RSS

Archiwa tagu: Italia

The American (2010)

Człowiek od mokrej roboty Jack (George Clooney) zaszywa się na włoskim zadupiu. Tajemnicza profesja jaką się para trzyma Jacka w ciągłym napięciu i gotowości. Włoskie miasteczko nie jest wystarczająco anonimowe dla człowieka ściganego przez groźnych przeciwników. Killer chciałby się wycofać z „zawodu” choć sam najlepiej wie, że wyjście jest tylko jedno – musi umrzeć.

W oryginalnym opowiadaniu Martina Bootha Włosi nazywają bohatera  „Signore Farfalla”, bo Amerykanin maluje motylki i udaje, że to jego główne zajęcie. Signor Farfalla spaceruje po cichej okolicy, słucha muzyki poważnej i rozprawia z księdzem o istocie Boga i przeznaczeniu.

W filmie Jack jest nazywany „motylkiem” przez kobiety. Jedna – bo widziała jak rozczula się nad robaczkiem. Druga – bo widziała tatuaż na karku. Pan Motylek wciąż tkwi w nerwowym dygocie. Film Antona Corbijna („A most wanted man” , „Control”) nie należy do gatunku thrillero-strzelanek, ale to bynajmniej też nie „Pod słońcem Toskanii” w męskim wydaniu. „The American” ma swój klimat, boski Clooney świetnie się w nim odnajduje. Warto zobaczyć dla samej Abruzji i gołej baby wychodzącej z jeziorka 🙂

 

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21 września 2017 w kino 2017

 

Tagi: , , ,

Perfetti Sconosciuti

„Każdy z nas ma trzy życia: publiczne, prywatne i sekretne” głosi hasło włoskiego filmu „Perfetti Sconosciuti” (w Polsce: „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”).

W niecałe 100 minut utalentowany Paolo Genovese dowodzi, że to nie tylko chwytliwy slogan. Ktokolwiek jest niewinny, niech pierwszy rzuci swoim smartfonem.

Grupa przyjaciół spotyka się na niezobowiązującej kolacji. Rocco, Lele, Cosimo i Peppe są starą paczką przyjaciół. Ich żony Eva, Bianca i Carlotta także znają się jak stare konie. Niewinna zabawa w „nic do ukrycia” w dobie sms-ów, facebooka i miliona innych bzdur zalegających pamięć telefonów okazuje się groźniejsza niż mitologiczna puszka Pandory.

„Perfetti Sconosciuti” uwodzi zgrabnością scenariusza. Doskonale zagrany jest przy tym niczym sztuka teatralna z zachowaniem jedności miejsca i czasu. Genovese nie bawi się w korowody przedstawiania bohaterów. Choć ledwie ich znamy, pędząca akcja nie pozwala na chwilę oddechu. Bohaterowie zmieniają twarze i koalicje z każdym kolejnym sms-em.

Włosi raz jeszcze udowadniają, że są mistrzami kina. Obraz Paolo Genovese pod lekką formą kryje sporo ciekawych obserwacji współczesnego społeczeństwa.

Perfetto! 🙂

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 czerwca 2017 w kino 2017

 

Tagi: , ,

Suburra

suburraSuburra (oryg. włoski: Subura) to część starożytnego Rzymu, zatłoczona dzielnica biedoty. W czynszowych domach, przeważnie własności możnych patrycjuszy, gnieździli się przedstawiciele najniższych warstw społecznych. Suburra to także miejsce, które dziś nazywane jest dzielnicą czerwonych latarni.

Akcja filmu dotyczy innego kawałka pięknej Romy. Ostia to miejsce, w którym starożytni zbudowali wielki port. Współcześnie to malownicze nabrzeże pełne kurortów. To o ten skrawek zabiegają współcześni możni tego świata. Interesy zderzają ze sobą polityków, Kościół i szanowane rodziny z Południa (które bardzo nie lubią, gdy nazywa się je „mafią”).

Lukratywny pas wybrzeża ma stać się włoskim Las Vegas. O interesy inwestorów dba „Samuraj”, człowiek szanowany przez wszystkich. To on pociąga za nitki prowadzące do Parlamentu i Watykanu.

Tytuł włoskiego filmu można traktować alegorycznie. Współczesna Suburra nie jest już skrawkiem miasta wciśniętym pomiędzy Wiminał i Eskwilin. Niczym olbrzymia skaza rozlała się na całą Italię, zarażając wszystko i wszystkich. Twarzą skorumpowanych Włoch jest parlamentarzysta Filippo Malgradi – od niego linki sięgają wgłąb politycznych szczytów. Enigmatyczny „Samuraj” sięga też po drugą potęgę Rzymu – Watykan. Machina wciąga w swoje tryby wszystkich i wszystko – skorumpowanych polityków, chciwych księży, młodych książąt mafijnego półświatka, nawet przypadkowych ludzi zbyt słabych, by stawić jej czoła.

„Suburra” jest kolejnym dziełem Stefano Sollimy. To on stworzył fantastyczną serię „Gomorra„.  „Suburra” ma ten sam klimat, ale format fabularnego filmu kinowego skompresował emocje do zagęszczonej kostki czystej energii. Siedem dni – tyle czasu pojawia się na początku filmu, i tym rytmem odmierzane będą kolejne zdarzenia prowadzące do apokalipsy. Stabilny świat dnia siódmego z każdą dobą obraca się w ruinę nieuchronnie zmierzając do wielkiego finału.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 25 lutego 2017 w kino 2017

 

Tagi: , , ,

Gomorra – sezon 2

gomorra2Smak suchego betonu w ustach, pyłu rozgrzanego spiekotą włoskiego Południa. Obdrapane slumsy megalopolis Scampia na neapolitańskim zadupiu. Brutalne prawa ulicy, które zastępują wszystkie kodeksy. Nie ma tu miejsca na eleganckich chłopców z ferajny. Na południowo-włoskich facjatach maluje się żądza władzy i mamony. A czasem nieskrywana satysfakcja ze strat zadanych oponentom. Żeby zdobyć swój kawałek Eldorado młodzi siepacze nie zawahają się zlikwidować przyjaciół czy własną matkę. Na operetkową żałobę i całowanie Jezuska w stópki także znajdzie się czas.

Koniec pierwszego sezonu „Gomorry” pozostawił rodzinę Savastano na krawędzi katastrofy. Głowa klanu – Don Pietro – ukrywa się po ucieczce z więzienia. Jego syn Genarro brutalnie walczy o wpływy. Ze słabości rodziny korzysta Cirio, wyrastający na nowego Dona. Macki organizacji sięgają do wewnątrz własnego cielska.

Drugi sezon to ponownie ciężki klimat opowieści i fabuła bliższa dokumentowi niż filmom sensacyjnym. Gomorra rozkłada mroczną włoską duszę na czynniki pierwsze, dokonując przejmującej wiwisekcji neapolitańskiego jądra ciemności.

Kooperacja Roberto Saviano i Stefano Sollimy przyniosła powalający efekt. Jeden z najlepszych europejskich seriali ostatnich lat.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 lutego 2017 w seriale

 

Tagi: , ,

Se dio vuole

Se dio vuoleTomasso, apodyktyczny chirurg w pracy i nieznająca sprzeciwu głowa rodziny prowadzi uporządkowany tryb życia. Apartament z widokiem na Zamek Świętego Anioła to jedyna linia łącząca go ze Stwórcą. Na codzień sam wynosi się do rangi istoty wyższej, decydującej o życiu i śmierci pacjentów.

Pozorny pokój domowy runie z łoskotem, gdy Tomasso zmierzy się ze wszystkimi członkami swojej rodziny po kolei. Jego największym adwersarzem stanie się jednak Don Pietro, ksiądz podejrzewany o najgorsze zamiary.

„Jak Bóg da” to nowoczesna komedia, z której nie trudno wyłowić zarówno cudownie włoskie poczucie humoru, ale też subtelną ironię współczesnego świata. Doskonała zabawa ze szczyptą zadumy to świetna recepta na udany wieczór. Więcej włoskiego kina!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 września 2016 w kino 2016

 

Tagi: , , ,

Syczylijczyk – Mario Puzo

The SicilianW języku arabskim słowo „mafia” oznacza miejsce święte, a przedostało się do dialektu Sycylijczyków, kiedy w dziesiątym wieku krainą tą władali Saraceni.

Ale „Mafia” to słowo, którego Sycylijczyk nigdy nie użyje. Tu używa się po prostu określenia „Przyjaciele Przyjaciół”. To ludzie honoru, którzy dbają o wdowy przysyłając im w pamięci dzban oliwy. Spomagają biednych rolników, odzyskując ich skradzioną trzodę. Pomagają wreszcie spełnić najważniejsze prawo tej wyspy – święte prawo do zemsty.

Najbardziej wpływowym Przyjacielem Przyjaciół jest w 1950 roku Don Croce Malo. To on pomagał ludowi w ciężkich wojennych czasach. To on wyciągnął pomocną dłoń amerykańskiej armii, która bez większych strat przepędziła największego wroga Przyjaciół – faszystowskie rządy Mussoliniego. Don Croce Malo to człowiek wielkiego charakteru i wielkiej tuszy. Wyjątkowa przyjaźń Don Croce nie jest za darmo. W zamian żąda on bezwzględnego oddania. Jego macki oplotły lokalnych polityków i policję, sięgając aż do Rzymu, w którym można wiele załatwić.

Don Croce ma tylko jedno zmartwienie. Nie ma godnego sukcesora swojego imperium. Jego uwagę przykuwa młody Salvatore Giuliano z Montelepre. Chłopak szybko staje się legendarnym bandytą – sycylijskim Robin Hood’em (lub Janosikiem 🙂

Historia „Sycylijczyka” to właśnie historia Salvatore Giuliano – jego legendy. Powieść zaczyna jednak przewrotnie rozdział o Michaelu Corleone i rodzinie, która z Ameryki nakazuje wygnańcowi zabrać sławnego Giuliano do Nowego Jorku. Mario Puzo doskonale wie, co się sprzedaje. Choć „Sycylijczyk” opowiada o powojennych losach mafii sycylijskiej w Italii, całość zgrabnie podpiera wszechmocna rodzina Corleone z Long Island.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 lutego 2016 w literatura 2016

 

Tagi: , , , , , ,

Konformista – Alberto Moravia

konformista-ALberto MoraviaMarcello nosi głęboko w sobie urazy dzieciństwa. Wychowywany bez rodzicielskiego ciepła, skrywający w środku aspołeczną pasję łatwo daje się wciągnąć w pułapkę starszemu mężczyźnie. Następstwem znajomości jest głęboka trauma i poczucie winy ciągnące się za chłopakiem przez całe jego życie. Wina siedzi w nim jak zadra, stając się krzywym zwierciadłem duszy umęczonej dostosowywaniem się do norm.

Dwadzieścia lat później, lata trzydzieste. Rzym jest miejscem politycznego szaleństwa, porywającego ze sobą miliony. Marcello ułożył już sobie życie, dążąc do statecznej „normalności”. W czasach faszyzmu normalnością wydaje się to, co robi większość. Tak jest wygodniej.

Klasyczna powieść Alberto Moravii określana jest dziś jako studium jednostki w obliczu faszyzmu. Łatwo też stawia się znak równości pomiędzy treścią a tytułem (szczególnie, gdy ktoś książki nie przeczytał :). Wszystko to jest prawdą, ale wartością ponadczasową powieści jest jej niepowtarzalny klimat i styl nadany przez doskonałego pisarza. Poruszająca i dogłębna podróż w duszę człowieka od najmłodszych lat nie potrafiącego znaleźć swojego miejsca w społeczeństwie. Człowieka przypadkowo przez to społeczeństwo skrzywdzonego.

Konformizm jest zatem nie tyle wyrazem wygody, co sposobem na wtopienie się w tłum. Nawet w tłum faszystów.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 października 2015 w literatura 2015

 

Tagi: , , ,