RSS

Archiwa tagu: biografia

Pavarotti

Tej twarzy nie sposób nie znać, nawet jeśli z arii zna się tylko zakurzone grzmoty Moniuszki.

Luciano Pavarotti – niezrównany głos znany z „wysokiego C” rzadko dostępnego tenorom, gigant sceny, niezrównany showman.

W filmie Rona Howarda dostrzec można przede wszystkim wyjątkową charyzmę i wielką radość życia. Tej ostatniej mogą zazdrościć mu najwięksi tego świata.

Choć z założenia hagiograficzna – żeby nie rzec filmowana z kolan biografia Rona Howarda wciąga z uwagi na samego Pavarottiego. Niezmiennie i niezależnie od formy w jakiej ukazuje się publiczności, Maestro zaraża optymizmem a kamera go kocha.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 sierpnia 2019 w dokument, kino 2019

 

Tagi: , , ,

Blizna – Larry Sloman, Anthony Kiedis

W żyłach urodzonego w 1962 roku Anthonego Kiedisa płynie krew litewska, ale wśród przodków wokalista ma też Holendrów, Francuzów, Anglików i jak sam twierdzi kapkę genów mohikańskich. Najważniejszym pozostaje składnik zwany „Californiation”.

Biografię wokalisty RHCP wypełnia heroinowy odlot i pogoń za kolejnymi „miłościami życia”. Muzyki tu jak na lekarstwo, ale nie o proces muzycznych kreacji chodziło autorowi.

Jak wiele autobiografii samodestrukcyjncych rockmanów, opowieść Anthony’ego Kiedisa to historia z morałem. W tle dyskografia od muzycznego wygłupu w debiucie z 1984 roku, po multiplatynowy „Californication”.

Podobno dziś Anthony medytuje przed każdym występem i zdrowo się odżywia. Podobno.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 Maj 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , ,

Bohemian Rhapsody

Życie i twórczość Freddiego Mercury’ego. Zagrana na najwyższej nucie i z wiodącą rolą Ramiego Malka zachwyca kreacją idealną, ze wszystkimi cechami lidera Queen w skali 1:1

Hagiograficznej”Bohemian  Rhapsody” trudno odmówić uroku, ale też nie ma w niej nic zaskakującego.  Dla  wtajemniczonych żywot Freddiego nie będzie niczym nowym. Dla tych, którzy słyszeli kilka kawałków „Quinów” w Radio Zet to dobra okazja do odkrycia muzyki („o, to też oni nagrali?”).

Potęgę biografii Mercury’ego napędza muzyka, podobnie jest z filmem. Szukając własnej metody na kolejną muzyczną biografię Brian Singer (wcześniej m.in „X-Meni”) postawił na historię sukcesu – od pucybuta do milionera. Polewając całą fabułę sosem superbohatera reżyser namalował portret człowieka bez skazy. Być może tak było. A może jednak nie do końca.

Dla „Mr. Robota” Malka rola otwierająca karierę w poważnym showbiznesie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 kwietnia 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , , ,

Whitney (2018)

Drugi w przeciągu ostatniego roku film dokumentujący karierę genialnej Whitney Houston. Od pierwszych kroków w chórze do nabierającej postępu spirali uzależnienia i upadku.

„Języczkiem uwagi” dokumentu miały być nigdy wcześniej nie nagrane, szczere do bólu wyznania najbliższej rodziny. W filmie faktycznie pojawiają się dwaj sponiewierani narkotykami i gorzałą bracia oraz matka piosenkarki. W filmie konsekwentnie nie pojawiła się najbliższa przyjaciółka i wieloletnia managerka piosenkarki. Na szczerość nie zdobył się Bobby Brown – mąż i kompan w narkotykowych lotach.

W gruncie rzeczy „Whitney” z roku 2018 nie przedstawia nowości. O rok wcześniejszy „Whitney: Can I Be Me” (2017) odkrył wszystkie karty.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 3 stycznia 2019 w dokument, kino 2018

 

Tagi: , ,

LBJ

Lyndon Baines Johnson („LBJ”), sześćdziesiąty trzeci prezydent USA przez historię oceniany jest surowo. Potomnym kojarzy się przede wszystkim z niespodziewanym przejęciem prezydentury w Dallas po zamachu na JFK i wojną w Wietnamie, w którą zaangażował znaczne militarne. Chociaż został wybrany na drugą kadencję drogą standardowych wyborów, dla większości wciaż pozostanie facetem, któremu trafiła się przypadkowo najlepsza fucha w polityce.

