RSS

Archiwa tagu: Nowe Horyzonty

Wysoka dziewczyna

Historia dwóch kobiet rozjechanych historią. Iya, z racji nieprzeciętnego wzrostu zwana „Tyczką”, mieszka z synkiem w komunalnym mieszkaniu jednej z tych leningradzkich kamienic, której udało się nie paść pod bombami. Jest 1945 rok, opary wojny jeszcze wiszą w powietrzu.

Z frontu wraca Masza. Dziewczyna przeszła szlak bojowy Armii Czerwonej do Berlina. Jest głodna wrażeń, pragnie czerpać z życia pełnymi garściami.

Tyczkę i Maszę łączy dawna przyjaźń. Wspólnie dzielą los ocalałych z wojennej pożogi. W każdej z nich ciężkie czasy pozostawiły trwały ślad, który nie pozwala zapomnieć o przeszłości.

„Wysoka dziewczyna” powstała na podstawie głośnej powieści białoruskiej noblistki Swietłany Aleksijewicz („Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”). To film o historii, ale nie ma w nim nic z heroizmu radzieckich żołnierzy. Weterani wojenni to zaledwie tło do esencji wojny – kobiet poharatanych zewnętrznie, ale nieuleczalne blizny noszących wewnątrz siebie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 listopada 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , ,

Godzina zmierzchu

Czy ktoś wie gdzie jest Zachodnia Virginia? Otóż to, nie bardzo wiadomo gdzie to jest. I właśnie tam, w upadającym górniczym miasteczku toczy się akcja „Godziny Zmierzchu”.

Mieszkańcy miasteczka u stóp Appalachów jadą na oparach dawnego życia. Starzy dopalają się w pamiętających Wielką Amerykę domkach, młodzi szczelnie wypełniają kampery i mobilne domy podparte cegłami. Życie ma tu posmak rdzy i nudy. Nic dziwnego, że główną rozrywką tubylców jest grzanie „czarnej smoły” i łykanie opioidowych tabletek przepisywanych hurtowo seniorom.

Cole Freeman pomaga seniorom, tylko przy okazji załatwiając nadwyżki recept na Oxycontin. Mała fucha przynosi Freemanowi dodatkową kasę, ale przyciąga nowych dealerów, którzy chcą przejąć rynek. Zabawa w dobrego Samarytanina szybko zmienia się w lokalną katastrofę.

Prezentowany w ramach Festiwalu Nowe Horyzonty „The Evening Hour” pokazuje Amerykę jakiej nie widać z perspektywy hollywoodzkiej fabryki snów. To nie pierwszy film o postindustrialnym społeczeństwie „Pasa Rdzy” ale kolejny komentarz do szarej rzeczywistości współczesnej Ameryki wciągniętej w opioidową epidemię.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 listopada 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Angelo

Handlarze żywym towarem prezentują grupkę czarnoskórych dzieci potencjalnym nabywcom. Młody Angelo trafia do zamożnej rodziny dbającej o dobre wychowanie i hołdujący codziennemu protokołowi szlacheckiej codzienności. Wyuczony przez guwernanta osiąga mistrzostwo w grze na flecie i sztukach artystycznych. Wkrótce staje się ulubieńcem klasy wyższej, trafiając na dwóch jaśnie wielmożnego księcia.

Panujące na dworze Oświecenie i pozy szlachetnie urodzonych stoją w opozycji do losu jaki w rzeczywistości pisany jest ciemnoskóremu Angelowi. Od początku do końca pozostanie on jedynie ozdobą salonów i egzotyczną rozrywką światłych Europejczyków.

Angelo Soliman istniał naprawdę i jego mumia naprawdę spłonęła w ogniu trawiącym muzealne eksponaty. Soliman pochodził z Nigerii. Trafił na dwór gubernatora Sycylii a następnie do Wiednia gdzie cieszył się sporą popularnością.

Oryginalny Angelo dostąpił wielu zaszczytów dworskich i poślubił francuską szlachciankę, siostrę generała armii Napoleona. Jako członek loży masońskiej w Wiedniu miał okazję poznać Mozarta i Haydna. Żadna z życiowych nobilitacji nie miała znaczenia gdy po śmierci ciało Angela zostało wypatroszone i ustawiona w gabinecie osobliwości jako wypchana kukła murzyńskiego wojownika ustrojonego w strusie pióra i dzidę.

Oszczędny w treści „Angelo” zmusza do myślenia, w większości scen pozostawiając widzowi pole do interpretacji i własnych sądów. W XVIII wiecznej historii nie trudno dostrzec krytyki współczesności.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 listopada 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Be Water

Lee Jun Fan, Chińczyk urodzony w San Francisco, wychowany w Hong-Kongu, aktor i przede wszystkim mistrz sztuk walki. Ojczyzna ochrzciła go imieniem „Małego Smoka” a świat na zawsze zapamiętał jako Bruce Lee. W Polsce lat osiemdziesiątych plakaty z filmu „Wejście Smoka” stały się produktem pożądania, spychając na drugi plan największych gwiazdorów amerykańskiego kina.

„Be Water” przypomina sylwetkę twórcy Jeet Kune Do, dziś nieco zapomnianą i obrosłą legendami.

Dokument wietnamskiego reżysera Bao Nguyena wyprodukowany przez sportowy kanał ESPN to jednak nie tylko rzetelny życiorys mistrza. Imigrant z Hong Kongu, który w swojej ojczyźnie piął się po drabinie kariery filmowej trafia do Ameryki – krainy nieskończonych możliwości, kraju stworzonego przez emigrantów całego świata. Ameryka lat sześćdziesiątych okazuje się jednak krajem pełnym uprzedzeń i rasizmu.

Bao Nguyen wyciąga wątki rasowe na pierwszy plan swojej opowieści ukazując jak trudne dla aktora o chińskich korzeniach okazało się życie w przepełnionym stereotypami Hollywood. Ogromna determinacja i upór pozwolił Bruce’owi Lee stać się największą legendą kina i synonimem chińskich sztuk walki. Niestety aktorowi nie było dane poczuć smaku zwycięstwa na światowej premierze „Wejścia Smoka” w „Chinese Theatre”, najważniejszym kinie Ameryki.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 listopada 2020 w dokument, kino 2020

 

Tagi: , , , , ,