RSS

Archiwa tagu: Marcin Dorociński

303. Bitwa o Anglię

Rok 1940. Rozpoczyna się bitwa o Anglię. Rosnące straty w szeregach przekonują dowództwo brytyjskiego RAF do skorzystania z pomocy „aliantów”. Formuje się dywizjon 303 składający się z doświadczonych polskich pilotów. Dowódcą krnąbrnych Polaków zostaje Witold Urbanowicz (Marcin Dorociński). Pierwsze sukcesy bojowe eskadra zdobywa jeszcze przed oficjalnym włączeniem do działań bojowych.

„303 Bitwa o Anglię” stosunkowo wiernie odtwarza historię polskich lotników. Reżyser David Blair wykazał się sporą znajomością historii. W filmie jest miejsce nie tylko na spektakularne walki powietrzne ale i rozbudowane tło opowieści – od buntowniczych rekrutów bez znajomości angielskiego po dramatyczne wspomnienia bohaterów. Angielsko polska produkcja zaskakująco jak na wyspiarski egocentryzm zauważa kulturowe różnice i niejednolite korzenie pilotów. Co ciekawe, jest nawet miejsce na smutną pointę o tym jak zwycięskie Zjednoczone Królestwo potraktowało swoich wybawców.

Twarzą filmu jest Iwan Rheon, pamiętny okrutnik i psychopata z „Gry o Tron”. Aktor tworzy poprawną ale nie porywającą kreację myśliwskiego asa Jana Zubacha.

I tu tkwi chyba największy problem filmu. Walijczyk gra w języku polskim niestety koszmarnie go kalecząc. O ile niskobudżetowe sceny batalistyczne można znieść, to już gadającego po polsku Ramsay Boltona nie da się brać na serio. Z drugiej strony, obsada filmu z rozpoznawalnym na świecie Rheonem i przemykającym gdzieś z boku kadru Dorocińskim jest o niebo lepsza niż plastikowi chłopcy z konkurencyjnego „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” (w rolach głównych Zakościelny i Adamczyk) XD.

„303 Bitwa o Anglię” poprawny historycznie i warsztatowo nie startuje w lidze amerykańskich blockbusterów w rodzaju „Pearl Harbor” i nie ma szans na światową karierę. Co najwyżej zasili wirtualne półki któregoś z sieciowych molochów i trafi pod obce strzechy przypominając kawałek historii II wojny światowej.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 9 czerwca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Pitbull. Ostatni Pies

 Historia marki Pitbull jest już dosyć długa: „klasyczne” Pitbulle Patryka Vegi (oryginalny serial i pierwszy film pełnometrażowy) uznawane za dobre, mocno spłyciły dwa klony w rytmie cza-cza. „Ostatni Pies”  wraca do początku, wskrzeszając bohaterów, którzy dobrze zapisali się w pamięci widzów.

W Warszawie trwa wojna gangów. Komendant policji ściąga do pomocy starych wiarusów: Despero (Dorociński), Metyla (Stroiński) i Magiera (Rafał Mohr). Despero pod przykrywką wsiąka w gang „Gawrona” i „Juniora”, wkrótce stając się totumfackim nowej głowy stołecznego zrzeszenia zbójów.

Schedę po Vedze przejął Władysław Pasikowski, jak nie trudno dostrzec, wielki miłośnik „psów”. Stało się dobrze. Stary wyjadacz Pasikowski wlał w Pitbulla nowego Red Bulla 😀

Zmiana nazwiska reżysera jest widoczna jak na dłoni. Vega atakował widzów zlepkiem cierpko-śmiesznych scenek. Pasikowski konstruuje akcję w konsekwentny sposób, choć do maestrii „Psów” sporo nowemu filmowi brakuje. Z dążącego za wszelką cenę do bycia „cool” filmu ręki Vegi, powstał logiczniejszy film z dobrymi kreacjami Dorocińskiego, Stroińskiego, Pazury i Woronowicza.

Byłoby dobrze, gdyby nie pokusa zatrudnienia Doroty Rabczewskiej. Kobiece charaktery jakoś panu rezyserowi nie wychodzą. Połączenie tej małej reżyserskiej ułomności z tragiczną grą Dody rozłożyło film na łopatki. Filmowa „Mira” drażni na każdym kroku. Żadna z niej femme fatale, mózgiem operacji też nie jest przekonująco.

No, ale skoro Dodę na scenę zaprosił Slash, to Pasikowskiemu też się mogło zdarzyć.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 września 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , ,

Pakt – sezon 2

Dziennikarz śledczy Piotr Grodecki (Marcin Dorociński) kontynuuje swoją donkichotowską walkę ze szlamem polskiego życia publicznego. W pierwszym sezonie demonem byli ludzie z kręgów biznesowych. Sezon drugi zaczyna się od skandalu polityczno – obyczajowego. Równolegle, katastrofa górnicza na Śląsku doprowadza do politycznej konfrontacji premiera z prezydent Bytomia – mocną kandydatką na szefa rządu w nadchodzących wyborach.

Wątki szybko się zaplatają, wduszając Grodeckiego głęboko pod wodę.

HBO robi w Polsce coraz lepszą robotę. „Pakt” to wciągający serial, wykonany na światowym poziomie. Dorociński stanowi klasę samą w sobie, reszta obsady (Magdalena Popławska, Adam Woronowicz, Łukasz Simlat) świetnie mu partneruje.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 grudnia 2017 w seriale

 

Tagi: , , ,

Na granicy

na granicyKandydat w konkursie polskich filmów fabularnych na Netia Off Camera, film Wojciecha Kasperskiego „Na granicy” to thriller z ambicjami.

Mateusz (Andrzej Chyra) z dwoma synami docierają tam, gdzie diabeł mówi dobranoc – w bieszczadzkie ustronie położone najdalej jak tylko można. Mateusz wraca do dawnego miejsca pracy – strażnicy pograniczników – szukając przystani z dala od ludzkości. To co dla Mateusza – ojca jest metodą na zbliżenie z dorastającymi synami, dla nich samych zdaje się być kolejną ojcowską torturą. Nagłe pojawienie się wykończonego wichurą piechura przerywa gęstniejącą atmosferę, choć przybycie Konrada wkrótce wywoła skrajne emocje. Klimat buduje tu nie tylko napięcie pomiędzy ojcem a synami i tajemnicza postać zmarzniętego, groźnego wędrowca. Stawkę podbija sama przyroda – groźna i odpychająca. Głusza, zamieć śnieżna, rzeżąca groźnie zabytkowa ruska radiostacja – to kolejni bohaterowie dramatu.

„Na granicy” jest solidnym polskim dreszczowcem jakich dotychczas było mało na naszym rodzimym rynku. Ogląda się go z zapartym tchem jak najlepsze światowe produkcje. Zasługa to przede wszystkim doskonałego Marcina Dorocińskiego. Z rolą wytatuowanego, ordynarnego przemytnika aktor radzi sobie świetnie, raz jeszcze udowadniając swoją klasę. Klimat filmu doskonale budują zdjęcia Łukasza Żala (nominacja do Oscara za „Idę”). Operator z niemalże teatralnej inscenizacji (skromne wnętrze bieszczadzkiej chatki) wyciągnął maksimum. Tylko momentami kamera rusza w plener, przedzierając się przez wichurę i bezdroża. Udane kreacje zawodowców Chyry, Grabowskiego i Chabiora nieśmiało uzupełnia momentami zbyt szarżująca rola Bartosza Bieleni.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 Maj 2016 w kino 2016

 

Tagi: , , , , ,

Róża

Film Wojciecha Smarzowskiego tym razem leży daleko od gatunku czarnej komedii. Utrzymana w chłodnych kolorach podkreślających klimat „Róża” jest kinem przez wielkie K. Film gorzki niczym piołun i ciężki jak uderzenie taranem. Chaos lat powojennych daleki od sielanki Władka i Kaźmirza wysadzających sobie krowy na polu. Nie ma tutaj także obiekcji co do intencji radzieckich okupantów i romantycznych scen rodem z Czterech Pancernych.

Marcin Dorociński kolejny raz (m.in. po Rewersie) pokazuje mistrzostwo. Agata Kulesza w tytułowej roli także udowadnia, że nie jest aktorką drugoplanową o nieznanym nikomu nazwisku.

Po raz pierwszy w polskim kinie (i chwała za ten debiut!) pokazany jest skomplikowany świat narodów innych niż polski. W jednolitej kulturowo Polsce to epizod nieznany i obcy. Mazury kojarzą się nam z żaglówkam i naszym rdzennym terenem gdzie można się wykąpać. Czasem natkniemy się tam na omszały cmentarz z dziwnymi niemieckimi nazwiskami, nie myśląc zbyt długo o byłych mieszkańcach tej krainy.

Zdecydowanie jeden z lepszych filmów polskich ostatnich lat.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 września 2012 w kino 2012

 

Tagi: , ,