RSS

Suburra – sezon 2

Bandzior, glina i cygan znowu grasują po ulicach Rzymu.

Po dramatycznym klinczu na koniec sezonu pierwszego Aureliano i Spadino łączą siły w walce o utrzymanie wpływów. Lele zdaje sie być innym człowiekiem. Idzie w ślady ojca podejmując pracę w policji.

Przeszłość całej trójki nie da o sobie zapomnieć, dopóki w Rzymie nadal panuje Samuraj.

Drugi sezon rzymskiej etiudy. Wciąż ciekawie, chociaż nadal nie na poziomie „Gomorry”.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 3 października 2019 w seriale

 

Tagi: , , ,

Kurier

Jan Nowak – Jeziorański, patriota z wielkim sercem i zapałem – przedziera się do okupowanej Polski w przededniu wybuchu Powstania. W Londynie usłyszał od samego Churchilla słowa, które nie napawają optymizmem. Polska kolejny raz pozostanie sama w obliczu zderzenia z Hitlerem i Stalinem.

Kurier za wszelką cenę chce dotrzeć do przywódców AK w kraju zanim padną pierwsze strzały.

Na drodze Jeziorańskiego stają  umundurowani faszyści, bezwzględni szpiedzy a także niechętni słuchania prawdy angielscy i polscy politycy.

Ikona polskiej reżyserii, Władysław Pasikowski podjął się sztuki karkołomnej. Temat poważny na amerykańską modłę ubrał w kino akcji. Jeziorański niczym Bond pokonuje kolejne przeszkody i rozprawia się ze złoczyńcami. Zbolałych min i rzewnej muzyki brak.

Forma kina akcji w gruncie rzeczy świetnie pasuje do autentycznej postaci „Kuriera”, który dokonywał rzeczy wymagających najwyższej odwagi przedzierając się przez wojenną Europę.

Niestety polskie filmy historyczne od lat przepadają z kretesem w produkcji. Scenografia pełna cieniutkich efektów specjalnych i rekwizytów wyciętych ze sklejki sprawia, że filmowi brakuje wiarygodności.

Przekolorowane i radosne jak w reklamie Kinder Bueno plenery gryzą się ze scenami w pomieszczeniach, gdzie wszystko wygląda jak „Teatr Telewizji”.

Niestety nie powalają i aktorzy, podbijając słabiutką grą sztuczność scenografii.

Dla takiego filmu szkoda legendy Jana Nowaka – Jeziorańskiego. W tą w wersji Pasikowskiego chyba nikt nie uwierzy.

 

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 2 października 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , , ,

Downsizing

Pan Safranek, sfrustrowany terapeuta z hipoteką i tysiącem problemów korzysta z okazji na szybką zmianę poziomu życia. Wystarczy „dać się zmniejszyć”, aby otrzymać luksusowy dom i darmowe frykasy. Wszystko za sprawą genialnej technologii norweskich naukowców, którzy wynaleźli metodę jak uratować przepełniony świat.

W tym nowym obfitym świecie, gdzie jabłko posłuży za tygodniowy obiad dla całego osiedla, Safranek przeżywa kolejne, malutkie frustracje. A to sąsiad za bardzo korzysta z uroków wolności, a to celu życia brak. Spotkanie ze zminiaturyzowaną wietnamską dysydentką otworzą nowemu mini-Safrankowi oczy. A że chłop dobry z natury, szybko przemieni się w herosa amerykańskich (mikro)przedmieść.

Kino familijne z eko przesłaniem. Trafnie punktuje współczesne problemy planety i pod pozorem opowieści o mini-człowieczkach przemyca wielkie tematy – nierówność społeczną, kryzys klimatyczny czy zżeraną ambicjami klasę średnią.

Trzydzieści lat temu, w „Kingsajzie” polskie krasnoludki były mniej sfrustrowane. Im tylko doskwierała władza ludowa.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 września 2019 w kino 2019

 

Pepiki – Mariusz Surosz

Niby się znamy z tym naszym południowym sąsiadem.Gdy jednak pada pytanie o Czechów – statystyczny Polak – Szarak sypnie jak z rękawa uklepanymi stereotypami.

A więc Krecik i Sąsiedzi, no może jeszcze Wodnik Szuwarek i Hanka, laska Rumcajsa. Do tego nieśmiertelne kulinarne szablony – knedliczki i piwo. Ogólniej o narodzie? Proszę: a, że taką śmieszną mowę mają. aA że bić to się nie umieją. Że się poddali, no i że w sumie to tacy trochę słowiańscy Niemcy.

Słowem: „pepiki”.

Mariusz Surosz to kolejny polski publicysta podejmujący misję uświadomienia rodaków, że Czechy i Słowacja to kraj o kulturze dużo głębszej niż kilka odcinków Dobranocek. I kraj, którego losy są równie skomplikowane co nasze własne.

W „Pepikach” kreśli Surosz sylwetki największych Czechów. Nie zawsze bohaterów pozytywnych czy też niezbyt pozytywnie osądzonych przez historię. I nie zawsze wyłącznie polityków jak wielki mąż stanu Tomas Masaryk i spiżowy Edvard Benes. Jest tu miejsce dla społeczników, wynalazców i żołnierzy. A nawet na żonę sławnego polityka i przyjaciółkę pisarza.

Żeby nie było rozczarowań – o Rumburaku nie ma ani akapitu 🙂

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 września 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , ,

Ciemno prawie noc – Joanna Bator

Alicja Tabor po latach wraca w rodzinne strony. W Wałbrzychu ma przeprowadzić dziennikarskie śledztwo w sprawie zaginionych dzieci. Poszukiwania śladów po kilkuletniej Andżelice, Kalince i Patryku szybko zmieniają się w podróż do własnej przeszłości. Reporterka zagłębia się w lokalne historie odkrywając jak wiele w tych niewiarygodnych bajkach z dzieciństwa jest prawdy prowadzącej do współczesności.

Ciężkie klimaty. Społeczne frustracje, miejskie legendy, z tą o nieodkrytych podziemiach zamku Książ na czele. Wszystko spowite w przytłaczającej mgle. Czytając powieść Bator prawie fizycznie odczuwa się zimno ciągnące od nieprzyjaznej ziemi i złe spojrzenia zawistnych krajanów. W krainie, gdzie czas stanął w miejscu niemo upominając się o odkrycie prawdy sprzed lat.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17 września 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , ,

Casino – Love and honor in Las Vegas – Nichols Pileggi

Kariera Franka Rosenthala rozpoczęła się od podpatrywania bukmacherów w rodzinnym Chicago. Zakłady miał we krwi po ojcu, namiętnym koniarzu i hazardziście. Młody Frank miał „łeb” i szybko zyskał uznanie chicagowskiej mafii. „The Outfit” nie zapomniał o nim po wpadce przy nielegalnym ustawianiu zakładów sportowych i zarzutach korumpowania sportowców. „Lefty” Rosenthal przeniósł się do Miami stając się głównym handicapperem i gwarantem wysokich wygranych swoich bossów ze wschodniego wybrzeża. Kiedy i tu grunt zaczął palić się pod nogami, „Lefty” ruszył do Nevady. Nowe mafijne Eldorado nabierało rozpędu na środku niczego.

Rosenthal wykazał się nowymi talentami prowadząc dla swoich pryncypałów jeden z najbardziej profitowych procederów lat siedemdziesiątych. Oficjalnie nigdy nie dostał licencji na prowadzenie kasyna. W praktyce zarządzał żelazną ręką aż czterema wielkimi maszynkami do produkcji pieniędzy.

W Las Vegas do Franka Rosenthala dołączył kumpel z lat młodości. Znany z bezwzględności Tony Spilotro podobnie jak „Lefty” szukał na Zachodzie azylu i startu z czystą kartą. Mobster szybko zerwał się szefom z łańcucha, podporządkowując sobie kryminalny świat. We względnie spokojnym dotychczas Las Vegas zaczęto odnotowywać gwałtowny wzrost zbrodni.

Spryt Rosenthala i ciche wsparcie skorumpowanych polityków przez lata mogły gwarantować mafii potok lewej kasy z ograbianych po cichu kasyn. Mogło, gdyby nie zderzenie niegdysiejszych przyjaciół. Pomiędzy Frankiem i Tonym zaiskrzyło. Poszło o kobietę. Złą kobietę, której zapragnął Spilotro, chociaż mógł mieć wtedy wszystkie tancerki w mieście.

„Casino” to nie fikcja. Po „Chłopcach z ferajny” Nicholas Pileggi sięgnął po historię złotych czasów mafijnego Las Vegas. Raz jeszcze dzięki genialnej ekranizacji Martina Scorsese nie sposób czytać książki i nie widzieć twarzy De Niro i Joe Pesci. I – oczywiście – femme fatale tej opowieści – Sharon Stone.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 września 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , ,

Lo Spietato

Kalabryjczyk przeszczepiony na północ pozostanie Kalabryjczykiem. Santo Russo trafia do Mediolanu jako dzieciak, ale zły omen nie pozwala mu oderwać się od korzeni. Młody Santo szybko trafia do bandyckiego „uniwersytetu”. Następnym stopniem edukacji jest „ambasada” Ndranghetty w przemysłowym sercu Italii. Russo zaczyna od kradzieży i porwań, coraz mocniej wkręcając się w spiralę mafijnych zbrodni.

Budżet amerykańskiego Netflixa, włoski reżyser i aktorzy. „Bezwzględny” to filmowy kundel. Choć film ma w sobie nieco europejskiego sznytu, nietrudno dojrzeć w nim wpływu gangsterskich klasyków Hollywood. Życie Santo Russo do złudzenia przypomina Tonny’ego Hilla z „Goodfellas” a montaż i narracja w stu procentach jest bezpiecznym „copycat’em” ze spawdzonych wzorców.

„Lo Spietato” ogląda się bez znudzenia ale i bez wielkich uniesień.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 września 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , ,