RSS

Mile 22

James Silva (Mark Wahlberg) cudowne nadpobudliwe dziecko wyrasta na super duper nadpobudliwego agenta.

Agent dużo gada, strzela z gumki i drze ryja na komputerowych nerdów, których chce zmotywować do dekryptażu dysku. Co oczywiście i tak nie może się zdarzyć, bo w łeb wziąłby scenariusz. Ale od początku.

Do ambasady amerykańskiej w azjatyckim mieście dociera nietypowy zbieg. Li Noor twierdzi, że na zaszyfrowanym dysku ma krytyczne dla FBI informacje o lokalizacji radioaktywnego cezu.

Rozpoczyna się brutalna gra o głowę bezcennego świadka. Specjalna jednostka FBI ma za zadanie przewieźć Li Noora przez miasto, pokonując tytułowe 22 mile. Co oczywiście nie jest tak przyjemne jak podróż do ulubionego dyskontu Biedronka.

Twardy niczym Roman Bratny Wahlberg i znana z Walking Dead Lauren Cohan to dwie główne atrakcje „Mile 22”. Do tego tradycyjnie wygimnastykowany Azjata i John Malkovich jako opanowany mózg operacji.

Sensacyjny przeciętniak z przegadanymi scenami i przekombinowanymi intelektualnie dialogami siepaczy spod znaku FBI.

 

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 czerwca 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , , ,

Kler

Przygody klechów i plebanów  poznali  już  z pewnością  wszyscy,  nawet  ci, którzy  zazwyczaj  do kina  nie chodzą. Dzięki nagonce środowisk prokatolickich w kinach trudno było o bilety przez kilka miesięcy.

Na szczęście projekcje odbywały się bez zamieszek w kuluarach, a zastępy Radia Maryja szybko ustąpiły miejsca szerokiej publiczności. Frekwencja wywindowała „Kler” do miana hitu boxoffice.

Nic dziwnego, bo nazwisko reżysera to w dzisiejszym kinie polskim gwarancja najwyższej filmowej jakości.

Doskonały Gajos, świetni Braciak, Więckiewicz i Jakubik.

Kino kinem, a życie życiem. Najnowszy zamęt wywołane filmem braci Sekielskich potwierdza, że w filmie Wojtka Smarzowskiego nie ma przejaskrawień.

Szczęść Boże!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 Maj 2019 w kino 2018

 

Tagi: , , , , ,

Green Book

Niepozbawiony moralnego kręgosłupa Tony Lip podpada raczej pod kategorię drobnych cwaniaków. Z aparycją ulicznika i włoskimi korzeniami mógłby zrobić błyskotliwą karierę wśród ferajny Bronksu. Zaskakująco „makaroniarz” wybiera żmudną drogę uczciwej pracy w charakterze kierowcy. Jego pasażer nie będzie łatwym towarzyszem podróży.

Odprężający w swojej – niełatwej przecież – historii „Green Book” jest filmem jakich chciałoby się oglądać więcej. Zabawna, wzruszająca i przede wszystkim wciągająca opowieść rodem z kina drogi zdumiewa już samym faktem o kim opowiada.

Autentyczny Tony Lip alias Frank Anthony Vallelonga to gość, którego łatwo skojarzyć z mafijnej kreacji Carmine Luperazzi w „Rodzinie Soprano”. Jego twarz nieodłącznie kojarzy się z klasyką kina o mobsterach – Goodfellas i Donnie Brasco to kolejne z tytułów, w których wystąpił.

Najtrudniej wyobrazić jako poczciwego Tony’ego – szofera czarnoskórego wirtuoza fortepianu. Faceta o wielkim sercu i jeszcze większej tolerancji.

Życie pisze scenariusze lepsze od najlepszej fikcji. Vallelonga, który wychował się drzwi w drzwi z Johnem Gotti, głowy mafijnej rodziny Gambino, sam nigdy nie stał się „chłopcem z ferajny”. Obserwacje sąsiadów dały Frankowi Vallelondze duże doświadczenie, skoro podbił serce Francisa Coppoli, zaliczając debiut w „Ojcu Chrzestnym”.

Zasłużone brawa dla zdobywcy dwóch Oscarów, Petera Farelly, który wcześniej wyreżyserował trzy części „Glupiego i Głupszego” 🙂

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 Maj 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , , , ,

Wife

Telefon z dalekiego Sztokholmu budzi w nocy panią i pana Caslemanów. Pisarz czeka na wieści z Europy – ukoronowaniem jego wieloletniej kariery ma być literacka nagroda Nobla.

Bliscy sobie Joan i Joe Castleman wspólnie cieszą się z wielkiego wyróżnienia, ale ich radości od początku towarzyszy uczucie wewnętrznego napięcia.

Podróż do Szwecji i ceremonia wręczenia nagrody w obojgu małżonkach budzi odmienne reakcje. Joe Castleman napawa się światowym uznaniem i błyszczy w towarzystwie, Joan wyraźnie traci cierpliwość do pozowania na tą mniej utalentowaną w rodzinie Castleman. Oliwy do ognia dolewa węszący pismak z ambicjami na gorącą biografię Noblisty.

„Wife” to popis aktorskiego kunsztu Glenn Close i ciekawy głos w dyskusji o równouprawnieniu.

Siódma (!)  oscarowa nominacja Glenn Close i tym razem nie przyniosła wyczekiwanej nagrody,

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 Maj 2019 w kino 2019

 

Tagi: , ,

Blizna – Larry Sloman, Anthony Kiedis

W żyłach urodzonego w 1962 roku Anthonego Kiedisa płynie krew litewska, ale wśród przodków wokalista ma też Holendrów, Francuzów, Anglików i jak sam twierdzi kapkę genów mohikańskich. Najważniejszym pozostaje składnik zwany „Californiation”.

Biografię wokalisty RHCP wypełnia heroinowy odlot i pogoń za kolejnymi „miłościami życia”. Muzyki tu jak na lekarstwo, ale nie o proces muzycznych kreacji chodziło autorowi.

Jak wiele autobiografii samodestrukcyjncych rockmanów, opowieść Anthony’ego Kiedisa to historia z morałem. W tle dyskografia od muzycznego wygłupu w debiucie z 1984 roku, po multiplatynowy „Californication”.

Podobno dziś Anthony medytuje przed każdym występem i zdrowo się odżywia. Podobno.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 Maj 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , ,

Kafarnaum

Kafarnaum to biblijne miasto na północy Izraela. Tytuł to jednak nie dygresja do miejsca a do chaosu i bałaganu*.

Bejrut. Jak w każdym mieście molochu i tu istnieje kasta ludzi wegetujących na skraju nędzy. Taryfy ulgowej nie ma dla nikogo, szczególnie jeśli w dodatku jest uchodźcą z innego piekła na Ziemi – Syrii. Największymi przegranymi są dzieci – od początku skazane na życiową porażkę.

Kafarnaum to  przejmująca historia dwunastoletniego Zaina. Anty-odyseją można nazwać podróż chłopca przez świat pozbawiony empatii, w którym główny bohater ucieka z rodzinnego domu, trafiając w coraz gorsze zakątki slumsów.

Libański film chwyta za serce i powoduje skurcz w żołądku sytego obywatela bogatej Europy.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 Maj 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , , , ,

Prosto do piekła – John Lefevre

Pracując  w słynnym Goldman Sachs pokonuje się dziennie wiele pięter pomiędzy parterem a szczytem nowojorskiego drapacza chmur.

Kolejne „small talki”, niewybredne o żarty kumplach z korpory i komentarze o robocie przy akompaniamencie muzyczki z windy natchnęły jednego z pracowników do założenia bloga. Założony dla zgrywu @GSElevator szybko stał się hitem w branży i sensacją poza nią.

Wyciekające przez anonimowy blog informacje z brzucha finansowej bestii wzbudziły niepokój i uruchomiły wewnętrzne śledztwo. Na próżno. Przez ponad trzy lata @GSElevator publikował bezczelne tweety obnażające bezwzględną diasporę kolesi w białych kołnierzykach.

Dochodzenie Goldman Sachs nie doprowadziło do zdemaskowania nielojalnego pracownika. Nic dziwnego, bo autor nigdy nie pracował dla tej instytucji. Zdemaskował się sam. Autorem konta z przeszło 600 tysiącami (!) followersów  okazał się Johnem Lefevre, pracownik Citygroup, były doradca inwestycyjny na rynkach azjatyckich.

„Prosto do piekła” pozwoliła zajrzeć czytelnikowi do kręgu zmanierowanych milionerów obracających światowym kapitałem. Choć u Lefevre nie brakuje scen zbieżnych z opowieścią Johna Belforta, prawdziwą bombą jest obnażenie stanu świadomości facetów w prążkowanych garniturach. Lektura obowiązkowa dla wszystkich wierzących w nieomylność doradców inwestycyjnych.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 Maj 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , ,