RSS

Archiwum kategorii: kino 2020

Mam to pod kontrolą

Pedro, Arturo i Eligio rezygnują ze studenckiego życia i ostro zakuwają. Ich motto to „w przyszłości będziemy górą”. 10 lat później. Pedro wykłada na uniwersytecie, za grosze. Arturo udziela korepetycji. Eligio po znajomości dostał robotę na stacji benzynowej wujka.

Trzech poczciwych i pierdołowatych naukowców zastanawia się gdzie popełnili błąd. Jakby na to nie patrzeć, edukacja nie popłaca. Ratunkiem dla intelektualistów okaże się projekt chemiczny Pedra. Cudowne witaminowe tabletki dające niezłego kopa stają się przebojem nocnych klubów.

Walter White wyjechał na Majorkę, twierdzi jeden z bohaterów filmu. Choć to niezupełnie prawda, skojarzenie „Lo Dejo Cuando Quiera” z serialem „Braking Bad” jest jak najbardziej zasadne.

Hiszpańska komedia ogrywa  na wesoło podły los naukowca nie moralizując o szkodliwości narkotyków. Wszak witaminowe tabletki nie mają efektów ubocznych. No może poza bieganiem na golasa po ulicach 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 lipca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , ,

True History of the Kelly Gang

John „Red” Kelly urodził się w Irlandii w trudnych czasach. Jak większość Irlandczyków żyjących w ubóstwie pod angielskim panowaniem, ledwie wiązał koniec z końcem. Czasy „The Great Famine” uśmierciły głodem około 1,5 miliona ludzi.

4 grudnia 1840 roku John ukradł dwie świnie warte sześć funtów. Bezwzględna administracja brytyjska skazała złodzieja na 7 lat, z czego rok spędził na statku a sześć kolejnych na pracach przymusowych na Van Diemens Land (dzisiejsza Tasmania).

Syn Johna, Edward „Ned” Kelly urodził się już w kolonii a podły los ojca odziedziczył w genach. Od urodzenia skazany na podłe życie, Ned Kelly stał się najsłynniejszym bandytą Australii. Był okrutny ale i niepozbawiony zadziwiającej jak na rzezimieszka fantazji.

„Prawdziwa historia Gangu Kelly’ego” jest ekranizacją powieści Petera Carey pod tym samym tytułem. „Prawdziwa” w tytule trzyma się luźno biografii Neda.

Film Justina Kurzela osadzony w historycznych realiach jest na wskroś współczesny warsztatowo. Bandzie Neda bliżej jest momentami do Mad Maxa niż kolonialnej Anglii a całość przypomina stylem inne dzieło tego reżysera – „Makbeta” z Michaelem Fassbenderem. Kurzel lubi wrogie bezdroża i brudne, odfiltrowane z koloru kadry, którymi gra na modłę kina artystycznego.

Hipnotyzująca rola George MacKaya i ciekawa kreacja australijskiej gwiazdy Russella Crowe.

 

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 lipca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Mirrors (2008)

Były żołnierz cierpiący na PTSD podejmuje pracę nocnego stróża w zrujnowanym nowojorskim budynku. Nocne wachty przeradzają się w traumatyczne seanse, w których dzieją się złe rzeczy z lustrami. Jak w okropnej baśni jedno spojrzenie ciecia w zwierciadełko pociąga za sobą serię spektakularnych rzezi.

Ben Carson (Kiefer Sutherland) brany początkowo za niezłego świra odkrywa, że podziemia gmaszyska kryją w sobie dawne pomieszczenia szpitala dla chorych umysłowo. Kluczem do krwawej zagadki jest tajemnicze słowo „Esseker” i tajemnicza komnata luster.

Powierzchnie, w których można się przeglądać to znany fetysz kultury masowej. Począwszy od „Alicji po drugiej stronie lustra” ludzie wciąż doszukują się czegoś w swoim odbiciu i fantazjują o tym jak dostać się do środka. „Mirrors” wpisuje się na długą listę dzieł, które straszą posrebrzanym kawałkiem szkła.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 lipca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Siła Ognia

Hiszpańskiej Galicji splendorem daleko jest do turystycznych wybrzeży. Zalane deszczem, nieprzychylne człowiekowi bezdroża kryją wyludnione wsie i obumierające stare domy. Wyglądającym turystów tubylcom bliżej jest do graniczących z ubóstwem społeczności sprzed wieku niż nowoczesnego społeczeństwa bogatego Madrytu i Barcelony.

Amador, główny bohater filmu, wraca do rodzinnej chałupy po dłuższej nieobecności. Wraca w niesławie podpalacza, podejrzany i nieprzydatny lokalnej społeczności. Milczącym kompanem starzejącego się mężczyzny jest jedynie matka staruszka. Wszechogarniająca dzicz w ponury sposób podkreśla ciężkie życie bohatera, który nie umie dostosować się do lokalnej społeczności. Tytułowy ogień, który nadejdzie (w angielskiej wersji bliższe oryginałowi „Fire will come”) na swój zabójczy sposób oczyści okolicę i jej mieszkańców.

Film Olivera Laxe to kino kontemplacyjne, „slow cinema” obserwująca codzienność. Natura jest tu bohaterem równorzędnym Amadorowi. Nieśpieszne ujęcia surowej Galicji spinają w klamrę dwa symboliczne akty: otwierająca sekwencja monstrualnych buldożerów rozjeżdżających puszczę i kończąca wszystko „siła ognia” trawiącego wszystko, czego nie udało się zniszczyć człowiekowi.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 lipca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , ,

Grand Isle

Wezwany do naprawy płotu „Buddy” trafia nie tylko na złe warunki pogodowe ale i nieźle wykręconych zleceniodawców. Walter i Fancy wkręcają młodego w wir własnej rozgrywki. Walter – weteran z Wietnamu (sic!) z potrójnym syndromem PTSD i przetłuszczonym włosem to ta lepsza część pary. Demolujący Luizjanę huragan uwięzi trójkę w domu, który skrywa wiele tajemnic.

Cudownie beznadziejne kino klasy B niemrawo udające czarny kryminał. Nic tu się nie klei, nic tu nie ma większego sensu. Lista wpadek jest długa ale największa z nich to jak zawsze fantastycznie drewniany Nicolas Cage. Ten facet demoluje amerykańską kinematografię z siłą buldożera. Rola wymachującego pistoletami Waltera na długo zapada w pamięci. O motywacje bohatera lepiej nie pytać … to skomplikowane.

Początkowo film miał się nazywać „Fancy, Buddy, and Mr. Walter” XD.
W 40-letniej karierze i ponad 100 filmach orła Nicolasa „Grand Isle” jest najgorzej zarabiającym filmem „ever”. Zarobił okrągłe zero na świecie i drobniaki na rodzimym rynku. Oczywiście przez pandemię, która nie pozwoliła filmowi wypłynąć na szerokie wody XD 😀 😀

To także jeden z dwóch filmów drewnianego Nico z oceną „0%” na RottenTomatoes – XD XD

„Grand Isle” to pewniak na pierwsze miejsce paździerzy roku 2020. Chyba, że Nicolas Cage przebije go jakimś nowszym dziełem 😀

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 czerwca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , ,

Jak pies z kotem

Wezwany do niedołężnego brata Janusz bez zastanowienia podejmuje się opieki nad bliską, choć dawno nie widzianą osobą. Konsekwencje braterskiego odruchu nie trudno odgadnąć – codzienny trud radzenia sobie z chorym Andrzejem, huśtawka emocjonalna z tym związana, polaryzuje emocje między miłość i nienawiść. Oliwy do ognia dolewa borykająca się z własnymi problemami partnerka Andrzeja Inga.

Reżyser nie próbuje ukryć autobiograficznego charakteru swojego dzieła. „Jak pies z kotem” opowiada historię braci Janusza i Andrzeja Kondratiuków bez kamuflażu fikcji. Starszy z braci, to Andrzej Kondratiuk, twórca kultowych „Wniebowziętych” i „Hydrozagadki”. Młodszy, Janusz Kondratiuk to, twórca nie mniej utalentowany od brata, choć stojący w cieniu „kultowości” Andrzeja.

„Jak pies z kotem” to film szyty delikatnymi nićmi, wciąż niepewnie stąpający pomiędzy braterskimi uczuciami a czysto ludzkim zmęczeniem, po obu zresztą stronach dramatu. Kondratiuk dokonuje rzeczy niebywałej – niezwykle osobiste i bolesne doświadczenia przekuwa w film, który opowiada historię zręcznie balansując pomiędzy komedią a dramatem. Choć tego drugiego jest tu zdecydowanie więcej a z perypetii braci trudno się śmiać, reżyser nie uległ pokusie stworzenia kolejnego „żałobnego rapsodu”. Film przypieczętował filmtytułem sugerującym ubaw po pachy i okładką kojarzącą się z denną polską komedią – to oczywista zmyła.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 22 czerwca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , ,

303. Bitwa o Anglię

Rok 1940. Rozpoczyna się bitwa o Anglię. Rosnące straty w szeregach przekonują dowództwo brytyjskiego RAF do skorzystania z pomocy „aliantów”. Formuje się dywizjon 303 składający się z doświadczonych polskich pilotów. Dowódcą krnąbrnych Polaków zostaje Witold Urbanowicz (Marcin Dorociński). Pierwsze sukcesy bojowe eskadra zdobywa jeszcze przed oficjalnym włączeniem do działań bojowych.

„303 Bitwa o Anglię” stosunkowo wiernie odtwarza historię polskich lotników. Reżyser David Blair wykazał się sporą znajomością historii. W filmie jest miejsce nie tylko na spektakularne walki powietrzne ale i rozbudowane tło opowieści – od buntowniczych rekrutów bez znajomości angielskiego po dramatyczne wspomnienia bohaterów. Angielsko polska produkcja zaskakująco jak na wyspiarski egocentryzm zauważa kulturowe różnice i niejednolite korzenie pilotów. Co ciekawe, jest nawet miejsce na smutną pointę o tym jak zwycięskie Zjednoczone Królestwo potraktowało swoich wybawców.

Twarzą filmu jest Iwan Rheon, pamiętny okrutnik i psychopata z „Gry o Tron”. Aktor tworzy poprawną ale nie porywającą kreację myśliwskiego asa Jana Zubacha.

I tu tkwi chyba największy problem filmu. Walijczyk gra w języku polskim niestety koszmarnie go kalecząc. O ile niskobudżetowe sceny batalistyczne można znieść, to już gadającego po polsku Ramsay Boltona nie da się brać na serio. Z drugiej strony, obsada filmu z rozpoznawalnym na świecie Rheonem i przemykającym gdzieś z boku kadru Dorocińskim jest o niebo lepsza niż plastikowi chłopcy z konkurencyjnego „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” (w rolach głównych Zakościelny i Adamczyk) XD.

„303 Bitwa o Anglię” poprawny historycznie i warsztatowo nie startuje w lidze amerykańskich blockbusterów w rodzaju „Pearl Harbor” i nie ma szans na światową karierę. Co najwyżej zasili wirtualne półki któregoś z sieciowych molochów i trafi pod obce strzechy przypominając kawałek historii II wojny światowej.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 9 czerwca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Małe kobietki

Luisa May Alcott napisała „Małe Kobietki” na zlecenie swojego wydawcy. Wydana w 1868 roku „powieść dla dziewcząt” cieszy się niespotykaną popularnością wśród reżyserów. Uhonorowana Oscarem za kostiumy ekranizacja Grety Gerwig to już- uwaga! – dziesiąta wersja, wliczając w to dwa seriale anime.

Co powoduje o niegasnącej atrakcyjności stetryczałej noweli z czasów wojny secesyjnej? Załatwia to ujmująca historia, którą daje się ubrać w uniwersalne wartości niezależnie od czasów, w których w chodzi na ekrany. Taka miła, mało stresująca opowieść o ciężkim losie szlachetnych istot, z uspokajającym hasłem w tle  „Wszystko będzie dobrze”. XD

Pan March wyrusza na front pozostawiając dom pełen kobiet – żonę (Laura Dern) i cztery córki. Dziewczęta są jak cztery muzy – każda ma własne zainteresowania i okazuje się w tej dziedzinie talentem. Jo rozsmakowuje się w pisarstwie, Meg marzy o aktorstwie, Amy kształci talenty malarskie a najmłodsza Beth okazuje się utalentowaną pianistką. W świat dziewczęcych zabaw powoli wkrada się dorosłe życie i pierwsze troski zapowiadając rychły koniec dzieciństwa.

Utalentowana i doceniana przez krytyków Greta Gerwig pozostaje przy oryginale, nie przebierając „małych kobietek” w stroje kosmitów z XXXI wieku. Galaktyka bohaterek to wciąż świat kobiet, delikatnie przetkany męskimi postaciami szlachetnego sąsiada i młodego kumpla do harców (Timothee Chalamet). Reżyserka manipuluje znaczeniami w subtelny sposób, przez co opowieść nie układa się w bajkę o dobrej i złej siostrze. Czasami troszkę popłaczemy, ale „wszystko będzie dobrze” 😀

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 Maj 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Vice

Historia zakochanego w sobie biurokraty, którego wpływy i decyzje ukształtowały współczesny świat.

George W. Bush: So we gonna do this thing, or what? I mean, is this happening?

Dick Cheney: I believe… we can make this work.

George W. Bush: Hehehe!

[claps]

George W. Bush: Hot damn!

 

Dick Cheney to przykład polityka, który z własnej nijakości stworzył markę i wspiął się na szczyty władzy. Karierę zaczynał w administracji Nixona, aby po kolejnych stanowiskach w Waszyngtonie zostać sekretarzem obrony w rządzie George Busha seniora. Apogeum możliwości sięgnął u boku George W. Busha, sprawnie manipulując nieogarniętym prezydentem i pociągając za sznurki niedostępne wcześniej żadnemu wiceprezydentowi.

Karierę polityczną twardogłowego republikanina można streścić jednym słowem – wyrachowanie. Ścieżka kariery i własny interes maskowane populistyczną troską o dobro publiczne to wizytówka pana „Vice”, który przyłożył rękę do amerykańskich interwencji w Panamie i Iraku. Po zakończeniu fuchy w Obronie USA był prezesem Halliburton, molocha w branży naftowej. Wracając do polityki w roli doradcy i „vice” u kolejnego z rodu Bush’ów stał się orędownikiem rozwiązań siłowych w polityce zagranicznej.  Okazją życia stała się dla Cheneya pamiętna data 9/11. Wykorzystując chaos zamachu w Nowym Jorku i małe doświadczenie prezydenta praktycznie przejmuje stery, nadając Ameryce kurs na zbrojną interwencję w Iraku.

Kilka lat temu Adam McKay wypunktował świat finansjery w bezlitośnym „Big Short”. „Vice” w podobny sposób portretuje polityków. Kasta pozbawionych moralności bankierów została zastąpiona cynicznymi, żądnymi władzy urzędasami, po trupach prącymi do najwyższych stanowisk w sąsiedztwie gabinetu owalnego.

Dick Cheney to dla Adama McKaya wymarzona postać – inteligentny cwaniak, za którego chore ambicje zapłacą ludzie na dole drabiny społecznej. Tacy jak tajemniczy narrator filmu – Kurt. Na politykach reżyser używa sobie bez skrupułów. Donald Rumsfeld (Steve Carell), Colin Powell (Tyler Perry), J.W. Bush (Sam Rockwell) raczej nie powinni oglądać tego filmu. Zresztą sam niemalże 80-letni Cheney też nie, jeśli tylko dba o prawidłowe ciśnienie.

W roli tytułowej uwielbiający radykalne zmiany wyglądu Christian Bale – tym razem nie zawahał się przeistoczyć w otłuszczonego grubasa (opłacało się: nominacja do Oscara i Złoty Glob za tą rolę :).

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 Maj 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , ,

Bad Boy

Jak w antycznej tragedii brat staje przeciw bratu. Bracia Zawrotni są jak dwie strony księżyca. Paweł (Antoni Królikowski) od małego przejmuje inicjatywę, napędzany rakietowym paliwem nie stroni od mocnych wrażeń i ryzykownych zachowań. Piotr (Maciej Stuhr) to ten dobry z natury, który zawsze obrywa. I mimo zadziornego wąsika i policyjnej blachy to jednak wciąż Piotruś pierdoła, któremu nie w życiu nic nie wychodzi.

Piotr ograniczany kodeksem rozpracowuje kibolskie podziemie, w którym na gwiazdę wyrasta „Pablo”. Pojawienie się Oli, podstawionej policyjnej informatorki zmieni skrywaną niechęć w otwartą nienawiść.

„Bad Boy” narobił sporo hałasu w przedpremierowych zapowiedziach, promując się na współczesną wersję kultowego „Piłkarskiego Pokera”. Film ma jednak niewiele wspólnego zarówno z ponadczasowym dziełem Zaorskiego jak i piłką nożną jako taką. Patryk Vega umieścił akcję w środowisku „pseudo kibiców”, skupiając się na tym co kręci go najbardziej – patologicznej przemocy i apoteozie chłopaków, co potrafią „przypier @!!# ć.

Zaskoczeń brak. „Bad Boy” nie różni się od wcześniejszych dokonań reżysera, kopiując sprawdzone chwyty „Pitbulla” czy „Kobiet Mafii”. Króluje bucząca muza i walenie po ryju. To co różni najnowsze dzieło reżysera od wypuszczanych z taśmociągu filmów to opowiadana historia. Zadziwia swoim istnieniem, bo znakiem rozpoznawczym Vegi była dotychczas scenariuszowa sraczka, patchwork sklejony z dziesiątek gagów i bon motów. W przygodach Piotra i Pawła (LOL) można przynajmniej doszukać się jakiegoś scenariuszowego zamysłu.

Jest „jakaś” historia, gorzej z realizacją i detalami. Nawiązania do prawdziwych historii jakoś też nie przekonują (jak choćby ta o rzucie nożem w piłkarza). Niedoróbki markowanych bijatyk i grubymi nićmi szyte sylwetki bohaterów zgrzytają niemiłosiernie. Najgorzej wyszedł na tym Maciej Stuhr, rozpaczliwie szukając metody na postać sfrustrowanego onanisty. Od czapy są też Kożuchowska i Grabowski – oboje bez cienia wiarygodności. Pan reżyser zwyczajnie nie jest w stanie wyjść poza schemat silnorękiego chama, w opcji kretyna (rola Stramowskiego) lub wyszczekanego cwaniaka (rola Królikowskiego).

Nowy film Patryka Vegi to ponownie widowisko z metra cięte, skierowane do masowej publiczności kochającej twardych i wyszczekanych chłopaków. Paru z nich pewnie znajdzie dla siebie „fajne momenty” i „wyjebane” teksty. Reszta niech się trzyma od Vegi z daleka.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 Maj 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,