RSS

Pomocnik Kata – Marek Krajewski

7 czerwca 1927 roku. Na Dworcu Głównym w Warszawie białoruski student Borys Kowerda strzela do radzieckiego ambasadora w Polsce, Piotra Wojkowa. Były uczeń rosyjskiego gimnazjum w Wilnie twierdzi, że zabójstwo komunistycznego posła to odwet za zamordowanie cara Mikołaja II.

Skąd w tym wszystkim nieustraszony Edward Popielski? Marek Krajewski ponownie wplata losy swojego bohatera w prawdziwe fakty historyczne.

Wysoko postawione osoby ze środowiska polskiego wywiadu nakazują Popielskiego wcielenie się w rolę korepetytora wileńskiego studenta Kowerdy. Biegłość w językach klasycznych to nie jedyna cecha, która zdecydowała o nominacji Popielskiego. „Łyssy” znany także z nienawiści do zwyrodnialców krzywdzących dzieci ma nakłonić zapalczywego Białorusina do zastrzelenia Wojkowa. Ten ostatni oskarżony jest o czyny lubieżne na córce innego dyplomaty. Co ciekawe, zabójstwo Wojkowa jest wygodne dla drugiej strony. Czerwona Rosja prowadzi skomplikowaną grę wywiadów, w której Popielski okaże się jedynie pionkiem.

Kolejna po „Dziewczynie o czterech palcach” powieść z cyklu Edward Popielski, w której prezentowane są początki kariery lwowskiego policjanta. Intryga wkomponowana w burzliwe lata dwudzieste trzyma w napięciu do ostatnich stron powieści, odkrywając kolejne karty z barwnego życiorysu „Łyssego”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 grudnia 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , , ,

Mapa i terytorium – Michel Houellebecq

Spodziewałem się, że spotkanie z panem będzie… hm… trudniejsze. Ma pan reputację człowieka w permanentnej depresji. Na przykład sądziłem, że pan dużo więcej pije.

Jed Martin z początku fotografuje martwe przedmioty, gustując w tych stworzonych ręką człowieka. Dzięki jednemu spojrzeniu staje się artystą cenionym i zamożnym – w artystyczny sposób fotografuje mapy Michelina.

Trochę po omacku opanował przesunięcie boczne, pochylanie przedniego i tylnego standardu oraz regułę Scheimpfluga, zanim rzucił się w to, co miało mu zająć niemal całe studia artystyczne: systematyczne fotografowanie wytworów człowieka.

I właśnie w tym momencie, rozkładając mapę o dwa kroki od zapakowanych w celofan kanapek, przeżył drugie w swoim życiu odkrycie estetyczne. Mapa była niezwykła; doznał takiego wstrząsu, że ogarnęły go dreszcze. Nigdy w życiu nie widział czegoś równie wspaniałego, równie pełnego emocji i znaczenia jak ta mapa Michelin departamentów Haute-Vienne i Creuse w skali 1:150 000. Esencja nowoczesności, naukowego i technicznego pojmowania świata, łączyła się w niej z esencją życia zwierzęcego. Rysunek był finezyjny i piękny, absolutnie klarowny, z ograniczonym kodem kolorystycznym.

Z czasem porzuca i to intratne zajęcie na rzecz klasycznego malarstwa. Tu także osiąga sukces a jego cykl „zwykłych zawodów” staje się cyklem bijącym rekordy aukcji. Wystawie prac Martina towarzyszy katalog napisany ręką znanego francuskiego pisarza Michela Houellebecq. Obrazy osiągają niebotyczne ceny, Martin staje się bogaczem.

„Mapa i terytorium” z pozoru tylko brzmi jak idylliczna bajka o genialnym malarzu. Houellebecq pozostał sobą i jego bohaterowie to wciąż zagubieni we współczesnym świecie, cierpiący w samotności  starzejący się mężczyźni.

Ojciec po raz ostatni ponownie przeżywał nadzieje tworzące historię jego życia i ich utratę. Ludzkie życie to zazwyczaj nic takiego, sprowadza się do ograniczonego ciągu wydarzeń; tym razem Jed znakomicie zrozumiał gorycz straconych lat, raka, stresu, a także samobójstwa matki.