„LBJ” pokazuje pechowego prezydenta wieloaspektowo – od sympatyzowania z rasistowskim Południem (Johnson to urodzony Teksańczyk) i niezdecydowanie polityczne, które początkowo wykluczyły go z możliwości ubiegania się o nominację prezydencką, po próby kontynuacji liberalnej polityki swojego wielkiego poprzednika.

W roli głównej nierozpoznawalny po charakteryzacji Woody Harrelson. Podobno charakteryzator był w rozpaczy próbując upodobnić aktora do 63-go prezydenta 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 grudnia 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , ,

Churchill

Ostatnie dni przed lądowaniem w Normandii. Winston Churchill waha się. Polityk powraca w myślach do swojej największej porażki militarnej pod Gallipoli. Jedna błędna decyzja kosztowała wtedy Anglię 44 tysiące istnień.

Stoi w opozycji do twardogłowych generałów Eisenhowera i Montgomerego, dla których wypracowany plan inwazji jest planem słusznym i jedynym.

Churchill modli się o deszcz, który odwlecze moment ataku na nazistowskie umocnienia. Wypłakuje się w poduszkę i toczy emocjonalne rozmowy z najbliższym otoczeniem. Wyładowuje się na stenotypistce, która nie dość zręcznie przelewa jego przemówienia na papier. Ale czy to wszystko prawda?

Znając historię można mieć mieszane uczucia. Przygotowania do operacji Overlord trwały miesiącami, angażując ogromne ilości zasobów i ludzi. Już tylko starania kontrwywiadu i utworzenie fikcyjnej armii FUSAG i operacja „Fortitude” musiała poprzedzić głęboka wiara w poczynione decyzje i absolutna pewność planowanych działań.

Czasy wojny wymagają od polityków i wojskowych podejmowania decyzji, których konsekwencje przerastają empatię zwykłego człowieka. Churchill, Montgomery czy Eisenhower byli ludźmi wielkiego kalibru. Za kulisami suchych faktów z historii świata kryją się emocje, których z pewnością nie brakowało.

Film przedstawia je w sposób wiarygodny, choć momentami zbyt ckliwy. To główna wada produkcji „Churchill”, poza tym doskonale zagranego i sfilmowanego.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 listopada 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , ,

Runnin’ with the devil. A backstage pass to the wild times – Noel E. Monk

W 1978 roku Led Zeppelin po raz ostatni wszedł do studia nagraniowego. „In Through the Out Door” powstał w oparach alkoholowych, a jedynym względnie trzeźwym był John Paul Jones. Zmierzch rockowym bogów już wkrótce rozświetli nowa wschodząca gwiazda.

Zaledwie kilka miesięcy wcześniej czwórka radosnych małolatów z Pasadeny w Kalifornii zrobiła swój pierwszy krok na drodze do absolutu. Dokładnie 10 lutego 1978 pojawił się debiutancki album „Van Halen”. Już pierwsze trzy minuty i trzydzieści dwie sekundy utworu „Runnin’ with the Devil” rzuciły świat na kolana.

Sześć lat później, wypalony wódą i kokainą, skonfliktowany i zmęczony sobą samym Van Halen nagrał genialny album „1984”. Podobnie jak Led Zepp bogowie rocka sięgnęli zenitu, żeby spalić się w blasku słońca.

Do opisania początków Van Helen nie mogło być nikogo lepszego niż Noel E. Monk. Facet, który właśnie przeżył amerykańską trasę Sex Pistols został pierwszym managerem rockowego kwartetu z Zachodniego Wybrzeża. Jego wspomnienia z lat 1978 – 1985 kreślą obraz zespołu w oryginalnym składzie z Davidem Lee Rothem.

Monk nieco samolubnie wysunął tezę o „jedynym prawdziwym Van Halen”, nazywając późniejszy skład zespołu „Van Haggar”. Autorowi trzeba jednak przyznać, że zespół współtworzony przez „Diamentowego Dave” i słodko uśmiechającego się Eddie Van Halen’a wprost kipiał energią, która została przekuta w największą rockową machinę lat osiemdziesiątych.

„Runnin’ with the Devil” świetnie oddaje atmosferę szalonych lat rockowej prosperity, z jej rozbudowanymi do szaleństwa trasami koncertowymi i rockowym życiem balansującym na ostrzu brzytwy.

Książka niedostępna na rynku polskim. Do zdobycia na Amazon.com

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 września 2018 w literatura 2018

 

Tagi: , , ,