RSS

Archiwa tagu: NKWD

Nieświadomi (serial)

Rok 1989. Stary świat chwieje się w posadach. Kolejne kraje socjalistyczne odłączają się od sowieckiego bloku.

Aksamitna rewolucja to dla Czechosłowacji czas miękkiego, pokojowego zakończenia rządów komunistycznych.

Ale czy proces ten rzeczywiście odbywa się pokojowo a stary reżim oddaje kraj bez walki?

Maria i Viktor wracają do Pragi z emigracji. Ona – wybitna skrzypaczka porzuca karierę w Londynie podążając za nim – czołowym opozycjoniście. Do walącej się Czechosłowacji wzywa Viktora obowiązek walki o ojczyznę. Powrót pary nie umyka uwadze służb specjalnych.

Jeśli jest coś co kraje Europy Środkowo – Wschodniej mają do zaprezentowaniu światu to z pewnością fascynujące opowieści o zbrodniczych reżimach i niejawnych metodach służb bezpieczeństwa. „Nieświadomi” to udana produkcja tego typu. No i te socjalistyczne klimaty wnętrz – „to se ne vrati”  🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 grudnia 2021 w seriale

 

Tagi: , , , , ,

W otchłani mroku – Marek Krajewski

W otchlani mroku KrajewskiPiąta w kolejności powieść, której bohaterem jest Edward Popielski. Marek Krajewski krzepnie w swoim pisarstwie, eksperymentując nieco z formą. „W otchłani mroku” po raz pierwszy pojawia się zapis w pierwszej osobie. Format ten ma swój powód, którego w recenzji wyjawiać nie należy. Książka nie ma też precyzyjnych ram czasowych jak miało to miejsce w cyklu o Eberhardzie Mocku. Nie oznacza to całkowitego zagubienia w czasie. Autor w charakterystyczny sposób nadaje rytm opowieści dzieląc wątki latami.

Zasadnicza akcja „Otchłani..” toczy się w chaosie 1946 roku. Umiejscowiona tuż po „Rzekach Hadesu” akcja zastaje Popielskiego bezpiecznego po nagonce UB. To jednak wciąż zdewastowany Wrocław, który dopiero co przestał nazywać się „Breslau”. Ulice przywalone gruzem i pogorzeliskami są niemym świadkiem parady zwycięzców. Armia Czerwona traktuje miasto jak należne trofeum. Jak hordy Czyngis Hana biorą wszystko – od rowerów i srebrnej zastawy – po dziewictwo uczennic gimnazjum. Creme de la creme książki jest jednak irracjonalna w tych warunkach walka filozofów. W otchłani piekła, gdzie UB walczy o prymat bestialstwa z Armią Czerwoną i NKWD, dwóch profesorów akademickich rozpoczyna śmiertelnie poważny spór o dogmaty ludzkiej egzystencji.

Krajewski nie byłby sobą, gdyby akcja nie zakotwiczyła we współczesności. Rok 2012 służący autorowi za wstęp i arenę książkowej pointy poprzedzają jeszcze dwie daty: 1989 i 1991. Przaśne lata III RP spajają mroczną przeszłość z teraźniejszością w tradycyjnie u tego autora zaskakujące „brakujące ogniwa”.

Chociaż proza Marka Krajewskiego rozrosła się do małego zbiorku a kolejny kryminał w zasadzie idzie przetartą ścieżką poprzedników, nadal przyjemnie czyta się tego autora. Raz jeszcze można cieszyć się z maestrii wrocławskiego pisarza, życząc mu kolejnych udanych książek z galaktyki Popielskiego i Mocka.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 lutego 2015 w literatura 2015

 

Tagi: , , , , , , , , , , ,