RSS

Archiwum kategorii: kino 2021

Instynkt pierwotny

„No i kto jest większą bestią?” pytają chytrze twórcy „Instyktu pierwotnego”. Będzie dobrze, to przecież dzieło pod dyktando mistrza Nicolasa.

Frank Walsh. Stój Indiany Jonesa, w ręku maczeta, na nosie czarne rajbany. Chiński sztuczny zarost dopełnia wizerunku starego bywalca portowych spelun.

Jak przystało na prawdziwego twardziela Frank używa tylko organicznych dmuchawek z currarą i pneumatycznych pistoletów do usypiania.

Łowca ładuje swoją menażerię na statek. Najjadowitsze węże świata, wściekłe pawiany i jedyny okaz wymarłego gatunku jakiegoś białego kota (rozmywa się w taniej animacji, trudno zgandąć czy to biała pantera czy krzyżówka pumy z dywanikiem łazienkowym). Frank jeszcze nie wie, że na frachtowcu zmierzy się z najgroźniejszym predatorem na Ziemi. XD

Scenariusz „Instynktu Pierwotnego” mógłby bez obciachu trafić do platformówki na Atari. Drewniany Indiana Jones, testosterony z CIA i załoga statku ganiają po poziomach niczym kolorowe packmany, co i raz trafiając na jakiś bonus – a to na węża, a to na małpę. Jak wiadomo z każdej gry za 12,50 pln, na koniec przyjdzie czas na killer combo i bossa wszystkich bossów.

Kiedy zabójca Richard Loffler pourywa głowy kolesiom mundurowym Nicolas Cage z ciężkim westchnieniem wstanie mówiąc „potrzymaj mi piwo, synek”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

Ad Astra

Saga rodu Astrali 🙂

Clifford McBride, najlepszy z najlepszych rodzaju ludzkiego rusza w najodleglejszy zakątek Kosmosu. Misja „Lima” ma dotrzeć za pierścienie Neptuna. Na skraju Układu Słonecznego załoga będzie poszukiwać śladów obcych cywilizacji. Misja przepada bez wieści.

Kilkadziesiąt lat później Roy McBride rusza na Marsa z misją, której stawką jest dalsza egzystencja Ziemi. Jak nietrudno się domyśleć, obie historie szybko połączą się w zgrabną całość.

Za niemalże 100 milionów dolców James Gray do spółki z operatorem „Interstellar” i scenografem „Birdmana” stworzyli amalgamat hollywodzkiego thrillera S-F i filozoficznego kina lat 70-ych. Im dalej od Ziemi, tym podróż Roya McBride upodabnia się do pogoni kapitana Willarda za oszalałym pułkownikiem Kurtzem.

„Ad Astra” niczym Księżyc ma dwie strony. Po tej ciemnej są kowbojskie awantury w stanie nieważkości i spotkanie z małpką ekspres. Po tej jasnej retro stylizacja techniki przyszłości (bazy na Księżycu i Marsie to wizualny majstersztyk!) i doskonały klimat filmu.

Produkcja nie uniknęła czarnych dziur w scenariuszu i banalnych uproszczeń, ale summa summarum robi wrażenie i świetnie się go ogląda.

Brad Pitt niczym Buzz Astral wypełnia szczelnie cały ekran. Na szczęście główny bohater „Ad Astra” nie składa się wyłącznie z super mocy i jego długiej podróży przez bezkres galaktyki towarzyszy coś więcej niż tylko rozkaz „Seek and Destroy”.

Choć myślą przewodnią jest pytanie o obce cywilizacje i podbój kosmosu, to w swojej historii James Gray stoi obiema stopami na ziemi. Space opera w wykonaniu Brada Pitta i Tommiego Lee Jonesa (ponownie jest „twardy jak w Ściganym” 🙂 ) ma dużo więcej wspólnego z naszą starą Ziemią niż gazowym olbrzymem na skraju Układu Słonecznego.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 22 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , , ,

Diuna (2021)

„Kroniki Diuny” to legenda i niedościgniony mocarz 2 świecie literackiej S-F. Frank Herbert stworzył dzieło złożone, opisujące fascynujące uniwersum rodów władających planetami. Skomplikowana rozgrywka pomiędzy Attydami i Harkonnenami skrywa rozbudowany traktat o naturze człowieka. Herbert nie poprzestał na sferze polityczno – militarnej. Jest tu też miejsce na ekologię, psychologię, filozofię i teologię. Wszystko to grubo posypane ekonomią, którą rządzi unikalny narkotyk zwany „przyprawą”.

Tyle książka. Czy wielowarstwowe dzieło, w którym militarny konflikt dwóch rodów to ledwie górna osnowa historii to dobry materiał dla kina? W ciągu 60 niemalże lat od powstania dzieło Herberta doczekało się ledwie jednej ekranizacji. I była to próba tyleż istotna, co zupełnie nietrafiona. „Diuna” z 1984 roku w reżyserii Davida Lyncha okrzyknięto porażką. Pułapką dla tego świetnego reżysera okazała się próba sfilmowania kompletnej historii Arrakis.

Denis Villeneuve zamachnął się na świętość mając świadomość ogromu wątków i postaci. Ale kto jeśli nie on? Kanadyjczyk wyszedł przecież obronną ręką w konfrontacji z legendarnym „Blade Runnerem” a jego ekranizacja powieści Teda Chianga („Arrival„) to jeden z najbardziej udanych filmów o spotkaniu z obcą cywilizacją.

„Diuna” Villeneve’a to obraz monumentalny, budujący napięcie zapierającymi dech plenerami, sugestywną ścieżką dźwiękową i klimatem ledwie oświetlanych wnętrz. Puryści gatunku mogą zarzucić reżyserowi uproszczenia ale Denisowi Villeneuve udało się kolejny raz wyjść obronną ręką w konfrontacji z legendarnym pierwowzorem.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21 listopada 2021 w kino 2021

 

Nomadland

Parafrazując Forresta Gumpa „American dream jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz na co trafisz”.

Bohaterka filmu Fern trafiła nie najlepiej. Po tłustych latach prosperity słodka czekoladka okazała się mocno nieświeża w środku. Kiedy w 2007 roku pękła spekulacyjna bańka kredytów subprime, tysiące rodzin straciło domy, z dnia na dzień zmieniając milionowe rezydencje na tylnie kanapy samochodu. Jeszcze więcej straciło pracę i płynność finansową. Dla wielu obywateli USA spłacanie kredytu stało się ciężarem niemożliwym do dźwignięcia.

Fern wybrała życie w drodze, szybko napotykając setki podobnych sobie osób – ludzi, których jedynym kapitałem jest zdezelowany kamper i życiowe doświadczenie. „Nomadzi” tworzą subkulturę wspierającą się w traumatycznej próbie utrzymania się na powierzchni. Mekką amerykańskich nomadów są zautomatyzowane megasortownie Amazona. Nomadzi przemieszczają się w rytm natury, podążając za pracą tam, gdzie nie zamarzną w zimę i nie roztopią się w upale latem. 

Film urodzonej w Pekinie Chloe Zhao dotyka czułej struny amerykańskiej legendy. Opowieść o Fern choć mocno ociosana z książkowej osnowy pokazuje mało znane wcześniej ponure oblicze kraju marzeń. Oblicze przykryte na co dzień plastikowym „keep smile”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

Last night in Soho

Eloise przyjeżdża do Londynu z prowincji. Jej bagaż to walizka wypchana starymi winylami i głowa pełna marzeń. Eloise chciałaby podbić świat mody.

Po przeprowadzce na poddasze starego domu dziewczyna zaczyna śnić sny o Londynie lat sześćdziesiątych. W trans wprowadza ją cukierkowa muzyka angielskiego popu. We śnie spotyka Sandie, królową nocy w Soho, dobrze zapowiadającą się młodą artystkę.

Edgar Wright wymalował w swoim najnowszym filmie hipnotyzujący pejzaż starego Soho pełnego powabu ale i złowrogo szczerzącego kły. Eloise zanurza się w ten świat podobnie jak bohater „Baby Driver” zanurzał się w muzyce podczas napadów. Przycisk „play” dla Baby’ego był niczym dopalacz w silniku. Dla Eloise muzyka to zapowiedź nadchodzących koszmarów.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , ,

Hiacynt

Robert Mrozowski stawia pierwsze kroki jako młody milicjant. Pełen ambicji i młodzieńczych zasad nie potrafi zignorować sprawy, którą przełożeni rozkazują mu „zamieść pod dywan”.

Są lata osiemdziesiąte. Toczona wewnętrznym rozpadem władza ludowa próbuje oczyścić społeczeństwo z elementów moralnie niepewnych. Akcja „Hiacynt” to doskonały pretekst do załatwiania brudnych interesów.

Pomimo zakazu Mrozowski mocno angażuje się w sprawę zabójstwa na tle rabunkowym. Ofiara to mężczyzna, którego dossier leży w jednym z milicyjnych sejfów. Pośród innych, zamkniętych na klucz steczek homoseksualistów współpracujących z reżimem.

Kryminalny thriller na początku, z każdą minutą zyskuje dodatkowych kolorów spod znaku melodramatu.

„Hiacynt” to kolejny udany polski film – dobrze pomyślany, sprawnie nakręcony, posiadający klimat i stylistykę bez scenograficznych uproszczeń. Rola główna Tomasza Ziętka wynosi produkcję na najwyższy poziom.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , ,

Richard Jewell

Olimpiada w Atlancie 1996. Pracownik ochrony Richard Jewell znajduje porzucony plecak, w którym znajduje się ładunek wybuchowy. Pomimo szybkiej reakcji pracowników ochrony dochodzi do detonacji bomby rurowej. Wybuch w strefie widzów przynosi ponure żniwo. Byłoby gorzej, gdyby nie nadgorliwość ochroniarza.

Jewell zostaje uznany bohaterem, którego czujność ograniczyła przypadki śmiertelne.

Śledztwo przejmuje FBI i szybko wskazuje podejrzanego. Trzy dni po wybuchu bohater staje się potencjalnym zamachowcem.  Kolejne rewelacje na temat Jewella zdają się potwierdzać, że ochroniarz nie bez powodu znalazł się w epicentrum tragedii. Zaczyna się nagonka, w której prym wiodą żądne sensacji media i ambitni urzędnicy biura federalnego.

Clint Eastwood kolejny raz po pokazuje, że ma nosa do dobrych historii. Nie brakuje mu też wyczucia w kreśleniu opowieści o zwykłych ludziach wystawionych na niezwykłe sytuacje.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , ,

Początek – Dan Brown

Profesor z Uniwersytetu Harvarda ponownie wkracza na ścieżkę wojenną. Biedaczek raz jeszcze zmuszony będzie uratować świat przed nieuchronną katastrofą.

Robert Langdon przybywa do Bilbao. Podczas spektakularnego wystąpienia na żywo, cyfrowy bóg  futuryzmu Edmond Kirsch ma przedstawić odpowiedź na ostateczne i fundamentalne pytania egzystencjalne.

Nie trudno zgadnąć, że to elektryzujące zdarzenie szybko zmieni się w chaos, którego ogarnąć zdoła jedynie umysł ostry jak brzytew golibrody. Umysł Roberta Langdona.

Profesor i tym razem wesprze się na wiotkim damskim ramieniu, nabędzie kilka spektakularnych blizn oraz nabiega się po schodach. Tym razem za trenażer posłuży mu La Sagrada Famiglia.

Czytana w trakcie wizyty w Barcelonie, fikcja zweryfikowana po części jako prawdopodobna 😀

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , ,

Już mnie tu nie ma

Czy ktokolwiek w Europie ma pojęcie czym jest cumbia? Większości przyjdzie do głowy nazwa egzotycznego dania 🙂

Cumbia to nie odmiana kolumbijskiego kabaczka a egzotyczny taniec w połowie drogi między współczesnym hip-hopem i plemiennym dreptaniem na ubitej ziemi.

Cumbia to nawet nie taniec co plemienna przynależność i styl wyróżniający członków „ekipy” od reszty społeczeństwa.

Ulisses jest liderem jednej z takich grup, na  co dzień bandy dzieciaków szwendających się po okolicznych fawelach, od święta przemieniających się w uliczne kolorowe ptaki tokujące w rytm zwolnionych latynoskich hitów.

W ponurej rzeczywistości meksykańskiej biedy nie ma miejsca na egzotykę. Ulisses musi drogo zapłacić za swoją inność.

Film z gatunku „festiwalowych” i otwierających oczy na tematy, których na próżno szukać w kasowych blockbusterach.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , ,

Sound of Metal

W pierwszej scenie filmu gęsta ściana dźwięku atakuje widza milionem decybeli. Myliłby się jednak ten, kto zbyt dosłownie odczyta tytuł filmu.

„Sound of Metal” początkowo faktycznie przypomina dramat o perypetiach mocno off-owej kapeli złożonej z perkusisty Rubena i charyzmatycznej Lou. Para muzyków żyje na 200% nie uznając kompromisów zarówno w sztuce jak i w codzienności.

Ten stan nie potrwa długo. Ruben z dnia na dzień traci słuch, co w oczywisty sposób skreśla bohatera z listy muzyków. Dramatem Rubena staje się jednak nie tyle fizyczna ułomność, ale utrata ukochanej Lou, która wciąż ma muzyczne aspiracje. Ruben trafia do ośrodka dla głuchoniemych, gdzie przyjdzie mu zmierzyć się z niepełnosprawnością i traumami.

Siłą „Sound of Metal” jest ekspresyjna kreacja Riza Ahmeda. Dobitnie wspiera go udźwiękowienie filmu sugestywnie oddające odczucia bohatera. Tytyłowy „sound of metal” pozostaje w głowie na długo po seansie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , ,