RSS

Archiwa tagu: Paweł Wilczak

Pan T

„Komunizm jest przeciw zębom. W Polsce nie wytwarza się normalnych szczoteczek, tylko takie, które ranią dziąsła.” peroruje pan T. przechadzając się wśród bazarowych handlarzy. To mała próbka stylu, w jakim prowadzony jest cały film.

Gustownie sfilmowany „Pan T” to opowieść o literacie odstawionym na boczny tor. Pan T nie knuje przeciw systemowi, on ten system całym sobą kontestuje. W każdym geście bohatera – od spoglądania na robotnicze gumofilce za oknem po łyk zupy w SPATIFie – wyraża się miałkość, która nastała w powojennej Polsce. Dukający z kartki Bierut, kremujący rąsie ubek i pani literatka, od której zaczyna się legenda zburzenia pałacu. Każda z pojawiających się na ekranie postaci podkreśla absurd czasów i miejsca. Stojący do nich w kontrze pan T tym bardziej wydaje się kosmitą – ze swoim zblazowanym wyrazem twarzy i w „zachodnich” okularach słonecznych.

„A, widzę nowy szaliczek. Pewnie z Paryża?” zagaja nie bez zawiści romansujący z systemem kolega literat.

„Nie, to z Kriegsmarine” brzmi szybka riposta głównego bohatera.

Film Krzyształowicza miesza gatunki w sposób nieoczywisty. Sceny komediowe jak ta z palącym „zielsko” Bierutem przeplatają się z nostalgicznymi zdjęciami odbudowywanej Warszawy i pełnej absurdu wizji terrorystów w plastikowych maskach. Wciąż powracające „Lalki dla dorosłych” nie ułatwiają odbioru, cisnąc beret widza w daremnym ustaleniu „co autor miał na myśli”.

Gdyby „Pan T” był łatwiejszy w odbiorze, z pewnością stałby się kolejnym filmem, którego teksty cytuje się przez lata.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 grudnia 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , ,