RSS

Archiwa tagu: Superman

Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera

Zack Snyder tak męczył bułę, aż wielcy finansiści Hollywood pozwolili mu na ryzykowną przeróbkę odgrzewanego kotleta i spełnienie marzeń o „naprawdę najlepszej Lidze Sprawiedliwych”.

Zdumiewające jest to, ze Snyder nie tylko uzyskał zgodę na odgrzanie owego kotleta ale i maksymalne wydłużenie go do granic, gdzie przechodzi ludzkie pojęcie. Czyli bardzo – film urósł ze 120 minut do przerażających 242-ch.

Jakby tego było mało, ilość wersji zaprezentowanych w roku 2021 może przyprawić o niestrawność nawet największych fanów świata DC.

Fabularnie Justice League zyskał ciągnące się w nieskończoność sceny wprowadzające każdego z bohaterów, przydługie bitwy z kosmicznymi insektami i rozwalającą czachę alternatywną rzeczywistość. Słowem – jeden wielki szwindel, który ukradł mi kilka godzin z doby pod pozorem zupełnie nowego dzieła.

Dla zboków – do obejrzenia czterogodzinne wersje kolor i czarno-biała.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 kwietnia 2022 w kino 2022

 

Tagi: , , ,

Justice League

Po śmierci Supermana świat pogrąża się w bezprawiu. Ale zwykli złoczyńcy to nie problem dla Batmana. Nietoperka martwi czające się w pobliżu starożytne zło.

Superbohaterowie organizują się w wunderteam w obliczu zagrożenia potęgą gwiezdnego tyrana Steppenwolfa, pożeracza światów. Z osobna każdy z herosów zaliczył porażkę w konfrontacji MMA z super złoczyńcą. Suma ich umiejętności raz jeszcze uratuje świat przed zagładą.

Batman, Wonderwoman, Cyborg, Flash i Aquaman w pakiecie z komiksowego supermarketu – weź czterech, dwóch dostaniesz gratis. Do promocyjnej oferty stary wyjadacz Zack Snyder dołączył ekstra totalnie martwego Supermana i hordy latających moli – kolesi brzydala Steppenwolfa.

W sequelach, prequelach, seriach i dokrętkach przygód wspomnianych wyżej bohaterów nie sposób się już połapać. Ktoś powinien to porządnie rozrysować 🙂

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 29 grudnia 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , , , ,

Batman vs Superman – Dawn of Justice

Jak walka Popka z Pudzianem czy Muhammada Ali z Foremanem, tak musiało dojść do konfrontacji gwiazd KSW w kategorii DC Comics. Mowa oczywiście o największych – latająca mysz zmierzy się z facetem w rajtuzach. Na tą kinową ustawkę czekało z pewnością wielu podwórkowych kiziorów.

Superman to bohater minionej epoki, nieprzystający do współczesności. Facet w pelerynce i majtkach na spodniach. Prawdziwy Mr. Perfect: niezniszczalny, strzelający laserami z oczu i latający jak odrzutowiec po podniesieniu graby w górę.

Co innego Batman. Rycerz nocy. Gość wciąż ryzykownie balansujący na granicy prawa. Najpierw wali w ryja, później pyta o imię. Frustrat z kompleksami. Nie do końca normalny. XXI century boy.

W filmie Zacka Snydera między panami zgrzyta od pierwszego taktu.  Batman popada w szaleństwo katując bandziorów w Gotham City, a to nie podoba się facetowi w majtach. Rezydent Metropolis wkurza nietoperka monopolem na władzę. Czarny ma nawet sen, w którym walczy z faszystowską armią Supermana. Prawdziwy zmierzch sprawiedliwości.

Mroczne klimaty i pomruki z obu stron prowadzą do nieuchronnej konfrontacji. Ale tytułowy klincz to nie wszystko co „B vs S” zaprezentuje widzom. W komplecie do dwóch panów tłukących się po facjatach dostaniemy koncentrat zła w osobie uroczego Lexa Luthora (Jesse Eisenberg), jakiś rusków, truchło kosmity i pączkującego brzydala o gabarytach połowy Nowego Jorku. Do wyboru, do koloru. A! I jeszcze Wonder Woman, Aquamana, Flasha i chyba coś tam jeszcze w pakiecie. Czyli mała dygresyjka do kolejnych produkcji Warner Bros.

Dla oddania sprawiedliwości – mroczny klimat filmu i udane kreacje Afflecka i Cavilla ratują film od banału.

Snyder do niegłupi gość. W jednym filmie udało mu się zabawić publikę i załatwić sobie kolejną robotę. Dygresji do kolejnej franszyzy z widokiem na sequele jest sporo. A więc i sequeli będzie sporo.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 listopada 2017 w kino 2017

 

Tagi: , , ,

Man of Steel

Man-of-Steel Po renesansie postaci komiksowych Batmana i Spidermana przyszła kolej na Człowieka w majtach na spodniach. Cóż, dotychczasowe omijanie S-Mana w remake’ach jest jak najbardziej zasadne – Clark Kent wyskakujący z budki telefonicznej w pelerynce i majtkach na spodniach był lekko passe. I to nie z uwagi na rzadkość budek telefonicznych w dzisiejszych czasach.

„Man of Steel” próbuje odczarować superbohatera, który w czasach świetności był niekwestionowanym numerem jeden. Film jest więc osadzony mocniej w realiach a dużą jego część zajmuje wyjaśnienie genezy kosmity z Kryptona i jego dorastania na Ziemi. Clark alias Superman staje się bardziej ludzki poprzez relacje z ziemskim ojcem (Kevin Costner) i matką (Jane Lane). Scenariusz próbuje z klasą wybrnąć także z latania i strzelania laserami z oczu. Mocno retro pozostaje więc przede wszystkim pelerynka (po co herosom pelerynka?).

Zackowi Snyderowi („300”, „Watchmen”) udało się wskrzesić Supermana bez dużej wpadki, chociaż także bez wirtuozerii. Niedoskonałości scenariusza przypudrowane są efektami specjalnymi i nową hipsterską stylówą Clarka Kenta. Odtwórcę głównej roli – Henry Cavill-a – zobaczymy zapewne ponownie. Snyder szykuje zderzenie komiksowych herosów – Batman vs Superman.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 Maj 2014 w kino 2014

 

Tagi: , ,