RSS

Archiwa tagu: musical

Tic Tic Boom

Jeśli w Los Angeles każdy kelner to nieznany jeszcze aktor na progu kariery w Hollywood, to każdy pracownik baru szybkiej obsługi w Nowym Jorku jest potencjalnym intelektualistą. Znaczna ich część stoi w kolejce do sławy przy głównej ulicy teatrów Ameryki – na Broadway’u.

Bohater musicalu „Tick, tick Boom” Tony jest właśnie kimś takim. Wieczorami podaje burgery w knajpie a nocą i o poranku kleci kolejne utwory, które już wkrótce wyniosą go na szczyt.

Tony dobiega trzydziestki, swoje okrągłe urodziny stawiając za deadline startującej kariery. Trudno mu się dziwić, wszakże ma już na koncie kilka udanych występów i parę niezłych kompozycji. Tymczasem czas leci: tick, tick … boom.

Zwykła opowieść o ambitnym artyście za sprawą musicalowej formy i roli Andrew Garfielda staje się opowieścią niezwykłą.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 grudnia 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

Rocketman

Kolejna na fali mody biografia artysty. Po nieżyjącym Freddie’m, żyjący Reginald Kenneth Dwight. Czyli, ladies and gentlemen – Sir Elton John.

Sprawnie nakręcona biografia ma wszystko co mieć powinna. Świetną historię, wyrazistych bohaterów, momenty chwały i chwile rozpaczy, wewnętrzne traumy i grzeszki człowieka skazanego na światowy sukces. Wszystko okraszone doskonałą muzyką, będącą w zasadzie aktorem pierwszoplanowym równorzędnie z grającym Eltona Taronem Egertonem. Co istotne „Rocketman” opisywany w plotach jako dramat mocno romansuje z gatunkiem „musical”.

Film Dextera Fletchera dobry jest. Wzbudza emocje, pozwala zakochać się w głównym bohaterze. Sprawia, że po seansie wyciąga się zakurzoną „The Best of Elton” ze schowka w samochodzie. Ale jest jedno „ale”. To film hagiograficzny i uprzejmie łagodny dla ikonicznej angielskiej gwiazdy.

Filmy o wielkich gwiazdach nie łatwo kręcić, gdy reżyser obawia się urazić twórcę. I jego prawników z gotowym pozwem in blanco.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 grudnia 2019 w kino 2019

 

Tagi: , , , ,

Nędznicy

les_miserables „Jak zachwyca, kiedy nie zachwyca?” Gombrowicz na ceremonii rozdawania Oscarów być może śmiałby się w kułak. Ameryka musi wszystko przerobić na musical. Z pewnością zobaczymy w przyszłości śpiewającego Obamę wbijającego sztylet w serce Osamy.

Tymczasem mamy „Nędzników”.

Dzieło tak nobliwe, którego pierwowzór to ikona literatury, w dodatku zacny temat walczącej Francji (liberte, egalite i te inne) MUSI zachwycać. I zachwyca Amerykanów a za nimi rzesze widzów na całym świecie.

Ja niestety pasjami nie trawię musicali, szczególnie w tak potwornie skostniałej formie. 100% dialogów śpiewanych na wiejską nutę, upiornie śpiewający Wolwerine i Gladiator, jakieś bijatyki na barykadach z tektury…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 września 2013 w kino 2013

 

Tagi: , , ,

Rock of Ages

Rock-of-Ages_3

W 1989 roku w moje ręce wpadły kasety z albumami Bon Jovi, Skid Row i Guns N’Roses. Nic odtąd nie było już takie same. Lata 80-te w Polsce to występy mundurowych speakerów w TV i nieśmiałe przebłyski punk popowych Lady Pank. Wraz z upadkiem muru wlała się do nas muzyka, która królowała już kilka lat na Sunset Blv. Dźwięki, które wyryły się w pamięci pozostaną już tam na zawsze, dlatego nawet słabe musicalowe przeróbki chwytają za serce.

Stacey  JaxxRock of Ages to opera mydlana w amerykańskim stylu. Nieznośna formuła musicalu i autorstwo Adama Shankmana (w dorobku masa durnych filmów, z przeraźliwym „Step Up” na czele) gwarantowały, że lekko nie będzie.

Drewniane kreacje większości aktorów (nie wspominajmy o disnej-czanelowej parze głównej) przebili Alec Baldwin i jego koleżka. Śpiewający Baldwin nie utrzymałby się w jednej edycji „Śpiewających fortepianów”.

Całość uratowało dwóch gości. Pierszy z nich to kurduplowaty Tom Cruise w roli Stacee Jaxxa. Wzorując się na kliku mistrzach (wymienia Morrisona, Richardsa ale dla mnie to Axl) stworzył wiarygodną i ciekawą rolę. Skrzypiał nieco w swoich wykonaniach piosenek ale dał radę.

Drugi ukradł Tomowi Cruise cały show. Ten gość to Hey Man. Autentyczne mistrzostwo świata. Zwierzęcy magnetyzm.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 grudnia 2012 w kino 2012

 

Tagi: , ,