RSS

Archiwa tagu: Francja

Miłość to zabawa

Wczesne lata osiemdziesiąte. Plac Pigalle jest siedliskiem rozpusty przez wielkie R. Dwóch gliniarzy dostaje zadanie specjalne – pod przykrywką mają rozpracować nielegalny pornobiznes od środka. Frank i Serge przejmują podupadły klub ze striptizem. Jako nuworysze w różowym biznesie coraz bardziej wciągają się w niecodzienne obowiązki. Wśród nich jest produkcja krótkich metraży dla dorosłych.

Reklamowany jako komedia „Miłość to zabawa” z pewnością nie dorówna heheszkom „Żandarma z St. Tropez”, bo też żadna z niego komedia. Dzieło Cederica Angera trudno zaszufladkować, choć z pewnością ma w sobie europejską wrażliwość.

Francuska produkcja ma swój rytm i wdzięk, ale w trakcie seansu nie sposób odgonić porównań do świetnego „Boogie Nights”. Amerykański film z 1997 roku pulsował szaleństwem kwitnącego pornobiznesu karmiąc widza opowieścią o legendarnym Dirku Digglerze. Francuski „L’Amour est une Fete” rozmywa się pomiędzy szerokim kadrem europejskiej rewolucji seksualnej i opowieścią o gliniarzach marzących o nowym życiu.

 

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 lipca 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , ,

Podwójne życie

Życie paryskich intelektualistów upływa na przemieszczaniu się pomiędzy zagraconymi malowniczo pomieszczeniami a knajpami, w których do upadłego wlewają w siebie kolejne lampki wina przynudzając o naturze wszechświata.

W „Paryskim Życiu” odświeżona formuła „lekkiej francuskiej komedii” zamienia wywody bohaterów do intelektualnie seksownego tematu dnia – czy internet zamorduje książkę drukowaną?

Oliver Assayas („Personal Shopper” „Sils Maria„) zamyka opowieść w zagmatwanym emocjonalnie kręgu kilku osób. Aktorka grająca rolę policjantki, na codzień żona wydawcy, spotyka się z autorem ze „stajni męża”. Wydawca dawno skreślił autora ze swojej listy. Pretensjonalną, niszową literaturę zastąpił fascynacją nieznanym sobie światem wirtualnym, w którym przewodnikiem jest mu młoda atrakcyjna specjalistka. Modelowy francuski literat, którego muzą i natchnieniem są wyłącznie dawne kochanki. Wreszcie żona pisarza nadmiernie skupiona na politycznej kampanii francuskiego nieudacznika.

„Podwójne Życie” to taki typowy francuski film, po którego obejrzeniu nie ma się poczucia zmarnowania 100 minut w kinie, ale i głębszej refleksji o tym, co autor chciał przedstawić.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 Maj 2019 w kino 2019

 

Tagi: , ,

L’echange des princesses (Wymiana księżniczek)

Jest rok 1721. Po burzliwym początku wieku Francja i Hiszpania wydrenowane kolejnymi wojnami podejmują próbę wzmocnienia sojuszy. Najlepszym gwarantem sukcesu jest unia personalna, od wieków stosowana do załatwiania dynastycznych interesów w królewskich rodach.

Głową Francji jest nieletni Ludwik XV. Koronę odziedziczył mając pięć lat więc faktyczne rządy sprawuje regent, Filip II Orleański. To on uzgadnia z kuzynem, królem Hiszpanii Filipem podwójny mariaż: 11-letni Ludwik XV poślubi najstarszą córkę króla Hiszpanii, ledwie czteroletnią Marię Annę Wiktorię. Córka regenta Francji, dwunastoletnia Mademoiselle de Montpensier wyjdzie za 14-letniego następcę hiszpańskiego tronu.

Pełna symboliki i pompy wymiana księżniczek następuje na rzecznej wyspie, pomiędzy granicami obu mocarstw. Starannie zaplanowane małżeństwa zweryfikuje życie. Mariaż jedenastolatka z czterolatką nie rozwiąże francuskich problemów dynastycznych. Pełna temperamentu córka Filipa II siłą odesłana na słynący z katolickiej ortodoksji dwór w Madrycie, przysporzy wiele zmartwień ambitnemu Filipowi V.

Francuski dramat historyczny pełen jest dynastycznych zawiłości charakterystycznych dla wieku XVIII. Pod skomplikowaną opowieścią o historii Europy kryje się druga, ciekawsza. Skrywa uczucia dzieci błękitnej krwi, żyjących pod presją królewskich powinności i wywierających ogromne piętno na ich dzieciństwie.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 listopada 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , , , ,

Sorry Angel

Noc w wielkim mieście skrywa pasje niewidoczne w świetle dnia. Ciemne zaułki oświetlane niebieską poświatą jarzeniówek. Brudne chodniki i przemykające cienie. Dla jednych miejsca ohydne i niebezpieczne. Dla innych przyciągające enklawy miłości, wzywające do siebie syrenim śpiewem. To w takim miejscu spotykają się Jacques i Arthur, bohaterowie dramatu „Sorry Angel”.

Jacques jest intelektualistą. Pisze książki, reżyseruje spektakle teatralne. Czuły ojciec małego Loulou ma drugie oblicze – aktywnego homoseksualisty, garściami czerpiącego z nocnego życia.

Wyjazd do Bretanii i przypadkowe spotkanie z młodym Atrhurem przeradza się w gorący romans. Panów łączy uwielbienie do literatury, ale napędową siłą ich znajomości jest namiętność. Poprzedzone oczywiście niekończącą się paplaniną intelektualną. Jest początek lat dziewięćdziesiątych. Epidemia AIDS wciąż zbiera ponure żniwo w środowisku gejowskim, które powoli budzi się ze snu o wolnej miłości.

Magnetyzm czegoś więcej niż jednonocna przygoda coraz mocniej przyciąga do siebie kochanków. Jacques broni się przed tym uczuciem, mając świadomość pogłębiającej się śmiertelnej choroby. Arthura fascynuje nihilizm partnera. Pławi się w nim balansując pomiędzy nieuchronnością śmierci a wielką romantyczną miłością.

„Sorry Angel” pięknie oddaje wszystko co francuskie. Namiętne palenie papierosa, bezgraniczne zanurzenie w lekturze, paryskie trotuary odbijające światła nocy. Najbardziej chyba charakterystyczna dla kina znad Sekwany jest obyczajowość jaką bez skrępowania kreśli reżyser. Naturalistyczne sceny seksu wymiatają połowę audytorium w trakcie seansu. Ale większym problemem niż przypadkowy kontakt z kinem LGBT jest dla widza nuda.

„Sorry Angel” ciągnie się niemiłosiernie, rozwlekając każdą ze scen do rozmiarów oddzielnego dramatu. To co ciekawi na początku, po pierwszej godzinie staje się męczące, wywołując odruch spoglądania na zegarek. Choć historia Jacquesa i Arthura jest na swój sposób fascynująca, autor zabił ją nadmiarem „francuskości”. Pretensjonalny artyzm gubi po drodze tragiczną historię, pozostawiając jedynie poczucie reżyserskiej napinki wspięcia się na podium europejskich festiwali filmowych.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 listopada 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , ,

Madame

Państwo Fredericks – towarzyska śmietanka Paryża – wyprawiają przyjęcie nadęte niczym japońska ryba Fugu. Nieparzysta liczba gości to dla Anne Fredericks faux pass graniczące ze społeczną katastrofą. „Rzutem na taśmę” przebiera hiszpańską służącą w drogie ciuchy, przykazując wstrzemięźliwość przy stole. Jak nietrudno się domyślić, temperamentna Maria wywoła w towarzystwie pożar większy niż płonąca Kalifornia.

Klasyczna komedia pomyłek ubrana w nowoczesne ciuszki. Molier dałby mocne 7, IMDB ocenił film nieco krytyczniej 🙂

Lekkie miłe i bez nadmiernej napinki na przeżywanie morału. Voilà!

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 listopada 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , ,

Le Serpent Aux Mille Coupures (Tysiąc cięć)

Przedstawiciel kolumbijskiego kartelu jedzie na spotkanie z francuską macką europejskiej mafii narkotykowej. Potajemne spotkanie na bezdrożach francuskiej prowincji nieoczekiwanie zmienia się w jatkę. Tajemniczy hitman „motocyklista” uruchamia ciąg zdarzeń, które zmienią wiejską okolicę w pole bitwy.

Do Francji przyjeżdzają kolejni dwaj wysłannicy kartelu: prawnik, którego zadaniem jest odwalenie roboty papierkowej. Ten drugi, azjata nazywający siebie „Tod”, ma mniej subtelne zadanie. Musi ustalić co stało się na drodze do winnicy. I wymierzyć karę. Jego ulubioną jest „tysiąc cięć” – stara chińska metoda zadawania bólu bez końca.

Mroczny francuski kryminał powtarza mantrę kina sensacyjnego. Jest zbrodnia, musi być kara. Autorom „Tysiąca cięć” udało się stworzyć film przykuwający uwagę.

Niedoprecyzowana rola „motocyklisty” w rozgrywkach narkotykowego kartelu i jego niejednoznaczna postawa moralna ciekawi. Psychopata Tod (Terence Yin) wnosi nową jakość do roli czarnego charakteru. Wątki poboczne urozmaicają fabułę o problem rasizmu we Francji. Drugoplanowa rola i twarz Pascala Greggory przywodzi na myśl starsze kino francuskie.

„Le serpent…” nie dosięga do poziomu kultowych francuskich kryminałów z lat siedemdziesiątych, ale wybija się pośród dziesiątek nijakich filmów akcji.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 września 2018 w kino 2018

 

Tagi: , ,

Happy End

Przyglądając się domowi rodziny Laurentów trudno doszukać się normalności. Pod konwenansem tradycyjnej europejskiej rodziny kryje się niezgorszy zbiorek psychopatów. Zbiorek tykający jak koreańska bomba, gotowa w każdej chwili wybuchnąć w twarz.

Młoda trucicielka wyzuta z podstawowych uczuć, dziadek myślący jedynie o sprawnym samounicestwieniu, zimna biznes woman, której myśli krążą wyłącznie wokół rodzinnej firmy. Do tego znudzony życiem małżonek wymieniający perwersyjne uwagi z pewną wiolonczelistką oraz niestabilny emocjonalnie dziedzic fortuny Laurentów uwielbiający karaoke. Na tym tle najnormalniejszymi postaciami jawią się wystraszeni życiem imigranci, prawdziwa sól ziemi czarnej dzisiejszej Francji.

Czy takie jest przesłanie Michaela Haneke’go? Uznawany za wizjonera – artystę reżyser nie daje się łatwo zaszufladkować. Klucza do pokrętnej historii opowiadanej kamerą Hanekego widz zmuszony jest poszukać sam.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 kwietnia 2018 w kino 2018

 

Tagi: , ,