RSS

Archiwum kategorii: kino 2020

Kill Chain

Nakręcony w cyklonie drugiej fali pandemii „Kill Chain” to cymesik dla wszystkich wielbicieli talentu drewnianego Nicka.

W zaplutej dziurze Ameryki Południowej (Kolumbia?) dobry człowiek prowadzi hotelik. Gdy do pustej zazwyczaj ruiny napływają kolejni goście, nakręca się spirala przemocy a pojedyncze wątki łączą w jeden sens. Cieniutki dodajmy, tak jak i cały film przytomnie zatytułowany w Polsce „Dominem śmierci”.

Boski Nico ulitował się nad światem i w trudnych czasach zamkniętych kin ofiarował masom swoje kolejne dzieło. W sztucznej do bólu czarnej brodzie (podobno początkowo upierał się na wąsa) i zbolałym grymasem twarzy (tym co zawsze) bawiąc uczy.

Jak to w „kejdżowskich” dziełach bywa, główny bohater to niespodziewanie spokojny człowiek, chociaż ksywa „Pająk” może zastanawiać. Z czasem hotelowy konsjerż pokazuje kolejne talenty w roli truciciela i mordercy. Otaczający go bardzo źli ludzie padają jak muchy. No, ale w końcu to on jest pająkiem XD.

Prawdziwą perełką pozostaje ciąg przyczynowo skutkowy, nad którym boski Nico musiał długo myśleć. Bandyci chadzają dwójkami i zawsze, ale to zawsze chcą się nawzajem ukatrupić.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 lutego 2021 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Beforeigners

Tajemnicze rozbłyski w morzu alarmują straż przybrzeżną w Oslo. Wkrótce w zatoce masowo zaczynają pojawiać się rozbitkowie. Policja ustala, że dziwnie ubrani przybysze to migranci z trzech epok: neolityczni jaskiniowcy, wikingowie i ludzie z XIX wieku.

Dwadzieścia lat później. Społeczeństwo Norwegii zmienia swoje oblicze. We współczesności przybysze asymilują się w rozmaity sposób – od całkowitego wchłonięcia przez XXI wiek po nagusów biegających po bezdrożach fiordów.

Policjant Lars Haaland prowadzi sprawę zabójstwa kobiety pochodzącej z epoki kamienia łupanego. Wspiera go świeżo upieczona policjantka – wiking. Pozornie prosta sprawa trans-temporalnych stręczycieli rozrasta się do rozmiarów przekraczających zasięg norweskiej policji.

Zwariowany „Beforeigners” to fantastyczny pomysł i świetne wykonanie. Norwegowie kolejny raz dowodzą, że intrygujące kino SF można stworzyć bez milionowych budżetów i rozbudowanej techniki komputerowej.

Serial ma potencjał na wiele sezonów i franczyzę na cały świat. Pomyśleć tylko, jak wyglądałaby polska edycja z wojami Chrobrego i spiskowcami z Powstania Listopadowego 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 stycznia 2021 w kino 2020, seriale

 

Tagi: , , ,

Kitoboy (Wielorybnik)

Życie w rybackiej wiosce nad zatoką Beringa niewiele zmieniło się od wieków. Kolejne pokolenia uczą się jak polować na wieloryby i jak przeżyć w jałowym klimacie aż po grobową deskę. Piętnastoletni Leszka podzieliłby los swoich przodków gdyby nie nowość w wiosce – Internet.

Zgodnie z maksymą naszych czasów, świat stał się „globalną wioską”. Leszka odczuwa to dobitnie, bezkrytycznie wpatrując się w internetowe piękności zza morza. Gdzieś tam daleko jest miasto Detroit a w nim piękna dziewczyna, której Leszka wyznaje miłość.

Wiedziony imaginacją chłopak rusza w daleką podróż po szczęście.

Ujmujący, nietypowy film o ludziach na krańcu cywilizacji i ich bezbronności w obliczu współczesnego świata.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 stycznia 2021 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Król (serial)

Ekranizacja prozy Szczepana Twardocha. „Kto nie czytał ten trąba”, ale też „Kto nie czytał, ten wejdzie w świat Jakuba Szapiry bez rozterek”. Bo chociaż przy produkcji pomagał sam autor powieści, to książka i film dosyć istotnie się różnią.

Jest rok 1937. Europa drży w posadach od hitlerowskich krzyków. W II Rzeczypospolitej nie brakuje zwolenników skrajnego nacjonalizmu. Na ulicach starzy „towarzysze” socjaliści ścierają się z faszyzującą „Falangą”. Antysemityzm jest codziennością a rodzące się na Bliskim Wschodzie żydowskie państwo narodowe rozpala serca warszawskich Żydów zmęczonych hasłem „Żydzi na Madagaskar”. Na salonach rządzą panowie pułkownicy, na ulicach „Kum” Kaplica. Jego silną ręką jest bokser „Makawi Warszawa” Jakub Szapiro i niepokojący Janusz Radziwiłek. Choć ta historia nie zdarzyła się naprawdę, wielu jej bohaterów rzeczywiście istniało.

Produkcja „Króla” to duży wysiłek w polskich realiach kinematografii. Nie bez przyczyny polscy reżyserzy podchodzą z rezerwą do kina kostiumowego. Canal + postarał się, aby przedwojenna Warszawa lśniła salonami i męczyła zaułkami biedy. Choć tu i ówdzie nietrudno jest wytknąć twórcom niedoróbki i drobne potknięcia, to doborowa obsada wyciąga serial ponad polskie standardy.

No, może poza jednym niepotrzebnym na planie idiotą „Eduardo”, którego Jan Matuszyński z uporem wciąż umieszcza w kadrze 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 stycznia 2021 w kino 2020, seriale

 

Tagi: , ,

The Wire – final season 05

Wtajemniczeni w „The Wire” doskonale wiedzą, że czołówka sezonu niejako zdradza koncept twórców. Kiedy więc na początku pojawiają się szpalty gazet i redakcja dziennika – wiadomo, że na warsztacie będzie „piąta władza”.

W poprzednich sezonach pod lupą znaleźli się cyniczni politycy, policyjni karierowicze, hurtownicy i dealerzy heroiny. A nawet skorumpowani dokerzy.

Piąty sezon zastaje bohaterów w nieciekawej sytuacji – nowy burmistrz Carcetti po objęciu rządów zastał wielką dziurę budżetową i kompletny chaos w szkolnictwie. Ratując edukację tnie budżety na inne służby. Policja w Baltimore pracuje za pół darmo bez szans na nadgodziny. Nierozwiązanych spraw wciąż przybywa, ale nie ma środków na ich rozwiązanie.

Specjalny oddział śledzący gang Marlo Stansfielda został rozwiązany a jego członkowie trafiają do różnych jednostek. Detektyw McNulty kombinuje jak zdobyć dodatkowe fundusze i podsłuchy mające pomóc w sprawie Marlo. Media zaczynają rozdmuchiwać policyjne śledztwa seryjnego mordercy bezdomnych. W ratuszu rozkręca się walka o stołki. Ulica żyje swoim życiem wychowując kolejne pokolenie młodocianych przestępców.

Ostani sezon fantastycznego „The Wire” spina i podsumowuje losy swoich głównych bohaterów. Nie zabraknie miejsca dla Omara Little, „Bunka” Morelanda czy „Bubblesa”. Szkoda, że to już koniec 😦

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 stycznia 2021 w kino 2020, seriale

 

Tagi: , , ,

Olive Kitteridge

Olive i Henry Kitteridge, małżeństwo z długim stażem. Ona nauczycielka lokalnego liceum, on miasteczkowy farmaceuta.

Olive i Henry to dwie skrajnie odmienne osobowości. Henry jest poczciwiną, który dla każdego ma dobre słowo i do wszystkich wyciąga pomocną dłoń. Olive to lokalny demon cynizmu, sceptyk i złośliwiec. Dla sztucznie uśmiechających się obywateli małego miasteczka spotkanie z Olive jest jak bombardowanie Nagasaki. Jedynym, który ze stoickim spokojem znosi złośliwości pani Kitteridge jest jej mąż Henry.

Fabuła miniserialu HBO rozkłada się na ponad dwadzieścia lat życia Olive. Chociaż krótka i z pozoru niezbyt sensacyjna, to wciągająca do ostatnich minut.

Świetna obsada i kolejna doskonała rola Frances McDormand (Oscar za „Trzy bilboardy..„). Wielki, dodatkowy plus za Richarda Jenkinsa i Billa Murraya.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 stycznia 2021 w kino 2020, seriale

 

Tagi: , , ,

Niech gadają

Ceniona pisarka Alice (Meryl Streep) ma odebrać prestiżową nagrodę literacką w Anglii. Alice panicznie boi się latać, wymusza więc na swoim wydawcy podróż lususowym transatlantykiem. Wydawca chce przekonać Alice do napisania kontynuacji jej literackiego hitu sprzed lat. W luksusowej podróży będą towarzyszyć pisarce jej dwie największe przyjaciółki z przeszłości, ukochany bratanek a także ukrywająca się przed nią agentka literacka.

„Let Them All Talk” jest przykładem dzieła, które „per se” musi być wielkie. Wszak Steven Soderbergh wielkim twórcą jest. Tak się jednak nie stało. Historia toksycznej przyjaźni trzech kobiet rozmywa się w wątkach pobocznych i w efekcie nieco przynudza.

Susan i Roberta snują się po luksusowych pokładach wycieczkowca zabijając czas grą w planszówki i mało znaczącymi rozmowami. Gdy nadarza się sposobność konfrontacji z Alice – cichną i wymawiają się uczestnictwem w odczycie lub wizytą w SPA.

Ukochany bratanek prowadzi swoją własną wojenkę, której celem jest powabna pani z wydawnictwa. W kadr włazi co i rusz poczytny autor, który – wierząc filmowym wyjaśnieniom – odnosi sukcesy wielokrotnie przebijające dokonania Alice.

Soderbergh  znany jest z osobliwej techniki wybrakowanego scenariusza i improwizacji na planie. Tym razem najwyraźniej pogubił się w tym co chciałby powiedzieć.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 grudnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Hillbily Elegy

J.D. Vance, były żołnierz, obecnie absolwent prawa na Yale, obiecujący młody prawnik musi zmierzyć się ze swoją przeszłością i uporządkować sprawy rodzinne. Daleko od prestiżowego Yale, bogatych kancelarii prawnych i wielkich miast, w Ohio życie nikogo nie oszczędza. Banał? Owszem, ale „Hillbily Elegy” tka swoją historię właśnie z takich banałów. Dwukrotny laureat Oscara Ron Howard bierze na warsztat tytułowych amerykańskich prostaczków. To oni stanowią przeważającą część narodu, na co dzień reprezentowanego przez elity Nowego Jorku i Los Angeles.

Ekranizacja chwytającej za serce autobiografii J.D. Vance gra na uczuciach widzów niczym Jan Sebastian Bach na organach. Podążając emocjonalnie zawiłymi ścieżkami życia rodziny tytułowych „bidoków” nie sposób nie uronić łez. Przebija w nich zarówno nostalgia do amerykańskiej prostoty rodem z piosenek Bruce Springsteena jak i troska o kondycję psychiczną mieszkańców największego mocarstwa na Ziemi. Historia J.D. Vance to wreszcie amerykańska wersja sienkiewiczowskiego „ku pokrzepieniu serc”, tradycyjnie stawiająca na piedestale legendarne „from zero to hero”.

Film Rona Howarda to oczywista szansa na Oscary dla Amy Adams i Glenn Close. Obie panie zagrały na wysokim poziomie, obie wcieliły się w role, jakie szanowne oscarowe jury uwielbia nagradzać statuetkami.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 grudnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , ,

Uncut Gems

„Diamond District” to niewielki nowojorski obszar pomiędzy piątą i szóstą Aleją. Przez ręce pracujących tu czterech tysięcy hurtowników i detalistów przechodzi 90% diamentów, które trafiają do USA. Jeśli Nowy Jork nigdy nie śpi, to jubilerzy z diamentowego dystryktu nie śpią podwójnie.

Jedynym z nich jest Howard Ratner, nowojorski Żyd prowadzący swój niewielki lombard w tempie przyprawiającym o nerwicę. W życiu Howarda nie ma chwili wytchnienia w pogoni za interesem a każdy zarobek natychmiast wraca do obrotu.

Bohatera poznajemy w jednej z nielicznych chwil, gdy unieruchomiony kolonoskopią fizycznie nie jest w stanie się ruszać. To jeden z dwóch momentów symbolicznie spinających historię, w której znerwicowany Ratner miota się pomiędzy lombardem, domem aukcyjnym, bukmacherami, żoną, kochanką i dziesiątkami dłużników.

W pogoni za interesem życia Howard zdaje się nie dostrzegać pętli zaciskającej się coraz mocniej na jego gardle.

Bracia Safdie pisali scenariusz pod konkretnego aktora, upierając się, że rolę żydowskiego jubilera ma zagrać Żyd. Wyznaczenie do tej tragikomicznej roli Adama Sandlera okazało się strzałem w dziesiątkę. Znany z ról komediowych Sandler, doposażony w epickie zęby wypełnia sobą całą przestrzeń i cały czas a główna rola w  „Uncut Gems” to jego największa kreacja „ever”. Oczywiście tuż za „Nie zadzieraj z fryzjerem” XD

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 grudnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , ,

Tony Halik, Tu byłem

Dla każdego Polaka, który pamięta czasy bez Teleranka, nazwisko Tony Halik znaczy „podróż”. Halik to nie człowiek. Halik to instytucja, przy której wszyscy współcześni podróżnicy wydają się wtórni. Gdzie on nie był? Czego nie przeżył? Do niedzielnych programów Halika współtworzonych z Elżbietą Dzikowską zasiadały całe rodziny. Na kilkadziesiąt minut Polska zamieniała się w argentyńską pampę albo amazońską dżunglę. Zezowaty i brzydki jak Gollum prowadzący opatrywał każdą emisję anegdotami o swoich przygodach, potrząsał prymitywnymi dzidami, pokrzykiwał w nikomu nieznanych narzeczach.

Marcin Borchardt w swoim dokumencie podchodzi do Halika ostrożnie. Choć nie brak tu pewnej dozy czołobitności i zasłużonych laurów dla twórcy „Tam gdzie pieprz rośnie”, pojawiają się też wątki mniej dla Halika przychylne. Od pewnego czasu wiadomo, że życiorys podróżnika był zdecydowanie podkolorowany a wojenne barwy RAF starannie przykryły faktyczną przynależność do Luftwaffe. Ciekawsze są delikatnie sygnalizowane wątki rodzinne dalekie od polukrowanych filmowych narracji z offu.

Prawda to jedno, wyobraźnia to już coś zupełnie innego. Dla widzów, którzy Halika znają, pozostanie on niezapomnianą osobowością telewizyjną i podróżnikiem-magikiem. Dla nowego pokolenia „Tony Halik” jest co najwyżej nazwiskiem podobnie brzmiącym do amerykańskiego skatera z gier video – Tommiego Hawka – XD

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 grudnia 2020 w dokument, kino 2020

 

Tagi: , , ,