RSS

Archiwa tagu: Mormoni

Morderstwo wśród Mormonów

W wieku 14 lat podrobił zabytkową monetę tak dobrze, że towarzystwo numizmatyczne uznało ją za autentyk. Zawodowo zajął się antykami i wynajdywaniem starych dokumentów. Mark Hofmann z serca mormońskiego Salt Lake City stał się sławny po odnalezieniu siedemnastowiecznej Biblii Króla Jakuba a w niej ukrytej kartki z rękopisu Johna Smitha (założyciela Kościoła Mormonów).

Hofmannowi dopisywało ogromne szczęście. Listy Abrahama Lincolna i George Washingtona, nieznane poematy zaczęły pojawiać się w jego rękach niemal hurtowo a on sam zyskał sławę bibliofilskiego Indiany Jonesa.

Prawdziwą sensacją był „List Salamandry” – dokument, który stawiał w nowym świetle całą mormońską wiarę. Ostatnim i nie mniej znamienitym odkryciem miał być zbiór dokumentów McLellina (kolejnej ważnej postaci Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich). O te dokumenty oficjele mormońscy mocno zabiegali szczególnie mocno, nie szczędząc środków na pozyskanie kłopotliwych apokryfów. I pewnie wydaliby miliony, gdyby sam Hofmann wytrzymał do końca.

Mark Hofmann okazał się genialnym fałszerzem, którego poniosła pycha i chciwość. Ostatniego zlecenia nie zdołał spreparować, pogrążając się w spirali długów i kłamstw. I wtedy zaczął mordować.

Zdumiewająca historia wszechstronnie uzdolnionego fałszerza, któremu udało się wstrząsnąć znienawidzoną wiarą.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 kwietnia 2021 w dokument, kino 2021, seriale

 

Tagi: , , ,

Pod Sztandarem Nieba – Jon Krakauer

Bóg jest potężniejszy niż Stany Zjednoczone. Gdy więc rząd wchodzi w konflikt z niebem, my zbieramy się pod sztandarem nieba przeciwko rządowi. […] Bóg przykazał nam, abyśmy praktykowali poligamię, i Stany Zjednoczone nie mogą tego zakazać. Żaden kraj ani nawet wszystkie kraje pospołu nie zabronią nam wielożeństwa. […] Sprzeciwiam się Stanom Zjednoczonym, posłuszny będę tylko Bogu. John Taylor, prezydent i prorok Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, 4 stycznia 1880 roku

Według ostatnich szacunków mormonizm to najszybciej rozwijająca się religia na zachodniej półkuli. Wyznaje go już ponad jedenaście milionów ludzi (to więcej niż w przypadku judaizmu). W Stanach Zjednoczonych jest obecnie więcej mormonów niż prezbiterian czy członków Kościołów episkopalnych.

Mark Twain określił Księgę Mormona słynnym szyderczym epitetem „chloroform w postaci drukowanej”. Zwracał też uwagę, że fraza „i stało się, że” pojawia się w niej przeszło dwa tysiące razy.

Jon Krakauer (autor pamiętnego „Wszystko za Everest”) nie jest aż takim kpiarzem jak Twain, jednakże czytając „Pod sztandarem nieba, wiara która zabija” trudno nie dostrzec zdecydowanie krytycznej postawy wobec Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Bo i sama wiara odarta ze starannie wykreowanej legendy niewiele ma z wiarą wspólnego, na każdym kroku obnażając cyniczne wyrachowanie jej twórców.

Rajski ogród wcale nie znajdował się, jak wierzono, na Bliskim Wschodzie, ale w hrabstwie Jackson, nieopodal miasta Independence.

W roku 1830 po raz pierwszy ukazała się „Księga Mormona” autorstwa Josepha Smitha. W tym samym roku Pierwszy Prorok nowej wiary powołał do życia swój kościół. Ogromna charyzma i determinacja „ojców założycieli” szybko zebrała żniwa. Pomimo wątpliwych historycznie – czy nawet logicznie – zapisów w „Księdze Mormona” nowy kościół trafił do serc wielkiej rzeszy zwolenników.

Joseph Smith – postać dla mormonów po dziś dzień centralna – poślubił co najmniej trzydzieści trzy kobiety. Nie dowiemy się także, iż najmłodsza liczyła sobie zaledwie czternaście lat, a Joseph oświadczył jej, że musi zgodzić się na małżeństwo, bo w przeciwnym razie czeka ją wieczne potępienie. Poligamia stanowiła niezwykle ważne przykazanie Kościoła. Zostało ono zapisane w rozdziale 132 Nauk i Przymierzy, jednego ze świętych pism mormonizmu.

Książka Krakauera prześwietla mormonizm niczym promienie Roentgena – od legendarnych początków, aż po dzień dzisiejszy z ledwie skrywaną pogardą dla praw innych niż kościelne. Doskonała lektura nie tylko o naturze ludzkiej, czy historii Ameryki. To także doskonałe studium procesu powstawania religii, dające do myślenia jak wieki temu powstawały inne wielkie kościoły.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 lipca 2018 w literatura 2018

 

Tagi: , ,