RSS

Archiwa tagu: Tom Hanks

Toy Story 4

„Toy Story 3” było doskonałym zakończeniem serii, logicznym jej zakończeniem. Pixar nie śpieszył się z kolejną częścią, ale koniec końców uległ pokusie.

Drużyna szeryfa Chudego wraca do akcji. I tym razem podejmują się próby zaginionej zabawki. Nie jest to jednak – jak w oryginale – super hiper Buzz Astral. Zaginiony to śmieć. Tak, tak, „on” sam się tak nazywa, zresztą właśnie ze śmietnika pochodzi. To zrobiona nieporadną dziecięcą rączką figurka pokraka. Plastikowy widelec, trochę plasteliny i złamany patyczek. Szanowni Państwo – oto „Sztuciek” – bohater czwartej części sagi.

W kinach pełno jest sequeli o animowanych pieskach, kotkach i kosmitach. Nic jednak nie przebije najważniejszej animacji ostatnich dwóch dekad. „Toy Story 4” udowadnia to w box office. Od premiery animacja zarobiła już ponad miliard dolarów. No i Oscara w swojej kategorii.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 marca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , ,

Extremely Loud Incredibily Close

Nad wyraz inteligentny dzieciak uwielbia  zabawy  ze  swoim  ojcem  (Tom  Hanks). Razem oglądają mapy i rozwiązują zagadki. Stojąca z boku matka chłopca (Sandra Bullock) zdaje się w tym gronie jedyną osobą twardo stąpającą po ziemi.

11 września 2001 przerywa nić więzi między ojcem i synem. Oskarowi pozostaje rozwiązanie ostatniej zagadki, przekazanej, zanim runęły wieże. Wciągają łamigłówka Thomasa w pierwszej chwili przypomina jedynie błahy żart.

Dramat raz jeszcze przerabiający traumę World Trade Center. Tym razem w bajkowym anturażu świata postrzeganego oczami dziecka.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 kwietnia 2019 w kino 2018

 

Tagi: , ,

The Circle

Mae dostaje angaż w największej informatycznej firmie świata. Praca w potężnej Circle to marzenie każdego młodego człowieka. Mają tu wszystko od zajęć jogi po wybór darmowych posiłków kuchni świata. Za wieloma atrakcjami „za darmo” kryje się małe „ale”. The Circle wciąga swoich pracowników z życie socjalne kampusu nie pozostawiając ani jednej chwili na okruchy własnego życia. Tu wszystko jest SEO i social, rozpoczynając się na kompleksowych badaniach medycznych a kończąc na głębokiej analizie rodziny i otoczenia pracownika.

The Circle ma też technologie wyciskające wszystkie soki ze społeczeństwa i niezmierzony apetyt na więcej.

Coś to przypomina? Google, Facebook, Twitter. Oczywiście. Bo The Circle to niezbyt zawoalowany pamflet na współczesnych gigantów Internetu.

Pamflet niezbyt udany, straszący wyciągniętymi spod szafy traumami od lat opowiadającymi o nieludzkiej twarzy korporacji. Zaciśnięta szczęka Emmy Watson, Hanks kopiujący Steve Jobsa i proste zestawienia (sielskie kajakowanie kontra zimne wnętrza korpory) tylko pogłębiają trywialność filmu, który w zamyśle miał coś ważnego do powiedzenia.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 Maj 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , ,

A hologram for the king

a-hologram-for-the-kingAlan Clay przybywa do Arabii Saudyjskiej z nadzieją na biznesowy sukces. Jego firma oferuje innowacyjny system komunikacji – tytułowy hologram.

Film nie opowiada na szczęście nudnej historii o prezentowaniu nowatorskich technologii arabskim krezusom. Ważniejsze jest to co dzieje się dookoła. A dzieje się sporo. Perypetie Alana Claya przypominają momentami życiowe zmagania Foresta Gumpa.

Choć główny bohater nie jest idiotą, to w kategorii „dupa wołowa” ma spore szanse na podium. Nieoczekiwanie dla siebie pobyt w egzotycznym kraju przerodzi się w wielką życiową rewolucję.

„A Hologram for the King” nie powala. Historia ma niewiele do opowiedzenia, choć bywa zabawnie. Plus za ironiczny komentarz do saudyjskich obyczajów (Saudyjczycy z pewnością odnajdą tu przytyk do amerykańskiego stylu życia).

Profesjonalizm Toma Hanksa ratuje film od totalnej porażki, ale to z pewnością jedna ze słabszych ról Tomka w ostatnim czasie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 stycznia 2017 w kino 2016

 

Tagi: ,

Bridge of Spies

bridge-of-spiesPierwszego maja 1960 roku radzieckie rakiety przeciwlotnicze S-75 strąciły nad Swierdłowskiem dwa samoloty. Pierwszy z nich to omyłkowo zestrzelony własny Mig-19. Drugim, którego zestrzelenie wymagało aż 14 rakiet oraz dekonspiracji posiadania broni sięgającej stratosfery, okazał się amerykański samolot szpiegowski. Najsławniejsza maszyna w dziejach Zimenj Wojny: Lockheed U-2. Tego dnia w ręce radzieckiego wywiadu dostał się jej pilot – Gary Powers.

Władza ludowa skazała kapitana Powersa – na 3 lat więzienia i 7 lat ciężkich robót. Miał dużo szczęścia. W 1962 roku wymieniono go na radzieckiego szpiega, Rudolfa Abla.

Rudolf Abel to fałszywe nazwisko podane podczas aresztowania. Naprawdę nazywał się zupełnie nie po radziecku: William Fisher. Urodził się w północnej Anglii w rodzinie niemieckiego komunisty. W latach pięćdziesiątych szpiegował dla ZSRR. Abel wpadł przez przypadek. Do przekazywania mikrofilmów używał wydrążonych dziesięciocentówek. Płacąc za gazetę omyłkowo dał chłopcu szpiegowski „one dime” z mikrofilmem w środku a podejrzliwy boy wyczuł, że moneta jest zbyt lekka.

W 1962 roku wymianą szpiegów zajęło się dwóch nietuzinkowych ludzi. James B. Donovan, utalentowany amerykański prawnik negocjator i niemiecki adwokat Wolfgang Vogel „człowiek w złotym mercedesie”. Pierwszy z nich miał okazję uwolnić póżniej 10 tysięcy więźniów Fidela Castro. Drugi sprzedał 33 tysiące więźniów politycznych z bratniego NRD do kapitalistycznego RFN. Przy okazji zarabiając dla komunistycznego reżimu miliardy marek.

„Bridge of Spies” to nieco podkoloryzowana, ale doskonała opowieść, z finałową wymianą na moście Glieniecker, łączącym Pocztam z Berlinem.

Centralną postacią akcji jest James B. Donovan (Tom Hanks). Choć to na Hanksie skupia się kamera, obsypany nagrodami film wprowadził do pierszej ligi Marka Rylance (doskonały również w serialu Wolf Hall!) Za drugolanową rolę Rudolfa Abla został nagrodzony Oscarem.

„Bridge of Spies” to typowy produkt Spielberga – świetnie zrealizowany i trzymający w napięciu film sensacyjny oparty na zdarzeniu historycznym. Reżyser momentami szarżuje ze swoimi sympatiami i moralizowaniem, przez co rola Jamesa Donovana nabiera zbyt wiele spiżu. Po drugiej stronie opowieść tonuje doskonały Mark Rylance w roli radzieckiego szpiega, w gruncie rzeczy kradnąc show głównemu aktorowi.

Spielberg ma nosa do dobrych historii i chwała mu za to. Bez niego nikt nie pamiętałby już o Jamesie Donovanie czy Wolfgangu Voglu.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 października 2016 w kino 2016

 

Tagi: , , , ,

Kapitan Majtas

Phillips

Biedny Tom Hanks wciąż niczym Koziołek Matołek „błąka się po calym świecie…” stając się perfekcyjnym odtwórcą dobrych chłopaków, rzuconych w wir traumatycznych przeżyć.

Oparta na faktach opowieść o piractwie u wybrzeży Afryki wschodniej, plagi współczesnego świata. Tytułowy kapitan, ucieleśnienie rzetelnego oficera w średnim wieku staje się główną kartą przetargową somalijskich piratów. Niczym we „Wrogu nr 1” widz obserwuje narastające wzburzenie amerykańskiej machiny sprawiedliwości, która karze złoczyńców za podniesienie ręki na amerykańskiego obywatela.

Phillips to także wymarzona rola dla Toma Hanksa, który wykazał się wszystkim i swoimi atutami, perfekcyjnie prowadząc nas od zimnej krwi do pomieszania zmysłów. Rola, która ponownie da mu przynajmniej nominację do Oscara.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 lutego 2014 w kino 2014

 

Tagi: , , ,

Atlas Chmur

Cloud Atlas

Kolejny przykład tego, jak marketing hollywodzki może wpłynąć na postrzeganie. Książka „Atlas Chmur” Davida Mitchella została wprawdzie wysoko oceniona przez brytyjskich krytyków, jednakże jej premiera w Polsce nie spotkała się z wielkim zainteresowaniem. Dopiero ekranizacja z 2013 roku rozdmuchała „Atlas chmur” do rangi arcydzieła. Czy jednak ten napuszony, pełny pseudo – nowatorskich efektów specjalnych film jest tak dobry jak opisują go reklamy? – mam wątpliwości.

Ponad dwie i pół godziny seansu wiodą widzów przez XIX, XX i przyszłe wieki tasując talię aktorów w coraz to nowych rozdaniach. Halle Berry, Hugo Weaving, Tom Hangs i cała reszta pojawiają się we wcieleniach damsko/męskich, jako pięknisie i brzydale, jako dobrzy i źli. Ich charakteryzacja to pierwszy z elementów irytujących w filmie. Na pozór genialna, charakteryzacja powoduje bowiem, że aktorów traktujemy jak komików ze specjalnie krzywo przyklejoną brodą. Podobnie jest z efektami specjalnymi, czasem przypominającymi polskie niż amerykańskie produkcje.

Osobnym tematem jest sama koncepcja filmu. Poplątane i wpływające na siebie wzajemnie i na bieg historii losy występują w tak wielakiej formie i czasie, że trudno jest momentami połapać się co autor miał na myśli wprowadzając dany wątek. W efekcie jedynym wyznacznikiem kontinuum staje się twarz aktora a rozrywką wyłącznie rozszyfrowywanie kolejnych wcieleń gwiazd. Zaginąl w tym wszystkim dawny kunszt braci (i obecnie sióstr) Wachowskich.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 marca 2013 w kino 2013

 

Tagi: , ,