RSS

Archiwa tagu: Polska

R.I.P. – Mariusz Czubaj

Specjalista od poszukiwań i zadań specjalnych, były policjant Marcin Hłasko podejmuje się ryzykownej roboty na Mazurach.

Ryzykownej, bo okolicą do której się wybiera rządzi niedoszły senator i brutalny satrapa – Henryk Koenig. Jego mazurskie latyfundia przypominają teksańskie rancho, w którym sprawiedliwość wyznaczają pięść i spluwa.

W Starych Kiejkutach, sławnych po sensacyjnych doniesieniach o tajnej bazie FBI czas płynie swoim rytmem. Pustawy hotelik Mazuria i ośrodek pracy twórczej lokalnego szarlatana Smółki to jedyne miejsca, gdzie pojawiają się goście. Wśród nich Magda Wolska, która przyjechała do osady mesmerycznego szamana. Problem w tym, że ślad po niej zaginął, a na miejscu nikt dziewczyny nie widział.

Hłasko podejmuje się poszukiwań po spotkaniu z wpływową prokurator Aleksandrą Hyżą. Ale to nie osobisty urok pani Oli czy przeznaczona na akcję ekstra kasa są motywatorem specjalisty od spraw zawikłanych. Powodem jest historia rodzinna. Ryszard Hłasko, ojciec Marcina zaginął w 1989 roku. Prawdopodobnie na Mazurach.

Mariusz Czubaj ochrzcił swoją powieść westernem. W tym klasycznym amerykańskim dobro walczy ze złem.

„Taki mamy western, jakie mamy czasy. W skrócie: R.I.P. traktuje o walce zła ze złem. O zemście oraz zmowie milczenia. (..) Jest westernem i czarnym kryminałem zarazem” pisze autor w Posłowiu.

Drugi tom przygód Marcina Hłaski jest jak mrugnięcie okiem do czytelnika. Czarny kryminał trzyma poziom ale tu czuć przede wszystkim ducha dzikiej przygody. Skojarzenia z „Prawem Pięści” nie są przypadkowe. W polskim filmie z 1964 roku opuszczone „Ziemie Odzyskane” są jak Dziki Zachód – pełne pułapek i typów spod ciemnej gwiazdy. Gustaw Holubek gra rolę sprawiedliwego twardziela. Bohater filmu nazywa się … Andrzej Koenig 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 marca 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , ,

Boże Ciało

Dwudziestoletni Daniel, warunkowo zwolniony z poprawczaka ma stawić się do pracy w tartaku. Przypadek sprawia, że los daje mu przewrotną szansę spełnienia marzenia. Młody chłopak chciał zostać księdzem. Wizyta w domu proboszcza pozwala mu w przewrotny sposób spełnić się w roli duszpasterza.

Problemy lokalnej społeczności zdają się przerastać umiejętności chłopaka, którego jedynym wzorcem był katecheta z poprawczaka. Z czasem młody „ksiądz” przełamuje lody i wywiera coraz większy wpływ na mieszkańców miasteczka.Rola jakiej się podjął nie kończy się jednak na improwizacji mszy świętych. Daniel nieuchronnie zdąża do kolizji z lokalną mentalnością i swoim własnym sumieniem.

Boże Ciało to czas pojednania i przebaczenia. Jan Komasa doskonale dobrał tytuł do przejmującej opowieści o prawdziwym powołaniu. Z dala od polityki i sensacji, bez szafowania oskarżeniami i rozliczania współczesnej instytucji kościoła „Boże Ciało” w przejmujący sposób kreśli historię łotra, który odnalazł Chrystusa. Historię inspirowaną zresztą prawdziwymi wydarzeniami.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24 marca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Nieznajomi

Nie mają nic do ukrycia, szczególnie w gronie oddanych przyjaciół. Gorąco zaczyna robić się, gdy każdy SMS ma być odczytany a każda rozmowa odebrana na głośnomówiącym. Nerwowe spojrzenia na wyświetlacz elektryzują atmosferę. Smartfony mówią dziś o właścicielach więcej, niż oni sami przyznaliby kiedykolwiek na głos. Lekkie tony komedii i zabawy w „nie mam nic do ukrycia” szybko zmieniają się w złowrogie tony.

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” rozchodzi się jak świeże bułeczki. Włoski oryginał z Kasią Smutniak w obsadzie sprzedaje się doskonale na całym świecie. Smartfonowe grzeszki uniwersalnie łączą cały glob.

Polska wersja – dosyć wierna franszyza włoskiego filmu – daje radę. Dobra obsada to podstawa sukcesu. Pośród grupy kłamczuszków na prowadzenie wychodzi Michał Żurawski, miotający się pomiędzy słodkim kiciusiem z narzeczoną „nówką sztuką” a wkurwionym do granic możliwości polskim nieudacznikiem i malkontentem. Show kradnie wszystkim postać „przezroczysta” (jak sama siebie określa), żona swojego męża, czyli Maja Ostaszewska. Jej duet z Łukaszem Simlatem to najmocniejsza strona filmu.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17 lutego 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , , ,

Emigracja – Malcolm XD

Krótka książeczka, więc i opis będzie krótki.

Malcolm XD, cudowne dziecko internetu zabłysnął „pastami”, z których – używając słownictwa passe oraz staruchów – miał bekę cały polski net. A pióra autorowi pozazdrościć, bo opowiadanie o ojcu wędkarzu zrobiło z enigmatycznego blogera gwiazdę komedii.

„Emigracja” potwierdza talent autora, wywołując salwy śmiechu. Z samych siebie dodajmy, bo populacja Januszy i Bożen wspierana pokoleniowo przez Sebixów i Dżesiki to gorzka wiwisekcja buraczano-kartoflanej nacji znad Wisły.

Historia głównego bohatera i wybitnego indywiduum o ksywie „Stomil” rozpoczyna się w polskim lesie, kończy na kapuścianej brytyjskiej farmie. Panowie poznają smak autokarowej podróży na saksy, mądrości filozofów kierujących TIR-ami, cyganów robiących mętne interesy i wielu innych charakterystycznych typów, składających się na przekrój grupy dumnie określanej mianem „polskiej emigracji na Wyspach”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 2 lutego 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , , ,

Okularnik – Katarzyna Bonda

Sasza Załuska wraca do „firmy”. Zanim zaliczy obowiązkowe egzaminy ze strzelania i odbierze „blachę”, chce uporządkować swoje sprawy.

Wyprawa do Hajnówki to podróż w przeszłość i próba zamknięcia dawnych traum. Na miejscu Załuska wplątuje się w sprawę tajemniczych morderstw. Ofiarami są kolejne partnerki lokalnego boga przedsiębiorczości Bondaruka. Ogniwem łączącym zbrodnie – stary Mercedes. Zwany popularnie „okularnikiem”.

Pogranicze polsko – białoruskie z ponurą historią ludobójstwa w tle, tętniąca antagonizmami współczesność, niepozbawiona ciemnych plam przeszłość profilerki i czający się w tle Łukasz „Czerwony Pająk” Polak.

Bonda rozwija historię na wszystkich frontach. Trzeba dużego skupienia i doskonałej pamięci żeby ze starcia z drugim tomem cyklu „Sasza Załuska” wyjść zwycięsko. Mnogość wątków i bohaterów momentami przytłacza. Pogłębione rysy każdego z nich mylą tropy wpuszczając czytelnika w ślepe uliczki.

Bonda jest stąd – i to czuć. Opisy Hajnówki i rozbudowane rysy bohaterów są mistrzowskie. Komplikacje intrygi i wpuszczanie czytelnika na kolejne miny – to może podobać się tym, dla których zwykłe historie kryminalne są przewidywalne.

U Bondy nudzić się nie sposób, choć można się pogubić i zakończyć lekturę z lekkim zdumieniem.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 30 stycznia 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , ,

Król – Szczepan Twardoch

Nazywali go „Kumem”, nigdy panem Kaplicą czy szefem. Ale kumem nie był, bo poza dobrotliwym uśmiechem i sylwetką podtuczonego subiekta nie miał do zaoferowania nic więcej jak tylko ból i kłopoty.

Jego karzącą ręką był znany na całą Warszawę bokser. Jakub Szapiro, zawodnik Makabi Warszawa. Zabójcze prawe sierpowe i łamiące szczęki podbródkowe na ulicy uzupełniał składaną metalową pałką i nieodłącznym rewolwerem.

Wesołą kompanię Kuma uzupełnia milczący Munja, zwalisty i jakby nie do końca rozgarnięty pan Pantaleon. Jest też pan Radziwiłek, który ma posłuch u Kaplicy i wzbudza przerażenie wszystkich pozostałych.

Rano można ich znaleźć w paszteciarni Sobenskiego, na Lesznie. Wieczorem u Ryfki w jej eleganckim burdelu. Wszyscy wokół wiedzą, że cała dzielnica północna od Alei po zawszone podwórka Muranowa należą do Kuma Kaplicy.

9 lipca 1937 to ostatni dzień życia Nauma Bernsztajna. Dłużnikom Kuma nie będzie przebaczone. Zapłacą, choćby swoim ciałem rozrzuconym po podwarszawskich gliniankach. Mojsze Bernsztajn zapamięta ten dzień do końca swojego życia – Jakow Szapiro stojący w drzwiach i ojciec bez słowa wyciągany za brodę z własnego mieszkania.

„Król” wciąga od pierwszego zdania i trudno się od tej powieści oderwać do ostatniej strony. Klimat przedwojennej Warszawy, nieistniejący już świat Tłomackich i Karcelaka, wartka akcja i krwiste postaci. Do tego świetnie prowadzona intryga i szczypta mistyki pod znakiem dryfującego nad Warszawą kaszlota.  Cymesik!

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 grudnia 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , ,

Prowadź swój pług przez kości umarłych – Olga Tokarczuk

W odległej osadzie Kotliny Kłodzkiej jest zaledwie kilka domów. Większość z nich zajmują letnicy, bywający tu gdy słońce stoi wysoko na niebie. Wraz z przymrozkami okolica wyludnia się. Na miejscu pozostają nieliczni: stary dziwak Matoga, autochton „Wielka Stopa” i emerytowana nauczycielka Janina Duszejko.

Wraz z zimą nadchodzą tajemnicze morderstwa, których pierwszą ofiarą jest kłusownik. Śmierć zdaje się wybierać kolejne ofiary nieprzypadkowo.

Pani Duszejko prowadzi prywatne śledztwo a głównym podejrzanym jest mściwa natura.

Thriller nietypowy, bo w formie eko-moralitetu. Mistrzowska forma prozy Olgi Tokarczuk nabiera mocy z każdym rozdziałem. Ględzenie starej wariatki płynnie przechodzi w pewność, że to nie ona, ale świat wokół oszalał. I świat ten jest pełny złych, okrutnych ludzi. Sprawiedliwe w swej niewinności mogą być tylko zwierzęta.

Niełatwy tytuł to cytat z „Zaślubin nieba i piekła” Williama Blake’a. Cytat z sugestywnego rozdziału „Przysłów piekielnych” wyjaśnia niewiele, interpretację pozostawiając czytelnikowi:

Ucz się w czas siewu, w żniwa nauczaj, raduj się zimą.
Tratuj wozem swoim i pługiem swym przeoruj kości umarłych.
Droga nadmiaru wiedzie do pałacu mądrości.
Roztropność jest bogata, brzydka stara panna, do której się Niezdatność zaleca.
Kto pragnie, a nie działa, szerzy zarazę.
Larwa przecięta wybacza pługowi.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 grudnia 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , ,