RSS

Archiwa tagu: Hugh Grant

Death to 2020

Mocno ironiczny rzut oka na rok 2020, rok o którym zgodnie wszyscy życzą sobie zapomnieć (chociaż będą o nim mówić bez końca).

Netflixsowe podsumowanie roku przygotowali twórcy wizjonerskiego „Black Mirror”, którzy przyznali, że takiego scenariusza „sami by nie wymyślili” XD.

Pseudo dokument („mockument”) pokazuje kluczowe zdarzenia roku 2020 („tak ważnego, że nawet jego nazwa wymieniana jest podwójnie” XD) opatrzone komentarzami pseudo naukowców, pseudo dziennikarzy i pseudo polityków.

Na pierwszym planie głupkowaty profesor (Hugh Grant) mieszający bieżące wydarzenia z historiami „Star Wars” XD i dziennikarz poważnej gazety (Samuel L. Jackson), ale show kradnie Diane Morgan jako przedstawicielka angielskiego społeczeństwa XD.

Dostało się też internetowym miliarderom, politykom (łgająca jak z nut rzeczniczka Białego Domu), pustym jak dzban influencerom a nawet Elżbiecie II 🙂

„Death to 2020” skupia się głównie na Ameryce i Wielkiej Brytanii, wyszydzając angielskiego premiera Johnsona („strach na wróble”) i prezydenta USA Trumpa („pomarańczowy ludzik”). Afery Sasina nie uwzględniono 😀

Tymczasem kilka dni po premierze filmu życie napisało wstęp do sequela 2021 XD

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12 stycznia 2021 w dokument, kino 2021

 

Tagi: , , , ,

The Undoing

Ona – wzięta nowojorska terapeutka. On – pełen empatii i pasji onkolog w szpitalu dla dzieci. Wygodny apartament z oknami na Central Park i synek Henry w elitarnej szkole. W pakiecie obrzydliwie bogaty teść. Wygodne życie i stabilizacja sypie się, gdy jeden z uczniów szkoły odkrywa ciało brutalnie zamordowanej matki.

Policja szybko wskazuje sprawcę. Jonathan Fraser o nieskalanej dotychczas reputacji potrzebuje cudu, żeby uciec z krzesła elektrycznego.

Miniserial „The Undoing” jest ekranizacją powieści „You should have known” Jean Hanff Korelitz z 2014 roku.

Superprodukcja HBO święci zasłużone triumfy dzięki trzymającej w napięciu tajemnicy i doskonałej grze głównych bohaterów. Ponad przeciętność wybija się Hugh Grant.

Etatowy brytyjski amant obsadzony w roli oskarżonego to strzał w dziesiątkę. Hugh pokazuje pazurki a rola miłego pana Frazera powinna przynieść mu sporo nagród.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 grudnia 2020 w kino 2020, seriale

 

Tagi: , , , , ,

The Gentlemen

Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, szczególnie wśród angielskiej upper class. Kiedy Mickey Pearson, narkotykowy baron w Zjednoczonym Królestwie chce wycofać się z biznesu, w ruch idą kalkulatory. Potencjalni nabywcy schedy po Mickey’u wchodzą na wyżyny kreatywności żeby wygrać wyścig o przynoszące krocie fabryki marihuany.

W obronie przed cwanymi gangsterami Mickey (Mathew McConaughey) przygotowuje koronkową rozgrywkę. Musi zmierzyć się nie tylko z bandziorami ale i cwanym dziennikarzem Fletcherem (świetny Hugh Grant) i osobliwym gangiem bokserów i ich trenera (równie doskonały Colin Farrell). Dresy ekipy Farrella to filmowy majstersztyk.

Po latach kinowych eksperymentów, górek i dołków w filmowym świecie Guy Ritchie wrócił z filmem na poziomie świetnego „Snatch”. Wybuchowa mieszanka gadających cockneyem cwaniaczków z brudnych trzewi Londynu, dystyngowanej arystokracji, beki z Brexitu i społecznych ułomności to coś co Ritchie robi znakomicie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 sierpnia 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , , , , ,

Boska Florence

 

Boska FlorenceLudzie mogą mówić, że nie potrafię śpiewać. Ale nikt nie może nigdy powiedzieć, że nie śpiewałam

Biografia amerykańskiej sopranistki amatorki oparta na współczesnej komedii teatralnej Petera Quiltera „Glorious!”, którą w Polsce rozsławiła swoją interpretacją Krystyna Janda.

Florence Foster Jenkins w dzieciństwie pobierała lekcje muzyki, ale sprzeciw apodyktycznego ojca nie pozwolił jej rozwijać pasji. Dopiero minąwszy czterdziestkę, zaopatrzona w pokaźny spadek po ojcu wdowa Jenkins rozwinęła skrzydła kariery. Choć ledwie utrzymywała głos, gubiąc tonacje i rytm, fascynowała grono swoich wielbicieli. Starannie wyselekcjonowane występy dla członków założonego przez siebie „Klubu Verdiego” przyniosły jej wkrótce miano „najgorszej śpiewaczki świata”. Jej szczytowym punktem kariery był występ dla wypełnionej po brzegi Carnegie Hall.

Film Stephena Frears balansuje na krawędzi dramatu i komedii analogicznie do kariery boskiej Florence. Reżyserowi tylko momentami udaje się wytrzymać nutę dramatyczną i nie popadać w podszytą lekkim zażenowaniem podglądacza obserwacją dziwaczejącej Florence Jenkins.

Przeważającej komediowej nucie Meryl Streep udaje się skraść chwile zadumy nad natchnioną sopranistką. To momenty, w których kamera nie obnaża marności i zdziwaczenia, ale ukazuje tę drugą twarz – gdy zapadnie kurtyna.

W tej sztuce świetnie partnerują jej Simon Helberg w roli pełnego neurotyzmów akompaniatora i Hugh Grant – jako były mąż i impresario śpiewaczki. Rola pełnego ambicji młodego pianisty Cosme McMoona to parada min i tików – jest komediowa od A do Z. Prawdziwym mistrzostwem wykazuje się jednak Hugh Grant. Do swojego, wciąż pełnego czaru anturażu angielskiego gentlemana, dokłada doskonale wyważone przywiązanie do Florence, żałosną szamotaninę marnego impresario i rozdarcie pomiędzy kochanką a byłą żoną. Ta rola jest jedną z lepszych w dorobku Hugha, wciąż kojarzonego przede wszystkim z głupiutkimi komedyjkami miłosnymi. Brawo Hugh!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 września 2016 w kino 2016

 

Tagi: , , , ,