RSS

Archiwa tagu: komedia romantyczna

Bilet do Raju

Świeżo upieczona prawniczka Lily wyrusza na krótkie wakacje przed rozpoczęciem korpo kariery. W pięknych okolicznościach przyrody zostaje jednak ugodzona strzałą Amora i postanawia radykalnie zmienić swoje życie.

Na bajeczną wyspę Bali wyrusza wyprawa ratunkowa. Rozwiedziona lata wcześniej para spróbuje storpedować pomysły Lily udowadniając, że pierwsza miłość dziewczyny to błąd równie poważny jak ich związek sprzed lat.

W sztampowej i nietrudnej do przewidzenia historyjce piękni David (Clooney) i Georgia (Roberts) przechodzą od nienawiści do miłości.

„Ticket to Paradise” chociaż do bólu przewidywalny i z metra cięty ogląda się miło i z przyjemnością. Może to zasługa rajskich widoków a może wciąż przystojnych kinowych heroin w żeńskim i męskim wydaniu.

Pozostaje tylko jedno pytanie: dlaczego w tym filmie nie zatrudniono Tomasza Karolaka?

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 listopada 2022 w literatura 2022

 

Tagi: , , ,

Paris can wait

W życiu Anne, żony rozchwytywanego producenta filmów z Kalifornii, jest usłane różami. Podróże po świecie, drogie hotele i prywatny jet to chleb powszedni. Z czasem powszednieją. Do związku Anne (Diane Lane) i Michaela (Alec Baldwin) podstępnie wkrada się rutyna. Szczypta przyprawy w tym bogatym, ustabilizowanym życiu Anny pojawia się niespodziewanie. Podróż z Nicei do Paryża u boku Jacquesa okaże się dla głównej bohaterki czymś więcej niż tylko podwózką. Stuprocentowy Francuz z przejażdżki wyczaruje romantyczną podróż pełną niespodzianek.

Diane Lane ma dziś 52 lata a jej filmowe portoflio to w przeważającej części zdecydowanie role romantyczne i obyczajowe. Najbardziej kojarzona z „Pod słońcem Toskanii” miała jednak swoja wielką dramatyczną kreację w „Niewiernej”.

W „Paris Can Wait” Diane Lane nie wychodzi poza ramki statecznej i inteligentnej. Ze swoim aparacikiem Leica podróżuje u boku 101% stereotypu francuskości Jacquesa, chłonąc zapachy i smaki, jakich nie doświadczyła w rodzinnym Connecticut a nawet w rajskiej Kalifornii.

Film Eleanor Coppoli to klasyczny mokry sen Amerykanina. Francja jest tu jak obrazek: pełna romantycznych miejsc, starych romańskich ruin i pól kwiatów. Pachnąca wyszukanymi potrawami i czarująca śpiewnym językiem.

Trudno o lepszą laurkę turystyczną i trudno o bardziej rozrywkowy, lekki film wakacyjny. Po nim nie pozostaje nic innego, jak tylko wsiadać w starego Citroena i ruszać do doliny Rodanu.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 lipca 2017 w kino 2017

 

Tagi: , ,

Lolo

lolViolette, niezależna „czterdziesto i trochę” latka ze stoicyzmem patrzy na swoje życie uczuciowe, nie spodziewając się od niego nadmiernych uniesień. Doświadczenie jakie zdobyła w kilku nieudanych związkach podpowiada jej, że najlepsze ma już za sobą. Przypadkowa znajomość z Jean’em – Rene okazuje się jednak związkiem na dłużej. Jean-Rene to prowincujsz, w dodatku o arcynudnym fachu informatyka. Facet niezbyt cosmopolityczny traci punkty przy każdym zetknięciu z wielkim Paryżem. Zyskuje ich natomiast o wiele więcej. W łóżku.

Gdy para postanawia zamieszkać razem, na ich drodze staje Lolo, syn Violette. Z pozoru miły i uczynny chłopak prowadzi swoją własną grę, nie trudną do rozszyfrowania.

Nazwisko Delpy Polakom kojarzy się szczególnie podniośle. Wszak to muza Krzysztofa Kieślowskiego, aktorka, która zagrała w każdym filmie trylogii Niebieski\Biały\Czerwony. Nic bardziej mylnego, „Lolo” to nie propozycja ambitnego francuskiego kina.

Film Julie Delpy nigdy nie stanie na półce z ambitnymi tytułami. Nie o to zresztą autorce chodziło, skoro zdecydowała się na zwiewną formę komedii. „Lolo” ma bawić, a przy okazji może dać do myślenia dzisiejszym rodzicom i ich rozpieszczonym pociechom.

Czy to się udało? Połowicznie tak. Choć to historia z morałem, komedią jest raczej letnią niż gorącą. Poczciwy Dany Boon robi co może, aby wykrzesać ze scenariusza iskry. Jest śmieszny, ale do Luisa De Funesa trochę mu jeszcze brakuje. Kreacja Jeana-Rene jako mało rozgarniętego informatyka o wielkim sercu i wielkiej naiwności ledwie trzyma się kupy. Partnerująca mu pani reżyser Delpy jest jeszcze mniej autentyczna. Makiawelicznym intrygom tytułowego bohatera momentami zupełnie brakuje sensu, choć jasne jest, że ma to być kolejny gag sytuacyjny.

„Lolo” ani ziębi, ani grzeje. To film, w czasie którego można spokojnie odbyć kilka podróży do lodówki. Bez wciskania pauzy.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 listopada 2016 w kino 2016

 

Tagi: , , ,

No strings attached

No strings attachedPiękny Ashton Kutcher i piękna Natalie Portman w pięknym filmie pod pięknym polskim tytułem „Sex Story”. W sam raz na sytuację w jakiej został obejrzany, czyli na leniwy wieczór na kempingu z przymulastym francuskim telewizorem no-name, w którym nie odtwarza się nic (poza jedynym filmem z dubbingiem).

Padło na „No Strings Attached”. Adam pada ofiarą wymarzonego przez większość mężczyzn układu „seks bez zobowiązań”. Emma niczym opłacany przedstawiciel współczesnego lobby „business woman” preferuje poświęcanie się pasji zawodowej, bez zawracania sobie głowy ambarasującym flirtem i nudnym randkowaniem. Co z tego wyszło – wystarczy spojrzeć na te dwie piękne paszcze z obrazka obok.

ps. Tak, wiem – stary film (2011). Tylko taki chciał zagrać na tym francuskim tv 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 września 2015 w kino 2015

 

Tagi: , , ,