RSS

Archiwa tagu: Martin Scorsese

The Irishman

W pierwszej scenie „Irlandczyka” kamera przemierza korytarze domu opieki dla seniorów. W długim ujęciu najazd kamery kończy na twarzy osiemdziesięcioletniego Franka Sheerana. Jeden rzut na twarz schorowanego starca wystarczy by odgadnąć, że „The Irishman” nie będzie kolejnym peanem na cześć chłopców z ferajny. Czasy się zmieniły, zmienili się bohaterowie.

Ekranizacja książki „Słyszałem, że malujesz domy” Charlesa Brandta jest pełna symboli. Scorsese, De Niro, Pacino, Pesci. Nieprędko zobaczymy ponownie te nazwiska na jednym posterze. O ile zobaczymy w ogóle. Legendy kina starzeją się, dla Joe’go Pesci rola Russa Bufalino jest w zasadzie ukoronowaniem kariery (obym się mylił i zobaczył go w kolejnych filmach).

Opowieścią o bezwzględnym cynglu mafii, Franku Sheraanie, Martin Scorsese zdaje się spinać cały swój wybitny dorobek reżyserski. Historia Irlandczyka rozpoczyna się od drobnych szwindli, kończy na zabiciu najbliższego kumpla. Świat Sheerana to świat półsłówek szeptanych z ust do ust przy szklaneczce Chianti. W tym świecie najważniejsze są szacunek i hierarchia. Irlandczykowi przypadkiem udaje się trafić pod skrzydła jednego z najważniejszych mobsterów. Niepozorny, spokojny Russell „Russ” Bufalino uwielbia Franka a ten odpłaca mu bezwzględną lojalnością.

Czasy Sheerana to okres szczególny dla Ameryki. Ścierające się interesy polityki, społeczeństwa, mafii. Czas Kennedych, Jimmiego Hoffy, Fidela Castro. Komuniści, Zatoka Świń, Wietnam. Dallas i Watergate. Niepokoje społeczne obok rosnącej w siłę korporacji Cosa Nostra.

„The Irishman” to dzieło metaforycznie zamykające pewną epokę. Ponad trzygodzinny film z klasycznie opowiadaną z „offu” historią wyciska z gatunku wszystko, co znamy z filmów o mafii. Nie bez powodu równoległe nominacje do Oscara otrzymali Al Pacino i Joe Pesci.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 marca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , , , ,