RSS

Archiwa tagu: Budapest

Budapest Noir – Vilmos Kondor

Lata trzydzieste. Po śmierci faszyzującego premiera Gyula Gömbösa Budapeszt szykuje się do pogrzebu polityka. W sferach polityki nie ustają spekulacje o składzie nowego rządu. Co do tego, że Węgry pójdą dalej pod rękę z Hitlerem i Mussolinim nikt nie ma wątpliwości. W dzielnicy lunaparów policja znajduje ciało młodej dziewczyny. Zabójstwo prostytutki byłoby warte więcej, niż wzmianka w rubryce kryminalnej lokalnego dziennika, gdyby nie jeden szczegół. Ofiara miała przy sobie modlitewnik i pochodziła z zamożnej żydowskiej rodziny.

Reporter kryminalny Zsigmond Gordon zaczyna śledztwo dziennikarskie ale trafia na mur milczenia. Tropy prowadzą w miejsca, do których pismak nie powinien zaglądać.

„Budapest Noir” czerpie garściami z klasyki gatunku. 101% Chandlera w Gordonie i opisy przedwojennych Budy i Pesztu to znaki szczególne debiutu Vilmosa Kondora. Powtarzając za bohaterem serialu „Dom”: „Mówi to Panu coś?” Oczywiście, że mówi. „Bernard Gunther„, mówi. „Eberhard Mock„, mówi. A nawet „Edward Popielski„, panie.

Panowie Mock, Popielski i Gunther to jednak inna liga. Ich Breslau i Lwów to miasta magiczne, pełne smaków i zapachów. Berlin i Praga z opowiadań Philipa Kerra elektryzują przedwojennym szykiem i wojennym sznytem oficerów SS. Podróż ulicami Budapesztu Vilmosa Kondora jest jak wskazówki z „Automapy”:  za, dwa, kilometry, trzeci, zjazd, w lewo.

Zsigmond Gordon czerpie z dobrych wzorców. Bywa inteligentny i wnikliwy, szarmancki wobec kobiet i twardy dla zbirów, ale to wciąż blady bohater z kartonu, którego perypetie w mieście nad modrym Dunajem nie porywają. A jak karton trochę zamoknie, to zostanie mało interesująca pulpa.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 9 czerwca 2020 w literatura 2020

 

Tagi: , ,