RSS

Archiwa tagu: F1

Senna

Ayrton Senna, trzykrotny Mistrz Świata wyścigów F1. Podobnie jak każde z nazwisk „klubu 27” na zawsze zapisał się w historii świata dzięki niebanalnej karierze zakończonej przedwczesną, dramatyczną śmiercią.

Asif Kapadia nie bez przyczyny wybrał Sennę na bohatera swojego dokumentu. Dla przypomnienia – to kolejny obok „Amy” i „Diego” film w całości poświęcony jednej, legendarnej osobie.

Przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w sportach motorowych należy do Formuły 1. Wszystko za sprawą budzącego duże emocje pojedynku gigantów. Młody brazylijski kierowca, który z dumą epatuje swoją religijnością odbiera kolejne laury jednemu z najbardziej utalentowanych kierowców F1. Pojedynek Senna – Prost to pasmo wydzieranych sobie tytułów mistrza, pyskówek na konferencjach prasowych i mrożących krew w żyłach przepychanek w bolidach pędzących w zawrotnych prędkościach. Wyścig o miano najlepszego kierowcy wszechczasów kończy się niespodziewanie na niezbyt wymagającym, długim zakręcie „Tamburello” toru Imola kiedy z nieznanych przyczyn bolid Ayrtona z impetem uderza w betonową ścianę.

Asif Kapadia sugestywnie portretuje niesamowitego sportowca i nietuzinkowego człowieka.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 grudnia 2019 w dokument, kino 2019

 

Tagi: , , ,

Rush

rush

Rywalizacja dwóch wielkich mistrzów F1, Jamesa Hunta i Nikki Laudy wybrzmiewa szczególnie tuż po wypadku Michaela Schumachera. Faceci, którzy są w stanie docisnąć pedał gazu do końca w bolidzie F1 są wypełnieni adrenaliną po brzegi. Taki był też James Hunt, którego biograficzną historię przedstawia Ron Howard. Chris Hemsworth w roli nieokrzesanego (nomen omen) boga jest świetny w swoim luzie i manierze gwiazdy, ale jego doskonałym uzupełnieniem pozostaje Daniel Bruhl w roli Laudy. Niesamowite zresztą jak reżyserowi udało się oddać podobieństwo do prawdziwego Niki Laudy (te szczurkowate ząbki!).

Osią filmu pozostaje sportowa, ale i życiowa konkurencja pomiędzy dwoma kierowcami. Wyrachowany, skupiony na celach Lauda kontra ekstrawertyczny dynamit Hunt. Nie jest to jednak zestawienie czarny – biały ale udany obraz bez gloryfikacji „fajnego” Brytyjczyka.

Film wciska w fotel zarówno dzięki aktorom, jak i doskonałym scenom wyścigów. Wszystko jest tu perfekcyjnie oddane – od adrenaliny przy wtórze ryczących maszyn, po olschoolowe loga sponsorów z lat 70-ych.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 22 stycznia 2014 w kino 2014

 

Tagi: , , ,