Jed Martin żyje w samotności znikając ze społeczeństwa na lata, pochłonięty własną twórczością, gadający do popiskującego kaloryfera. Podobnie jest z ojcem Jeda, starym architektem przeżuwającym w samotności gorycz minionego życia. W powieści pojawia się i trzeci bohater – autor Michel Houellebecq we własnej osobie. Sportretowany ze sporą dozą auto złośliwości stanowi kolejne studium męskich frustracji. O dziwo żaden z bohaterów „Mapy i Terytorium” nie ma erotycznych przygód i przemyśleń jakimi pisarz Houellbecq przyzwyczaił czytelników.

„Mapa i Terytorium” podejrzewana o inspirację filozofią postmodernisty Jeana Baudrillarda jest w gruncie rzeczy najmniej skomplikowaną z powieści tego autora. Niemała tu zasługa niecodziennego w twórczości Houellebecq’a wątku kryminalnego, dzięki czemu powieść czyta się łatwo i szybko. Prawdziwym smakiem „Mapy i terytorium” pozostają po mistrzowsku nakreślone postacie i ich nie mający końca smutek współczesnego człowieka.

I ostatecznie mój grzejnik przeżył Houellebecqa, pomyślał Jed, zerkając na urządzenie, które przywitało go ponurym pomrukiem, niczym rozzłoszczone zwierzę.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 grudnia 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , ,

The Crown season 04

Długo oczekiwany czwarty sezon „The Crown”, najkosztowniejszego serialu w dziejach telewizji to pojedynek trzech kobiet.The Crown sezon 4

Najnowszy sezon obejmuje lata 1979 – 1990. W naturalny sposób elektryzuje to widownię, dla której wydarzenia z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych będą sentymentalną podróżą do czasów dzieciństwa lub młodości.

To także fascynujący czas zderzenia osobowości. Ostatni symbol angielskiego imperializmu Elżbieta II ściera się w gabinetowych bojach z pochodzącą z niższych klas Margaret Thatcher. Wracając „po robocie” dzieli pałace z młodą Dianą Spencer, rozsadzającą sztywny ród Windsorów niesfornością młodej dziewczyny.

W tle pokoleniowej i kulturowej walki pań kryje się czwarta uczestniczka dramatu – tkwiąca niczym cierń w rodzinie królewskiej Camila Parker-Bowles.

Czwarty sezon podobno wcisnął w fotel nie tylko fanów serialu ale i samego pomazańca bożego, następcę tronu, księcia Walii Karola. Nie trudno zgadnąć dlaczego Jego Królewska Mość, Książę Kornwalii, kawaler Wielce Szlachetnego Orderu Podwiązki nie był zadowolony z projekcji.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 grudnia 2020 w seriale

 

Tagi: , , , ,

Droga do wyzwolenia. Scientologia, Hollywood i pułapki wiary – Lawrence Wright

Kwestionowanie statusu scjentologii jako religii nie ma większego sensu – w USA i tak jedyną liczącą się opinię w tej kwestii wydaje urząd podatkowy. Co więcej, ludzie naprawdę wierzą w scjentologiczną doktrynę i żyją we wspólnotach podzielających tę wiarę – czego więcej potrzeba, żeby przyjąć dany system przekonań za religię? Choć wymyślne historie o władcy Xenu i Konfederacji Galaktycznej mogą skłaniać do drwin i budzić wątpliwości (sam Hubbard określał je terminem „space opera” oznaczającym operę mydlaną przeniesioną w scenerię kosmiczną), to przecież każda religia zawiera elementy dziwaczne i nieprawdopodobne.

Lawrence Wright podjął się rzeczy karkołomnej. Opisanie jednej z najmłodszych „religii” wiąże się nie tylko z wniknięciem do hermetycznej społeczności i starannie skrywanych dogmatów. To także prosta droga do kłopotów, z których pozwy sądowe rekinów amerykańskiej palestry są ledwie częścią przykrości jakie mogą dotknąć „wścibskiego” dziennikarza.

