RSS

Problem trzech ciał – Cixin Liu

W czasach rewolucji kulturalnej Chiny budują na odludziu tajemniczą bazę „Czerwony Brzeg”. Baza podejmuje próby kontaktu z obcą cywilizacją. Opętani komunizmem Chińczycy chcą być pierwszą nacją, która przedstawi kosmitom ludzkość. Oczywiście w najlepszym możliwym wydaniu – chińskiego komunizmu.

Ye Wenjie, córka zgładzonego przez rewolucję dysydenta trafia do Czerwonego Brzegu warunkowo. Jest świetnym fizykiem, ale i elementem podejrzanym ideologicznie. Po latach bezowocnych badań naukowcom udaje się nawiązać kontakt.

Czasy współczesne. Naukowiec Weng Miao włącza się do sprawy tajemniczych samobójstw najlepszych fizyków. Trafia na dziwną grę „Trzy ciała”, której celem jest uratowanie cywilizacji przed kolejnymi katastrofami. Cywilizacja, której planeta otoczona jest przez trzy słońca okazuje się czymś więcej, niż tylko grą komputerową.

„Problem trzech ciał” doskonale łączy tradycyjną S-F z rzeczywistymi twierdzeniami fizyki i naukowymi teoriami życia w kosmosie. Całość osadzona w realiach chińskiego reżimu smakowicie poszerza główne wątki powieści o kulturowy i historyczny „background”.

Teoria strun, fizyka kwantowa, wielowymiarowość – niełatwa z natury teoria fizyki w powieści Cixin Liu stanowi największą niespodziankę i nie lada rozrywkę. Podążając za problemem trzech ciał nie sposób oderwać się od powieści.

Cixin Liu, etatowy pracownik elektrowni Yangquan, stworzył powieść intrygującą i niezwykle oryginalną. Krew mrozi myśl, że Chiny od lat angażują się w badania kosmiczne i mogą stać się pierwszym narodem, który podbije odległe planety.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21 lutego 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , , ,

Kill Chain

Nakręcony w cyklonie drugiej fali pandemii „Kill Chain” to cymesik dla wszystkich wielbicieli talentu drewnianego Nicka.

W zaplutej dziurze Ameryki Południowej (Kolumbia?) dobry człowiek prowadzi hotelik. Gdy do pustej zazwyczaj ruiny napływają kolejni goście, nakręca się spirala przemocy a pojedyncze wątki łączą w jeden sens. Cieniutki dodajmy, tak jak i cały film przytomnie zatytułowany w Polsce „Dominem śmierci”.

Boski Nico ulitował się nad światem i w trudnych czasach zamkniętych kin ofiarował masom swoje kolejne dzieło. W sztucznej do bólu czarnej brodzie (podobno początkowo upierał się na wąsa) i zbolałym grymasem twarzy (tym co zawsze) bawiąc uczy.

Jak to w „kejdżowskich” dziełach bywa, główny bohater to niespodziewanie spokojny człowiek, chociaż ksywa „Pająk” może zastanawiać. Z czasem hotelowy konsjerż pokazuje kolejne talenty w roli truciciela i mordercy. Otaczający go bardzo źli ludzie padają jak muchy. No, ale w końcu to on jest pająkiem XD.

Prawdziwą perełką pozostaje ciąg przyczynowo skutkowy, nad którym boski Nico musiał długo myśleć. Bandyci chadzają dwójkami i zawsze, ale to zawsze chcą się nawzajem ukatrupić.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 lutego 2021 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Mr Robot – Final Season 04

Wraz z finałem Czwartego Sezonu kończy się magiczna podróż z Panem Robotem i Eliotem Aldersonem.

Skomplikowany świat Eliota Aldersona zaczynał od elektryzującej przygody u boku zbuntowanego hakera. Wszystkie sztuczki, którymi w Kali Linuxie bez zawahania posługiwał się główny bohater  hipnotyzowały grozą możliwości jakie niesie za sobą technologia.

Mała rewolta fsociety rozwinęła się w światowy kryzys gospodarczy a romans z chińską Dark Army okazał preludium do jeszcze większej katastrofy. Walka Mr Robota z „jednym procentem, który rządzi światem” początkowo pełna ideałów brutalnie zmieniła świat. Czy na lepsze? Elderson szybko skonstatował, że „five/nine attack” nie zdołał redystrybować śwatowego bogactwa, jedynie pogłębiając dystans.

Jeszcze gorszą katastrofą okazała się współpraca z Dark Army. Transgenderowa Whiterose w trzecim sezonie urosła do rangi największego złoczyńcy w galaktyce sprowadzając fsociety do roli zdalnie sterowanego golema.

Jeśli gwałtowne zmiany akcji w pierwszych trzech sezonach były zaskoczeniem, to sezon czwarty można uznać za serialowe apogeum dezinformacji. Przemycana w poprzednich sezonach idea maszyny do cofnięcia czasu zmaterializowała się pod Washington Township Power Plant wprowadzając do Pana Robota spore zamieszanie.

Sam Esmail w finale raz jeszcze podkreśla, że Mr Robot to nie sensacyjna opowiastka o sprytnym informatyku, ale nie mająca końca układanka wyimaginowanych światów Eliota. Ile jest Eliotów w Eliocie dowiemy się w odcinku finałowym 🙂

'> login

'> su root

'> woami

'>Hello, Eliot

'>shutdown -h now

ps. Finałowe „Outro” M83 fantastycznie zamyka klamrą dźwiękową ścieżkę serialu!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 lutego 2021 w kino 2021, seriale

 

Tagi: , , ,

Płuczki – Paweł Reszka

„Piach tam był i nieraz, jak się dół wykopało, taki jak do sufitu, to się obsunął. Tak się robi, jak ziemia wcześniej jest ruszona. Obsypuje się, pęka. Trzeba było szybko uciekać. A pod spodem, dwa, nieraz trzy metry niżej, to właśnie był ten żużel. No kości spalone. Szufelką się go wyciągało i przebierało. Żydzi byli bogate.”

***

„To kopanie, to i tak nie pomogło ani nie zaszkodziło temu umarłemu. Nic złego nikt nie robił. To, com znalazł, to by i tak przepadło. Chociaż Żydzi też byli ludźmi. Każdy na drzwiach miał przybite przykazania.”

Polska historia wciąż wstydliwie milczy o przeszłości innej niż ta wykuta w brązie i złocie. Wśród peanów o żołnierzach wyklętych, męstwie i poświęceniu nie brakuje i takich o szlachetności ludu znad Wisły. Opowieści o szmelcownikach, donosicielach i kolaborantach wsadzamy pomiędzy te kilka niechlubnych wyjątków, które nie mogą zasłonić narodowego honoru.

Co zatem zrobić z faktami, które nie mieszczą się w polskiej ikonografii i ukształtowanej przez pół wieku propagandy fałszywej moralności?

Przez czterdzieści lat od wyzwolenia obozów zagłady w Sobiborze i Bełżcu Polacy chodzili „na wykopki”. Pierwsi śmiałkowie pojawili się na obozowych zgliszczach tuż po odejściu niemieckiej administracji. Ostatni przyjeżdżali z dalekich stron jeszcze w latach 80-ych. Szukali tego samego – żydowskiego złota. Wokół procederu wyrosły kolejne pokolenia milczących świadków i eufemizmy leksykalnie banalizujące okradanie grobów. No bo czy można nazwać grobem jakiś „żużel” zalegający dwa metry pod ziemią na leśnej polanie?

Paweł Piotr Reszka dotknął tematu wstydliwego na miarę odsądzonej od czci i wiary publikacji Jana Tomasza Grossa.

„Płuczki” to lektura wstrząsająca. Nie tylko ze względu na ohydny proceder bezczeszczenia ludzkich szczątków ale z powodu stanu świadomości ludzi o głęboko zakorzenionym antysemityzmie.

Człowiek, który kopał na cmentarzu, by obrabować zamordowanych w obozie zagłady, nie grzebał w spalonych zwłokach, on przeszukiwał żużel albo węgiel, nie kawałkował łopatą ciał, tylko ciął rąbankę. Ten język chronił kopaczy przed nimi samymi. Pomagał podtrzymać iluzję, jesteśmy dobrzy, jesteśmy uczciwi, to nic takiego.

***

Żeby tych Żydów Niemiec nie wydusił, toby Polaki nie mieli co robić w Polsce. Byłaby żydownia.

***

Jako łepek słuchałem, jak gospodarze gadali. Żydzi zniszczyliby wszystkich, pieniądze mieli, pożyczki dawali, a jak chłop nie oddawał, zabierali świnię i już. Krew innych im wyszła, spotkała ich kara. Jakby nie było, sprawiedliwość jakaś musi być. Com słyszał, to mówię. Ale według mnie nie powinno być jednak morderstwa żyjących.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 lutego 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , ,

Big Little Lies – sezon 1 & 2

W malowniczym nadmorskim Monterey w stanie Kalifornia życie płynie swoim utartym rytmem. Bogate i piękne „housewives” odwożą dzieci do szkoły, ćwiczą jogę, pielęgnują swoje perfekcyjne małe światy.

W stabilnym i starannie wydzielonym strefami świecie pojawia się samotna matka Jane z synkiem Ziggym. Dziecięcy konflikt wyznacza nowe linie podziału i podsyca konflikt. Madeline (Reese Witherspoon) i Celeste (Nicole Kidman) wstawiają się za Jane prześladowaną przez dynamiczną bizneswoman Renatą (Laura Dern).

Tragedia na dorocznym balu kostiumowym rzuca podejrzenia na „piątkę z Monterey”. Sprawą interesuje się policja.

Serial na podstawie powieści Liane Moriarty rozkręca się od banalnej awantury matek o niesforne dzieci po zbrodnie i brudy wychodzące spod dywanów. Wciąga bez reszty dzięki oscarowej obsadzie (Witherspoon, Dern, Kidman a także Meryl Streep w 2 sezonie) ale i doskonałemu Aleksandrowi Skarsgardowi.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 lutego 2021 w seriale

 

Tagi: , , , , ,

Off Limits – Hans Habe

Niemieccy przybysze znikali wśród setek żołnierzy, którzy objęli w posiadanie ów raj sportów zimowych. Na drzwiach hoteli i zajazdów przybite były tablice: „Off limits! Niemcom wstęp wzbroniony! Tylko dla aliantów!” Monachium także pełne było szyldów tego rodzaju, widniały na drzwiach restauracji i urzędów, na drzwiach mieszkań i barów, na płotach ogrodowych; ale w wielkim mieście nie sprawiały wrażenia tak obraźliwego jak w tej bawarskiej wiosce, która niewiele nosiła śladów wszystko tłumaczącej wojny

Obozy jenieckie wypluwały swój nadmiar, jak przeładowany żołądek. I wyglądały podobnie jak wypluta zawartość żołądka. Godność klęski była tu już tylko klęską godności: w łachmanach wlokła się pobita armia do domu, do pobitego kraju. Ta armia była od dawna na drogach — na drogach Francji i Polski, Rosji i Belgii. W marszu naprzód szło się razem, ale z powrotem każdy szedł z osobna. W marszu naprzód niosła żołnierza droga, teraz żołnierz dźwigał drogę.

Koniec Drugiej Wojny Światowej. Tysiącletnia III Rzesza upadła po niespełna dekadzie, pociągając na dno każdego Niemca bez wyjątku. W ruinach zburzonych miast cierpią wszyscy niezależnie od przynależności partyjnej i poglądów. Podzielone na cztery strefy Niemcy są okupowane przez dwa wrogie obozy. Nowa rzeczywistość zależna jest od Zwycięzców.

Cegły sprzedaje się na sztuki, ciała oddaje za paczkę Lucky Strike’ów. Tożsamość można kupić a dawne grzechy wymienić na zasługi dla aliantów. Byli naziści moszczą wygodne nowe gniazdka, porządni ludzie padają ofiarą ślepego prawa. Zgniła moralność zaraża okupantów, wystawiając ich na próby w obliczu łatwych łupów.

Człowiek okazał się raz jeszcze tym, czym był zawsze — lichym towarem eksportowym, który z każdą milą dzielącą go od domu coraz bardziej się psuje, a znajomość między obcymi narodami, po której marzyciele i idealiści tak wiele się spodziewali, przypominała otwarte skrzynki cuchnące ostrygami, które zbyt długo były w drodze.

W zapomnianej dziś powieści „Off Limits” przewija się kilkudziesięciu bohaterów składających się na bardzo szeroki i wnikliwy obraz społeczny upadłej III Rzeszy. Hans Habe nie unika tematów tabu pokroju kolaboracji Ameryki z byłymi nazistami i skomplikowanego procesu denazyfikacji społeczeństwa Niemiec, często nie mającego wiele wspólnego z rzeczywistością. Fundamentem powieści pozostaje przede wszystkim głęboki humanizm i obserwacja człowieka wystawionego na pułapki powojennej anarchii.

„Hunter ma rację — myślał — nie powinno się rozumieć słowa po niemiecku, to szkodzi okupacji. Nie powinno się w ogóle nic rozumieć, to szkodzi człowiekowi.”

***

— Elżbieto — przerwał Adam — nie chcę dochodzić, czy pani miała słuszność, czy nie. To nie należy do mnie. Czy zechce mi pani jednak odpowiedzieć na jedno pytanie. (…) Czy naprawdę twierdzi pani, że do lata roku 1943 nie wiedziała pani o tym, co się działo w imieniu nas wszystkich?

— Nie chciałam wiedzieć, panie doktorze. — Patrzyła na niego, jak gdyby czekała na wyrok.

— Nie chcieliśmy wiedzieć — potwierdził po krótkim wahaniu. — A najgorsze jest to, że wciąż jeszcze nie chcemy wiedzieć. — Nie puszczając jej ręki, rzekł nagle: — Mam jeszcze jedno pytanie, Elżbieto, i mam swoje powody, aby je zadać. Ważne jest, aby pani odpowiedziała.

— Proszę pytać.

— Było to z początkiem wojny. Zwróciłem się do ojca pani — chodziło o starą kobietę, Żydówkę. Jej mąż był kolegą ojca pani, ona była sąsiadką państwa: pani Grün. Prosiłem ojca, aby interweniował u pani, Zutraven był wówczas komisarzem Rzeszy. Czy ta interwencja dotarła do pani? Czy pani coś uczyniła?

Życiorys Hansa Habe sam w sobie zasługuje na film. Autor „Off-Limits” w rzeczywistości nazywał się Janos Bekessy.

Był obywatelem Austro-Węgier żydowskiego pochodzenia, pracował jako dziennikarz w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Pozbawiony obywatelstwa po Anschlussie uciekł z Wiednia do Francji i wstąpił do Legii Cudzoziemskiej. Dostał się do niewoli, z której uciekł do USA.

Osiedlił się i ustatkował w Ameryce a w 1943 roku został powołany do armii i szkolił się w zakresie wojny psychologicznej. Jako amerykański oficer przybył w 1945 roku do okupowanych Niemiec, gdzie utworzył kilkanaście tytułów prasowych. Posługiwał się wieloma pseudonimami, ożenił się sześciokrotnie, w tym z dziedziczką koncernu Tungsram. Jako oficer US Army w korpusie kształtującym nowe niemieckie społeczeństwo miał okazję poznać ponurą rzeczywistość Niemiec po 1945 roku.

 

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 3 lutego 2021 w literatura 2020

 

Tagi: , , , ,

Jutro przypłynie królowa – Maciej Wasilewski

Wielka Brytania posiada czternaście terytoriów zamorskich rozsianych po świecie. Najodleglejszym jest wyspa Pitcairn na Oceanie Spokojnym, piętnaście tysięcy kilometrów na południowy wschód od Londynu. Została odkryta w 1767 roku przez załogę królewskiego statku Swallow, lecz przez kolejne dwadzieścia trzy lata pozostawała bezludna. W 1790 roku na wyspę zawinął brytyjski okręt Bounty z dziewięcioma angielskimi buntownikami i osiemnaściorgiem pojmanych Tahitańczyków. Obecnie na Pitcairn żyje sześćdziesiąt osób. Wybierają władze lokalne, które działają na podstawie odrębnej konstytucji i angielskiej Karty praw. Mieszkańcy wyspy mają obywatelstwo Wielkiej Brytanii, mogą korzystać z praw przysługujących obywatelom Unii Europejskiej.

Król Anglii sfinansował budowę statku i opłacił ekspedycję, której zadaniem było pobranie sadzonek z Tahiti. Statek nazwano Bounty, co oznacza „dobrodziejstwo”. Wypłynął z portu Spithead w południowej Anglii 23 grudnia 1787 roku. Załogę stanowiło czterdziestu sześciu mężczyzn: sześciu oficerów, lekarz, dwóch botaników i marynarze, a wśród nich analfabeci i kryminaliści.

W efekcie sławnego „buntu na Bounty” na Pitcairn żyje dziś angielska mikrospołeczność. Angielska z nazwy i panującego oficjalnie prawa.  Geny wyspiarzy pochodzą od sześciu angielskich mężczyzn, jednego Celta, jednego Amerykanina i dwunastu tahitańskich kobiet.

Obyczaje zamorskich obywateli brytyjskich dalekie są jednak od standardów europejskich. Tak dalekie, że na Pitcairn goście są niemile widziani a ci, którzy zostali wpuszczeni na ląd są pod kontrolą kilku mężczyzn autorytarnie rządzących swoim mikro królestwem. Pogłoski o stosunkach społecznych na wyspie wielokrotnie dochodziły do władz w Wielkiej Brytanii ale odległość Pitcairn od stolicy i wrogość w stosunku do obcych przez kolejne dziesięciolecia udaremniała jakiekolwiek interwencje zewnętrzne.

Maciej Wasilewski ukrywając swoją prawdziwą profesję reportera wkradł się w łaski mieszkańców, aby pod przykrywką socjologa sprawdzić co dzieje się na wyspie. Jego barwna relacja dowodzi, że w wieku satelitów i internetu istnieją na Ziemi miejsca oderwane od „globalnej wioski”. Zdumiewające historie z wyspy, o której pisał Juliusz Verne zaskoczą większość czytelników.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 3 lutego 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , , ,

the Flight Attendant

Życie tytułowej bohaterki nie jest łatwe – wciąż w podróży, co chwila na innym kontynencie, co noc w innym hotelu i z innym towarzyszem. Jak wiele razy wcześniej Cassie Bowden budzi się po szalonej nocy z ogromnym kacem u boku ledwie poznanego kochanka. Problem w tym, że tym razem kochanek jest martwy a ona nie pamięta co wydarzyło się przez ostatnie 12 godzin.

Cassie zaciera ślady i zostawia ciało martwego kochanka-pasażera w Bangkoku a sama ucieka do Nowego Jorku. Podejrzaną zaczyna interesować się FBI.

Ośmioodcinkowy serial na początek zaskakuje pomysłem. Osiem odcinków to jednak zbyt wiele aby utrzymać napięcie w historii „uciekającej stewardesy”. Z czasem serial trochę się „rozwadnia” a wprowadzanie kolejnych nagłych zwrotów akcji pachnie próbami utrzymania uwagi widza za wszelką cenę.

Niezły pomysł na jeden sezon. Jeśli powstaną kolejne, będzie słabo.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 lutego 2021 w seriale

 

Tagi: , , ,

Golem – Marek Krajewski

Lata dwudzieste. Niemcy zmieniają się po Wielkiej Wojnie. Kwitnie moda na ezoterykę, odradzają się nastroje narodowe, pojawia antysemityzm.

W prowincjonalnym Breslau osiada sekta „tancerzy” ze swoim guru Theodorem Rauchem, który okrzyknął się „tańczącym Janem Chrzcicielem”. Zamieszanie jakie robi na ulicach sekta jest na rękę tajemniczego spisku mieszczan. Uczestniczący w nim Wrocławianie planują wykorzystać Theodora Raucha i jego umiejętności. Tymczasem w mieście dochodzi do kolejnych tajemniczych śmierci. Młode kobiety umierają z melancholii, bez zewnętrznych oznak popełnienia zbrodni. Powtarzające się przypadki są zmorą dla lokalnej policji.

Dochodzeniem zajmuje się nadkomisarz Eberhard Mock. Równocześnie z mozolnym śledztwem, policjant musi stawić czoła własnym demonom.

Kolejnego „Mocka” jak zawsze „wciąga się” w kilka wieczorów, ale autorowi tym razem zabrakło czasu na porządną intrygę. Tytułowy Golem pojawia się niczym królik wyciągnięty z kapelusza w trakcie ciekawie rozwijającej się akcji. Alkoholowe ekscesy bohatera są sugestywne lecz pozbawione dłuższego continuum, a płynąca z nich finałowa rozgrywka mocno rozczarowująca. Zachodzę w głowę jak historia z roku 1920 ma się do znanego z pierwszych tomów podstarzałego komisarza Mocka, znanego wrocławskiego sybaryty. Nie stroniącego przecież od „stopki” dobrze zmrożonej czystej czy potężnego kufla znakomitego niemieckiego piwa.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 stycznia 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , , ,

Beforeigners

Tajemnicze rozbłyski w morzu alarmują straż przybrzeżną w Oslo. Wkrótce w zatoce masowo zaczynają pojawiać się rozbitkowie. Policja ustala, że dziwnie ubrani przybysze to migranci z trzech epok: neolityczni jaskiniowcy, wikingowie i ludzie z XIX wieku.

Dwadzieścia lat później. Społeczeństwo Norwegii zmienia swoje oblicze. We współczesności przybysze asymilują się w rozmaity sposób – od całkowitego wchłonięcia przez XXI wiek po nagusów biegających po bezdrożach fiordów.

Policjant Lars Haaland prowadzi sprawę zabójstwa kobiety pochodzącej z epoki kamienia łupanego. Wspiera go świeżo upieczona policjantka – wiking. Pozornie prosta sprawa trans-temporalnych stręczycieli rozrasta się do rozmiarów przekraczających zasięg norweskiej policji.

Zwariowany „Beforeigners” to fantastyczny pomysł i świetne wykonanie. Norwegowie kolejny raz dowodzą, że intrygujące kino SF można stworzyć bez milionowych budżetów i rozbudowanej techniki komputerowej.

Serial ma potencjał na wiele sezonów i franczyzę na cały świat. Pomyśleć tylko, jak wyglądałaby polska edycja z wojami Chrobrego i spiskowcami z Powstania Listopadowego 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 stycznia 2021 w kino 2020, seriale

 

Tagi: , , ,