RSS

Archiwum autora: mkulawik

Diego

Jedna z największych legend futbolu i absolutny numer jeden na liście najbardziej kontrowersyjnych sportowców. Diego Armando Maradona. Wśród sportowych showmanów i skandalistów dorównuje mu jedynie Denis Rodman.

Genialny piłkarz od juniora realizujący swój wielki argentyński sen jest idolem całego świata. Młody, świetnie zapowiadający się sportowiec nie stroni jednak od kontrowersyjnych zachowań i wypowiedzi. Uznany za nieznośnego gwiazdora, coraz częściej postrzegany jest w negatywnych barwach.

U szczytu kariery nie może znaleźć sobie miejsca w najlepszych klubach Europy, choć w każdym z nich byłby witany z otwartymi ramionami. Nieoczekiwanie decyduje się na karierę w Napoli – podupadającym zespole włoskiej Serie A. Co skłania go do takiej decyzji? Czy za wszystkim stoi neapolitańska Camorra?

„Diego” to udana biografia. Asif Kapadia prezentuje wznoszący lot gwiazdora, największe sportowe triumfy i kult piłkarza na ulicach Neapolu. Kult, który przeradza się w nienawiść tłumu i doprowadza do moralnego upadku boskiego Maradony.

Biografia Diego jest jak opowieść o Dr Jekyllu i Mr. Hyde. Film Asifa Kapadii nie ocenia żadnego z wcieleń Maradony, pozostawiając to widzowi.

 

 

 

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 października 2019 w dokument, kino 2019

 

Tagi: , , , ,

Nasze matki

Gwatemala, rok 2018. Cały kraj żyje procesami żołnierzy szwadronów śmierci. Pierwszy raz w historii tego Państwa junty wojskowe są rozliczane z wieloletniej zbrodniczej działalności.

Młody antropolog Ernesto pracuje dla organizacji zajmującej się ekshumacją grobów i identyfikacją ofiar reżimu. W trakcie przesłuchania wiejskiej kobiety wpada na trop zaginionego przed laty ojca. Wbrew woli matki Ernesto drąży temat poszukując jego grobu.

Ameryka Południowa dla Europejczyków to wciąż terra incognita, postrzegana przez pryzmat karnawału w Rio i świetnych piłkarzy. Festiwalowy film Cesara Diaza przybliża okrutną rzeczywistość, w jakiej przez ponad pół wieku żyli mieszkańcy Ameryki Południowej – nie tylko egzotycznej Gwatemali, ale wielu ościennych państw ogarniętych szaleństwem wojskowych puczów i dyktatur krwiożerczych szaleńców.

Film wyświetlany na Warszawskim Festiwalu Filmowym.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 października 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , ,

Piłsudski

Brawurowe akcje terrorystyczne, ucieczka z carskich kazamatów, napad na pociąg. Straszący z okładek podręczników Piłsudski okazuje się prawdziwą kopalnią sensacji i wymarzonym bohaterem filmowym.

Michał Rosa maluje portret Piłsudskiego bez nadmiernych wycieczek w wielką politykę i belferskiego wykładu o początkach Niepodległej. Tym samym wystrzega się zmory trawiącej polskie kino historyczne – zazwyczaj rozwlekłe w wyłuszczaniu skomplikowanych polskich losów w tonie wzniosłym.

Życiorys JP to gotowy scenariusz. Autor łuska z niego co najlepsze kąski. Nie stroni od kontrowersji, po raz pierwszy tak otwarcie przedstawiając na ekranie sceny z marszałkowskiej alkowy. Jest miejsce na romans, namiętność i zdradę, ale jest przede wszystkim opowieść o nietuzinkowej odwadze i godnym podziwu uporze w dążeniu do powstania państwa, o którym zapomnieli już sami Polacy.

