RSS

Archiwa tagu: Renee Zellweger

Judy

Urodziła się w 1922 roku. Swoją przygodę zaczęła już w wieku dwóch lat. Jako trzynastolatka podpisała siedmioletni kontrakt z największą z „fabryk snów”. W 1939 roku zagrała postać Dorotki w ikonicznym „Czarnoksiężniku z Oz” stając się maskotką Ameryki.

Judy Garland jak każde cudowne dziecko kina za swoją karierę zapłaciła ogromną cenę.

Jest rok 1968. Garland ma za sobą ponad 40 lat na scenie, świetnie przyjęte filmy, udane występy na Broadway’u i oszałamiający recital w Carnegie Hall. Nadal błyszczy, ale czasy się zmieniają i jej gwiazda nieuchronnie zmierza ku ziemi. Kolejny rozwód i walka o dzieci, którym nie może zapewnić finansowego bezpieczeństwa stawiają Judy w trudnej do zniesienia sytuacji.

Artystka decyduje się na wyjazd do Londynu, gdzie nadal jest ubóstwiana.

Historia Judy Garland, choć prowadzona w tonie żałobnego epitafium nie zawiera wielu istotnych wątków z trudnego życia artystki. „Judy” w nieco uproszczony sposób wykłada biografię Garland, częstując widza przekładańcem scen z trudnego scenicznego dzieciństwa i słodko-gorzkiego schyłku kariery na londyńskich scenach.

Gdy Ameryka zachwyciła się „Czarnoksiężnikiem z krainy Oz” na świecie nie było zapewne żadnego z szanownych członków Akademii. Legenda gwiazdy przetrwała w pamięci Ameryki a sama Judy Garland wciąż zajmuje topowe pozycje na listach artystów wszech czasów. „Judy” czerpie z tego dziedzictwa, dając sposobność do zagrania roli życia Renee Zellweger.

Kolejny raz potwierdza się zasada, że do zdobycia statuetki Oscara aktor powinien radykalnie zmienić się fizycznie. Zellweger włożyła w tą rolę serce i niemałe umiejętności.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 marca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , ,

Bridget Jones’s Baby

bridget-babyTrzecia odsłona przygód miłośniczki barchanowych majtek i ładowania się w żenujące sytuacje bez wyjścia. Dwanaście lat (!) od poprzedniej części Bridget pozostaje sobą tradycyjnie stając się okiem cyklonu tam, gdzie się pojawi. Tym razem pani Jones zachodzi w ciążę, obwieszczając radosną nowinę dwóm potencjalnym kandydatom na ojca.

Filmy z Bridget Jones nigdy nie aspirowały do niczego więcej niż miana dobrej rozrywki. Bohaterka zdążyła wrosnąć korzeniami w popkulturę ostatniej (przeszło) dekady. Kolejna część nie traci nic z siły swoich poprzedników, nadal będąc doskonałą rozrywką.

Renee Zellweger i Colin Firth grają, jakby od ostatniej części minęło nie dwanaście a dwa lata – wciąż są zabawni i przekonujący. Nowa postać – Patrick Dempsey – dzielnie im partneruje, dobrze wpisując się w rolę playboya nowej ery.

„Bridget Jones’ Baby” to także niezły scenariusz – solidne dwie godziny zabawy bez znudzenia historią prostą jak plan warszawskiego metra.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 marca 2017 w kino 2017

 

Tagi: , , ,