RSS

Archiwa tagu: Robert Pattinson

Batman (2022)

W przesiąkniętym złem Gotham City Batman odwala swoją robotę. Zło zwalcza złem. Uliczne szumowiny mają drżeć na samą myśl o zamaskowanym superbohaterze. Wśród nich pojawia się jednak taki, którego czyny zdają się być świetnie zaplanowaną drwiną z Człowieka – Nietoperza.

The Riddler („Człowiek Zagadka”) to super złoczyńca, który prowadzi swoją własną pokrętną grę wybijając najważniejszych urzędników w mieście. Każda scena zbrodni jest zagadką adresowaną do Batmana. Poszczególne elementy układanki mają zaś doprowadzić do wielkiego finału.

Batman AD 2022 wpisuje się w nurt przedstawiania super herosów odartych z komiksowych kolorów i romantycznych rajtuzów. Robert Pattison świetnie wypełnia założenia – bliżej mu do zbuntowanego nastolatka ze slamsów (te eyelinery pod oczami i kaptur na głowie) niż starego mistrza walk (Christian Bale w „Mrocznym Rycerzu z 2008). Spadkobierca fortuny Wayne nie mieszka już nawet w ponurej posiadłości ale na szczycie wielkiego blockhausu.

Równie ponury jest mastermind zbrodni. Z Riddlera w zielonym wdzianku (Jim Carrey w „Batman Forever”) można było się pośmiać. Spróbujcie tego z zamaskowanym Riddlerem w wykonaniu Paula Dano. Temu panu z pewnością bliżej do potwora z „Seven” niż postaci z kreskówek Cartoon Network. i to nie tylko dzięki perfekcyjnie dobranej masce maniaka.

Najnowszy „Batman” to rasowy film policyjny w klimacie bliskim wspomnianemu „Seven”. Człowiek Nietoperz ogranicza swój super inwentarz częściej posługując się podstępem i żyłką detektywa niż gadżetami z garażu Alfreda. Perfekcyjne Gotham w tle i złowrogo pobrzmiewające „Someting in the Way” Nirvany dopełnia dzieła brudnego thrillera.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 czerwca 2022 w kino 2022

 

Tagi: , , , , , ,

Maps to the Stars

Mapy GwiazdOstra satyra czy wręcz dobitnie wyrażona krytyka światka Hollywood stworzona ręką jednego z najbardziej kontrowersyjnych reżyserów – Davida Cronenberga.

Przeplatające się losy starzejącej się gwiazdy Havany Segrand (Julianne Moore) i rodziny Weiss to główne, ale nie jedyne punkty na „mapie gwiazd”. Cronenberg uderza w cały „łańcuch pokarmowy Hollywood” – od producentów w rodzaju Carrie Fisher (ona sama w tej roli) i aktorów o ugruntowanej renomie poprzez młode wilczki, na aspirujących scenarzystach – kierowcach i aktorach – kelnerach kończąc.

Czołówka filmu pokazuje plan najsławniejszych ulic L.A. niczym gwiezdne konstelacje. W świecie mediów Sunset Blv, Rodeo Dr i Beverly Hills to nazwy znane lepiej niż otaczające Ziemię galaktyki. W najważniejszych miejscach Wszechświata filmu wszyscy czują podniecające mrowienie – turyści na widok największych gwiazd ekranu, największe gwiazdy na widok producentów. W tej okolicy serdeczność i uśmiech jest podstawowym garniturem a wszelkie traumy i codzienność zamiata się pod dywan za murami dobrze strzeżonej rezydencji. Film wydobywa brud zza fasady dobrego humoru na prozacu i pogodnych twarzy poprawianych chirurgicznie. Podstarzała gwiazda (Havana) nie może wyjść z cienia sławnej matki i rozpaczliwie szuka wsparcia. Młody kierowca limuzyny (Pattinson) szybko dostoswuje się do nadarzających okazji. Nastoletni aktor (Evan Bird) po narkotykowym nałogu i jednym kasowym filmie zrzędzi jak stary podczas gdy jego rodzice skrzętnie ukrywają najciemniejsze problemy rodzinne.

Na tak daleko idącą zgryźliwość mógł pozwolić sobie tylko Cronenberg – z jednej strony wielkie nazwisko i osoba pracująca z największymi w branży, z drugiej reżyser który realizuje się niezależnie od światka Hollywood („Maps to the Stars” to pierwsza produkcja Cronenberga w USA!). Brawa za odwagę należą się obsadzie aktorskiej. Julianne Moore zdecydowała się na rolę eksponującą najgorsze cechy fizyczne i psychiczne. Pattinson szydzi sam z siebie. Doskonale irytujący jest młody Evan Bird. Film na długo zapada w pamięć.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 stycznia 2015 w kino 2015

 

Tagi: , , , ,