RSS

Archiwa tagu: Norwegia

Beforeigners

Tajemnicze rozbłyski w morzu alarmują straż przybrzeżną w Oslo. Wkrótce w zatoce masowo zaczynają pojawiać się rozbitkowie. Policja ustala, że dziwnie ubrani przybysze to migranci z trzech epok: neolityczni jaskiniowcy, wikingowie i ludzie z XIX wieku.

Dwadzieścia lat później. Społeczeństwo Norwegii zmienia swoje oblicze. We współczesności przybysze asymilują się w rozmaity sposób – od całkowitego wchłonięcia przez XXI wiek po nagusów biegających po bezdrożach fiordów.

Policjant Lars Haaland prowadzi sprawę zabójstwa kobiety pochodzącej z epoki kamienia łupanego. Wspiera go świeżo upieczona policjantka – wiking. Pozornie prosta sprawa trans-temporalnych stręczycieli rozrasta się do rozmiarów przekraczających zasięg norweskiej policji.

Zwariowany „Beforeigners” to fantastyczny pomysł i świetne wykonanie. Norwegowie kolejny raz dowodzą, że intrygujące kino SF można stworzyć bez milionowych budżetów i rozbudowanej techniki komputerowej.

Serial ma potencjał na wiele sezonów i franczyzę na cały świat. Pomyśleć tylko, jak wyglądałaby polska edycja z wojami Chrobrego i spiskowcami z Powstania Listopadowego 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 stycznia 2021 w kino 2020, seriale

 

Tagi: , , ,

Macbeth – Jo Nesbo

Macbeth, dowódca elitarnego oddziału policji spektakularnie rozprawia się z lokalnym gangiem „Nord Riders”. W przeciwieństwie do szefa policji Duncana, przybysza z odległego Capitolu, Macbeth ma doskonałe rozeznanie lokalnych układów, w których wszystkie nitki zbiegają się w rękach potężnego Hekate.

Ambicje policjanta rosną podsycane zręcznie przez Lady, właścicielkę kasyna i jego partnerkę. Wierny towarzysz Banquo pomaga szefowi dostać się na szczyt. Ale opętany żądzą antyterrorysta zatraca się w samo nakręcającej spirali zbrodni.

W ramach „Projektu Szekspir” największe nazwiska kryminału od nowa piszą klasyczne dzieła angielskiego dramaturga.

Klasyczny dramat w wydaniu Jo Nesbo jest bliski oryginałowi ale osadzenie go we współczesnym świecie przyniosło powiew świeżości opowieści z 1606 roku. Choć trudno tu o zaskoczenie, książka norweskiego pisarza trzyma w napięciu do końca.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 Maj 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , ,

Nocny Człowiek – Jorn Lier Horst

Na środku rynku miasta Larvik przypadkowa osoba odkrywa głowę zatkniętą na pal. Ofiarą jest młoda dziewczyna, prawdopodobnie imigrantka. Lokalna policja ma pełne ręce roboty. Oprócz szokującego znaleziska wokół dzieje się wiele podejrzanych rzeczy. Komisarz policji William Wisting zabiera się do żmudnego dochodzenia. Jego pracę utrudniają wszędobylskie media niejednokrotnie wyprzedzające policję w ustalaniu kolejnych rewelacji. Dla Wistinga to wyjątkowo trudne – do miasta przyjeżdża jego córka, czołowa reporterka norweskiego dziennika.

„Nocny Człowiek” jest piątą z powieści cyklu o Wiliamie Wistingu. Moc „skandynawskiego kryminału” ogrzewa swoim ciepłem kolejnych autorów. Jorn Lier Horst pisze nieźle, ale „Nocny Człowiek” to lektura niezbyt oryginalna. Sprawdzony scenariusz szybko odkrywa kolejne karty, bazując na utartym schemacie: brutalna zbrodnia – wielka niewiadoma – podziemny świat gangów (narkotykowych, handlu ludźmi, Hells Angels, neonazistów*).

Śledztwo Wistlnga jest żmudne ale zmierza we właściwym kierunku. Denerwujący wątek Lane, córki komisarza, nieco irytuje i dodaje „waty” do głównej intrygi. Rozczarowuje zakończenie stosunkowo rachityczne jak na budowaną mozolnie akcję.

Być może to kwestia numeru i przygodę z Wistingiem lepiej było zacząć od „jedynki”? 🙂

 

  • * – niepotrzebne skreślić.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17 września 2018 w literatura 2018

 

Tagi: , , ,

Fiva – Gordon Stainforth

Przedziwny człowiek z tego Gordona Stainfotha – świetnie zapowiadający się wspinacz, doceniany fotograf krajobrazów, wreszcie ktoś, kto przyłożył rękę do „Lśnienia” Kubricka (asystent edytora i edytor muzyki), pracował z Ridleyem Scottem a nawet asystował przy efektach (huh!) specjalnych „The Neverending Story”.

Zanim poświęcił się filmowi, jego największą pasją była wspinaczka.

W 1969 roku zaledwie 20-letni Gordon i jego brat bliźniak John wyruszyli na swoją wyprawę życia. Mając zaledwie trzyletnie doświadczenie we wspinaniu się na skałkach i … drzewach hrabstwa Hertfordshire (okolice Londynu) bracia ruszyli na podbój dziewiczej w zasadzie grani.

Ich celem stał się Trollveggen (1740 m) – najwyższy pionowy klif w Europie. „Ściana trolli” to północna strona szczytu Trollryggen, opisywana wprawdzie w niezbyt dokładnym przewodniku, ale niezbyt gościnna dla alpinistów i wymagająca dużego doświadczenia.

Młodzi wspinacze wybrali drogę „Fiva” zbyt lekkomyślnie szacując ją na jedno popołudnie. Dwa batoniki i kawałek sera musiały wystarczyć jako prowiant w trakcie przeszło 50-godzinnej walce z przeciwnościami losu, pogodą i naiwną wiarą w turystyczny przewodnik.

Dodajmy do tego zestaw przestarzałego sprzętu i brak odpowiednich ubrań a otrzymamy wspinaczkowy horror.

„Fiva” to wspomnienia, które Gordon zdecydował się opisać dopiero po 40 latach od wyprawy na ścianę Trolli.

Wbrew chwytliwym okładkowym „blurbom” Fiva nie jest literaturą na miarę „Dotknięcia pustki” Simpsona, ale angielska ironia autora i heroiczny bój z opornym klifem czynią lekturę ciekawą i trzymającą w napięciu do ostatnich stron.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 Maj 2018 w literatura 2018

 

Tagi: , , ,

Snowman

Hary Hole, gliniarz alkoholik z Oslo tropi zabójcę kobiet, podpisującego się na miejscu zbrodni efektownie złowrogim bałwanem. Wątki plączą się i prowadzą do nikąd, tymczasem morderca dopada kolejne ofiary.

Ekranizacja pierwszej z cyklu powieści norweskiego mistrza kryminału Jo Nesbo w gwiazdorskiej obsadzie mocno rozczarowuje.

Twórcom nie udało się przede wszystkim stworzyć spójnego i wciągającego scenariusza. Słabo zarysowane postacie czy niepotrzebne wątki to nie jedyny problem, bo filmowi najzwyczajniej momentami brakuje logiki. W efekcie widz otrzymuje pełen niezrozumiałych scen w pięknym, zimowym otoczeniu norweskich plenerów.

Szkoda, bo cykl dobrych kryminałów z Fassbenderem w roli głównej mógłby być całkiem smakowitym filmowym daniem.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 kwietnia 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , , , ,

Okupowani

 

Świat szaleje na punkcie wydobycia surowców. Kiedy Ameryka uniezależnia się energetycznie i wycofuje z NATO a Bliski Wschód jest pogrążony w wojnie, jedynym dostawcą pozostają bogate złoża północne. Norwegia, czołowy producent ropy naftowej w Europie zapowiada zmianę kursu na pro ekologiczną. Deklaracja premiera Jespera Berga elektryzuje kontynent, wywołując kryzys energetyczny. Rosja decyduje się na polityczny szantaż i radykalne kroki – przejęcie platform wiertniczych oraz faktyczną okupację skandynawskiego Państwa. Sojusze militarne i polityczne stają się pustymi deklaracjami w obliczu potencjalnego konfliktu z agresywnym sąsiadem ze Wschodu. Europa po cichu popiera rosyjskiego agresora.

Norweski prezydent rozpoczyna ryzykowną grę nie tylko z Rosjanami, ale i własnym społeczeństwem, w którym przewagę zdają się mieć radykalne nacjonalistyczne organizacje.

Political fiction na najwyższym poziomie z kraju, który nie jest znany z wielu wysokobudżetowych produkcji filmowych. „Okupowani” to dzieło mistrza kryminału Jo Nesbo. Norwegom trzeba przyznać najwyższe laury. Ich wyczucie regionalnych „izmów” i świetny scenariusz dały w efekcie serial z najwyższej półki.

Najlepszą rekomendacją niech będzie reakcja Moskwy – protestującej z powodu „krzewienia rusofobii”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 marca 2018 w seriale

 

Tagi: , , , ,

Łowcy głów – Jo Nesbo

lowcy_glow

Mówi się, że kiedy amerykańscy śledczy Inbau, Reid i Buckley w 1962 roku wydali „Criminal Interrogation and Confessions”, stworzyli podstawy techniki przesłuchań, która od tamtej pory zdominowała zachodni świat. Prawda oczywiście jest taka, że technika ta dominowała dużo wcześniej, a dziewięciostopniowy model Inbaua, Reida i Buckleya jedynie podsumował stuletnie doświadczenie FBI w zmuszaniu podejrzanych, by przyznali się do winy. Technika okazała się niesłychanie skuteczna, działała zarówno na winnych, jak i na niewinnych.

Moim celem jest nakłonienie kandydata, aby przyznał się, że blefuje, że nie nadaje się do tej pracy.

Roger Brown jest doskonałym headhunterem. Potrafi nie tylko rozpoznać dobrego kandydatka, ale przede wszystkim sprawić, aby poszukujący bezkrytycznie zaakceptował wybór agencji. Roger wyciąga prawdę ze swoich rozmówców, wyłuskując dzięki metodzie dziewięciu stopni wszystko, czego kandydaci nie chcą pokazać. Agencja pracuje dla najlepszych, a kandydaci są ludźmi zasobnymi. Dlatego oprócz zwykłej biznesowej kwerendy Roger pyta także o dzieła sztuki wiszące w ich mieszkaniach. Bo Roger nie jest wyłącznie świetnym headhunterem. Jest też niezłym złodziejem obrazów.

Jo Nesbo wprowadza czytelnika w intrygę kryminału tylnymi drzwiami. To drzwi do apartamentów, które Roger Brown musi otworzyć wytrychem. Rozmowa z Clasem Greve, kandydatem na stanowisko szefa Pathfindera, daje Brownowi okazję na łup życia. Chodzi o „Dzika kalidońskiego”, legendarny obraz Rubensa. Chciwość headhuntera – złodzieja okaże się początkiem skomplikowanej intrygi, w której headhunter stanie się sam zwierzyną łowną.

„Łowcy Głów” trzyma napięcie do końca. Jo Nesbo nie strącił z tronu Larssona jak ogłasza hucznie naklejka na okładce, ale tron szwedzkiego króla kryminału rzeczywiście niebezpiecznie się chwieje.

Kryminał podoba mi się także dzięki takiemu cytatowi:

Wiesz to, co i ja, Roger. Że nawet jeśli formalnie to udziałowcy i zarząd przedsiębiorstwa podejmują decyzje, w rzeczywistości rządzi nim dyrektor administracyjny. I koniec końców to on decyduje, czy spółka zostanie sprzedana i komu.

🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 3 grudnia 2016 w literatura 2016

 

Tagi: , ,

Kolos – Finn Alnaes

kolosKolos jest dziełem ze wszech miar unikatowym. Dzieło norweskiego pisarza śmiało można dodać do listy największych arcydzieł literatury. Złożonością i klimatem przypomina dzieła Tomasa Manna i Milosa Kundery. Co ciekawe, popularna w latach siedemdziesiątych powieść na długie lata przepadła zapomniana. Aż do teraz.

Obszerna powieść Finna Alnaesa składa się z kilku części. Całość układa się w historię Brage Bragessona, człowieka o niespotykanej sile ciała i ducha.

Początek to historia młodego chłopaka, którego niespokojny duch i niepanowana energia rzuca z zimnej Norwegii do Amsterdamu. To tutaj bohaterowi przydarzy się coś, co przygniecie całe jego życie. W części drugiej, będącej opisem procesu sądowego, ciężar powieści przechyla się w stronę rozprawy filozoficznej i socjologicznej. Na ten fragment powieści składają się zarówno myśli Bragego jak i długie humanistyczne wywody jego obrońcy Stefana Borovica. W obu przypadkach niełatwe wywody są imponującą rozprawą nad umysłem, moralnością i humanizmem całego ludzkiego gatunku.

Kolejne części, niczym dostojewska „Zbrodnia i kara” toczy się w umyśle Bragessona. Początkowo w więzieniu, później w „wolnym świecie”, wreszcie na dobrowolnym wygnaniu w beskresach norweskich gór. To tu rozegra się ostatni akt dramatu – niekończąca się podróż przez lodowe pustkowia w najgroźniejszej z górskich burz. Nawet w tak skrajnych okolicznościach Alnaes nie pozostawia czytelnikowi wyłącznie opisów akcji. W trakcie tej ekstremalnej podróży Brage Bragesson stoczy swoją największą walkę moralną, zakończoną zdumiewającym zakończeniem.

Kolos, z pozoru dzieło niezmiernie trudne do przełknięcia, na długo pozostaje w głowie. Podobnie jak dzieła Manna, Dostojewskiego czy Kundery.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 grudnia 2015 w literatura 2015

 

Tagi: , , , ,