RSS

Archiwum kategorii: kino 2021

The Human Voice

Niewymieniona z imienia bohaterka zmaga się z samotnością po odejściu partnera. Monolog do słuchawki telefonicznej pozostaje bez odpowiedzi. Po mieszkaniu krząta się pies stęskniony za swoi panem i niewiele rozumiejący. Symboliczny wymiar ma samo mieszkanie – choć zwyczajowo pełne kolorów i designu, to umieszczone w zdumiewającej przestrzeni. Najbardziej realny jest tu sklep z artykułami metalowymi, w którym bohaterka kupuje zawodową siekierę, w dodatku zapakowaną przez sprzedawcę w papier rodem z mięsnego. 

Najnowsze dzieło Almodovara jest kalibru etiudy. Nie bez powodu, bo choć reżyser to artysta z wielkim dorobkiem, „Ludzkim Głosem” w pewien przewrotny sposób debiutuje. „The Human Voice” jest pierwszym angielskojęzycznym dziełem reżysera. To zaskakujące i godne podziwu biorąc pod uwagę dbałość Almodovara o każde słowo w filmie. Bez zmian pozostaje ekspresja, której zmiana języka nie stępiła oraz jak zawsze wypieszczone wizualnie wnętrza i kolory. 

„Ludzki głos” to ekranizacja sztuki francuskiego dramaturga Jeana Cocteau a krótkiemu metrażowi towarzyszy rozmowa z reżyserem i jego nową muzą, Tildą Swinton. 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 czerwca 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

Na Rauszu

Martin (Mads Mikkelsen) uczy historii w liceum. Zapał stracił już dawno, codzienność jest nudna i powtarzalna. Pojawiają się problemy w pracy i w domu. Z trzema kumplami nauczycielami dzieli los szaraka żyjącego w socjalnym komforcie i bez wielkich uniesień.

Nikolaja przerastają obowiązki młodego ojca. Tommy i Peter lata świetności zawodowej mają dawno za sobą.

Luźna rozmowa o teorii niedoboru promili w organizmie urasta do rangi eksperymentu. Nauczyciele podejmują się utrzymywać na ciągłym rauszu jako antidotum na codzienne troski.

Pół promila od rana do wieczora przynosi fantastyczne rezultaty a wyluzowani belfrzy kontynuują swoje „badania”. Jak nietrudno się domyśleć, sytuacja szybko wymyka się spod kontroli.

Przewidywalna historia i fabuła trywializująca problem alkoholu to pierwsze i najprostsze co przychodzi na myśl o duńskim „Na rauszu”. A jednak film ma w sobie to coś, co prowokuje do myślenia.

Siła oscarowego laureata to kreacja Madsa Mikkelsena i niejednoznaczne przesłanie, w którym widz sam dokończy opowieść o dobrych i złych skutkach picia. Jak donoszą branżowe media, przesłanie filmu zdeterminowała osobista tragedia reżysera, który zdecydował się na większą afirmację życia.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 czerwca 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

Nomadland – Jesica Bruder

Istnieli zawsze: wagabundzi, włóczykije, wędrowni pracownicy, niespokojne duchy. Jednak teraz, w trzecim milenium, pojawiło się nowe koczownicze plemię. Ludzie, którzy nigdy nie przypuszczali, że zostaną nomadami, wyruszają w drogę.

Taką osobą jest główna bohaterka reportażu, Linda. Czołowym zderzeniem z rzeczywistością w jej przypadku było zamknięcie fabryki, wokół której wyrosło miasteczko. Fabryka nie przetrwała globalizacji a wraz z jej zgonem z mapy Ameryki zniknęło jedno z dumnych amerykańskich miast. Kto mógł wyniósł się tam, gdzie była praca. Resztę porzucono jak rdzewiejące linie produkcyjne.

Historia Lindy to historia całego społeczeństwa. W kraju często nazywanym „krainą marzeń”  życie codzienne jest znacząco różne od kolorowych obrazków z kina.

zaczęłam, niczym w soczewce, dostrzegać w amazonowych koczowiskach katastrofę dziejącą się w całym kraju. Postoje dla przyczep pełne były ludzi wypchniętych daleko poza wygodny świat klasy średniej, który przez całe życie wydawał im się oczywistością. Dało się tam znaleźć przykłady wszelkich finansowych niepowodzeń, jakie dotykały Amerykanów przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Każdy miał jakąś historię.

*

Po raz pierwszy we współczesnej historii Stanów Zjednoczonych doszło do odwrócenia perspektywy emerytalnej – wyjaśniła. – Zaczynając od najmłodszych baby boomers, każde kolejne pokolenie ma mniejszą szansę przejść na emeryturę bez pogorszenia jakości życia. To znaczy, że starsi nie odpoczną. W 2016 roku pracowało prawie dziewięć milionów Amerykanów powyżej sześćdziesiątego piątego roku życia, a więc o sześćdziesiąt procent więcej niż w roku 2006

*

Niedawne badania wskazują, że Amerykanie bardziej niż śmierci boją się dziś żyć na tyle długo, by skończyły im się fundusze.

*

Zgodnie z wynikami spisu powszechnego z 2015 roku więcej niż jedna szósta samotnych Amerykanek w starszym wieku przekroczyła granicę ubóstwa. W biedzie żyje ponad dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn (tych pierwszych 2,71 miliona, tych drugich 1,49 miliona28).

*

Na gruncie tych pojedynczych upokorzeń wyrasta istotne pytanie o to, kiedy konieczność dokonywania niemożliwych wyborów zacznie dzielić ludzi – i całe społeczeństwo. To już się dzieje. Przyczyna nieustannych zmagań z domową matematyką, które nie dają ludziom spać, nie jest żadną tajemnicą.

W końcu dla milionów Amerykanów tradycyjny styl życia klasy średniej stał się nieosiągalny. W całym kraju kuchenne stoły zawalone są nieopłaconymi rachunkami. Światła palą się do późna w nocy. Ludzie w kółko dokonują tych samych obliczeń, resztkami sił i czasem ze łzami w oczach. Pensja minus paragony ze spożywczaka. Minus rachunki od lekarza. Minus dług z karty kredytowej. Minus opłaty za media. Minus pożyczka studencka i rata za samochód. Minus największy wydatek ze wszystkich: czynsz. W rosnącej czeluści między „winien” a „ma” zawisa pytanie: z czego jesteś gotów zrezygnować, aby móc dalej żyć?

Dreamland przeistoczył się w krainę wolności bez emerytury. Krainę promującą przedsiębiorczych, w której nie ma miejsca dla starych i biednych. Zniknęli więc starzy. To znaczy zniknęli z altanek i bujanych foteli. Ubrani w korporacyjne koszulki pokonują dziesiątki kilometrów dziennie w magazynach Amazona albo skrobią przypalone blachy w knajpach. Są wszędzie tam, gdzie mogą liczyć na najniższe stawki plus miejsce parkingowe dla swoich nowych domów na kółkach.

Cytat z Rzeźni numer pięć Kurta Vonneguta: Ameryka jest najbogatszym krajem na Ziemi, ale jej obywatele to przeważnie ludzie biedni i tych biednych Amerykanów uczy się nienawiści do samych siebie. […] Każdy inny naród ma w swoich tradycjach ludowych bohaterów, którzy byli biedni, ale niezwykle mądrzy i dzielni i dlatego bardziej godni szacunku niż możni i bogacze. W Ameryce biedacy nie mają takich opowieści. Zamiast tego szydzą z siebie i gloryfikują bogaczy.

*

Workamperzy to współcześni wędrowcy chwytający się sezonowych prac w zamian za miejsce kempingowe – zazwyczaj z dostępem do prądu, wody i kanalizacji – a czasem także wynagrodzenie.

*

Ostatniego tygodnia września firma American Crystal Sugar ściąga setki nomadów do Montany, Dakoty Północnej i Minnesoty. Przy dobrej pogodzie ludzie pracują dniami i nocami na dwunastogodzinnych zmianach. W zamian dostają dwanaście dolarów na godzinę plus dodatek za nadgodziny i miejsce do parkowania.

„Nomadland” to kopalnia wiedzy o współczesnej Ameryce i analiza obecnego stanu rzeczy:

W Ameryce początku XX wieku ideę emerytury mocno propagował William Osler, uznany i niebojący się zabierać głosu lekarz, który pomagał zakładać Wydział Medyczny Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa. W 1905 roku dowodził w przemówieniu, że pracownicy osiągają szczyt możliwości w wieku czterdziestu lat, po czym stopniowo opadają z sił, aż przekraczają sześćdziesiątkę – w którym to momencie, dodał żartobliwie, równie dobrze można by ich potraktować chloroformem. To wystąpienie zasłynęło jako „mowa chloroformowa” i wywołało ogólnonarodowy skandal.

Przytułki były tak symboliczne i wzbudzały taki postrach, że doczekały się własnego pola w pierwszej wersji gry Monopoly. Ta umieszczona w rogu planszy instytucja była ostatnią deską ratunku dla gracza, który, jak głosiła instrukcja z 1904 roku, „nie ma pieniędzy na wydatki, nie ma skąd pożyczyć, nie może sprzedać ani obciążyć hipoteki żadnej ze swoich nieruchomości”.

„To nie jest kraj dla starych ludzi”? Opowieść Jessicy Bruder choć gorzka, zostawia margines optymizmu. Workamperzy, współcześni nomadzi, żyją swoimi małymi marzeniami. Lindę pochłonęła idea zbudowania domu z niczego. Jest coraz bliżej spełnienia swoich marzeń.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 czerwca 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , , ,

Chinatown

Największe dokonanie Polańskiego w jego hollywoodzkiej karierze, nominowany w jedenastu oscarowych kategoriach. Choć Oscara dostał tylko jednego, „Chinatown” jest uznawany za jeden z najwybitniejszych filmów w dziejach kina.

„Chinatown” to klasyczny czarny kryminał. Detektyw Jake Gittes podejmuje się prowadzenia obyczajowej sprawy państwa Mulwray. Wkrótce okazuje się, że Gittes został wplątany w sprawę dużo mroczniejszą niż się wydawało.

Fantastycznie oddane lata trzydzieste Los Angeles i niezrównana mimika Jacka Nicholsona to największe atuty klasyka z 1974 roku.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 Maj 2021 w kino 2021, klasyka kina

 

Tagi: , , , ,

Prime Time

Wieczór Sylwestrowy 1999 roku. Do studia telewizyjnego wtargnął uzbrojony młody mężczyzna. Początek nowego tysiąclecia to dla chłopaka moment przełomowy. Biorąc zakładników próbuje wejść na antenę w tytułowym „prime time”.

Telewizyjne studio staje się areną psychologicznej wolny. Co powoduje porywaczem? Co kryje się za żądaniem wejścia na żywo na antenę? Choć motywy działania Sebastiana nie są jasne, medialny szum w tle zdaje się podpowiadać: frustracja i gniew, gadające głowy polityków, uliczne protesty, budująca napięcie „milenijna pluskwa”.

Bartosz Bielenia po „Bożym Ciele” zalicza kolejny udany występ. Jego kreacja to doskonały miks pospolitego szaraczka i nieobliczalnego frustrata, który postanowił dotrzeć do szerokiej publiczności za wszelką cenę.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 kwietnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , ,

Morderstwo wśród Mormonów

W wieku 14 lat podrobił zabytkową monetę tak dobrze, że towarzystwo numizmatyczne uznało ją za autentyk. Zawodowo zajął się antykami i wynajdywaniem starych dokumentów. Mark Hofmann z serca mormońskiego Salt Lake City stał się sławny po odnalezieniu siedemnastowiecznej Biblii Króla Jakuba a w niej ukrytej kartki z rękopisu Johna Smitha (założyciela Kościoła Mormonów).

Hofmannowi dopisywało ogromne szczęście. Listy Abrahama Lincolna i George Washingtona, nieznane poematy zaczęły pojawiać się w jego rękach niemal hurtowo a on sam zyskał sławę bibliofilskiego Indiany Jonesa.

Prawdziwą sensacją był „List Salamandry” – dokument, który stawiał w nowym świetle całą mormońską wiarę. Ostatnim i nie mniej znamienitym odkryciem miał być zbiór dokumentów McLellina (kolejnej ważnej postaci Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich). O te dokumenty oficjele mormońscy mocno zabiegali szczególnie mocno, nie szczędząc środków na pozyskanie kłopotliwych apokryfów. I pewnie wydaliby miliony, gdyby sam Hofmann wytrzymał do końca.

Mark Hofmann okazał się genialnym fałszerzem, którego poniosła pycha i chciwość. Ostatniego zlecenia nie zdołał spreparować, pogrążając się w spirali długów i kłamstw. I wtedy zaczął mordować.

Zdumiewająca historia wszechstronnie uzdolnionego fałszerza, któremu udało się wstrząsnąć znienawidzoną wiarą.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 kwietnia 2021 w dokument, kino 2021, seriale

 

Tagi: , , ,

I care a lot

Marla Grayson (Rosamund Pike) dynamicznie i bez skrupułów realizuje swój plan biznesowy. Założona przez nią firma dba o starszych ludzi, ze szczególną atencją traktując tych, którzy nie mają bliskich.

Jak nietrudno zgadnąć, empatia Marli kończy się tuż za szklanymi drzwiami eleganckiego domu starców, do których starsi ludzie są wysyłani kwadrans po ustanowieniu opieki prawnej. Kolejna wymarzona klientka Jennifer (Diane West) szybko traci dom i nowego Mercedesa. Tym razem jednak, ku zaskoczeniu Marli tradycyjnego oporu podopiecznej nie da się zwalczyć pigułkami uspokajającymi.

Rosamund Pike udaje się wielka rzecz. W roli zimnej jak stal Marli wzbudza 200% ekstrakt nienawiści, powodując że każdy z widzów zacznie zastanawiać się nad pułapkami starości. W pewnym momencie ta odrażająca postać zaczyna zyskiwać na wartości nie tracąc nic z dotychczasowej filozofii życia.

Nietypowy thriller, którego koniec wydaje się być oczywisty, a później dzieje się coś co nazywamy „magią kina” 🙂

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 kwietnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

Udawaj, że to miasto

Frances Ann „Fran” Lebowitz to amerykańska publicystka i pisarka, legenda Nowego Jorku. Gejzer sarkazmu i mistrz ciętej riposty, który zachwycił samego Martina Scorsese a wiele dekad wcześniej także Andy’ego Warhola i prenumeratorów intelektualnych nowojorskich periodyków.

W siedmioodcinkowym serialu Netflixa „Udawaj, że to miasto” przeważają statyczne sceny gadających głów. Dwóch głów, bo oprócz Fran Lebowitz na ekranie pojawia się jeszcze tylko rozmawiający z nią (a raczej zaśmiewający się do rozpuku) Martin Scorsese.

Urozmaiceniem gadających głów są przebitki ze starych wywiadów telewizyjnych, zdjęcia i wreszcie błąkająca się po współczesnym Big Apple Fran w arcy oryginalnym stroju, docenionym przez „Vanity Fair” w 2007 roku (sic!).

Dla osób bez amerykańskich korzeni erudycja Fran Lebowitz może być mało czytelna i pełna dygresji, których nie można docenić z perspektywy zagranicznego widza.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 kwietnia 2021 w dokument, kino 2021

 

Tagi: , , ,

Pieces of a Woman

Młode małżeństwo z Bostonu oczekuje dziecka. Komplikacje w trakcie domowego porodu prowadzą do tragedii. Marta i Sean próbują poradzić sobie z traumą, coraz bardziej alienując się od siebie i najbliższej rodziny.

Przejmujący, przytłaczający film z doskonałymi rolami Vanessy Kirby i Shia LaBeouf’a. Wywołuje emocje, których długo nie można zapomnieć.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 kwietnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni

Studentka zachodzi w niechcianą ciążę i decyduje się na aborcję. W zorganizowaniu nielegalnego zabiegu pomaga jej koleżanka. Kobiety zmagają się z przeciwnościami i absurdami nienormalnych czasów. Socjalizm reguluje wszystko i kontroluje wszystko. Zabieg musi odbyć się w hotelowym pokoju pod okiem fachowca, którego kompetencji nie sposób sprawdzić.

Rumunia to tło do uniwersalnej opowieści o zmaganiu się z własnymi wartościami i moralnością, ale portret państwa „opiekuńczego” nadaje filmowi Cristiana Mungiu dodatkowej ostrości.

Posługując się skromnymi środkami, w pełnych napięcia statycznych scenach Mungiu obnaża duszę narodu sprowadzonego do roli inwentarza w kraju na Dzikim Wschodzie.

Dobitnie wyraża to scena, w której bohaterki dobijają targu z panem Bebe, szemranym konowałem. Scena trzymająca za gardło mocniej niż niejeden thriller.

„4 miesiące, 3 tygodnie …” to film z 2007 roku. Trudno nie mieć wrażenia, że po niemalże 15 latach jedyne co się zmieniło na świecie to design kafelków.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 kwietnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , ,