RSS

Archiwa tagu: wojna domowa

Belfast

Rodząca się wojna domowa widziana oczami dziecka. Niepozorne znaki wieszczą koniec starego świata w jego niezmiennej, sąsiedzkiej stabilności.

Na ulicy, której mieszkańcy wiedzą o sobie wszystko pojawiają się koktajle mołotowa i podkute żelazem wojskowe buty. Odgłosy dziecięcych zabaw nikną wśród wojennych okrzyków dorosłych.

Beztroska kilkuletniego Buddy’ego przygasa po brutalnej akcji protestanckiej bojówki niszczącej domy katolików. Jest rok 1969, w Belfaście właśnie zaczyna się wojna domowa, która potrwa trzydzieści lat.

W obliczu panoszącego się wokół radykalizmu rodzina Buddy’ego pozostaje wierna dawnym wartościom. W spolaryzowanym społeczeństwie i przybierającej na sile przemocy może to okazać się zadaniem ponad siły zwykłego człowieka.

Zrealizowany w czerni i bieli „Belfast” dla Kennetha Branagha jest powrotem do dzieciństwa. Autor opuścił rodzinny Belfast w takich samych okolicznościach jak filmowy Buddy. Ballada o czasach, których już nie ma kontrastuje czernią i bielą z kolorowymi kadrami współczesnego Belfastu.

Branagh opowiada historię stroniącą od historycznych faktów a za razem umiejscowionej w samym środku społecznego cyklonu. Chociaż filmów o konflikcie w Irlandii Północnej jest sporo, autor znalazł własny sposób na opowieść o tych dramatycznych czasach.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 kwietnia 2022 w kino 2022

 

Tagi: , , , ,

Komu bije dzwon – Ernest Hemingway

hemingway-whom-the-bell-tolls   And therefore never send to know for whom the bell tolls; It tolls for thee – John Donne

Trzeba kochać literaturę, żeby skatować się na własne życzenie lekturą obowiązkową szkoły średniej. Na szczęście „Komu bije dzwon” od lat trzyma gardę i pozostaje „w kwiecie wieku”. A przypomnieć sobie czasem kanon szkoły średniej jest zacnie 🙂

 

Wczesnym rankiem widzę rzeczy ogromnie jasno i myślę, że wielu z tych, których znamy i którzy w tej chwili żyją, nie doczeka następnej niedzieli. –Jaki dzień dzisiaj mamy? –Niedzielę.

 

Kilka dni z życia Roberta Jordana nie rozpala już tak zmysłów jak bywało w połowie XX wieku. Sceny romantyczne nie wzbudzają dziś pąsów na twarzach licealistów, a sceny gwałtów i wojennego chaosu dawno już nie ruszają publiki obeznanej z „nocą horrorów”.

Powieść Hemingwaya to jednak kawał porządnej literatury. Fascynujące są postacie Pabla, Pilar i całej reszty partyzantów. Relacje między nimi i rys psychologiczny powinny być wzorcem dla każdego początkującego literata.

Ci, którym się nie chce, mogą posłuchać piosenki Metaliki z 1984 roku. To takie pięciominutowe muzyczne streszczenie po angielsku. Czyli wiedza w pigułce 🙂

Umieranie jest straszne tylko wtedy, kiedy trwa długo i jest tak bolesne, że upokarza człowieka. Na tym polega twoje szczęście, widzisz? Nie spotka cię nic podobnego.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 listopada 2016 w literatura 2016

 

Tagi: , , ,

Pogorzelisko (Incendies)

pogorzeliskoJeden z tych filmów, który wgniata w ziemię. Doskonały zarówno dzięki historii jak i za sprawą opowiadającego historię warsztatu.

Miejscem akcji jest niedoprecyzowany kraj rozrywany od środka religijną wojną domową. Dużo tu analogii do Bejrutu ale sam reżyser celowo zrezygnował z realnej lokalizacji, nadając opowieści uniwersalne znaczenie. Denis Villeneuve unika też identyfikacji stron konfliktu, zaznaczając wyłącznie wewnętrzne tło wojny.

Simon i Jeanne ruszają do kraju swoich przodków aby odnaleść okruchy życia swojej matki. Jej ostanią wolą było zapoznanie dzieci z prawdą. Prawda okazuje się jednak cięższa niż komukolwiek się to wydawało a odnalezienie jej wymaga nie lada determinacji.

Film podzielony jest na rozdziały, w których rzeczywistość przeplata się z przeszłością. Zakończenie jest totalnym zaskoczeniem. Mocnym akcentem jest też przedstawienie tytułu na koniec projekcji. Słowo „Pogorzelisko” zapada w ten sposób w pamięć na długo.

Nie było dawno filmu, który w równie sugestywny sposób obnażył bezsens wojny.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17 Maj 2014 w kino 2014

 

Tagi: , , ,