Przez lata doktryny Kościoła Scjentologii były otoczone wielką tajemnicą a sam ruch działał jednokierunkowo – wciągał w swoje szpony ludzi i nigdy nie pozwalał im odejść. Z czasem do świata zewnętrznego zaczęły przesączać się kolejne szczegóły o organizacji i jej pseudoteologicznych podstawach.

„Aby mieć pewność, że adept nie zejdzie ze scjentologicznej ścieżki, trzeba go regularnie karmić tajemnicą” – powiedział kiedyś Hubbard do jednej ze swoich współpracowniczek

Już sam życiorys założyciela to materiał na film sensacyjny. Obrośnięty kolejnymi mętnymi legendami Ron Hubbard stał się z czasem bożkiem-instytucją dla kolejnych zastępów wiernych, a książki jego autorstwa  niegasnącym źródłem dochodu.

Lafayette Ronald Hubbard urodził się w miejscowości Tilden w stanie Nebraska w 1911 roku. Obdarzony zmysłem wymyślania historii początkowo spełniał się w roli pisarza Science-Fiction. Mając tendencje do mocnego koloryzowania własnego życiorysu z czasem stał się samozwańczym guru psychologii. W latach 50-ych zaczął pisać dzieło, które miało pomóc ludziom w samodoskonaleniu się a jemu samemu przynieść zysk. Książką tą była „Dianetyka. Współczesna nauka o zdrowiu umysłowym”. 

W Kościele Scjentologii Dianetyka znana jest jako Księga Pierwsza. Według oficjalnych informacji organizacji „przy osiemnastu milionach sprzedanych egzemplarzy jest to bez wątpienia najchętniej czytane i najbardziej znaczące dzieło na temat ludzkiego umysłu, jakie kiedykolwiek opublikowano”. Scjentolodzy mają własny kalendarz, który rozpoczyna się od roku 1950, w którym ukazała się Dianetyka.

***

„Od chwili wynalezienia druku nie ukazało się jeszcze dzieło, w którym na każdej stronie znajdowałoby się równie dużo obietnic, opartych na równie wątłych podstawach – pisał w recenzji książki na łamach pisma „Scientific American” fizyk noblista Isidor Isaac Rabi. – Dotychczasowe zawrotne wyniki sprzedaży tej książki stanowią niepokojący dowód ogromnej frustracji, zawiedzionych ambicji, nadziei, obaw i zmartwień ogromnej liczby osób szukających w niej ukojenia”

 

Dianetyka zyskała wkrótce status jednej z podstaw scjentologii. W kolejnych latach dołączyły do niej kolejne publikacje rozbudowujące filozofię Hubbarda o elementy ezoteryczne, aby zabrnąć w tematy zgoła fantastyczne: teorie thetanów operacyjnych, poziomy wtajemniczenia „OT” czy wreszcie mitologiczną historię Xenu – galaktycznego tyrana, który przywiózł ludzkość na Ziemię w statku kosmicznym.

Hubbard wskazał kiedyś w górę i powiedział: „Oto, skąd przybyli najeźdźcy Piątej Inwazji. To sprawcy wszelkiego zła, to przez nich tu jesteśmy”. Twierdził, że widzi ich statek kosmiczny przecinający niebo na tle gwiazd, i pozdrawiał ich gestem dłoni, żeby dać im znać, że ich obecność została na Ziemi zarejestrowana

***

Artykuł wstępny z wydanego w roku 1958 numeru scjentologicznego pisma „Ability” zawiera informację, że „wedle wszelkich dostępnych źródeł ani Budda, ani Jezus Chrystus nie weszli na poziom OT – znajdowali się ledwie odrobinę ponad stanem clear”

W swoim studium Lawrence Wright próbuje odkryć fenomen Ronalda Hubbarda i samej Scjentologii. Wychodzi od sylwetki twórcy i rozrastającej się mitologii, aby dotrzeć do istoty administracyjnego reżimu zarządzanego przez Davida Miscavige – nadzwyczaj pojętnego ucznia R. Hubbarda.

