RSS

Archiwa tagu: hauseless not homeless

Nomadland

Parafrazując Forresta Gumpa „American dream jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz na co trafisz”.

Bohaterka filmu Fern trafiła nie najlepiej. Po tłustych latach prosperity słodka czekoladka okazała się mocno nieświeża w środku. Kiedy w 2007 roku pękła spekulacyjna bańka kredytów subprime, tysiące rodzin straciło domy, z dnia na dzień zmieniając milionowe rezydencje na tylnie kanapy samochodu. Jeszcze więcej straciło pracę i płynność finansową. Dla wielu obywateli USA spłacanie kredytu stało się ciężarem niemożliwym do dźwignięcia.

Fern wybrała życie w drodze, szybko napotykając setki podobnych sobie osób – ludzi, których jedynym kapitałem jest zdezelowany kamper i życiowe doświadczenie. „Nomadzi” tworzą subkulturę wspierającą się w traumatycznej próbie utrzymania się na powierzchni. Mekką amerykańskich nomadów są zautomatyzowane megasortownie Amazona. Nomadzi przemieszczają się w rytm natury, podążając za pracą tam, gdzie nie zamarzną w zimę i nie roztopią się w upale latem. 

Film urodzonej w Pekinie Chloe Zhao dotyka czułej struny amerykańskiej legendy. Opowieść o Fern choć mocno ociosana z książkowej osnowy pokazuje mało znane wcześniej ponure oblicze kraju marzeń. Oblicze przykryte na co dzień plastikowym „keep smile”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 listopada 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , ,

Nomadland – Jesica Bruder

Istnieli zawsze: wagabundzi, włóczykije, wędrowni pracownicy, niespokojne duchy. Jednak teraz, w trzecim milenium, pojawiło się nowe koczownicze plemię. Ludzie, którzy nigdy nie przypuszczali, że zostaną nomadami, wyruszają w drogę.

Taką osobą jest główna bohaterka reportażu, Linda. Czołowym zderzeniem z rzeczywistością w jej przypadku było zamknięcie fabryki, wokół której wyrosło miasteczko. Fabryka nie przetrwała globalizacji a wraz z jej zgonem z mapy Ameryki zniknęło jedno z dumnych amerykańskich miast. Kto mógł wyniósł się tam, gdzie była praca. Resztę porzucono jak rdzewiejące linie produkcyjne.

Historia Lindy to historia całego społeczeństwa. W kraju często nazywanym „krainą marzeń”  życie codzienne jest znacząco różne od kolorowych obrazków z kina.

zaczęłam, niczym w soczewce, dostrzegać w amazonowych koczowiskach katastrofę dziejącą się w całym kraju. Postoje dla przyczep pełne były ludzi wypchniętych daleko poza wygodny świat klasy średniej, który przez całe życie wydawał im się oczywistością. Dało się tam znaleźć przykłady wszelkich finansowych niepowodzeń, jakie dotykały Amerykanów przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Każdy miał jakąś historię.

*

Po raz pierwszy we współczesnej historii Stanów Zjednoczonych doszło do odwrócenia perspektywy emerytalnej – wyjaśniła. – Zaczynając od najmłodszych baby boomers, każde kolejne pokolenie ma mniejszą szansę przejść na emeryturę bez pogorszenia jakości życia. To znaczy, że starsi nie odpoczną. W 2016 roku pracowało prawie dziewięć milionów Amerykanów powyżej sześćdziesiątego piątego roku życia, a więc o sześćdziesiąt procent więcej niż w roku 2006

*

Niedawne badania wskazują, że Amerykanie bardziej niż śmierci boją się dziś żyć na tyle długo, by skończyły im się fundusze.

*

Zgodnie z wynikami spisu powszechnego z 2015 roku więcej niż jedna szósta samotnych Amerykanek w starszym wieku przekroczyła granicę ubóstwa. W biedzie żyje ponad dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn (tych pierwszych 2,71 miliona, tych drugich 1,49 miliona28).

*

Na gruncie tych pojedynczych upokorzeń wyrasta istotne pytanie o to, kiedy konieczność dokonywania niemożliwych wyborów zacznie dzielić ludzi – i całe społeczeństwo. To już się dzieje. Przyczyna nieustannych zmagań z domową matematyką, które nie dają ludziom spać, nie jest żadną tajemnicą.

W końcu dla milionów Amerykanów tradycyjny styl życia klasy średniej stał się nieosiągalny. W całym kraju kuchenne stoły zawalone są nieopłaconymi rachunkami. Światła palą się do późna w nocy. Ludzie w kółko dokonują tych samych obliczeń, resztkami sił i czasem ze łzami w oczach. Pensja minus paragony ze spożywczaka. Minus rachunki od lekarza. Minus dług z karty kredytowej. Minus opłaty za media. Minus pożyczka studencka i rata za samochód. Minus największy wydatek ze wszystkich: czynsz. W rosnącej czeluści między „winien” a „ma” zawisa pytanie: z czego jesteś gotów zrezygnować, aby móc dalej żyć?

Dreamland przeistoczył się w krainę wolności bez emerytury. Krainę promującą przedsiębiorczych, w której nie ma miejsca dla starych i biednych. Zniknęli więc starzy. To znaczy zniknęli z altanek i bujanych foteli. Ubrani w korporacyjne koszulki pokonują dziesiątki kilometrów dziennie w magazynach Amazona albo skrobią przypalone blachy w knajpach. Są wszędzie tam, gdzie mogą liczyć na najniższe stawki plus miejsce parkingowe dla swoich nowych domów na kółkach.

Cytat z Rzeźni numer pięć Kurta Vonneguta: Ameryka jest najbogatszym krajem na Ziemi, ale jej obywatele to przeważnie ludzie biedni i tych biednych Amerykanów uczy się nienawiści do samych siebie. […] Każdy inny naród ma w swoich tradycjach ludowych bohaterów, którzy byli biedni, ale niezwykle mądrzy i dzielni i dlatego bardziej godni szacunku niż możni i bogacze. W Ameryce biedacy nie mają takich opowieści. Zamiast tego szydzą z siebie i gloryfikują bogaczy.

*

Workamperzy to współcześni wędrowcy chwytający się sezonowych prac w zamian za miejsce kempingowe – zazwyczaj z dostępem do prądu, wody i kanalizacji – a czasem także wynagrodzenie.

*

Ostatniego tygodnia września firma American Crystal Sugar ściąga setki nomadów do Montany, Dakoty Północnej i Minnesoty. Przy dobrej pogodzie ludzie pracują dniami i nocami na dwunastogodzinnych zmianach. W zamian dostają dwanaście dolarów na godzinę plus dodatek za nadgodziny i miejsce do parkowania.

„Nomadland” to kopalnia wiedzy o współczesnej Ameryce i analiza obecnego stanu rzeczy:

W Ameryce początku XX wieku ideę emerytury mocno propagował William Osler, uznany i niebojący się zabierać głosu lekarz, który pomagał zakładać Wydział Medyczny Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa. W 1905 roku dowodził w przemówieniu, że pracownicy osiągają szczyt możliwości w wieku czterdziestu lat, po czym stopniowo opadają z sił, aż przekraczają sześćdziesiątkę – w którym to momencie, dodał żartobliwie, równie dobrze można by ich potraktować chloroformem. To wystąpienie zasłynęło jako „mowa chloroformowa” i wywołało ogólnonarodowy skandal.

Przytułki były tak symboliczne i wzbudzały taki postrach, że doczekały się własnego pola w pierwszej wersji gry Monopoly. Ta umieszczona w rogu planszy instytucja była ostatnią deską ratunku dla gracza, który, jak głosiła instrukcja z 1904 roku, „nie ma pieniędzy na wydatki, nie ma skąd pożyczyć, nie może sprzedać ani obciążyć hipoteki żadnej ze swoich nieruchomości”.

„To nie jest kraj dla starych ludzi”? Opowieść Jessicy Bruder choć gorzka, zostawia margines optymizmu. Workamperzy, współcześni nomadzi, żyją swoimi małymi marzeniami. Lindę pochłonęła idea zbudowania domu z niczego. Jest coraz bliżej spełnienia swoich marzeń.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 czerwca 2021 w kino 2021

 

Tagi: , , , , ,