RSS

Archiwa tagu: Wielka Brytania

Wielkie Oszustwo – Ben Macintyre

Żołnierze, którzy walczyli na polu bitwy D-Day, nie wiedzieli, że polski patriota, peruwiańska hazardzistka, francuska miłośniczka psów, serbski hulaka i hiszpański hodowca drobiu, razem i w najgłębszej tajemnicy, poprowadzili ich do zwycięstwa (…)

Brutus, Bronx, Skarb, Trycykl i Garbo nigdy się nie spotkali. Mimo to indywidualnie i razem, w
miarę jak nastawała wiosna, a wojska alianckie przygotowywały się do największego desantu
morskiego w dziejach, tkali gobelin kłamstw tak gruby i szeroki, że stopniowo przykrywał cały
niemiecki system wywiadowczy.P

Szpiegomania

Opowieść o wielkiej mistyfikacji, prowadzonej przez lata przez sekcję kontrwywiadu MI5, której celem była zakrojona w szerokim ujęciu kampania dezinformacji wywiadu III Rzeszy zaczyna się w miejscu narastającej na wyspach „szpiegomanii”:

„Wraz z wybuchem wojny Wielką Brytanię ogarnęło coś, co Liddell nazwał „psychozą piątej
kolumny”, niewzruszone i powszechne przekonanie, że kraj jest naszpikowany
nieprzyjacielskimi szpiegami, gotowymi chwycić za broń, jeśli Hitler dokona inwazji (…)”

„Istnieje ściśle określona grupa ludzi podatnych na szpiegomanię” – pisał Winston Churchill,
który sam na nią cierpiał. Ci wyimaginowani szpiedzy występowali w przebraniu zakonnic,
ekspedientów, kościelnych i komiwojażerów. Na pozór cieszyli się nieposzlakowaną opinią.

Rzeczywistość była zarazem budująca i trywialna – od początku wojny Brytyjczycy sprawnie wyłapywali kolejnych agentów. Największym atutem brytyjskich służb było oczywiście posiadanie maszyny Enigma. Dzięki niej znano plany utworzenia nazistowskiej siatki szpiegowskiej. Sprawnemu wywiadowi angielskiemu pomagała jednak przede wszystkim zdumiewająca nie indolencja Abwehry, która zdawałoby się celowo wysyłała na misję szpiegów rodem z komediowych skeczy „Monty Pythona”:

Większość (niemieckich szpiegów) była źle przeszkolona i przerażona; niektórzy w ogóle nie mówili po angielsku i mieli bardzo mgliste pojęcie o kraju, w którym przyszło im działać. Nie wyglądali jak
stateczni obywatele brytyjscy – wyglądali jak szpiedzy. Tylko kilku było prawdziwymi
nazistami. Reszta podjęła się tego zadania z chciwości, żądzy przygód, ze strachu, z głupoty
albo pod wpływem szantażu. W ich szeregach znalazło się kilku kryminalistów, degeneratów i
alkoholików. Według jednego z raportów MI5 „znaczny odsetek cierpiał na choroby
weneryczne”. Niektórzy oportunistycznie zgłosili się na ochotnika, żeby szpiegować przeciwko Wielkiej Brytanii, z zamiarem dezercji. Niektórzy od początku byli antynazistami.

Osobliwy był szczególnie jeden przypadek Szweda Gosta Caroli:

Pewnego wieczoru, w zakonspirowanym lokalu w Hinxton niedaleko Cambridge, podkradł się do
swojego strażnika, gdy ten stawiał pasjansa, i próbował go udusić kawałkiem liny. Kiedy mu się
to nie udało, przeprosił, przywiązał strażnika do krzesła i uciekł z puszką sardeli, ananasem
i kajakiem. Następnie ukradł motocykl i pojechał, bardzo powoli, w stronę wybrzeża, z
płóciennym kajakiem na głowie. Zamierzał powiosłować do Holandii. Robotnik drogowy powiadomił
policję, że mężczyzna wiozący kajak spadł z motocykla na Pampisford Road, a „on pomógł mu
przerzucić kajak przez żywopłot”. Caroli został aresztowany niedaleko Ely. Szwed był
najwyraźniej niewiarygodny; uznano, że nie nadaje się na podwójnego agenta, i uwięziono go do
końca wojny.

Gołębie

Ale fantastów nie brakowało i wśród Anglików. Jeden z oficerów MI5 miał kompletnego fizia na punkcie używania gołębi pocztowych w celach szpiegowskich. Jego pasja hodowcy przerodziła się w manię, która pochłonęła sporo czasu i środków Korony. U podstaw leżało przekonanie o tym, że ptasia poczta będzie głównym kanałem informacyjnym dla tysięcy głęboko zakonspirowanych na Wyspach niemieckich szpiegów (patrz: #szpiegomania).

„Naziści docenili znaczenie gołębi: każdy z 57 tysięcy hodowców gołębi w Niemczech musiał mieć świadectwo prawomyślności politycznej wydane przez Gestapo, Żydom zakazano hodowania gołębi, a Niemiecka Federacja Gołębi znalazła się pod nadzorem SS. „Himmler, który przez całe życie był hodowcą i entuzjastą gołębi, wniósł swój entuzjazm dla gołębi do Gestapo”

„dwa niemieckie gołębie, przenoszące rutynowe wiadomości ćwiczebne, zniosło nad kanał La Manche podczas złej pogody. „Oba ptaki są teraz jeńcami wojennymi i ciężko pracują przy rozmnażaniu gołębi angielskich”

Gołębie okazały się jałowym tropem, ale gotowość przechwycenia ptasiej armady była pielęgnowana przez wspomnianego oficera aż do inwazji na plaże Normandii. Żarty na bok. Szpiedzy – nawet jeśli większość z nich było nieudacznikami – stanowili realne zagrożenie wojenne. W ramach struktur MI5 wyłoniła się organizacja

Double Cross

Double Cross („XX System”) wziął się z nazwy „Komitetu Dwudziestu” – organizacji stworzonej do zbudowania siatki kontrwywiadowczej składającej się z przechwyconych niemieckich szpiegów. Komitet oczywiście nie miał dwudziestu członków. Komitet zbierał się w siedzibie MI5 przy James’s Street 58 w każdy czwartek po południu aż do końca wojny.

Anglicy posiadają specyficzny rodzaj humoru. Kapturowanie podwójnych agentów miało w sobie coś z zabawy. Oficerowie „XX” zbudowali siatkę osobliwych postaci, nadając im z lubością zabawne pseudonimy.  Pierwszymi byli agenci „Żyrafa” i „Gąsior”. Obaj szybko zakończyli karierę „spaleni” w oczach Abwehry

Zdaniem Mastermana „sprawa Żyrafy zakończyła się fiaskiem głównie z powodu braku
strawy”

Później przyszedł czas na agentów „Selera” i „Marchewkę”, „Mutta i Jeffa” (postaci z komiksu), „Niechluja”, „Balona”  i „Koszyka”. Włoskiego agenta nazwano natomiast agentem „Serem” 🙂 Kolejni szpiedzy okazali się strzałem w dziesiątkę. Wśród nich największym skrabem okazali się agentka „Skarbek”, „Artysta”, „Zygzak” (od niestabilności emocjonalnej), „Garbo”,  „Brutus” (polski oficer Roman Czerniawski) i Serb Dustan Popov (agent „Trycykl”).

MI6 nadał Pujolowi pseudonim „Bovril”, od gęstego, słonego bulionu, który, podobnie jak wyciąg
z drożdży, przemawia tylko do brytyjskiego podniebienia i też nie zawsze.

Tak powstał zdumiewający zespół, którego działanie przyczyniło się do ostatecznego zwycięstwa Aliantów. Pdowójni agenci starannie prowadzeni przez angielskich oficerów kontrwywiadu przez cztery lata wojny budowali swoją reputację i „karmili strawą” swoich niemieckich opiekunów. Stawka została podbita po raz pierwszy w trakcie przygotowań do inwazji Aliantów na Sycylię.

Johnny Bevan miał zwyczaj sądzić innych po pozorach, zwracając szczególną uwagę na schludność
munduru, ale prawdopodobnie nikt w armii brytyjskiej nie wiedział lepiej od niego, że pozory
często mylą. Od maja 1942 roku kierował Londyńską Sekcją Kontroli, w skrócie LCS, a Winston
Churchill rozkazał mu „przygotować plany mistyfikacji na skalę globalną”i brać pod uwagę
„każdy sposób obliczony na zmylenie lub wprowadzenie w błąd przeciwnika”. Jako kontroler
Bevan stał się mózgiem wojennego oszustwa, nadzorującym globalną sieć podstępów i mistyfikacji
z podziemnego rojowiska pod Whitehall, znanego jako Pokoje Gabinetu Wojennego.

Mistrzowski plan wyprowadzenia Niemców na manowce zakończył się nie tylko sukcesem militarnym. Mimo porażki na południu Włoch, Naziści pozostali przekonani o wyjątkowej wartości swojej siatki szpiegowskiej w Anglii. Zespół Duble Cross sięgnął maestrii w mistyfikacji. Kolejnym krokiem i najważniejszym celem Aliantów była operacja „Overlord”.

FUSAG – nieistniejąca armia Pattona

Podczas gdy uzgodnione przez Wielką Trójkę w Teheranie utworzenie drugiego frontu we Francji ruszyło pełną parą, siatka „XX” karmiła niemiecki wywiad kolejnymi rewelacjami. Agenci przystąpili do „Operacji Fortitude”, której celem było wmówienie Nazistom przygotowań do inwazji w miejscach innych niż faktycznie planowanych. Depesze szpiegów nie były jednak jedynym punktem programu. Brytyjczycy przygotowali wielki spektakl tworząc wyimaginowaną armię inwazyjną Pattona „FUSAG”.

Nadpobudliwy i buńczuczny Patton stał się osnową nowego planu. Dowodzący lądowaniem na Sycylii generał był jednoznacznie postrzegany przez Nazistów jako najważniejszy z generałów. Nie wiedzieli jednak o kompromitacji amerykańskiego kowboya, po którym został on odsunięty od dowodzenia.

George Patton, energiczny, zawadiacki i nader nieprzyjemny generał, który poprowadził wojska
amerykańskie do szturmu na Sycylię, popadł w niełaskę za znieważanie i policzkowanie
wyczerpanych walką żołnierzy w przekonaniu, że są tchórzliwymi symulantami. „Powinienem
zastrzelić cię osobiście” – oświadczył Patton jednemu przerażonemu szeregowcowi. „Nie ma
czegoś takiego jak szok bitewny. To wymysł Żydów”

Mimo wszystko Pattonowi przypadła nie mniej ważna, choć bliższa teatrowi niż armii rola – został „twarzą” kampanii dezinformacyjnej w najważniejszej rozgrywce II wojny światowej.

(…) FUSAG, liczącą 150 tysięcy ludzi, formującą się, odbywającą ćwiczenia i przygotowującą do
walki: fałszywe obozy wojskowe, fikcyjne lotniska, ponad 250 atrap barek desantowych
nazywanych „mokrymi wackami” i barek desantowych do przewozu czołgów nazywanych „wielkimi
wackami” („mokry wacek” oznaczał w żargonie angielskiej szkoły publicznej wioślarza, natomiast
gracz w krykieta był „suchym wackiem”).

Operacja „Fortitude” okazała się wielkim sukcesem. Hitler wierzył w doniesienia swoich szpiegów długo po rozpoczęciu lądowania w Normandii, wciąż powtarzając wmówioną mu ideę „Operacji Bodyguard” – głównego ataku w okolicach Calais. Ideę, która zrodziła się w umysłach alianckich oficerów i została starannie przygotowana przez zespół „Double Cross”. Ale historia podwójnych agentów nie skończyła się nawet w obliczu oczywistego blamażu siatki i niemieckiej klęski we Francji. Szpiedzy „karmili” swoich niemieckich prowadzących jeszcze przez długi czas, do końca wojny balansując na granicy zdemaskowania.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 października 2018 w literatura 2018

 

Tagi: , , , , , , , , , ,

6 Days

30 kwietnia 1980 roku do budynku irańskiej ambasady przy Princes Gate w londyńskim Kensington szybkim krokiem wchodzi sześciu mężczyzn. Są zamaskowani i uzbrojeni. W kilka minut barykadują się w budynku z 26-a zakładnikami.

Terroryści szybko ujawniają swoje żądania – chcą uwolnienia więzionych w Iranie bojowników Demokratycznego Rewolucyjnego Frontu Wyzwolenia Arabistanu. Żądają także bezpiecznego opuszczenia Wielkiej Brytanii. Stawką jest życie zakładników.

Teheran odmawia wypuszczenia więźniów, o których wolność zabiegają terroryści. Słynąca z silnej ręki Margaret Thatcher wyklucza negocjacje z porywaczami i spełnienie ich żądań. Jedyną drogą rozwiązania konfliktu pozostaje szturm na ambasadę.

Powstaje plan operacji „Nimrod”. Specjalny oddział szturmowy SAS przygotowuje się do odbicia zakładników. Zanim piątego maja 1980 roku nastąpi uderzenie komandosów, prowadzący negocjacje policjanci próbują wynegocjować uwolnienie kolejnych więźniów i zyskać na czasie.

Poprawnie skrojony i trzymający w napięciu „6 Days” honoruje jedną z najlepiej przeprowadzonych akcji odbicia zakładników, podkreślając nieustępliwość Anglików w myśl znanego twierdzenia „nie negocjujemy z terrorystami”. Film skupia się przede wszystkim na akcji i wątku sensacyjnym. Motywy sprawców i polityczny background został pominięty. Ba! Oglądając „6 Days” można mieć nawet wrażenie, że producenci ulegli presji naszych czasów, kreśląc sylwetki porywaczy z nadmierną empatią.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 października 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , , , ,

The Crown Sezon 02

Drugi sezon „The Crown” kontynuuje chronologiczne dzieje królowej Elżbiety II, biorąc w klamrę lata 1956 – 1964.

Burzliwe czasy Korony Angielskiej obejmują więc kryzys Sueski, będący w gruncie rzeczy symbolem traconej pozycji mocarstwa światowego, kolejną zmianę premiera, skandal obyczajowy z udziałem Sekretarza Stanu Johna Profumo. Wielka polityka jest tłem dla równie burzliwych losów rodziny królewskiej. Pod fasadą nudnej monarchii kryją się temperamenty księcia Filipa i księżniczki Margaret.

Netflx raz jeszcze wykonał kawał dobrej roboty i wielkim wyczuciem. „The Crown” nie nudzi lukrowanym peanem na temat – bądź co bądź – nadal panującej i wciąż podziwianej Jej Królewskiej Mości, ale nie epatuje też sensacyjną nutą rodem z tabloidów.

Perfekcyjny balans na krawędzi telewizyjnych statystyk i szacunku dla Korony Brytyjskiej 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 lutego 2018 w seriale

 

Tagi: , , ,

Victoria and Abdul

Prawdopodobnie autentyczna historia fascynacji królowej Wiktorii swoim poddanym Abdulem Karimem.

Jedna z największych władczyń świata, spiżowa królowa Anglii w epoce, która od niej samej zyskała określenie „wiktoriańska” przełamuje konwenanse ulegając czarowi przybysza z Indii. Abdul Karim przybył na dwór korony brytyjskiej jako symboliczny wysłannik poddanych cesarstwa Indii. Przedstawiany początkowo jako szlachetnie urodzony hindus, okazał się zwyczajnym urzędnikiem, w dodatku muzułmaninem.

Film rozwija wątek przyjaźni łamiącej konwenanse a przy okazji ocieplającej wizerunek wielkiej królowej. Pachnie nowoczesnym PR-em w wykonaniu angielskich cwaniaków: dobrze, powiadają. Byliśmy centrum świata i największym beneficjentem niewolnictwa i wyzyskiwania podbitych narodów, ale za to jacy byliśmy humanitarni! 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 stycznia 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , ,

I Daniel Blake

Daniel Blake bezskutecznie zmaga się z systemem. Złapany w pułapkę biurokracji miota się między absurdalnymi przepisami prawa. Były stolarz od lekarza dostaje kategoryczny zakaz pracy, brytyjski „zus” uznaje Blake’a za zdolnego do zarobkowania. Zdobycie środków do życia wydaje się w takich okolicznościach woltą nie do wykonania.

Pogrążając się w coraz większej rozpaczy Daniel Blake dostrzega, że wokół są inni ludzie w jeszcze gorszej sytuacji. Spotkana w urzędzie Katie przeprowadziła się z Londynu do Newcastle, ale nawet tu nie daje sobie rady z życiem samotnej matki. Tę dwójkę połączy głębokie zrozumienie i przyjaźń.

Dramat Kena Loacha bierze na warsztat niesprawiedliwość społeczną i bezduszność machiny urzędniczej. Temat samograj o łatwym do zgadnięcia wyniku. Grający rolę tytułową Dave Johns to prawdziwek (prócz tej roli grywał sporadycznie role „halabardników”) dzięki autentyczności natychmiast kradnie serca widzów.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 października 2017 w kino 2017

 

Tagi: , ,

Wojna Winstona – Michael Dobbs

 

W listopadzie 1914 roku, Pierwszy Lord Admiralicji zaproponował przełamanie impasu na frontach Wielkiej Wojny poprzez otwarcie nowego frontu. Zdobycie Bosforu i Dardaneli miało zmienić układ sił. Pod Gallipoli Anglicy ponieśli wiekopomną klęskę mnożąc błędy w dowodzeniu i nie doceniając sił wroga. Po klęsce Pierwszy Lord Admiralicji podał się do dymisji w aurze powszechnej krytyki. Nazywał się Winston Churchill.

Fikcja historyczna Michaela Dobbsa zaczyna się w czasie triumfalnego powrotu Neville Chamberlaina z haniebnych rokowań z Hitlerem. Podczas gdy koteria urzędującego premiera walczy o stołki i wpływy, osamotniony Churchill jako jeden z nielicznych nawołuje do stawienia czoła III Rzeszy. Jego wojna to nie tylko wojna z nazimem. To także wojna o pozycję premiera w brytyjskim rządzie. Wojna, którą o mały włos byłby przegrał.

Ciekawa wizja XX wiecznej rzeczywistości podkoloryzowana, ale zarazem bardzo prawdopodobna.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 sierpnia 2017 w literatura 2017

 

Tagi: , , ,

The Crown

Historia życia Elżbiety Aleksandrii Marii Windsor, czyli królowej Elżbiety II od początków jej panowania (1947) do zmierzchu epoki Churchilla i początków kryzysu sueskiego (około 1956).

Sam w sobie serial jest osobliwością, wtłaczając życie wciąż panującej i powszechnie poważanej Elisabeth II w ramy nowoczesnego formatu telewizyjnego. Trzeba przyznać, że Netflix ma tupet i klasę. Tupet z uwagi na wspomnianą komercyjną biografię żywego symbolu brytyjskiej monarchii, klasę zaś ze względu na styl w jakim historia jest podawana.

Prześwietlona przez milion obiektywów, opisana w wielu biografiach ex- kelnerów, kamerdynerów i lordów rodzina królewska powinna być tematem nudnym. „The Crown” raz jeszcze zagląda za zamknięte na głucho wrota Buckingham Palace i robi to w arcyciekawy sposób. Co znamienite serial nie epatuje tanimi sensacjami ani kozackim łamaniem tabu i galopadą kamery za Elżbietą na sedesie. Jest stonowany i podany z klasą.

Pierwszy – i zapewne nie ostatni – sezon to przede wszystkim zmagania się młodej kobiety z ciężarem korony i niesforną rodziną, z niesfornym wujem Edwardem i impulsywną siostrą Margaret na czele. To także doskonała kreacja Winstona Churchilla, momentami przyćmiewająca główną bohaterkę serii.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 kwietnia 2017 w seriale

 

Tagi: , , ,