RSS

Archiwa tagu: Sam Rockwell

Richard Jewell

Olimpiada w Atlancie 1996. Pracownik ochrony Richard Jewell znajduje porzucony plecak, w którym znajduje się ładunek wybuchowy. Pomimo szybkiej reakcji pracowników ochrony dochodzi do detonacji bomby rurowej. Wybuch w strefie widzów przynosi ponure żniwo. Byłoby gorzej, gdyby nie nadgorliwość ochroniarza.

Jewell zostaje uznany bohaterem, którego czujność ograniczyła przypadki śmiertelne.

Śledztwo przejmuje FBI i szybko wskazuje podejrzanego. Trzy dni po wybuchu bohater staje się potencjalnym zamachowcem.  Kolejne rewelacje na temat Jewella zdają się potwierdzać, że ochroniarz nie bez powodu znalazł się w epicentrum tragedii. Zaczyna się nagonka, w której prym wiodą żądne sensacji media i ambitni urzędnicy biura federalnego.

Clint Eastwood kolejny raz po pokazuje, że ma nosa do dobrych historii. Nie brakuje mu też wyczucia w kreśleniu opowieści o zwykłych ludziach wystawionych na niezwykłe sytuacje.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , ,

Jojo Rabbit

Czy osiemdziesiąt lat po wojnie jest jeszcze cień szansy na wyciśnięcie z niej jakiejś oryginalnej historii? Czy to w ogóle ma sens? Po setkach filmów poważnych i niepoważnych, opłakujących fizyczne i moralne straty, przekuwających wojenny dramat w pastisz i komedię odpowiedź zdaje się być oczywista.

A jednak Taika Waititi nakręcił „Jojo Rabbit”, w którym uwagę przykuwa on sam w roli slapstickowego Hitlera. Niegłupio jak na reżysera, który sam określa się jako „polinezyjski żyd”.

Historia chłopca Jojo, małego fanatyka w mundurku Hitlerjugend startuje z perspektywy małego niemieckiego miasteczka, w którym każdy z mieszkańców kocha Furhera. Taka wydaje się być Rosie, matka Jojo (Scarett Johansson) i kapitan Klenzendorf (Sam Rockwell). W tej sielskiej opowieści o uroczym dzieciństwie wszystko zgrzyta i trzeszczy.

Kolejna genialna rola Sama Rockwella, komediowa kreacja Taiki Waititi w roli Adolfa na miarę spiżowej kreacji Charlie Chaplina sprzed osiemdziesięciu (!) lat, wreszcie masakrująca scena utkana z setek pozdrowień „Hai’hitla!” to coś co warto zobaczyć.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 marca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , ,

Three Billboards Outside Ebbing Missouri

Mildred bez skutku domaga się od lokalnej policji postępu w śledztwie. Dochodzenie w sprawie morderstwa jej córki utknęło w martwym punkcie.

W desperacji Mildred wynajmuje trzy zdezelowane bilbordy przy lokalnej drodze. Wypisze na nich trzy pytania, skierowane bezpośrednio do szeryfa okręgu Ebbing – Billa Willoughby.

RAPED WHEN DYING

AND STILL NO ARREST?

HOW COME, CHIEF WILLOUGHBY?

Prowokacja okazuje się nadzwyczaj skuteczna. Małomiasteczkowa mentalność zapłonie żywym ogniem, nie tylko w przenośni.

Film Martina McDonagha trudno zaszufladkować. Elementy współczesnego westernu przykryte są tu dramatem, spod którego tu i ówdzie reżyser puszcza komediowe oczko do widza. Całość przypomina najlepsze filmy braci Coen, z poprawką na własny niepowtarzalny klimat.

Biorąc na warsztat historię o samotnej mścicielce, spiżowym naczelniku i okrutnym, mentalnie ułomnym glinie McDonagh pozwala sobie na wiele. Bohaterka szybko dociera na granicę pomiędzy walką z establishmentem a bezpardonową rozprawą w stylu Brudnego Harrego. Szef policji okazuje się kimś zgoła innym, niż ziejący z billboardu arogancki glina. Oficer Dickson (coż za dobór nazwiska!) rasista i burak może stać się karą wymierzoną w prawdziwych drani.

Chociaż w dorobku Martina McDonagh’a nie ma zbyt wielu filmów, może pochwalić się długą listą nagród. „Three Billboards…” potwierdza klasę reżysera. Opowieść o ludziach z małego miasteczka Ebbing jest filmem ponadczasowym, który autora wyniósł do światowej ligi mistrzów.

Fenomenalna rola Sama Rockwella!

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 czerwca 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , ,