RSS

Archiwa tagu: dziennikarz

The Pirates of Somalia

Psychofani Johnny Deppa mogą czuć się rozczarowani. To nie kolejna część „Piratów”, tym razem porywających murzynów w Somalii.

Film kryjący się w Polsce pod kreatywnym „Dabka” 🙂 ekranizuje autentyczną historię Jay’a Bahdura, młodego kanadyjskiego dziennikarza.

W poszukiwaniu przełomowego w karierze materiału Bahdur w 2008 roku udał się do Somalii, gdzie dzięki przypadkowej znajomości z synem prezydenta poznał realia kraju słynącego z pirackiej działalności. To właśnie ten ogarnięty chaosem kraj stał się wylęgarnią plagi piratów atakujących statki handlowe pokonujące tzw „róg Afryki”.

Bahdurowi udało się jako pierwszemu dotrzeć do kluczowych porywaczy statków, ale był też pierwszym dziennikarzem, który na własnej skórze poznał realia życia w regionie od dekad ogarniętym wojnami domowymi.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 3 marca 2018 w kino 2017

 

Tagi: , , , ,

Chodź ze mną – Roberto Saviano

Vieni Via con meRoberto Saviano od dawna zaburza światu romantyczny wizerunek pięknej Italii. Jego Włochy nie są krainą pomidorów, cappuccino i gondoli.

Saviano zasłynął głośną „Gomorrą” przerywając ciszę w temacie neapolitańskiej Camorry. Po raz pierwszy i bez hollywoodzkiego sznytu ktoś odważył się opisać rozległe imperium bezprawia od środka, wykazując ze znawstwem gdzie sięgają jego macki. Dzięki swojej książce stał się nie tylko najsławniejszym włoskim dziennikarzem śledczym, ale też najbardziej poszukiwanym przez Camorrę pisarzem.

Telewizyjnym programem publicystycznym „Chodź ze mną” Saviano bez bawienia się w konwenanse wraca do piętnowania narodowych przywar i raka toczącego nie tylko skorumpowane elity, ale wpływające na całe włoskie społeczeństwo. Program próbowano „zamieść pod dywan” emitując go na trzecim (nudnym) kanale publicznej RAI równolegle z Ligą Mistrzów, ale obronił się sam zaangażowaniem i tematami – jak się okazało – ważniejszymi dla Włochów bardziej niż CALCIO.

Książka „Chodź ze mną” raz jeszcze wraca do najważniejszych reportaży: szwindli w ekobiznesie,  mafijnych interesów, które zainfekowały bogatą włoską północ, przyczyny rosnących gór śmieci w Neapolu. Korupcja i mafia wciąż wplatają się we wszystkie dziedziny życia. Opowieści o samotnej walce Giacomo Panizzy z ‘ndranghetą, katastrofa budowlana na skutek fuszerki to kolejne tematy gdzie korzenie tkwią głęboko we włoskiej mentalności.

To nie jest kraj dla prawych ludzi, choć trafiają się też tacy jak Roberto Saviano.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 października 2015 w literatura 2015

 

Tagi: , , , , ,

Detroit – sekcja zwłok Ameryki – Charlie LeDuff

Deroit An american autopsy„Detroit Rock City” głosił dumnie w 1976 roku zespół Kiss. To były czasy olbrzymich Cadillac Eldorado i muscle cars. Taniej ropy i Motown Records. Czasy przemysłowej megalomanii.

Detroit wyrosło na przemyśle motoryzacyjnym. Od początku XX wieku wielkie zakłady Forda, GM i Chryslera przyciągały tysiące robotników z całej Ameryki. W latach 20-ych Ford T kosztował 300 dolarów – dwie miesięczne pensje robotnika fabryki Ford Motor Co.

Lata 80-te przyniosły sporo rozczarowań. Kryzys Irański wypromował prężne japońskie marki. Mazda, Toyota i Honda szybko wyrwały kawał rynku z rąk motoryzacyjnych molochów. Wielkiej Trójce nie pomogły też najsilniejsze związki zawodowe Ameryki, długookresowo dobijając fabryki w Detroit.

Co było dalej wszyscy wiemy – upadający żywiciele klasy robotniczej Detroit stopniowo ograniczali produkcję. Schyłek branży pociągnął za sobą upadek „Motor City”.

Detroit nigdy nie było spokojnym miejscem. Setki tysięcy robotników, głównie kolorowych, stanowiły przytłaczającą większość obywateli miasta. W lipcu 1967 roku rozruchy stłumiło dopiero wojsko. Legendarna (ulica) „8 Mila” symbolicznie podzieliła miasto na względnie prosperujące osiedla białych WASP-ów i zrujnowane slumsy dawnych robotniczych dzielnic – dziś głównie siedlisk kolorowych robotników.

W 2013 roku miasto ogłosiło upadłość. Ten symboliczny akt zaszokował cały świat pokazując scenariusz jakiego nikt nie spodziewałby się po bajecznie bogatej Ameryce.

„Detroit – Sekcja zwłok Ameryki” jest poruszającym reportażem Charliego LeDuffa. Doświadczony dziennikarz wraca do swojego rodzinnego miasta aby przyglądać się mu w najgorszym historycznie momencie. Po kolei zamierają wszystkie instytucje a na wierzch wypływają szumowiny wykorzystujące nadarzającą się okazję do ograbienia trupa. Miastem żądzą skorumpowani politycy, policja nie pokazuje się w dzielnicach nędzy a strażacy nie mają sprzętu. Statystki podpaleń przekraczają wszelkie światowe rekordy a ludzie zamykają się w swoich domach za podwójnymi kratami.

Charliego LeDuffa można przyrównać do Huntera S. Thompsona. Pismak z Detroit uprawia dziennikarski styl „gonzo” nadając opowieści charakteru osobistych refleksji autochtona. Lekko się krygując dodaje reportażowi sznytu obiektywizmu, ale w większości jest to jednak „gonzo” – subiektywnie tworzony materiał, w którym dziennikarz prócz swojej zwyczajowej roboty mocno emocjonuje się sprawą. Znaczną część książki stanowią intymne historie rodziny LeDuff, naznaczonej historią równie tragiczną co samo Motor City.

LeDuff nie wnika w historię miasta. W gruncie rzeczy nie kopie głęboko w poszukiwaniu przyczyn. „Sekcja zwłok Ameryki” jest obserwacją chwili, literackim uchwyceniem specyficznego momentu. Autor balansuje momentami pomiędzy cwaniackim reporterem a ulicznym zawadiaką twardzielem. Bardziej interesują go koledzy z remizy i sensacyjne zamrożone ciało bezdomnego niż szerszy kontekst społeczny.

Ciekawy temat, ciekawa książka. Niestety momentami drażniąca stylem.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 18 kwietnia 2015 w literatura 2015

 

Tagi: , , , , , ,