RSS

Archiwa tagu: Berlin

Pokora – Szczepan Twardoch

Niebo za nami jasne od wstającego słońca. Niebo przed nami jasne od białych gwiazd szrapneli i czarne, granatowe niebo nad nami. Zlituj się nad nami, Boże, którego nie ma. Zaraz ruszymy, zlituj się nad nami, Panie, zlituj się nade mną, Agnes, moja pani, światło mojego życia.

Tak zaczyna się „Pokora”, opowieść o „Wasserpolaku” czyli kimś jedną nogą tkwiącą na niemieckim landzie, drugą po kolano w młodej Polsce. A tak naprawdę Alois Pokora to po prostu Ślązak z dziada pradziada, syn górnika przodkowego, który dzięki protekcji „farorza” wybija się ponad lokalną plichowiecką normalność czyli robotę od świtu do nocy na „Grubie” za zapłatę, która nie pozwala żyć ale nie daje też człowiekowi umrzeć w spokoju.

Z frontu Wielkiej Wojny Pokora trafia do szpitala a następnie błąka się po oszalałym w rewolucyjnej pożodze Berlinie. Losy Aloisa są równie skomplikowane co jego przynależność narodowa. Wszędzie odrzucany, traktowany z pogardą jako „Polaczek” albo z zawiścią jako „Szwab”. W targanym nacjonalizmami świecie po I wojnie światowej nie ma miejsca dla ludzi, którzy nie potrafią zdefiniować swojej narodowości.

Ostatnia dotychczas powieść Twardocha łączy najlepsze cechy wcześniejszych dzieł. Opowiedziana ze swadą historia przypomina wcześniejszą „Morfinę” okraszoną śląskością rodem z „Epifani wikaregoTrzaski„. W tle wydarzenia weimarskie nie mniej istotne niż losy bohatera książki.

Wierzysz w nic, jak wy wszyscy. Wyszliście z tej strasznej wojny, która was napędziła, i już nie możecie przestać iść. Po tym, co widzieliście, wy wszyscy, świadkowie owej strasznej ofiary, będziecie szukać w tej nicości sensu i większość z was przepadnie. Przepadnie, bo chwyci się tego, co najprostsze, przyjdą jacyś volkistowscy szarlatani, jakiś von Lanz czy von Sebottendorf, obaj głupio podający się za szlachciców, i opowiedzą o wielkiej niemieckiej krzywdzie, o tym, jak alianci skrzywdzili Niemcy warunkami rozejmu i potem pokoju, bo wiadomo, że będzie jeszcze gorzej, że pokój, który nadejdzie, będzie pokojem gorzkim i trudnym do przełknięcia.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 kwietnia 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , , , ,

Unortodox

Dla Ester Shapiro ślub z Yakovem miał być najważniejszym wydarzeniem w życiu. Wydarzeniem, które jest esencją życia każdej ortodoksyjnej Żydówki. W brooklinskim Williamsburgu gdzie tradycja jest wszystkim, nikt nie przygotowuje młodych dziewczyn na zderzenie z dorosłym życiem. Esty nie może się z tym pogodzić i ucieka na drugi koniec świata. W Berlinie próbuje dostosować się do europejskiego liberalizmu ale i uciec przed ścigającymi ją wysłannikami rodziny Shapiro.

Przejmująca, bo autentyczna historia jednej z wielu kobiet, które przeciwstawiły się najstarszemu ze wszystkich systemów – judaizmowi w swojej najtwardszej wersji.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 kwietnia 2020 w seriale

 

Tagi: , , , ,

Mock. Ludzkie zoo – Marek Krajewski

Eberhard Mock próbuje spoważnieć. Jest 1914 rok. Młody policjant  poważnie  zastanawia  się  nad  ożenkiem  z niezbyt  zamożną  ale urodziwą Marią. Na drodze do stabilizacji staje nie tylko zrzędliwa matka narzeczonej, ale coraz większe problemy natury psychicznej. Ilekroć położy się spać w swoim pokoju w suterenie graniczącej ze starym dworcem, Maria słyszy głosy katowanych dzieci i lament ich matek. Wiedziony zawodową ciekawością Ebi przystępuje do śledztwa na własną rękę. Śledztwa, które zawiedzie go nie tylko do Berlina, ale i do niemieckich kolonii w Afryce.

Siódma w dorobku powieść o wrocławskim komisarzu policji trzyma poziom dobrego kryminału, choć do topowych dzieł Krajewskiego nie należy. Przeniesienie akcji do Afryki wydaje się zabiegiem na siłę nawiązującym do epizodu niemieckiego kolonializmu. Obecność wrocławskiego policjanta w dżungli pachnie tanią sztuczką. Handel ludźmi, genetyczne eksperymenty, podróż przez piekło tropików rodem z conradowskiego „Jądra Ciemności”… za dużo tego wszystkiegp panie Marku.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 marca 2019 w literatura 2019

 

Tagi: , , , , ,

Homeland – Season 5

homeland-season-5Piąty sezon Homeland nadal eksploatuje swoje trzy asy w talii. Carie Mathison, Saul Berenson i Peter Quinn szczęśliwie nie przykrywają swoimi perypetiami całej fabuły.

Akcja piątki toczy się głównie w Berlinie i okolicach. Współczesne Niemcy to doskonałe tło dla fabuły opierającej się na największej współczesnej traumie – terroryzmie dokonywanym rękoma imigrantów. Twórcy postanowili nadać historii dodatkowych znaczeń, równolegle prowadząc drugi wątek szpiegowski.

Na pierwszoplanową postać sezonu wysuwa się Allison Carr – ambitna szefowa berlińskiej placówki CIA. Do serialu dołączył niemiecki aktor Sebastian Koch w roli Otto Duringa, bogatego niemieckiego filantropa.

Twórcy serialu zdają sobie sprawę jak trudne jest utrzymanie wysokiej oglądalności w kolejnych, coraz wyższych numerach sezonów. Wypad w stronę Europy to niezły pomysł. Dzięki umieszczeniu akcji w centrum szpiegowskiego świata i idei zagrożenia terrorystycznym atakiem w najważniejszej politycznie stolicy Unii Europejskiej serial nabrał świeżości.

Dwanaście odcinków sezonu po niemrawym początku rozpędza się i trzyma napięcie. Motywacja bohaterów zdaje się momentami niezbyt przekonująca, chociaż może to być wynik pomysłu na cały sezon. Kulminacja wzajemnych podejrzeń i gra nerwów ukazuje głównych bohaterów na krawędzi wytrzymałości psychicznej.

Z dobrej strony pokazują się Mark Ivanir (jako rosyjski agent) i wspomniana Miranda Otto (Allison Carr). Męcząca momentami jest niestety główna bohaterka. Claire Danes chwilami nie panuje nad rolą ograniczając ekspresję do drgającego podbródka i płaczliwej miny.

Piątka nie ma w sobie geniuszu pierwszych sezonów, ale to nadal dobra rozrywka. Dodatkowego splendoru produkcji dodaje obecność w jednej ze scen naszej rodzimej policji – brawo! 🙂

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17 września 2016 w seriale

 

Tagi: , , , ,