RSS

Archiwa tagu: Bruce Willis

Dead Wish (2018)

W jednej ze scen wracający z pogrzebu stary ranczer, szokuje swojego zięcia nagłym przypływem adrenaliny. Ożywienie to efekt wlepienia garści śrutu w dupy kłusowników z okolicy. „Jeśli chcesz sprawiedliwości synu, musisz wymierzyć ją sam” odpowiada na zdziwione spojrzenie młodszego mężczyzny, który właśnie utracił żonę. Tą samą sentencją można skwitować fabułę „Dead Wish”. Zresztą bez nadmiernego spojlerowania, bo film z 2018 roku z Bruce Willisem w roli głównej to remake kultowego filmu z Charlesem Bronsonem (1974).

Paul Kersey z twarzą Willisa z architekta przeistoczył się w chirurga. Niezły zabieg podkreślający przemianę z uprzejmego family mana ratującego zarówno rannych policjantów jak i bandytów, w żądnego zemsty twardziela, wymierzającego sprawiedliwość w iście kowbojskim stylu.

„Dead Wish” 2018 to nie „Dead Wish” 1974. W remake’u zabrakło złowrogiego nihilizmu, który emanował z Bronsona. Zamiast tego mamy sympatycznego pana chirurga, który wprawdzie sam rozprawia się z bandziorami, ale robi to tak jakoś … bez „wkurwa”.

 

 

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 9 czerwca 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , ,

Once Upon a Time in Venice

Podstarzały cwaniaczek z Kalifornii zapada się w diabolicznej kombinacji kłopotów. Wszystko przez psa, którego w zasadzie nie jest właścicielem. Determinacja w odzyskiwaniu czworonoga jest tak ogromna, że nie straszna jej kolizja z mafijnym zabijaką meksykańskiego kartelu, ruskim lichwiarzem i murzynami spod ciemnej gwiazdy.

Skomplikowana intryga równa się piramidalnej głupocie scenariusza, co wydaje się być celem samym w sobie. Bracia Cullen stworzyli komedyjkę bez jakichkolwiek ambicji.

„Once Upon a Time in Venice” to komedia stąpająca po kruchym lodzie. Dowcipy na granicy śmieszności i zupełnie nie wiarygodna historia mimo wszystko jakoś daje się obejrzeć. Bruce Willis broni honoru nazwiska ostatnim tchem – szczęśliwie nie sili się na heroiczną sztukę nadania głębi postaci Steva. Co cenniejsze – nie przesadza z autoironią, choć kilka scen i ilustrujące je muzyka przypomina nieco przygody Butcha z „Pulp Fiction”. Poziom filmu podciąga John Goodman kolejny raz ujawniając komediowy potencjał.

Tłumacz długo chyba namyślał się czym zastąpić oryginaly tytuł. „Jak dogryźć mafii” to koronkowa robota – trochę o psie trochę o mafii, której zresztą w filmie praktycznie nie ma 🙂

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 sierpnia 2017 w kino 2017

 

Tagi: , , ,

Vice

VicePrzyszłość. Ludzkość stworzyła dostkonałe androidy. Korporacja VICE niczym XIX wieczny lunapar oferuje usługi pięknych pań. Różnica jest jedna – oprócz seksu panie mogą zostać pobite, zastrzelone, uduszone. W dowolnej kolejności. Truchło wystarczy później doprowadzić do pierwotnej estetyki i zresetować. Sprawy zaczynają się komplikować, kiedy jeden z androidów (Ambyr Childers) wymyka się spod kontroli a nieprzekupny glina węszy wokół sprawy.

Byłby to dobry film, gdyby nie durny scenariusz, słabe efekty, drewniana gra Ambyr Childers i Thomasa Jane (pan z zapałką w paszczy i niesfornym loczkiem). Dobrze zaplanowana jest jedynie zmyłka z udziałem Bruce Willisa. Topowe nazwisko przysłużyło się filmowi, ale samemu Willisowi doszła kolejna drewniana rola. Twardy Bruce dzielnie goni czołówkę drewniaków i prawdopodobnie skończy z podaniem o radzieckie obywatelstwo i graniem w C-klasowych produkcjach rumuńskich jak Steven Segal.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 9 października 2015 w Nie do obejrzenia 2015

 

Tagi: , , , ,

Prince (2014)

PrinceByły megabandzior i największy postrach Nowego Orleanu spokojnie przykręca sobie śrubki w samochodzie rozkoszując się mafijną emeryturką. Wszystko byłoby cacy gdyby nie jedna rozmowa przez Skype. Wiedziony szóstym zmysłem ojciec-spokojny-mechanik-a-dawniej-mafioso rusza ratować córkę niewiadomo przed czym. Wszystko jak wiadomo musi skończyć się totalną rozpierduchą.

„Prince” jest tak niedorzeczny, że trudno uwierzyć w udział Willisa i Cusacka w filmie. Tym bardziej, że główną rolę gra nieco drugoligowy Jason Patric. Pal licho Willisa – ostatnio wybiera tragiczne scenariusze i sam siebie parodiuje – tu udaje siebie młodszego a efekty FX sprowadzają się do dużego blura kamery i sporej dawki pudru. Dziwniejszy jest udział Johna Cusacka, który rozważniej wybierał role. Najwyraźniej także jemu zaczyna brakować kasy.

Film najeżony jest bzdurami, cała historia nie trzyma sie kupy a główny bohater (zdaje się, że zgodnie z filmową legendą super gościa) kosi seriami dziesiątki mega bandziorów i wymierza sprawiedliwość.

Kupa, kupa, kupa.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 października 2014 w kino 2014

 

Tagi: , , , , ,

Red 2

Red2 Była część pierwsza, jest i druga. The Best never rest. I tyle. Do grona debeściaków dołącza Catherine – Zeta Jones i Anhtony Hopkins. No dobra – i jakiś przypakowany Chińczyk. Catherine w umiejętnie dobranych scenach wygląda o 20 lat mniej i wciąż olśniewa. Hopkins kolejny raz próbuje odciąć się od roli życia, co nie wychodzi mu najlepiej (jak zwykle).

Konwencja pozostaje zgodna z poprzednikiem i wierna duchowi komiksowego pierwowzoru. Dziadki szaleją i wciąż udowadniają, że dadzą radę. W pierwszej scenie tylko dla zmyłki wybierają coś ekstra na grilla w lokalnej Castoramie.

Jeden z filmów, których nie trzeba pauzować wychodząc poszperać w lodówce.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 listopada 2013 w kino 2013

 

Tagi: , ,

RED

RED

RED – Retired Extremely Dangerous – rozwinięcie akronimu w zasadzie dobrze opisuje fabułę.

Emerytowani agenci specjalni (w USA nazywani „black-ops”) stają ością w gardle grubej rybie dysponującej wystarczającą władzą, aby likwidację ich zlecić CIA. Osadzeni w domkach na przedmieściach lub domach opieki, nadal mogą zabić – choćby dusząc pastylką na kaszel. Różnica pokoleniowa jest wyraźna, młodzi super agenci dostają zadyszki i padają jak muchy gdy tylko spróbują zakłócić dziadkom ich spokojne życie.

Reszta jest przewidywalna i niezbyt lotna. Bijatyki, pościgi, strzelaniny. Rozrywka sama w sobie, bez intelektualnych podtekstów i sugerowania skomplikowanych relacji uczuciowych pomiędzy bohaterami. Zresztą nawet fabuła nie jest tu najważniejsza.

Siłą „Red-a” są sprawdzeni odtwórcy głównych ról – Willis jako twardziel pełen wdzięku i komediowych póz, jak zawsze uroczy Morgan Freeman, Helen Mirren (mogłaby dostać Oscara za rolę lampy Alladyna) i John Malkovich ponownie osiągający wyżyny w roli typa o pokręconym umyśle.

Taki w-sam-raz zestaw kinowy, aby utrzymać Bruce Willisa przy życiu a widzowi nie dać zapomnieć, że kino to rozrywka.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 listopada 2013 w kino 2013

 

Tagi: , , ,

Looper

Looper

Looper miał doskonały marketing: świetny pomysł, chwytliwy tytuł i dużo szczęścia na start. Okrzyknięty nieco na wyrost następcą Matrixa okazał się niezły, chociaż nie wybitny.

W roku 2072 podróże w czasie są faktem, ale natychmiast po ich wynalezieniu zostają zakazane. To oczywiste – dotknięcie przeszłości drastycznie modyfikuje przyszłość (czy raczej „teraźniejszość”). Największe syndykaty zbrodni mają jednak swoje wejścia i niebanalnie wykorzystują zdobycze nauki.

Scena z roku 2042 (looper czekający w polu kukurydzy) to genialny pomysł w scenariuszu. Początkowo trudno zorientować się o co chodzi. Dopiero po dłuższej chwili widz może zrozumieć jak wykorzystywane jest przejście w przeszłość. Niestety czym dalej, tym film staje się bardziej mętny i pozbawiony pomysłu. Zmęczona twarz stu sześćdziesięciolatka Bruce Willisa (jupi-aj-ej madafaka) jest trochę nietrafiona. Jego alterego sprzed 30 darowanych lat (Joseph Gordon-Levitt) ma znowu twarz jakby wyciętą pokolorowaną z komiksu w 1963 roku.

Nieco przerysowani są też źli panowie z mafii. Po krótkim poznaniu okazują się być bandą clownów, z ich pierdołowatym szefem na czele.

Całość ogląda się z ciekawością i przyjemnie, chociaż szkoda, że pomysł nie został w 101% dopracowany. Mamy jednak tak wiele lat i możliwości podróży w przeszłość – prequel i sequel z pewnością zapętlą tą opowieść wielokrotnie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24 stycznia 2013 w kino 2013

 

Tagi: , ,