RSS

Archiwa tagu: Gomorra

L’Immortale

Dramatyczne sceny finałowe trzeciego sezonu serialu „Gomorra” zasmuciły wielu fanów. Ciro D’Marzio w serialu był niewątpliwie postacią tragiczną i jego los doskonale wpisał się w ponurą opowieść o świecie, w którym nie ma świętości.

Pełnometrażowy film Marco D’Amore bez mrugnięcia okiem czerpie z „nieśmiertelności” bohatera, w iście amerykańskim stylu przywracając do życia ulubieńca publiczności.

Rybacy wyławiają z odmętów zatoki neapolitańskiej ciężko rannego Ciro. Zabójcze combo postrzału w klatę i utopienia nie zdołało wyssać z niego życia.

Ukrywany przez dawnych przyjaciół D’Marzio trafia do Rygi. Na miejscu szybko wpada w środek wojny pomiędzy ruską mafią a lokalesami. Wciągnięty w rozgrywki ludzi Północy Ciro metodycznie porządkuje okolicę. Niespodziewane spotkanie z dawnym mentorem przypomina bohaterowi o czasach, gdy uczył się fachu na ulicach Napoli.

Entuzjaście „Gomorry” wypada się tylko cieszyć z filmów takich jak ten. Klimat, muzyka, intryga – w „Nieśmiertelnym” wszystko jest doskonale kompatybilne z serialem.

Szyty grubymi nićmi powrót uśmierconego wcześniej Ciro można jakoś wytłumaczyć a dziecięca edukacja i traumatyczny życiorys zgrabnie prezentują nieznane dotąd szczegóły z życia głównego bohatera „Gomorry”.

„L’Immortale” ma wiele słabych stron. Ruscy mafiozi mówiący płynnie po włosku, spiżowe miny Ciro upodabniające go do pomników Mussoliniego, wreszcie ckliwe zakończenie godne gorącego love story. A jednak to wciąż klimatyczny świat zbirów z rodziny Savastano.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 października 2020 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Gomorra – sezon 04

Po dramatycznej końcówce sezonu trzeciego Genaro Savastano wraca na „stare śmieci”, do Secondigliano, ale jego plany na przyszłość mają rozmach większy niż rządy na osiedlu Vele di Scampia.

Genny powiela marzenia kolejnych pokoleń synów mafii – zasobnego i spokojnego życia przedsiębiorcy. Ma to zapewnić budowa lotniska i odcięcie się od brudnych interesów Camorry.

Genny oddaje władzę i gra rolę przykładnego obywatela. Wyniesienie Patrizii na tron wymaga zaangażowania dalszej rodziny Levante i uporządkowania jątrzących się konfliktów.

Czwarty sezon Gomorry wypełniają perypetie związane z budową lotniska i coraz większe tarcia na linii Patrizia – klan Levante.

Nietrudno w tym rozszyfrować przekaz twórców –  z raz obranej drogi zbrodni nie da się wrócić. Gomorra bezpardonowo odziera mafię z romantycznej legendy o więzach krwi. Tu nie liczy się nic poza władzą wydzieraną innym bez sentymentu czy litości.

Burmistrz Neapolu zarzucił twórcom serialu tworzenie legendy Camorry i demoralizację dzieci, które chciałby być jak Genny Savastano. „Gomorra” epatuje brutalnością i amoralnego bandytę wynosi na piedestał ikony popkultury. Czwarty sezon zdaje się dostrzegać ten paradoks, ukazując niewidzialną pętlę na szyjach wielkich bossów. Zapierająca dech końcówka dobitnie to ilustruje.

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 kwietnia 2020 w seriale

 

Tagi: , , , , ,

Gomorra – sezon 03

Po zabójstwie Don Pietro Savastano Ciro di Marzo opuszcza Italię. Osamotniony Genny prowadzi interesy teścia, don Giuseppe Avitabile, szefa Camorry w Rzymie. Po powrocie z pudła don Giuseppe odkrywa lewe interesy Gennaro. W Neapolu trwają przepychanki Camorry o wpływy w centrum. Młodemu Enzo „La Sangue Blu” marzy się świetność, jaką rodzina miała dwa pokolenia wcześniej. Krzykacze na Vespach na początku nie są niczym więcej niż bandą małolatów okradających TIR-y. Ale szybko się uczą.

Niczym kałamarnica zgnieciona w pięści, „Gomorra” ocieka czarnym szlamem. „Terza Stagione” (trzeci sezon) wciąż epatuje brudem ulicy i odrapanymi zaułkami neapolitańskich przedmieść. W dwunastu epizodach z trudem doszukiwać się lazurowego nieba i wesołego słoneczka. Kolorem podstawowym jest tu sina biel jarzeniówek.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21 lutego 2018 w seriale

 

Tagi: , , ,

Gomorra – sezon 1

GomorraNa początku byli Panowie w komediach rodzaju „Some like it hot”  – trójrzędowe garnitury, oxfordy z wyłożonymi białymi ochraniaczami, kapelusze fedora. Troszkę retro i troszkę straszni.

Później w głowie Mario Puzo narodził się Don Vito Corleone. Opowieść Francisa Forda Coppoli zostawiła w tyle wszystkie filmy o zorganizowanej przestępczości. Panowie w smokingach i ich czarne Cadillacki. Ich imperium było przedsiębiorstwem. Oni nie byli już śmieszni.

W XXI wieku twarzą złych chłopców stał się Tony Soprano. Rozpuszczał niewygodnych gości w kwasie solnym i obijał kijem baseballowym. Miewał też dobre serce i kupę problemów, z których zwierzał się na kozetce u psychoanalityka. Dzięki HBO dowiedzieliśmy się, że gangsterzy są jak biznesmeni i także miewają problemy w prowadzeniu swojej „firmy”.

Jak ma się do tego włoski serial „Gomorra”? Otóż Gomorra zmiata wszystko ze sceny. Amerykanie najlepiej wiedzą jak robić filmy. Ale słowo „Mafia” pochodzi z Półwyspu Apenińskiego. I nic nie brzmi bardziej autentycznie w ustach kamorrystów, niż bełkotliwa gwara neapolitańska.

„Gomorra – La Serie” to opowieść luźno nawiązująca do książki Roberto Saviano. Fabuła ma także niewiele wspólnych cech z kinową ekranizacją Metteo Garrone z 2008 roku.

Rodzina Savastano stanowi jeden z wielu luźno połączonych kręgów organizacji Camorra. Głową rodu jest Pietro – mężczyzna stateczny, kochający żonę Immę i syna Gennaro. Pietro jest panem części Neapolu. Osiedle Scampia to teren, na który policja nie próbuje zazwyczaj zaglądać. Odpowiednio spreparowane przejścia, kraty i tajne drzwi. Hordy ćpunów i zwyrodniałych podrostków. Tu każdy służy rodzinie, jeśli tylko ta go potrzebuje. Od lat 6 do 100. Oporni i zawadzający są likwidowani sprawnie, bez mrugnięcia okiem. Jeśli trzeba – nawet masowo przy pomocy broni maszynowej.

Welcome to the Jungle. Czy raczej: Benvenuto alla giungla.

Gomorra powala swoją autentycznością. Scampia to typowe brudne miejsce na południu Włoch. Wrzeszczące bachory, pranie w oknach. Włoska wylewność powitań i pożegnań. Kult Matki Boskiej, której figura cierpliwie patronuje okolicy. I wszechobecna przemoc.

Jest jeszcze jeden element charakterystyczny. Famiglia Savastano to nie sympatyczna rodzina Soprano czy posępny ale honorowy Michael Corleone. W rodzinie Savastano nie ma nikogo, kto wzbudzałby pozytywne uczucia. Bliżej oryginału może być już wyłącznie film dokumentalny.

 
3 Komentarze

Opublikował/a w dniu 27 stycznia 2015 w seriale

 

Tagi: , , , , ,