„Piłsudski” „daje radę” przede wszystkim dzięki odtwórcy roli głównej. Borys Szyc – nieoczywisty kandydat do tego filmu – okazuje się trafionym kandydatem do roli młodego „Ziuka”.

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 października 2019 w kino 2019

 

Tagi: , ,

Parasite

Rodzinka Gi żyje na granicy ubóstwa w obskurnej suterenie. Młody Gi-Woo sprytem wkręca się na miejsce byłego korepetytora dziecka koreańskich bogaczy. To zaledwie przyczółek, dzięki któremu rodzinka społecznych pasożytów wejdzie w łaski naiwnych przedstawicieli klasy wyższej.

„Parasite” zaczyna się niewinnie, komediowym tonem opowieści o drobnych cwaniaczkach. Siła filmu koreańskiego reżysera Joon-Ho Bonga tkwi w pomieszaniu gatunków i dynamicznie zmieniającemu się klimatowi filmu.

Tegoroczny zdobywca „Złotej Palmy” to drugi z rzędu film z Azji, który dostał najwyższe noty w Cannes. W 2018 roku laureatem był japoński film „Złodziejaszki” – co ciekawe opowiadający także o rodzinie z nizin społecznych i ich własnej drodze do szczęścia.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 października 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , ,

Limbo – Melania Mazzucco

Sierżant Manuela Paris z dywizji strzelców wraca do rodzinnego Ladispoli pod Rzymem. W domu czeka ją długa rehabilitacja po ranach jakich doznała w trakcie wybuchu miny pułapki w trakcie służby. Rany fizyczne to nie jedyna pamiątka po Afganistanie. Równie groźne co pogruchotane kości nóg są rany na psychice i nieuleczony żal po utraconych żołnierzach.

W Ladispoli czeka na Manuelę zwykłe życie rodzinne – tak inne od codziennych patroli w pustynnej okolicy. Ale prócz matki, siostry i nowej rodziny ojca włoska pani sierżant spotka jeszcze kogoś. Tajemniczego mężczyznę w pustym o tej porze roku hotelu.

Portret współczesnej kobiety jakże dalece obiegającej od tradycyjnej włoskiej roli żony i matki. Wnikliwy i  rozbudowany.

Dzieląc opowieść na „Live” i „Homework” Melania Mazzucco nadaje historii rytm dwóch równoległych światów – spokojnej choć gorzkiej egzystencji w Ladispoli i stresującej ale i podniecającej służby w wojskowej bazie.

Świetnie napisana, jak zawsze u Mazzucco.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 października 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , ,

Sołdat – Nikołaj Nikulin

Mówi się, że temat wojny został wyczerpany w naszej literaturze. W rzeczywistości nawet nie zaczęto pisać jej prawdziwej historii. Za chwilę nie będzie już wśród żywych świadków i czarne plamy na jasnym obliczu Zwycięstwa pozostaną na zawsze. Wojny zawsze zamieniały ludzi w nawóz, który użyźniał glebę przyszłości. Poległych zapominano natychmiast, zawsze byli tylko zbędnym balastem dla pamięci.

Większość pamiętników opiewa samą ideę wojny, stwarzając tym samym przesłanki dla nowych planów wojennych. Zaś płacą za to wszystko ci, co giną od kuli, realizując plany generałów. Ci, którym wojna jest absolutnie niepotrzebna – pamiętników nie piszą.

Podczas wojny człowiek traci wszystko, czym żył dotąd – rodziców, żonę, dzieci, majątek, książki, przyjaciół, swoje środowisko. Otrzymuje odzierający go z indywidualności mundur i broń, aby czynić zło. Jest bezbronny wobec dowódcy, prawie zawsze niesprawiedliwego i pijanego, który zmusza go do wybryków, gwałtów i zabójstw. Innymi słowy, człowiek traci na wojnie ludzkie oblicze i staje się dzikim zwierzem: żre, śpi i zabija. Tymczasem dana człowiekowi przez Boga dusza na wszelkie sposoby sprzeciwia się tej metamorfozie. Niewielu udaje się zwyciężyć w tym pojedynku słabego człowieka z ogromną i bezlitosną wojną.

Nikołaj Nikulin został wcielony do armii w 1941 roku. Jako jeden z nielicznych przeszedł cały szlak od Leningradu do Berlina. W Armii Czerwonej, w której człowiek był jedynym zasobem bez ograniczeń to wyjątkowy łut szczęścia. Weterani Związku Radzieckiego to przede wszystkim obwieszeni medalami generałowie i dowódcy drugiej linii frontu. Zwykli żołnierze wszak pamiętników nie piszą. Wspomnieniem po nich zostały bezimienne kości rozrzucone wzdłuż linii frontu.

Prawdziwa do bólu, pozbawiona radzieckiej propagandy biografia mogła ukazać się za czasów Związku Radzieckiego. Nawet dziś jest unikatem wśród wojennych wspomnień. Wstrząsające świadectwo sowieckiej bezwzględności i zdziczenia.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 października 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , ,

Hollywood – Charles Bukowski

W połowie lat osiemdziesiątych niemłody już Charles Bukowski otrzymał zlecenie na napisanie scenariusza. Wielki Hollywood zainteresował się talentem pisarza uznanego wówczas za jednego z najważniejszych prozaików Ameryki.

Bukowski zlecenie podjął, choć nie bez wahania. Jeśli już to bardziej dla pijackiego zgrywu niż z potrzeby zaistnienia w „fabryce snów”. W 1987 roku scenariusz zaistniał na srebrnym ekranie. „Ćma barowa”, z będącym właśnie na topie Mickey’em Rourke i Faye Dunaway, weteranką kina, najlepsze lata mającą za sobą. Jeśli wierzyć kartom powieści, Rourke nienawidził alkoholu a Dunaway nie była wiarygodna w roli barowej dziwki. Nic dziwnego, że udział w produkcji filmu przyniósł  Bukowskiemu nowe, godne opisania przeżycia.

Dwa lata po epizodzie z kinem Bukowski opublikował „Hollywood”, czyli literacki opis swoich zmagań z wielkim światem. Powstała literacka matrioszka – pisarz piszący o pisarzu, który próbuje napisać scenariusz do filmu.

Bukowski nigdy nie krył, że w postaci Henrego Chinasky’ego jest 101% Hanka Bukowskiego. Zarówno „Ćma Barowa” jak i opisujący jej narodziny „Hollywood” są tego najlepszym przykładem.

Nigdy się nie jest pisarzem. Pisarzem trzeba zostać za każdym razem, kiedy człowiek siada do maszyny. A jak się już usiadło, to przestaje być takie trudne. Czasami największa trudność polega na znalezieniu odpowiedniego krzesła i na tym, żeby do niego dobrnąć.

Dekadenccy producenci, chytrzy szefowie wytwórni, nadęte gwiazdy filmowe. Chinasky patrzy na wszystko przez pryzmat butelki z winem. Jeśli tylko jest pełna – jest dobrze.

Miał wygląd geniusza. Ja sam wyglądam jak pomywacz w knajpie i tego rodzaju typki zawsze mnie lekko wkurwiają.

***

Moim zdaniem większość pijących wcale nie jest alkoholikami, tylko się za takich uważa. Alkoholizm to proces, którego nie sposób przyspieszyć. Potrzeba najmniej dwudziestu lat, żeby zostać przyzwoitym alkoholikiem. Ja piłem 45. rok i czułem, że dobrze wykorzystałem te lata.

„Ćma barowa” dawno już leży na zakurzonej półce z kasetami VHS. Żałosna kariera Mickeya Rourke karmi tabloidy a o Faye Dunaway mało kto dziś pamięta. Tymczasem „Hollywood” pozostaje wciąż lekturą, po którą sięga się z przyjemnością.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 października 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , ,