RSS

Archiwum autora: mkulawik

Last Days

Ostatnie dni Kurta Cobaina w artystycznej interpretacji Gusa Van Sant’a.

Bohaterem filmu jest Blake, muzyk siłujący się z własnymi egzystencjalnymi lękami i frustracjami. Otaczający go ludzie – zarówno rozczarowujący przyjaciele jak i upierdliwi domokrążcy – podkreślają gęstniejącą alienację i brak zrozumienia. Gus Van Sant podąża ścieżkami Kurta bez domykania tez o gęstniejącym uzależnieniu od heroiny, osamotnieniu i dwubiegunowej chorobie muzyka.

Reżyser nie otrzymał od Courtney Love zgody na użycie nazwiska ani na wykorzystanie utworów artysty, co jednak nie przeszkodziło w identyfikacji kto jest podmiotem „Last Days”. Ogromna w tym zasługa Michaela Pitta. Odtwórca głównej roli mimo znikomej ilości dialogów i oszczędnej „akcji” filmu praktycznie stał się Cobainem doskonale naśladując zachowanie a nawet sposób mówienia i śpiewania Cobaina.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 stycznia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

Death to 2020

Mocno ironiczny rzut oka na rok 2020, rok o którym zgodnie wszyscy życzą sobie zapomnieć (chociaż będą o nim mówić bez końca).

Netflixsowe podsumowanie roku przygotowali twórcy wizjonerskiego „Black Mirror”, którzy przyznali, że takiego scenariusza „sami by nie wymyślili” XD.

Pseudo dokument („mockument”) pokazuje kluczowe zdarzenia roku 2020 („tak ważnego, że nawet jego nazwa wymieniana jest podwójnie” XD) opatrzone komentarzami pseudo naukowców, pseudo dziennikarzy i pseudo polityków.

Na pierwszym planie głupkowaty profesor (Hugh Grant) mieszający bieżące wydarzenia z historiami „Star Wars” XD i dziennikarz poważnej gazety (Samuel L. Jackson), ale show kradnie Diane Morgan jako przedstawicielka angielskiego społeczeństwa XD.

Dostało się też internetowym miliarderom, politykom (łgająca jak z nut rzeczniczka Białego Domu), pustym jak dzban influencerom a nawet Elżbiecie II 🙂

„Death to 2020” skupia się głównie na Ameryce i Wielkiej Brytanii, wyszydzając angielskiego premiera Johnsona („strach na wróble”) i prezydenta USA Trumpa („pomarańczowy ludzik”). Afery Sasina nie uwzględniono 😀

Tymczasem kilka dni po premierze filmu życie napisało wstęp do sequela 2021 XD

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 stycznia 2021 w dokument, kino 2021

 

Tagi: , , , ,

The Stranger

Małomiasteczkowe, sielskie życie rodziny Price rozpada się po spotkaniu z tytułowym „Obcym”. Dziwna informacja od nieznajomej burzy spokój Adama i Corrine, ale w tym spokojnym dotąd miasteczku dzieje się dużo więcej. Policja znajduje ciało zdekapitowanej alpaki. Drastyczne zdarzenie ma związek z nocną libacją lokalnych dzieciaków, po której jeden z nich pozostaje w śpiączce. Iluzoryczny spokój angielskiego przedmieścia pęka jak bańka mydlana.

Adam Price prowadzi swoje prywatne śledztwo równolegle do działań policji. Ścieżki bohaterów krzyżują się i nakładają. Nikt nie jest bez winy.

Miniserial na podstawie powieści Harlana Cobena pełen jest gwałtownych zwrotów akcji i coraz szerszego kręgu podejrzanie zachowujących się osób. Twórcy co i rusz podrzucają nowe tropy, sprawnie manipulując sympatiami widzów. W gąszczu półprawd i skrywanych tajemnic niełatwo domyślić się rozwiązania.

Fajny serial, chociaż zakończenie – odwrotnie proporcjonalnie do tezy A.Hitchcocka – nie kończy się wielkim bum, ale pierdnięciem resztki powietrza ze sflaczałego balonika.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 stycznia 2021 w kino 2021, seriale

 

Tagi: , ,

Niech gadają

Ceniona pisarka Alice (Meryl Streep) ma odebrać prestiżową nagrodę literacką w Anglii. Alice panicznie boi się latać, wymusza więc na swoim wydawcy podróż lususowym transatlantykiem. Wydawca chce przekonać Alice do napisania kontynuacji jej literackiego hitu sprzed lat. W luksusowej podróży będą towarzyszyć pisarce jej dwie największe przyjaciółki z przeszłości, ukochany bratanek a także ukrywająca się przed nią agentka literacka.

„Let Them All Talk” jest przykładem dzieła, które „per se” musi być wielkie. Wszak Steven Soderbergh wielkim twórcą jest. Tak się jednak nie stało. Historia toksycznej przyjaźni trzech kobiet rozmywa się w wątkach pobocznych i w efekcie nieco przynudza.

Susan i Roberta snują się po luksusowych pokładach wycieczkowca zabijając czas grą w planszówki i mało znaczącymi rozmowami. Gdy nadarza się sposobność konfrontacji z Alice – cichną i wymawiają się uczestnictwem w odczycie lub wizytą w SPA.

Ukochany bratanek prowadzi swoją własną wojenkę, której celem jest powabna pani z wydawnictwa. W kadr włazi co i rusz poczytny autor, który – wierząc filmowym wyjaśnieniom – odnosi sukcesy wielokrotnie przebijające dokonania Alice.

Soderbergh  znany jest z osobliwej techniki wybrakowanego scenariusza i improwizacji na planie. Tym razem najwyraźniej pogubił się w tym co chciałby powiedzieć.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 grudnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Hillbily Elegy

J.D. Vance, były żołnierz, obecnie absolwent prawa na Yale, obiecujący młody prawnik musi zmierzyć się ze swoją przeszłością i uporządkować sprawy rodzinne. Daleko od prestiżowego Yale, bogatych kancelarii prawnych i wielkich miast, w Ohio życie nikogo nie oszczędza. Banał? Owszem, ale „Hillbily Elegy” tka swoją historię właśnie z takich banałów. Dwukrotny laureat Oscara Ron Howard bierze na warsztat tytułowych amerykańskich prostaczków. To oni stanowią przeważającą część narodu, na co dzień reprezentowanego przez elity Nowego Jorku i Los Angeles.

Ekranizacja chwytającej za serce autobiografii J.D. Vance gra na uczuciach widzów niczym Jan Sebastian Bach na organach. Podążając emocjonalnie zawiłymi ścieżkami życia rodziny tytułowych „bidoków” nie sposób nie uronić łez. Przebija w nich zarówno nostalgia do amerykańskiej prostoty rodem z piosenek Bruce Springsteena jak i troska o kondycję psychiczną mieszkańców największego mocarstwa na Ziemi. Historia J.D. Vance to wreszcie amerykańska wersja sienkiewiczowskiego „ku pokrzepieniu serc”, tradycyjnie stawiająca na piedestale legendarne „from zero to hero”.

Film Rona Howarda to oczywista szansa na Oscary dla Amy Adams i Glenn Close. Obie panie zagrały na wysokim poziomie, obie wcieliły się w role, jakie szanowne oscarowe jury uwielbia nagradzać statuetkami.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 grudnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , ,

Uncut Gems

„Diamond District” to niewielki nowojorski obszar pomiędzy piątą i szóstą Aleją. Przez ręce pracujących tu czterech tysięcy hurtowników i detalistów przechodzi 90% diamentów, które trafiają do USA. Jeśli Nowy Jork nigdy nie śpi, to jubilerzy z diamentowego dystryktu nie śpią podwójnie.

Jedynym z nich jest Howard Ratner, nowojorski Żyd prowadzący swój niewielki lombard w tempie przyprawiającym o nerwicę. W życiu Howarda nie ma chwili wytchnienia w pogoni za interesem a każdy zarobek natychmiast wraca do obrotu.

Bohatera poznajemy w jednej z nielicznych chwil, gdy unieruchomiony kolonoskopią fizycznie nie jest w stanie się ruszać. To jeden z dwóch momentów symbolicznie spinających historię, w której znerwicowany Ratner miota się pomiędzy lombardem, domem aukcyjnym, bukmacherami, żoną, kochanką i dziesiątkami dłużników.

W pogoni za interesem życia Howard zdaje się nie dostrzegać pętli zaciskającej się coraz mocniej na jego gardle.

Bracia Safdie pisali scenariusz pod konkretnego aktora, upierając się, że rolę żydowskiego jubilera ma zagrać Żyd. Wyznaczenie do tej tragikomicznej roli Adama Sandlera okazało się strzałem w dziesiątkę. Znany z ról komediowych Sandler, doposażony w epickie zęby wypełnia sobą całą przestrzeń i cały czas a główna rola w  „Uncut Gems” to jego największa kreacja „ever”. Oczywiście tuż za „Nie zadzieraj z fryzjerem” XD

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 grudnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , ,

Tony Halik, Tu byłem

Dla każdego Polaka, który pamięta czasy bez Teleranka, nazwisko Tony Halik znaczy „podróż”. Halik to nie człowiek. Halik to instytucja, przy której wszyscy współcześni podróżnicy wydają się wtórni. Gdzie on nie był? Czego nie przeżył? Do niedzielnych programów Halika współtworzonych z Elżbietą Dzikowską zasiadały całe rodziny. Na kilkadziesiąt minut Polska zamieniała się w argentyńską pampę albo amazońską dżunglę. Zezowaty i brzydki jak Gollum prowadzący opatrywał każdą emisję anegdotami o swoich przygodach, potrząsał prymitywnymi dzidami, pokrzykiwał w nikomu nieznanych narzeczach.

Marcin Borchardt w swoim dokumencie podchodzi do Halika ostrożnie. Choć nie brak tu pewnej dozy czołobitności i zasłużonych laurów dla twórcy „Tam gdzie pieprz rośnie”, pojawiają się też wątki mniej dla Halika przychylne. Od pewnego czasu wiadomo, że życiorys podróżnika był zdecydowanie podkolorowany a wojenne barwy RAF starannie przykryły faktyczną przynależność do Luftwaffe. Ciekawsze są delikatnie sygnalizowane wątki rodzinne dalekie od polukrowanych filmowych narracji z offu.

Prawda to jedno, wyobraźnia to już coś zupełnie innego. Dla widzów, którzy Halika znają, pozostanie on niezapomnianą osobowością telewizyjną i podróżnikiem-magikiem. Dla nowego pokolenia „Tony Halik” jest co najwyżej nazwiskiem podobnie brzmiącym do amerykańskiego skatera z gier video – Tommiego Hawka – XD

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 grudnia 2020 w dokument, kino 2020

 

Tagi: , , ,

Tajna Sprawa – James Ellroy

Posterunkowy Freddy Underhill patroluje Los Angeles marząc o karierze w dochodzeniówce. Po godzinach grywa w golfa i podrywa babki w nocnych barach.
Wszystko zmienia się w 1951 roku kiedy podczas nocnej wachty policjant odkrywa ciało brutalnie zamordowanej Maggie Cadwallader. Tropy prowadzą do szemranego bukmachera Eddiego. Sprawa staje się sprężyną w policyjnej karierze Freddiego, ale i obsesją, która zdefiniuje jego przyszłość.

„Clandestine” z 1982 roku to jedna z początkowych powieści Jamesa Ellroy’a. Autor dopiero kształtuje swój styl i „Tajna sprawa” jest swego rodzaju wprawką do wyrazistego pióra z późniejszych powieści „Kwartetu L.A.” czy „Underworld USA„.

Mniej mroczna i mniej skomplikowana historia Freddiego Underhilla ma już to coś, co zdefiniuje prozę Ellroya w późniejszych latach. Póki co „Tajna Sprawa” bliższa jest klasycznemu kryminałowi noir niż wypluwanych krótkimi warknięciami, brudnych opowieści z „Kwartetu”.

Łącznikiem jest przepełnione złem Los Angeles lat pięćdziesiątych i brutalny gliniarz Dudley Liam Smith, zdecydowanie ulubiony bohater Ellroya.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 grudnia 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , , ,

Królestwo – Szczepan Twardoch

Królestwo legło w gruzach a niedoszły król ukrywa się w jego trzewiach. Pełza korytarzami, wspina po resztkach balustrad, przeciska przez przysypane piwnice. W pyle wypalonych miotaczami ognia kamienic węszy za resztkami jedzenia, nasłuchuje kroków, kryje się jak szczur w ciemnościach.

Król? Raczej królowa. Mocarny Jakub Szapiro zmienił się w drżącą kupę łachmanów. Przy życiu utrzymuje go dawna kochanka, jedyna osoba, która żywi dla dawnego „króla Karcelaka” uczucia inne niż organiczna nienawiść. Ryfka wreszcie ma wielkiego Szapiro na własność. Opiekuje się tym cieniem dawnego mocarza wbrew wszelkiej logice, na codzień ryzykując dla niego życie w ruinach getta, nie tylko umykając przed Niemcami i szmalcownikami. W zgliszczach dawnej dzielnicy Żydowskiej czai się opiewany legendami Ares – nowy król w tych nieludzkich czasach.

Popularność „Króla” zaskutkowała powstaniem „Królestwa”. Szczepan Twardoch wybrał drogę niełatwą, bo w miejsce odcinania kuponów i kolejnej opowieści o malowniczych bandziorach przedwojennej Warszawy wybrał niełatwe wojenne losy podludzi.

O czasach tych książek powstało bez liku i współczesnemu pisarzowi niełatwo jest przebić się przez opowieści naocznych świadków. Nawet przy zawężeniu tematu do życia w zgliszczach getta nie sposób uniknąć kolizji z niekwestionowanym arcydziełem. Podobieństwa „Królestwa” do oscarowego „Pianisty” są tu oczywiste.

A jednak Twardochowi udało się stworzyć nową jakość i w wojenne historie tchnąć nowego ducha. W „Królestwie” nie ma klasycznych bohaterów. Tu bohaterem staje się bezwarunkowa miłość, nie tylko w wydaniu Ryfki.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 grudnia 2020 w literatura 2019

 

Tagi: , , , , ,

The Undoing

Ona – wzięta nowojorska terapeutka. On – pełen empatii i pasji onkolog w szpitalu dla dzieci. Wygodny apartament z oknami na Central Park i synek Henry w elitarnej szkole. W pakiecie obrzydliwie bogaty teść. Wygodne życie i stabilizacja sypie się, gdy jeden z uczniów szkoły odkrywa ciało brutalnie zamordowanej matki.

Policja szybko wskazuje sprawcę. Jonathan Fraser o nieskalanej dotychczas reputacji potrzebuje cudu, żeby uciec z krzesła elektrycznego.

Miniserial „The Undoing” jest ekranizacją powieści „You should have known” Jean Hanff Korelitz z 2014 roku.

Superprodukcja HBO święci zasłużone triumfy dzięki trzymającej w napięciu tajemnicy i doskonałej grze głównych bohaterów. Ponad przeciętność wybija się Hugh Grant.

Etatowy brytyjski amant obsadzony w roli oskarżonego to strzał w dziesiątkę. Hugh pokazuje pazurki a rola miłego pana Frazera powinna przynieść mu sporo nagród.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 grudnia 2020 w kino 2020, seriale

 

Tagi: , , , , ,