RSS

Archiwa tagu: Polska

Rojst ’97

Lato 1997 na Dolnym Śląsku, „Powódź stulecia” odkrywa tajemnice pogrzebane w ziemi. Po przerwaniu wałów las na Grontach odsłania szczątki ludzkie. Nie tylko te z czasów wojny. Nastoletni topielec zostaje uznany za kolejną ofiarę kataklizmu.

Sprawę prowadzi oddelegowana ze stolicy inspektor Anna Jass (Magda Różczka) i miejscowy inspektor Mika (Łukasz Simlat), swój chłop.

Do miasta wraca redaktor Zarzycki (Dawid Ogrodnik), raz jeszcze spotykając się z dawnym mistrzem Wanyczem (Seweryn).

„Rojst 97” luźno nawiązuje do swojego poprzednika, z czasem jednak wątki schodzą się w jedno miejsce – na Gronty.

Nowy sezon ma swój klimat, wzmocniony rolami Różczki i Simlata. Nie trudno zgadnąć, że twórcom Rojsta zaimponował „True Detective” 🙂

Raz jeszcze serialowi towarzyszy świetnie przearanżowana piosenka „z epoki” 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24 listopada 2021 w seriale

 

Tagi: , , , , ,

Hiacynt

Robert Mrozowski stawia pierwsze kroki jako młody milicjant. Pełen ambicji i młodzieńczych zasad nie potrafi zignorować sprawy, którą przełożeni rozkazują mu „zamieść pod dywan”.

Są lata osiemdziesiąte. Toczona wewnętrznym rozpadem władza ludowa próbuje oczyścić społeczeństwo z elementów moralnie niepewnych. Akcja „Hiacynt” to doskonały pretekst do załatwiania brudnych interesów.

Pomimo zakazu Mrozowski mocno angażuje się w sprawę zabójstwa na tle rabunkowym. Ofiara to mężczyzna, którego dossier leży w jednym z milicyjnych sejfów. Pośród innych, zamkniętych na klucz steczek homoseksualistów współpracujących z reżimem.

Kryminalny thriller na początku, z każdą minutą zyskuje dodatkowych kolorów spod znaku melodramatu.

„Hiacynt” to kolejny udany polski film – dobrze pomyślany, sprawnie nakręcony, posiadający klimat i stylistykę bez scenograficznych uproszczeń. Rola główna Tomasza Ziętka wynosi produkcję na najwyższy poziom.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , ,

Miasto Szpiegów – Marek Krajewski

Zgodnie z ratyfikacją Traktatu Wersalskiego w styczniu 1920 roku niemieckie miasto Danzig zyskało status „Wolnego Miasta Gdańsk”. Dwujęzyczne, zdemilitaryzowane miasto stało się tyglem dwóch kultur i miejscem styku Niemców i Polaków.

W 1933 roku lwowski policjant Edward Popielski wykonuje tajną misję dla polskiego wywiadu. Z fałszywą tożsamością przeprowadza się do Gdańska z kuzynką Leokadią i córką Ritą. W starym portowym mieście Popielski odwiedzi wszystkie nędzne zaułki. Pozna też śmietankę towarzyską miasta, niemieckich urzędników i frapującą wdowę Irenę Arendarską.

W dziesiątym już tomie cyklu „Edward Popielski” Marek Krajewski skręca raz jeszcze w stronę szpiegowskiego thrillera. Gdańsk to nie Breslau a autorowi można zarzucić, że zjada własny ogon, ale mimo to po przygody przedwojennego detektywa „Łyssego” sięga się z ochotą.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 września 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , , , , ,

Prawiek i inne czasy – Olga Tokarczuk

Prawiek, z pozoru mała wieś z konkretnymi odnośnikami geograficznymi i granicami wyznaczonymi przez miedze i drogi wylotowe. A jednak to miejsce szczególne, przepełnione jest ludycznym mistycyzmem i fantastyką. Kto się w Prawieku urodził, ten w nim pozostanie odgrodzony od namacalnego świata na horyzoncie niewidzialną szklaną ścianą.

Ta granica idzie zaraz za Taszowem, za Wolą i za rogatkami Kotuszowa. Ale nikt dokładnie nie wie. Ta granica umie rodzić gotowych ludzi, a nam się wydaje, że oni skądś przyjeżdżają. Najbardziej mnie przeraża, że nie można stąd wyjść. Jakby się siedziało w garnku.

Historia trzech pokoleń rodzin Boskich i Niebieskich ciągnie się od początków pierwszej wojny światowej do późnych lat XX wieku. Michał, Miśka, niepełnosprawny Izydor i Kłoska to główne postacie przeplatających się zdarzeń, ale nie zabraknie tu miejsca dla anioła i topielca z pobliskiego bagna. Każdy z bohaterów ma swój własny, magiczny świat wewnętrzny.

„Prawiek i inne czasy” ma klimat realizmu magicznego Marqueza i polską ludyczną osnowę charakterystyczną dla stylu polskiej noblistki.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 września 2021 w literatura 2021

 

Tagi: ,

Czerwień – Małgorzata Rosiak

Trójmiasto lat dziewięćdziesiątych. Śmierdzący oparami PRL-u system ledwo zipie. Każdy chce się nachapać. Policjanci, prawnicy, sędziowie są bezradni i pozbawieni narzędzi do pracy. W Spatifie rządzi mafia, wyrastając na nową miejską elitę.

Policja znajduje na plaży ciało makabrycznie okaleczonej kobiety. Z braku tropów sprawa szybko trafia do lamusa.

Dwadzieścia lat później historia się powtarza. Kolejne charakterystycznie okaleczone ciało przypomina zbrodnię sprzed lat. Prokurator Bilski rozpoczyna podwójne śledztwo.

Udany debiut Małgorzaty Sobczak. Historia dwóch zbrodni równolegle ujawnia fakty z roku 1996 i 2013, trzymając w napięciu do ostatnich stron.

Plus dla autorki za dotrzymanie tajemnicy bez oczywistego rozwiązania.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 Maj 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , ,

Prime Time

Wieczór Sylwestrowy 1999 roku. Do studia telewizyjnego wtargnął uzbrojony młody mężczyzna. Początek nowego tysiąclecia to dla chłopaka moment przełomowy. Biorąc zakładników próbuje wejść na antenę w tytułowym „prime time”.

Telewizyjne studio staje się areną psychologicznej wolny. Co powoduje porywaczem? Co kryje się za żądaniem wejścia na żywo na antenę? Choć motywy działania Sebastiana nie są jasne, medialny szum w tle zdaje się podpowiadać: frustracja i gniew, gadające głowy polityków, uliczne protesty, budująca napięcie „milenijna pluskwa”.

Bartosz Bielenia po „Bożym Ciele” zalicza kolejny udany występ. Jego kreacja to doskonały miks pospolitego szaraczka i nieobliczalnego frustrata, który postanowił dotrzeć do szerokiej publiczności za wszelką cenę.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 kwietnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , ,

Pokora – Szczepan Twardoch

Niebo za nami jasne od wstającego słońca. Niebo przed nami jasne od białych gwiazd szrapneli i czarne, granatowe niebo nad nami. Zlituj się nad nami, Boże, którego nie ma. Zaraz ruszymy, zlituj się nad nami, Panie, zlituj się nade mną, Agnes, moja pani, światło mojego życia.

Tak zaczyna się „Pokora”, opowieść o „Wasserpolaku” czyli kimś jedną nogą tkwiącą na niemieckim landzie, drugą po kolano w młodej Polsce. A tak naprawdę Alois Pokora to po prostu Ślązak z dziada pradziada, syn górnika przodkowego, który dzięki protekcji „farorza” wybija się ponad lokalną plichowiecką normalność czyli robotę od świtu do nocy na „Grubie” za zapłatę, która nie pozwala żyć ale nie daje też człowiekowi umrzeć w spokoju.

Z frontu Wielkiej Wojny Pokora trafia do szpitala a następnie błąka się po oszalałym w rewolucyjnej pożodze Berlinie. Losy Aloisa są równie skomplikowane co jego przynależność narodowa. Wszędzie odrzucany, traktowany z pogardą jako „Polaczek” albo z zawiścią jako „Szwab”. W targanym nacjonalizmami świecie po I wojnie światowej nie ma miejsca dla ludzi, którzy nie potrafią zdefiniować swojej narodowości.

Ostatnia dotychczas powieść Twardocha łączy najlepsze cechy wcześniejszych dzieł. Opowiedziana ze swadą historia przypomina wcześniejszą „Morfinę” okraszoną śląskością rodem z „Epifani wikaregoTrzaski„. W tle wydarzenia weimarskie nie mniej istotne niż losy bohatera książki.

Wierzysz w nic, jak wy wszyscy. Wyszliście z tej strasznej wojny, która was napędziła, i już nie możecie przestać iść. Po tym, co widzieliście, wy wszyscy, świadkowie owej strasznej ofiary, będziecie szukać w tej nicości sensu i większość z was przepadnie. Przepadnie, bo chwyci się tego, co najprostsze, przyjdą jacyś volkistowscy szarlatani, jakiś von Lanz czy von Sebottendorf, obaj głupio podający się za szlachciców, i opowiedzą o wielkiej niemieckiej krzywdzie, o tym, jak alianci skrzywdzili Niemcy warunkami rozejmu i potem pokoju, bo wiadomo, że będzie jeszcze gorzej, że pokój, który nadejdzie, będzie pokojem gorzkim i trudnym do przełknięcia.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 kwietnia 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , , , ,

Pętla

Tym razem miało być inaczej. Miało być na serio i poważnie. Miało obnażać nieprawość i walić obuchem w pysk niesprawiedliwości.

Reżyser opowiadał o nowych, sensacyjnych dowodach i wyznaniach świadków, które wstrząsną polskimi elitami. Wyszło jak zwykle. Bo temu panu za każdym razem wychodzi mniej więcej to samo: grubo ciosany film sensacyjny.

„Afera podkarpacka” wstrząsnęła opinią publiczną po tajemniczym samobójstwie boksera-sutenera Dawida Kosteckiego. Na jaw wyszły brudy w rzeszowskiej policji, śliskie powiązania ukraińskich braci Aleksa i Żeni z CBŚ-em i szantaże polityków, na których grupa miała podobno filmy nagrywane w swoim „Imperium”. Podejrzenia o robotę obcego wywiadu i kluczowych polityków trzymanych na smyczy szantażem nie ucichły do dzisiaj. Słowem: doskonały materiał na film.

Biorąc na warsztat obyczajową aferę podkarpackich elit Patryk Vega zmarnował okazję na coś więcej, niż sensacyjną opowiastkę o cwaniaku na urzędzie. Odarta ze skomplikowanej układanki wpływów historia spłyciła się do ciągu slapstickowych scen i ledwie maskowanego zachwytu nad złymi chłopcami. Bo to oni przecież są dla Vegi w gruncie rzeczy bohaterem pozytywnym. Reszta postaci pojawiających się w filmie to tylko gromada bezmyślnych błazenków, których można bezczelnie orżnąć, ewentualnie strasząc użyciem siły. O tradycyjnym lżeniu służb mundurowych nie wspominając.

„Pętla” nie odbiega poziomem od wcześniejszych dzieł mistrza i z pewnością zadowoli widownię karmioną od lat opowiastkami z bajarza pana Patryka. „Polityka”, „Bad Boy” czy „Botoks” opowiadały z grubsza tą samą historię: świat jest zły, żądzą nim źli ludzie wzajemnie trzymający się za gardła. Na plus „Pętli” można zapisać względnie logiczną – choć niepozbawioną niezamierzonych wpadek fabułę plus Królikowskiego i Warnke, którzy wyraźnie rozgościli się na pozycjach gwiazd u Patryka Vegi.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 kwietnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , , ,

1983

W 1983 roku kiedy stary system chwiał się w posadach, terroryści dokonali serii spektakularnych zamachów.

Władza ludowa „zwarła szeregi”, społeczny ruch Solidarność został zduszony w zarodku a prowodyrzy społecznie napiętnowani.

Polska pozostała „ludowa”, stała liczącą się światową potęgą i czysto teoretycznie ale uniezależniła się od wschodniego sąsiada

Zimna wojna trwa w najlepsze. Otuleni dobrobytem Polacy nie próbują się już buntować. Władzy grozi jedynie niesforna młodzież. „Lekka brygada” to tajemnicza organizacja dokonująca zamachy na przedstawicieli państwa.

Rok 2003. Ambitny student i stary policyjny wyga odkrywają spisek, którego tłem są wydarzenia sprzed dwudziestu lat.

Pierwsza polska produkcja dla Netflixa to serial nierówny. Fajny pomysł, momentami słaby scenariusz i sporo rozczarowań na poziomie scenografii. Wykorzystana nostalgia do PRL-u przyniosła serialowi humorystyczne zestawienia: milicja uzbrojona w nowoczesne karabinki maszynowe na akcję jedzie „Nyską”. Dzieci podróżują „Ogórkiem” radośnie pykając na polskim smartfonie „Ważka” XD.

„1983” nie stał się międzynarodowym hitem Netflixa, popularność zyskując w kilku przedziwnych krajach, np. w Wietnamie :D. Koniec sezonu wyraźnie wskazuje na apetyty twórców – ledwie maźnięte wątki, których nie uda się już pewnie pokazać – póki co nie słuchać o kolejnych sezonach.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 kwietnia 2021 w kino 2021, seriale

 

Tagi: , , , , , ,

Wataha – sezon 1 i 2

Codzienność pogranicznika. Bieszczady wbijają się klinem pomiędzy Słowację a Ukrainę. Ten mocno zalesiony odległy zakątek Polski to teren zdecydowanie trudny do upilnowania. Nic więc dziwnego, że to doskonałe miejsce dla kontrabandy przekraczającej granicę Wschodu i Zachodu. Za nią jest upragniona Unia Europejska – kraina otwartych granic i tysiąca możliwości.

W zamachu bombowym ginie kilku członków Straży Granicznej. Jedynym ocalałym jest kapitan Wiktor Rebrow. Niejasne powiązania ze światkiem przestępczym i tejemniczy SMS tuż przed wybuchem powodują, że Rebrow staje się celem dla prokuratury. Prokurator Iga Dobosz nie ma wątpliwości, że za zamachem kryją się prywatne rozrachunki i mafijne interesy.

Drugi sezon otwiera spektakularna zbrodnia. W bieszczadzkich retortach Staż Graniczna odkrywa ciała kilkunastu nielegalnych imigrantów. Śledztwo prowadzi do grup przestępczych z Ukrainy, którym w handlu żywym towarem pomaga ktoś po polskiej stronie granicy.

„Wataha” to zdecydowanie jeden z najlepszych seriali „made in Poland”. Doskonałe zdjęcia wzbogacone wystudiowanymi stylistycznie ujęciami z drona, klimatyczna muzyka i przede wszystkim dobry pomysł na fabułę.

Polski „Dziki Wschód” okazuje się równie fascynujący jak problemy chłopaków z Neapolu.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 kwietnia 2021 w kino 2021, seriale

 

Tagi: , , ,