RSS

Archiwa tagu: prostytucja

Prostytutki. Tajemnice płatnej miłości – Magda Mieśnik, Piotr Mieśnik

Kompleksowa analiza „najstarszego zawodu świata”. Autorzy starali się zajrzeć do wszystkich ciemnych zakamarków, w których ciało jest towarem jak każdy inny a bliskość i marną namiastkę intymności można kupić za niewygórowaną cenę.

„Tajemnice płatnej miłości” fachowo katalogują prostytutki począwszy od tych najbardziej luksusowych po te, których profesja jest formą nowoczesnego niewolnictwa. Każdy rozdział to wywiad z przedstawicielką „kasty” – od przydrożnych imigrantek ze Wschodu po luksusowe „modelki” do wynajęcia.

Państwo Mieśnik stawiają tezy moralnie jednoznaczne – prostytucja to „zawód” wybierany z przymusu lub wymuszany siłowo.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 października 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , , ,

Zuza albo Czas Oddalenia – Jerzy Pilch

Pilch_Zuza-albo-czasTą mikropowieścią Jerzy Pilch stąpa po kruchym lodzie. Nikła jest granica pomiędzy arcydziełem a szmirą – w przypadku Pilcha łatwo spada się na jedna ze stron, w zależności jak bardzo się go ceni.

„Zuza…” to zwierzenia starca oszołomionego ostatnim promieniem cielesności. Zadziwiająca miłość intelektualisty do warszawskiej prostytutki momentami ujmująca, jest przede wszystkim dziwna. Obsesyjne uczucie do pięknej kobiety miesza się z oczywistym obyczajowym tabu. Umysł głównego bohatera to wznosi się na szczyty erudycji to opada do poziomu starszego pana „jarającego się” świerszczykami” z Reichu. Wielokrotnie powieściowe alter-ego autora zniża się do smutnego obrazka samotnego starego mężczyzny szokującego detalami życia i dokonującego na ulicy wiwisekcji swojej intymności.

Pilch głupi nie jest, swoją opowieść ubrał więc w barwy ochronne. Opowiadanie ma format pamiętnika, którego strzęp znalazł sam autor w zgoła absurdalnych okolicznościach, to jest w lewym narciarskim bucie porzuconym na schodkach warszawskiej kamienicy przy Hożej.

Drobny zabieg, a cieszy.

Dzięki niemu nie tylko nie trzeba tłumaczyć się z wątków autobiograficznych, ale i braku spójności czy samego zakończenia (pamiętnik urywa się w środku wywodu).

Oczywiście jak w każdym dziele Pilcha, autobiograficzne wtręty są oczywiste i czytelne. A zatem i afekt do pani lekkich obyczajów można podejrzewać o autentyczność pasującą jak ulał do charakteru pisarza. Ten jednak wymyka się wszelkim standardom, w nieskończoność zapętlając absurd sytuacji: czytelnik podejrzewa autora o opisywanie własnych przeżyć, ten z kolei wie, że czytelnik go podejrzewa (ergo: powieść byłaby obnażeniem niskich instynktów, na co myślący autor chyba nie chciałby przystać).

Mistrzostwo Pilcha wyraża się w balansowaniu pomiędzy prawdą a zmyśleniem. W „Zuzie…” autor bardzo mocno wychyla się poza swoją zwyczajową szczerość, jednocześnie puszczając oko do czytelnika i mnożąc fantasmagorie.

Koniec końców Zuza znika, co jest podobno wpisane w jej profesję. Czytelnikom pozostaje nadzieja na kolejne dzieła schorowanego pisarza. No i kolejna garść niezgorszych bon motów:

Kobiety na ogół aprobują pomieszczenia, w których przychodzi im zdjąć majtki.

Można zakochać się w kobiecie, która nie lubi książek? Można, ale po co? Kto przy zdrowych zmysłach zakochuje się w kobiecie, która nie lubi książek?

Kto bierze w ramiona kobietę o czterdzieści lat młodszą, trudno, żeby nie miał uciechy. Nawet jak ma sto dwadzieścia.

Gdybym nie miał co czytać, nie dałbym rady. (!! 🙂

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 marca 2016 w literatura 2016

 

Tagi: , , ,

Jeune & Jolie

Jeune „Młoda i piękna” opowiada historię wielokrotnie na srebrnym ekranie poruszaną. Francis Ozon nie prowadzi jednak widza za rękę. Nie podsuwa oczywistych wniosków, nie tłumaczy bohaterki. To raczej dramat psychologiczny i … zagadka dla widza. U Małgorzaty Szumowskiej („Sponsoring”) mieliśmy wyraźnie negatywną ocenę zjawiska młodocianej prostytucji. U Ozona nic nie jest jednoznaczne. Młoda dziewczyna, rozczarowana pierwszymi zbliżeniami zaskakująco rozpoczyna przygodę z prostytucją. Pieniądze nie są jednak dla niej czymś ważnym a jej postępowania nie da się też zanalizować prostym freudyzmem.

W warstwie reżyserskiej film podzielony jest na cztery pory roku, nadając specyficzny rytm opowieści. Film zdecydowanie pozostający w głowie, doskonała rola młodej Marine Vacth.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 Maj 2014 w kino 2014

 

Tagi: , ,