekranie nie brakuje im magnetyzmu i charyzmy. Bywają brutalni ale i oddani przyjaciołom. Zaborczy i pazerni na kasę, ale pełni fantazji w jej wydawaniu.

Reżyserom kina gangsterskiego nie trudno wpaść w klasyczną pułapkę, w której czarny charakter staje się ulubieńcem publiczności. Cała sztuka w tym, czy film legitymizuje to, czego w codziennym życiu zaakceptować nie sposób.

Nieznany z imienia bohater filmu to zlepek legendarnych polskich „gangusów”. Zaczyna karierę od podpatrywania królów życia lat 70-tych, cinkciarzy. Zawierucha ustrojowa lat dziewięćdziesiątych, sławetny czas warszawskich mafii to moment, w którym los wynagradza. Szybcy i wściekli trafiają na mafiny top lub lądują w dole z wapnem. Co komu pisane.

„Jak zostałem Gangsterem” zdecydowanie przewyższa kino spod znaku Vegi. Wszystko za sprawą oszczędnie prowadzonej historii, bez niepotrzebnej błazenady, ale i pełnej scen twardego kina gatunkowego. Podsypane szczyptą sentymentalnych kadrów z Polski lat 70-80-90 z pewnością spodoba się większości widzów.

Sukces flmu przede wszystkim to zasługa tandemu głównych bohaterów: grającego „bezimienną” rolę Marcina Kowalczyka i doskonałego w tej roli Tomasza Włosoka jako „Waldena”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 listopada 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , , ,

Czerwony Pająk – Katarzyna Bonda

Pomyślała z żalem, że to jedyny prawdziwy element jej życiorysu. Alkoholizm. Cała reszta jest zmyślona. Właściwie wszystko jest fikcją. Jej emocje, rodzina, praca, doświadczenie, zachowania, wygląd. Wszystkiego uczyła się na nowo. Tak wiele razy zrzucała skórę, uciekała, tyle postaci odgrywała, że już nie pamiętała, kim jest naprawdę. Czy była kiedykolwiek kimś realnym? Wszystko jej się mieszało.

Nurek hobbysta  w starej torpedowni znajduje ciało kobiety w czerwonej sukni. Komendant Duchnowski rozpoznaje ciało bez problemu. Tak zaczyna się ostatni tom z cyklu „Cztery Żywioły Saszy Zaluskiej”.

Sasza Załuska bezskutecznie poszukuje córki. Ci którzy porwali Karolinę nie byli amatorami a zdarzenie było starannie zaplanowanym punktem z szeroko zakrojonego planu. Załuska odnawia stare znajomości i szuka kolejnych sprzymierzeńców, którzy pomogą jej w odzyskaniu dziecka. Gwarancją życia Karoliny jest tajny raport „Jesiotra”, który Załuska ma zdobyć i dostarczyć dawnym mocodawcom.

W zamykającym cykl „Czerwonym Pająku” schodzą się nici pajęczyny misternie tkanej wokół bohaterki ale i tworzoną przez nią samą. Zadawnione sprawy z Wybrzeża, mroczne interesy z czasów transformacji PRL, zabójstwo generała i kształtujący się układ starych „towarzyszy” z nowymi grupami przestępczymi. Wszystko to ma swoje odbicie w życiorysie policyjnej profilerki. Załuska okazuje się osobą o wielu twarzach. Młoda profilerka z angielskim dyplomem to tylko jedna z przykrywek.

W ostatnim tomie Bonda wywraca do góry nogami wszystko to co czytelnik misternie wyczytał dotychczas. Rozsypane trzy tomy puzzli trzeba złożyć na nowo, co i raz grzebiąc w zdarzeniach z „Pochłaniacza”, „Okularnika” i „Lampionów”. Puste przestrzenie wypełni niesłychana historia „Czerwonego Pająka”.

Kryminalna opowieść ewoluuje do spiskowej teorii z czasów zmierzchu PRL-u i ta misterna intryga Katarzyny Bondy może zmęczyć niejednego plażowego „pochłaniacza” kryminałów.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 listopada 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , , ,

True Detective – Season 3

Lata osiemdziesiąte. Detektyw iWayne Hays (Mahershala Ali) i Roland West (Stephen Dorff) dostają sprawę zaginięcia 12-letniego Willa i jego 10-letniej siostry Julii.

Zaginięcie dwójki dzieci z biednego osiedla w Arkansas staje się ponurą sensacją. Coraz dziwniejsze teorie spiskowe rzucają oskarżenia na przypadkowe osoby. Jeden z tropów prowadzi do samotnika oskarżanego o pedofilskie skłonności. Policja znajduje dowody i sprawcę. Zamiecione pod dywan śledztwo nie daje spokoju detektywowi Haysowi. Ta obsesja zostanie z nim przez kolejne 35 lat.

Trzeci sezon „True Detective” kontynuuje styl serii: niepospolite wydarzenia, zbrodnia, ciągnące się dochodzenie, którego mają dosyć wszyscy wokół i w którym obsesyjnie pogrąża się główny bohater. Sprawa Julii wraca dziesięć lat po zaginięciu, aby ponownie utknąć na urywających się wątkach. Niedołężnego i tracącego pamięć Haysa temat będzie nawiedzać jeszcze w 2015 roku.

Specyficzny klimat, skomplikowane śledztwo i zaskakujące zakończenie. „True Detective” trzyma poziom.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 listopada 2020 w seriale

 

Tagi: , , , ,

Psy 3

Po dwudziestu pięciu latach odsiadki Franz Maurer spotyka nową Polskę. Na ulicach nie ma już dynamicznych Polonezów a hotel Victoria przestał być synonimem luksusu. A i sam bohater mimo modnego tatuażu na klacie i zaciętego spojrzenia nie ma wątpliwości, że nie pasuje do świata XXI wieku.

Starzy znajomi z ubecji kończą w hospicjach albo dożywają ostatnich dni na generalskich emeryturach. Nowe kadry stołecznej bandyterki robią interesy z nowymi „psami”. Jedynym, który interesuje się Maurerem jest oficer rosyjskiego GRU. Ten jednak nie ma przyjaznych zamiarów. Szukający dawnych kontaktów Franz trafia do dawnego kolegi z Policji, Waldemara Morawca. Piastujący mało eksponowane stanowisko prezesa działkowców Morawiec ma własne problemy. Stare Psy ostatni raz ruszają wymierzyć sprawiedliwość.

Filmy Władysława Pasikowskiego stały się kultowe w latach dziewięćdziesiątych nie tylko ze względu na cytowane z pamięci dialogi. „Psy” były ponurym komentarzem rzeczywistości, w której skreśleni z listy obywatelskiej ubecy pływali w mętnej wodzie kształtującej się mieszaniny polityki i przestępczości.

W 2020 roku Pasikowskiemu brakuje tamtego pulsu. Podobnie jak główny bohater, reżyser nie może odnaleźć rytmu nowego świata, powtarzając sentymentalnie dawne melodie. „W imię zasad” pozostaje niezłym, choć mocno przewidywalnym kryminałem, w którym raz jeszcze możemy spotkać dawnych celebrytów – Lindę i Pazurę. Plus stojący jak zwykle na wysokości zadania Dorociński i Frycz.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 października 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , , , ,

Bad Boy

Jak w antycznej tragedii brat staje przeciw bratu. Bracia Zawrotni są jak dwie strony księżyca. Paweł (Antoni Królikowski) od małego przejmuje inicjatywę, napędzany rakietowym paliwem nie stroni od mocnych wrażeń i ryzykownych zachowań. Piotr (Maciej Stuhr) to ten dobry z natury, który zawsze obrywa. I mimo zadziornego wąsika i policyjnej blachy to jednak wciąż Piotruś pierdoła, któremu nie w życiu nic nie wychodzi.

Piotr ograniczany kodeksem rozpracowuje kibolskie podziemie, w którym na gwiazdę wyrasta „Pablo”. Pojawienie się Oli, podstawionej policyjnej informatorki zmieni skrywaną niechęć w otwartą nienawiść.

„Bad Boy” narobił sporo hałasu w przedpremierowych zapowiedziach, promując się na współczesną wersję kultowego „Piłkarskiego Pokera”. Film ma jednak niewiele wspólnego zarówno z ponadczasowym dziełem Zaorskiego jak i piłką nożną jako taką. Patryk Vega umieścił akcję w środowisku „pseudo kibiców”, skupiając się na tym co kręci go najbardziej – patologicznej przemocy i apoteozie chłopaków, co potrafią „przypier @!!# ć.

Zaskoczeń brak. „Bad Boy” nie różni się od wcześniejszych dokonań reżysera, kopiując sprawdzone chwyty „Pitbulla” czy „Kobiet Mafii”. Króluje bucząca muza i walenie po ryju. To co różni najnowsze dzieło reżysera od wypuszczanych z taśmociągu filmów to opowiadana historia. Zadziwia swoim istnieniem, bo znakiem rozpoznawczym Vegi była dotychczas scenariuszowa sraczka, patchwork sklejony z dziesiątek gagów i bon motów. W przygodach Piotra i Pawła (LOL) można przynajmniej doszukać się jakiegoś scenariuszowego zamysłu.

Jest „jakaś” historia, gorzej z realizacją i detalami. Nawiązania do prawdziwych historii jakoś też nie przekonują (jak choćby ta o rzucie nożem w piłkarza). Niedoróbki markowanych bijatyk i grubymi nićmi szyte sylwetki bohaterów zgrzytają niemiłosiernie. Najgorzej wyszedł na tym Maciej Stuhr, rozpaczliwie szukając metody na postać sfrustrowanego onanisty. Od czapy są też Kożuchowska i Grabowski – oboje bez cienia wiarygodności. Pan reżyser zwyczajnie nie jest w stanie wyjść poza schemat silnorękiego chama, w opcji kretyna (rola Stramowskiego) lub wyszczekanego cwaniaka (rola Królikowskiego).

Nowy film Patryka Vegi to ponownie widowisko z metra cięte, skierowane do masowej publiczności kochającej twardych i wyszczekanych chłopaków. Paru z nich pewnie znajdzie dla siebie „fajne momenty” i „wyjebane” teksty. Reszta niech się trzyma od Vegi z daleka.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 Maj 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,