RSS

Archiwa tagu: Ukraina

Wołyń

Smarzowskiemu udało się coś, co nie udało się historykom – przywołać rzeź wołyńską do masowej świadomości. Po premierze filmu i dyskusji, jaka przetoczyła się przez Polskę słowo Wołyń przestało oznaczać bliżej nieokreśloną krainę a stało się symbolem polskiej krzywdy.

Rok 1939. We wsi żenią się Polka Helena z Ukraińcem Wasylem. Przy stołach Polacy, Ukraińcy, Żydzi. Bawią się i przepijają do siebie w zgodzie ale w oczach widać rodzące się demony nacjonalizmu.

Wybuch wojny wywołuje najgorsze instynkty. Naziści eksterminują Żydów, przeważnie przy biernym przyzwoleniu lokalnej ludności od wieków trawionej antysemityzmem. Einsatzgruppen dają dobry przykład – mordować można bezkarnie i na masową skalę.

Rodzący się agresywny nacjonalizm ukraiński wybucha gdy w 1943 roku słabnie potęga Hitlera. Festiwal bestialstwa skupia się na znienawidzonych Lachach. Rzeź nie ma litości dla żadnego wieku, płci czy pochodzenia.

Fabuła śledzi losy młodej Polki, ale to tylko przyczynek do szerszego obrazu historii Kresów Wschodnich. Zosia Głowacka przemierza czas i przestrzeń niczym bohaterowie Boskiej Komedii. Na Wołyniu kręgi piekielne to piętrzące się okrucieństwo Ukraińców. Czyśćca i Raju nie przewidziano.

Smarzowski operuje na granicy prawdy historycznej i kina gore. Niedaleko stąd do sensacji. Reżyser nie stroni od scen okrutnych, ale można doszukać się w nich smutnej konstatacji ludzkiego gatunku – niewiele potrzeba, żeby łagodni krajanie zmienili się w dyszących zemstą oprawców.

„Wołyń” ma wszelkie zadatki na film, który pozostanie w pamięci widzów na długo. Ale trudno ocenić ten film jednoznacznie. Masakra, w której zginęło około 100 tysięcy Polaków z pewnością można nazwać ludobójstwem. Nie powinno zapominać się tak bolesnych kart historii. A jednak „Wołyń” może narobić nie lada szkód w umysłach Polaków. Szczególnie w czasach wykorzystywanego politycznie nacjonalizmu.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 3 listopada 2017 w kino 2017

 

Tagi: , , , ,