„Prawdą jest to, co jest prawdą dla ciebie. Nikt nie ma prawa narzucać informacji lub zmuszać cię do wierzenia w to czy tamto. Jeśli coś nie jest prawdą dla ciebie, nie jest prawdą. Przemyśl wszystko sam, przyjmij to, co uważasz za prawdziwe, i odrzuć resztę. Nikt nie jest bardziej nieszczęśliwy od człowieka, który usiłuje żyć w chaosie kłamstw”

Lektura „Drogi do Wyzwolenia” jest jednak przede wszystkim podróżą w głąb umysłów tysięcy wyznawców. Co skłania kolejne pokolenia do wydawania kosmicznych sum na pomiary elektropsychometrem (e-metrem) i poddawanie się audytowi? W co wierzą wierni tego kościoła? Dlaczego do kręgu scjentologii trafiają największe gwiazdy Hollywood? Odpowiedzi w doskonałej książce Lawrence Wright’a.

 

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 grudnia 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , , , ,

Once upon a time in Hollywood

W nocy z 8 na 9 sierpnia 1969 roku dom przy Cielo Drive 10050 w Benedict Canyon odwiedzili nieproszeni goście. Banda Charlesa Mansona znalzała się w tym domu bez przemyślanego planu. Poza jednym celem – zabić wszystkich.

Tak się jednak składa, że po sąsiedzku z wziętym europejskim reżyserem Polanskim i jego uroczą żoną mieszka Rick Dalton.

Gwiazda serialu „Bounty Law” nie świeci już tak jak kiedyś. Dalton chwyta się coraz mniej prestiżowych ról a jego kariera utknęła w martwym punkcie. Na duchu podtrzymuje go Cliff  Booth. Stuntman, „handy-Andy” i najlepszy kumpel w jednym nie odstępuje Ricka na krok, po cichu nadal licząc na swoją szansę na srebrnym ekranie.

„Once Upon a time in Hollywood” to zlepek historii wielu osób. W tle czai się ponura historia posiadłości przy Cielo Drive – brama w bramę z wystawnym „mansion” Ricka. Gdy na scenę wkracza para Polański/Sharon Tate, widz wstrzymuje oddech. Znając zamiłowanie reżysera do scen gatunku „gore” przez cały seans nadchodząca zbrodnia jest niemal fizycznie namacalna.

Quentin Tarantino raz jeszcze prezentuje swoje uwielbienie do kina wielogatunkowego i pokazuje pazurki. Przeraźliwie długi „Once upon a time..” przewrotnie nie skupia się na nadchodzącej katastrofie ale na komediowej parze wyciągniętej żywcem z ‚buddy movies”. To zresztą nie koniec mieszania, bo dygresjami i memorabiliami jest wypełniony po brzegi – chociażby sceną z kultowym Bruce Lee.

W „Once Upon a Time..” Tarantino złagodził nieco swój styl i mocno zanurzył się w sentymentalizm. Czy to wada? Bynajmniej – powstał jeden z lepszych dzieł w dotychczasowej karierze reżysera.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 grudnia 2020 w kino 2019

 

Tagi: , , , , ,

Turcja – obłęd i melancholia – Ece Temelkuran

Jest rok 2020. Recep Tayyip Erdoğan, przewodniczący Partii Sprawiedliwości i Rozwoju pozostaje na stanowisku Prezydenta Turcji, prawdopodobnie już dożywotnio.

Erdoğan utrzymuje się na najwyższych stanowiskach od 2003 roku. W roku 2017 odbyło się referendum, które zmieniło turecki system rządów z parlamentarnego na prezydencki.

Meczety są naszymi koszarami. Minarety są naszymi bagnetami. Kopuły są naszymi hełmami. Wierni są naszymi żołnierzami. (…) Nikt nie zdoła uciszyć wołania na modlitwę. Położymy kres rasizmowi w Turcji. Nigdy nas nie zdławią. Nawet gdy otworzą się niebiosa i ziemia, nawet gdy zaleją nas wody i wulkany, nigdy nie zawrócimy z naszej drogi. Moim oparciem jest islam. Gdybym nie mógł o nim mówić, po cóż miałbym żyć? (Erdogan, na wiecu w 1997 roku)

Ece Temelkuran krytykuje władzę wytykając ograniczenia swobód obywatelskich i zaciskającą się na szyjach obywateli pętle islamskiego nacjonalizmu. Autorka pokazuje Turcję jakiej nie sposób zobaczyć w oficjalnych doniesieniach z tego kraju – borykającą się z gwałceniem demokracji, ale nadal podejmującą rękoma mniejszości próby powrotu do świeckiego i otwartego na inne kraje państwa. Chociażby poprzez specyficzny dla Turków humor. W 2015 roku autorce nadzieją wydaje się zyskująca na znaczeniu mniejszość kurdyjska – dotychczas ignorowana i zwalczana.

Pisząc w 2015 roku „Obłęd i Melancholię” turecka dziennikarka Ece Temelkuran była dobrej myśli. Wprawdzie krajem od dwunastu lat rządziła prawicowa ekipa partii AKP, ale system po latach mydlenia oczu proeuropejską postawą zaczął sypać się od środka. W zwykłych ludziach tlił się jeszcze płomyk nadziei. Ofiary licznych represji systemu wydawały się nie pójść na marne.

Premier Turcji na siłę stawiany za wzór dla świata muzułmańskiego jako polityk świecki i racjonalny okazał się kolejnym niezbywalnym władcą. W przyspieszonych wyborach w 2018 roku premier został prezydentem i premierem w jednym. Korzystając z wcześniej przeforsowanych zmian ma w zasadzie nieograniczoną władzę w państwie, kontynuując siłowe zwalczanie opozycji i mniejszości narodowych.

Choć świat nadal ma nadzieję, że Turcja pozostanie w kręgu państw demokratycznych, kolejne kroki Prezydenta świadczą o czymś przeciwnym. Niemym symbolem tureckich przemian jest zniesienie dekretu z 1934 roku i przywrócenie Haga Sophia do roli meczetu.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 listopada 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , ,

Mr Robot – Season 03

Mr Robot odkrywa, że dotychczasowe działania fsociety nie były wyłącznie ambitną akcją aktywistów społecznych przeciw „systemowi”.

Skutki akcji 5/9 pozostawiły świat w chaosie doprowadzając gospodarkę do ruiny, pośrednio niszcząc życie wielu ludziom. Bezpośrednio zresztą też po tym, jak rozproszenie aktywów E Corp zakończyło się wysadzeniem nie jednego, ale wielu magazynów danych.

fsociety stało się kolejną marionetką w rękach niewidzialnych władców a rewolucja przeprowadzona przez hakerów kolejnym pośrednim etapem dalekosiężnego planu.

Elliot zmaga się z powracającymi „przemianami” w Mr. Robota, który chce przeszkodzić mu w „odkręceniu” szkód. Nadzieją jest odkrycie Darlene – mimo wcześniejszych ustaleń istnieje klucz dekryptujący zasoby E Corp, pozostawiony przez jednego hakerów, Romero i znajdujący się obecnie w niedostępnych zasobach FBI.

W sezonie 3 każdy z bohaterów zmierzy się z nie lada wyzwaniami. Dla Darlene będzie to FBI, dla Elliota walka z własnym umysłem. Angela przygnieciona przeszłością utonie w odmętach korporacyjnych rozgrywek.

W trzecim sezonie Mr. Robot Sam Esmail twierdzi, że świat jest dużo bardziej skomplikowany niż nam się wydaje a podział na dobrych hakerów i złe korporacje to iluzja. Czy to ostatni zwrot akcji serialu? Sezon Czwarty z pewnością dowiedzie jak bardzo się mylimy we wszystkich domysłach 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 listopada 2020 w seriale

 

Tagi: , , , ,

Rzym – Robert Hughes

Przewodnik „turystyczny” po mieście pisany ręką krytyka sztuki.

Hughes dokonuje architektonicznego rozbioru miasta na czynniki pierwsze. To niełatwe zadanie wymagające ogromnej wiedzy autor podzielił na epoki historyczne.

To co dziś kojarzy się ze słowem Rzym okazuje się być materią skomplikowaną, tkanką materii nieożywionej, która odbyła własną podróż w czasie. Wszystko tu jest plątaniną epok i stylów im przynależnych.

Przepych cesarskich pałaców, budynki użyteczności publicznej przykrywają zdobienia Renesansu i przebudowy Baroku. Najstarsze świątynie rzymskie poświęcone dawnym bogom narosły zmieniającymi się gustami i technikami architektonicznych zdobień. Kolumny rozebranych pałaców podpierają nawy kościołów.

Największą część zajmują oczywiście epoki, które nieodmiennie kojarzą się z Wiecznym Miastem – Antyk i Średniowiecze, ale Hughes nie omija współczesności – od futuryzmu po Mussoliniego. Solidna porcja wiedzy o największych skarbach miasta owija opowieść o czasach, w których te obiekty powstały.

Sześćset stron tekstu to oczywiście za mało, żeby opisać wszystko, co w Wiecznym Mieście można podziwiać.

Rzym wciąż kryje swoje skarby, oddając je współczesności przy kolejnych budowach i renowacjach. Równie fascynujące są opowieści o ludziach, którzy to wszystko stworzyli.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 listopada 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , ,

Jak zostałem gangsterem

Jest coś fascynującego w gangsterach niezależnie od ich pochodzenia. Na ekranie nie brakuje im magnetyzmu i charyzmy. Bywają brutalni ale i oddani przyjaciołom. Zaborczy i pazerni na kasę, ale pełni fantazji w jej wydawaniu.

Reżyserom kina gangsterskiego nie trudno wpaść w klasyczną pułapkę, w której czarny charakter staje się ulubieńcem publiczności. Cała sztuka w tym, czy film legitymizuje to, czego w codziennym życiu zaakceptować nie sposób.

Nieznany z imienia bohater filmu to zlepek legendarnych polskich „gangusów”. Zaczyna karierę od podpatrywania królów życia lat 70-tych, cinkciarzy. Zawierucha ustrojowa lat dziewięćdziesiątych, sławetny czas warszawskich mafii to moment, w którym los wynagradza. Szybcy i wściekli trafiają na mafiny top lub lądują w dole z wapnem. Co komu pisane.

„Jak zostałem Gangsterem” zdecydowanie przewyższa kino spod znaku Vegi. Wszystko za sprawą oszczędnie prowadzonej historii, bez niepotrzebnej błazenady, ale i pełnej scen twardego kina gatunkowego. Podsypane szczyptą sentymentalnych kadrów z Polski lat 70-80-90 z pewnością spodoba się większości widzów.

Sukces flmu przede wszystkim to zasługa tandemu głównych bohaterów: grającego „bezimienną” rolę Marcina Kowalczyka i doskonałego w tej roli Tomasza Włosoka jako „Waldena”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 listopada 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , , ,

The Crown season 03

To co wywołuje największe zdziwienie w trzecim sezonie sagi rodziny Windsor to zmiana na stanowisku królowej 🙂

Sezon trzeci startuje w tym samym roku, w którym zakończyła się dwójka, ale zmiana obsady z młodej Claire Foy na dojrzałą Olivię Colman to istotny znak dla widza – zakończyła się epoka przejmowania władzy, zaczał czas stabilnyc rządów pewnej siebie, doświadczonej już Elżbiety II.

Pokrywający lata 1964 – 1977 sezon trzeci dużo czasu poświęca przygodom „królika” Filipa i miłosnym katastrofom Małgorzaty. W dorosłość wkracza kolejne pokolenie: następca tronu Karol i księżniczka Anna. Na scenie głównej pojawia się wuj Dickie, sprawnie manipulujący rodzinką. Lata 60-te i 70-te to także niezwykłe czasy w ujęciu społeczno-politycznym. Wśród nich Zimna Wojna i ruski szpieg na dworze królowej, pogorszenie stosunków Wielka Brytania – Ameryka, katastrofa w walijskim Aberfan czy wreszcie wielki „konik” Filipa – lądowanie na Księżycu.

Trzeci sezon to odejście od trącących podręcznikiem historii czasem post-wiktoriańskich królów Zjednoczonego Królestwa na rzecz „monarchii z ludzką twarzą”. Scenarzyści musieli zastąpić stare księgi doniesieniami z pierwszych stron gazet. Kontrapunktem sensacyjnych historyjek w rodzinie królewskiej wciąż pozostaje Elżbieta II, najbardziej dostojna ze wszystkich współczesnych władców.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 listopada 2020 w seriale

 

Tagi: , ,