RSS

Archiwa tagu: Francja

France

France de Meurs (Lea Seydoux) ma swój autorski program, w którym publikuje zaangażowane społecznie i politycznie reportaże. Jest na topie. Bryluje na salonach, jest zapraszana do opiniotwórczych audycji. Za sprawą banalnego zdarzenia na zatłoczonej ulicy w jednej chwili szklana katedra telewizyjnej gwiazdy rozsypuje się na kawałki. France traci pewność siebie a z nią całą swoją przebojowość. Zmęczenie popularnością chce kurować wycofaniem się z życia publicznego. W dobie socialmediów ucieczka do szwajcarskiego spa nie będzie prostym resetem.

Złośliwy pamflet na współczesną sławę i medialny blichtr. Bruno Dumont nie odkrywa niczego nowego, co najwyżej ironicznie komentuje udręki współczesnych Werterów, cierpiących duchowe męki w wartych miliony apartamentach i kurortach dla elity. Duży plus za komentarz do obłudnej  empatii mediów (reportaże France to prawdziwe mistrzostwo hipokryzji).

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21 czerwca 2022 w kino 2022

 

Tagi: , , ,

Hard Shell, Soft Shell

Po niezbyt udanych oświadczynach Aza jego dziewczyna Jezz prosi o „trochę przestrzeni”. Zdołowany rozwojem sytuacji chłopak nie daje za wygraną i z pomocą przyjaciół stara się odzyskać ukochaną. Lekcje tańca z Lili otworzą bohaterowi oczy na świat i pozwolą spojrzeć na rzeczywistość na nowo.

Lekki „południowy” film zaprezentowany w ramach festiwalu Off Camera.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 Maj 2022 w kino 2022

 

Tagi: , ,

Lato’85

Szesnastoletni Alexis przeprowadza się z rodzicami do malowniczego turystycznego miasteczka w Normandii. Wrażliwy nastolatek poznaje lokalnego playboya Davida, z którym wkrótce połączy go namiętny romans. To jednak tylko początek przejmującej historii.

Szalenie emocjonalny, poruszający do głębi film o nastolatkach klimatem i nastrojem przywodzi na myśl doskonałego, włoskiego protoplastę „Tamte dni, tamte noce”. Jeśli w najnowszym dziele Francoisa Ozona jest jakaś doza podobieństwa do filmu Luca Guadagnino, to zupełnie nie psuje przyjemności oglądania.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 września 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , ,

Toast Weselny

Adriena, trzydziestoletniego neurotyka, spotykamy w momencie życiowego kryzysu. Rozstanie z ukochaną to preludium do małego dramatu. W dodatku właśnie dowiaduje się, że ma zostać świadkiem na ślubie siostry. Ten banalny fakt oznacza dla niego potężną dawkę stresu związaną z publicznym przemówieniem. Adrien utkwił właśnie na arcynudnej, przewidywalnej do bólu rodzinnej kolacji. Ledwie dostrzegając domowników Adrien rozpamiętuje swój związek z Sonią i zastanawia jak wybrnąć z obowiązku wygłoszenia weselnego toastu.

Typowa francuska komedia – lekka i zwiewna a za razem poruszająca delikatne struny rodzinnych relacji i płytko zakopanego topora wojennego.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 sierpnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , ,

Żegnajcie głupcy

Pomieszanie z poplątaniem, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. „Żegnajcie głupcy” łączy gatunki udając błahą komedyjkę i przemycając kilka zgoła nieśmiesznych historii.

Suze dowiaduje się o chorobie, która nie pozwoli jej cieszyć się pogodną starością. Zegar tyka a bohaterka próbuje nadrobić stracone lata w kilka dni. Na jej drodze los postawi informatyka nieudacznika i przebojowego niewidomego. Specgrupa spóbuje odnaleźć utracone trzydzieści lat wcześniej dziecko, przemeblowując przy okazji kilka życiorysów.

Film otrzymał w 2021 roku aż sześć francuskich Cezarów.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 sierpnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: ,

Mapa i terytorium – Michel Houellebecq

Spodziewałem się, że spotkanie z panem będzie… hm… trudniejsze. Ma pan reputację człowieka w permanentnej depresji. Na przykład sądziłem, że pan dużo więcej pije.

Jed Martin z początku fotografuje martwe przedmioty, gustując w tych stworzonych ręką człowieka. Dzięki jednemu spojrzeniu staje się artystą cenionym i zamożnym – w artystyczny sposób fotografuje mapy Michelina.

Trochę po omacku opanował przesunięcie boczne, pochylanie przedniego i tylnego standardu oraz regułę Scheimpfluga, zanim rzucił się w to, co miało mu zająć niemal całe studia artystyczne: systematyczne fotografowanie wytworów człowieka.

I właśnie w tym momencie, rozkładając mapę o dwa kroki od zapakowanych w celofan kanapek, przeżył drugie w swoim życiu odkrycie estetyczne. Mapa była niezwykła; doznał takiego wstrząsu, że ogarnęły go dreszcze. Nigdy w życiu nie widział czegoś równie wspaniałego, równie pełnego emocji i znaczenia jak ta mapa Michelin departamentów Haute-Vienne i Creuse w skali 1:150 000. Esencja nowoczesności, naukowego i technicznego pojmowania świata, łączyła się w niej z esencją życia zwierzęcego. Rysunek był finezyjny i piękny, absolutnie klarowny, z ograniczonym kodem kolorystycznym.

Z czasem porzuca i to intratne zajęcie na rzecz klasycznego malarstwa. Tu także osiąga sukces a jego cykl „zwykłych zawodów” staje się cyklem bijącym rekordy aukcji. Wystawie prac Martina towarzyszy katalog napisany ręką znanego francuskiego pisarza Michela Houellebecq. Obrazy osiągają niebotyczne ceny, Martin staje się bogaczem.

„Mapa i terytorium” z pozoru tylko brzmi jak idylliczna bajka o genialnym malarzu. Houellebecq pozostał sobą i jego bohaterowie to wciąż zagubieni we współczesnym świecie, cierpiący w samotności  starzejący się mężczyźni.

Ojciec po raz ostatni ponownie przeżywał nadzieje tworzące historię jego życia i ich utratę. Ludzkie życie to zazwyczaj nic takiego, sprowadza się do ograniczonego ciągu wydarzeń; tym razem Jed znakomicie zrozumiał gorycz straconych lat, raka, stresu, a także samobójstwa matki.

Jed Martin żyje w samotności znikając ze społeczeństwa na lata, pochłonięty własną twórczością, gadający do popiskującego kaloryfera. Podobnie jest z ojcem Jeda, starym architektem przeżuwającym w samotności gorycz minionego życia. W powieści pojawia się i trzeci bohater – autor Michel Houellebecq we własnej osobie. Sportretowany ze sporą dozą auto złośliwości stanowi kolejne studium męskich frustracji. O dziwo żaden z bohaterów „Mapy i Terytorium” nie ma erotycznych przygód i przemyśleń jakimi pisarz Houellbecq przyzwyczaił czytelników.

„Mapa i Terytorium” podejrzewana o inspirację filozofią postmodernisty Jeana Baudrillarda jest w gruncie rzeczy najmniej skomplikowaną z powieści tego autora. Niemała tu zasługa niecodziennego w twórczości Houellebecq’a wątku kryminalnego, dzięki czemu powieść czyta się łatwo i szybko. Prawdziwym smakiem „Mapy i terytorium” pozostają po mistrzowsku nakreślone postacie i ich nie mający końca smutek współczesnego człowieka.

I ostatecznie mój grzejnik przeżył Houellebecqa, pomyślał Jed, zerkając na urządzenie, które przywitało go ponurym pomrukiem, niczym rozzłoszczone zwierzę.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 grudnia 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , ,

Platforma – Michel Houellebecq

Michel Renault pracuje w Ministerstwie Kultury. Praca łatwa i przyjemna, nie wymagająca nadmiernego zaangażowania ani nadmiernej wiedzy. W znośnej i monotonnej codzienności czas Michela wypełnia oglądanie telewizji i seks w formach dostępnych dla starzejącego się, francuskiego singla. Spadek po ojcu pozwala samotnemu urzędnikowi na podróż do Tajlandii, gdzie bez cienia fałszywego wstydu korzysta z uroków seks turystyki. W podróży poznaje uroczą Valerie, ambitną pracownicę biura podróży.

Po powrocie zostaną kochankami a zamiłowanie Michela do korzystania z tanich tajskich prostytutek będzie przyczynkiem do projektu, który pochłonie ich bez reszty. Tajlandia zwabi parę raz jeszcze do siebie, szykując zaskakującą zapłatę za wkład w rozwój seks turystyki dla zmanierowanych przedstawicieli Europy.

„Platforma” to Houellebecq w pigułce. Wzorcowy bohater jest rozczarowanym zasobnym społeczeństwem Zachodu, dojrzałym mężczyzną z obsesją seksu, brakiem pruderii i zdolności do nawiązywania trwałych relacji. Trochę nieporadnym, zdecydowanie nieatrakcyjnym i pozbawionym mrzonek o wspaniałej przyszłości. Jak i w innych powieściach pisarza, życie pana Renaulta pełne jest pesymizmu i przekonania o schyłku cywilizacji reprezentowanej przez francuskie wartości. Promyczkiem nadziei jest miłość, często niespełniona lub rozpadająca się zbyt wcześnie.

Znakiem rozpoznawczym paryskiego pisarza jest jak zawsze rozbudowana sfera seksualności bohaterów, nie stroniąca od porno detali.

Chronologicznie późniejsza niż „Cząstki Elementarne” „Platforma” ma w sobie przynajmniej cień optymizmu. Houellebecq nie daje się jednak zwieść nadmiernej radości, szykując czytelnikowi niezapomniane zakończenie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 Maj 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , ,

Serotonina – Michel Houellebecq

Florent-Claude Labrouste, lat 46. Pracuje dla Ministerstwa Rolnictwa jako zewnętrzny konsultant, co pozwala mu zgrabnie omijać limity zarobków dla urzędników państwowych. Apartament na 29 piętrze prestiżowego Tour Totem w Paryżu, wakacyjny dom w Hiszpanii i pożerający tony paliwa szpanerski Mercedes G 350 V6 turbo to kolejne dowody, że bohaterowi nie wiedzie się źle. No i jest jeszcze 700 tysięcy euro odziedziczone po ojcu oraz wybitnie luksusowa żona z importu, której zazdroszczą Labrouste’mu znajomi.

Florent-Claude’owi to wszystko zwisa. Nienawidzi swojego imienia. Brzydzi się pracą, w której ideały dawno wyparł europejski konformizm i regularna pensja. Nie bawi go wyuzdana japońska kochanka.

Ta zresztą okazuje się miłośniczką libertyńskich wieczorków pełnych grupenseksu, męża doceniając raczej w funkcji bankomatu.

Labrouste popada w coraz większy marazm. Postępującą depresję zwalcza kaprysami. Miesiącami pomieszkuje w hotelach, odwiedza restauracje z gwiazdkami Michelina i dużo, dużo pije.

Wizyta u lekarza przynosi chwilową ulgę. Cudowna tabletka Captorix codziennym strzałem serotoniny staje się chemiczną przeciwwagą postępującej frustracji.

„Serotonina” piętnuje degrengoladę Europy, szydząc z bogatych „Werterów”, cierpiących katusze w topowych restauracjach i luksusowych Mercedesach. Nakręcających się swoją niedolą w apartamentach kupionych za gotówkę. Dostaje się jednak nie tylko przepłacanym urzędnikom ale i naiwnym idealistom. Tych ostatnich zjada rynek w myśl zasady, że gorszy pieniądz wypiera lepszy.

Ale krytyka zasobnego społeczeństwa to nie jedyne co interesuje autora. Houellebecq pod grubą warstwą ironii i cyniczną postawą semi-pornografa snuje opowieść dużo bardziej skomplikowaną. O upadku humanizmu zastępowanego pogonią za luksusem, o upadku ideałów, o szaleństwie człowieka nieumiejącego już poradzić sobie z powszechną obojętnością. Alegorycznie oddaje to chemia ludzkiego organizmu – serotonina walczy z kortyzolem. Uczucie szczęścia szachuje ciągły stres utrzymujący się w żyłach w czysto chemicznej postaci.

Michel Houellebecq w gruncie rzeczy powtarza się w każdej ze swoich powieści. Choć zmieniają się bohaterowie i okoliczności, autor wciąż krąży wokół jednej idei – egzystencjalnego nihilizmu. I robi to po mistrzowsku.

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 marca 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , , ,

Cząstki elementarne – Michel Houellebecq

Esej o życiu dwóch przyrodnich braci. Młody biolog Michel, wycofany intelektualista poświęca każdą chwilę na badania naukowe z pogranicza filozofii i biologii. Bruno po uszy tkwiący w kryzysie wieku średniego skupia się wyłącznie na fizycznej stronie egzystencji. Jego świat wypełnia obsesyjnie pochłaniana pornografia i żałosna pogoń za seksualnymi okazjami.

Houellebecq łączy w jednej powieści filozofię, science fiction i twardą pornografię. To co dla jednych jest ciekawym zderzeniem historii obyczajowej z dosłownością, dla innych może wydać się jedynie wulgarne i obsceniczne.

Nietuzinkowe tyrady o istocie życia rozpisane na dwa głosy – intelektualisty i onanisty?Jest w tym jakiś diabelski chichot z literatury.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 marca 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , ,

Oficer i szpieg

„J’accuse…!” krzyczała pierwsza strona popularnego paryskiego dziennika z 13 stycznia 1898 roku. List otwarty wybitnego literata Emila Zoli do prezydenta Republiki odbił się szerokim echem we Francji, wywołując wieloletni ostry spór pomiędzy Francuzami. Na jaw wyszły wewnętrzne napięcia narastające od 1870 roku – krytyka ustroju, antysemityzm, nacjonalizmy obleczone w napuszony patriotyzm.

Awantura, która rozpoczęła się od oskarżenia o szpiegostwo wywróciła życie wielu ludzi – w tym samego Emila Zoli, zmuszonego emigrować z Francji. Niesłusznie oskarżony oficer żydowskiego pochodzenia – Alfred Dreyfus stał się zadrą w oku szerokiego grona rządzących – od bezpośrednio zaangażowanych w fałszowanie sprawy oficerów, po wysoko postawionych urzędników państwowych.

W dalekiej perspektywie proces Dreyfusa miał swoje konotacje w powstaniu ruchu syjonistycznego i w efekcie powstania państwa Izrael.

Samo „J’accuse!” stało się we Francji synonimem walki jednostki z systemem.

Dla Polaków historyczne tło nie jest oczywiste. Juz sam tytuł zdaje się wychodzić poza francuskie dysputy, stawiając w centrum opowieści głównych bohaterów: pułkownika Picquart i Alfreda Dreyfusa.

Roman Polański nieprzypadkowo zabrał się za przykurzoną historię z XIX wieku. Przesiąkniętego frankońską kulturą Polańskiego nietrudno rozszyfrować. Reżyser sam zresztą nie kryje intencji, stawiając znak równości pomiędzy oskarżeniami artylerzysty i swoimi problemami z wymiarem sprawiedliwości.

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 lutego 2020 w kino 2020

 

Tagi: , ,