RSS

Archiwa tagu: Meryl Streep

Niech gadają

Ceniona pisarka Alice (Meryl Streep) ma odebrać prestiżową nagrodę literacką w Anglii. Alice panicznie boi się latać, wymusza więc na swoim wydawcy podróż lususowym transatlantykiem. Wydawca chce przekonać Alice do napisania kontynuacji jej literackiego hitu sprzed lat. W luksusowej podróży będą towarzyszyć pisarce jej dwie największe przyjaciółki z przeszłości, ukochany bratanek a także ukrywająca się przed nią agentka literacka.

„Let Them All Talk” jest przykładem dzieła, które „per se” musi być wielkie. Wszak Steven Soderbergh wielkim twórcą jest. Tak się jednak nie stało. Historia toksycznej przyjaźni trzech kobiet rozmywa się w wątkach pobocznych i w efekcie nieco przynudza.

Susan i Roberta snują się po luksusowych pokładach wycieczkowca zabijając czas grą w planszówki i mało znaczącymi rozmowami. Gdy nadarza się sposobność konfrontacji z Alice – cichną i wymawiają się uczestnictwem w odczycie lub wizytą w SPA.

Ukochany bratanek prowadzi swoją własną wojenkę, której celem jest powabna pani z wydawnictwa. W kadr włazi co i rusz poczytny autor, który – wierząc filmowym wyjaśnieniom – odnosi sukcesy wielokrotnie przebijające dokonania Alice.

Soderbergh  znany jest z osobliwej techniki wybrakowanego scenariusza i improwizacji na planie. Tym razem najwyraźniej pogubił się w tym co chciałby powiedzieć.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 grudnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Sprawa Kramerów

5 Oskarów na 9 nominacji w 1980 roku. Przejmujące kino społeczne, poruszające temat zdawałoby się marginalny – samotne ojcostwo.

Nie sposób oglądać tego klasyka bez sympatii dla niezdarnego ojca  (Dustin Hoffman) i antypatii do wyrodnej matki (Meryl Streep).

Mistrzostwem „Sprawy Kramerów” jest empatia z jaką historia pewnej nowojorskiej rodziny została przedstawiona.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 października 2020 w kino 2019, klasyka kina

 

Tagi: , ,

Boska Florence

 

Boska FlorenceLudzie mogą mówić, że nie potrafię śpiewać. Ale nikt nie może nigdy powiedzieć, że nie śpiewałam

Biografia amerykańskiej sopranistki amatorki oparta na współczesnej komedii teatralnej Petera Quiltera „Glorious!”, którą w Polsce rozsławiła swoją interpretacją Krystyna Janda.

Florence Foster Jenkins w dzieciństwie pobierała lekcje muzyki, ale sprzeciw apodyktycznego ojca nie pozwolił jej rozwijać pasji. Dopiero minąwszy czterdziestkę, zaopatrzona w pokaźny spadek po ojcu wdowa Jenkins rozwinęła skrzydła kariery. Choć ledwie utrzymywała głos, gubiąc tonacje i rytm, fascynowała grono swoich wielbicieli. Starannie wyselekcjonowane występy dla członków założonego przez siebie „Klubu Verdiego” przyniosły jej wkrótce miano „najgorszej śpiewaczki świata”. Jej szczytowym punktem kariery był występ dla wypełnionej po brzegi Carnegie Hall.

Film Stephena Frears balansuje na krawędzi dramatu i komedii analogicznie do kariery boskiej Florence. Reżyserowi tylko momentami udaje się wytrzymać nutę dramatyczną i nie popadać w podszytą lekkim zażenowaniem podglądacza obserwacją dziwaczejącej Florence Jenkins.

Przeważającej komediowej nucie Meryl Streep udaje się skraść chwile zadumy nad natchnioną sopranistką. To momenty, w których kamera nie obnaża marności i zdziwaczenia, ale ukazuje tę drugą twarz – gdy zapadnie kurtyna.

W tej sztuce świetnie partnerują jej Simon Helberg w roli pełnego neurotyzmów akompaniatora i Hugh Grant – jako były mąż i impresario śpiewaczki. Rola pełnego ambicji młodego pianisty Cosme McMoona to parada min i tików – jest komediowa od A do Z. Prawdziwym mistrzostwem wykazuje się jednak Hugh Grant. Do swojego, wciąż pełnego czaru anturażu angielskiego gentlemana, dokłada doskonale wyważone przywiązanie do Florence, żałosną szamotaninę marnego impresario i rozdarcie pomiędzy kochanką a byłą żoną. Ta rola jest jedną z lepszych w dorobku Hugha, wciąż kojarzonego przede wszystkim z głupiutkimi komedyjkami miłosnymi. Brawo Hugh!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 września 2016 w kino 2016

 

Tagi: , , , ,

August Osage County

august_osage_countyFilm „samograj”, z którego nie można było popsuć. Nagradzany dramat teatralny, później broadway’owski hit, uzbrojony został topową obsadą.

Przede wszystkim Meryl Streep, dla której rola Violet była przyczynkiem do aktorskiej szarży. Doskonale dobrana reszta obsady gra z rezerwą, co zresztą wychodzi filmowi na dobre. Julia Roberts kipi emocjami, które lada chwila mogą wybuchnąć. Chris Cooper jest bezbłędny w roli wujka Charlesa, Benedict Cumberbatch doskonały jako płaczliwy synek nieudacznik.

(Nie)przypadkowe zaginięcie starszego pana jest iskrą, która roznieca totalny wybuch w rodzinie, widzowi zaś pozwala obserwować jak pogrzeb i stypa zmieniają się w zderzenie osobowości i charakterów.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 czerwca 2014 w kino 2014

 

Tagi: , , ,