RSS

Archiwa tagu: animacja

Toy Story 4

„Toy Story 3” było doskonałym zakończeniem serii, logicznym jej zakończeniem. Pixar nie śpieszył się z kolejną częścią, ale koniec końców uległ pokusie.

Drużyna szeryfa Chudego wraca do akcji. I tym razem podejmują się próby zaginionej zabawki. Nie jest to jednak – jak w oryginale – super hiper Buzz Astral. Zaginiony to śmieć. Tak, tak, „on” sam się tak nazywa, zresztą właśnie ze śmietnika pochodzi. To zrobiona nieporadną dziecięcą rączką figurka pokraka. Plastikowy widelec, trochę plasteliny i złamany patyczek. Szanowni Państwo – oto „Sztuciek” – bohater czwartej części sagi.

W kinach pełno jest sequeli o animowanych pieskach, kotkach i kosmitach. Nic jednak nie przebije najważniejszej animacji ostatnich dwóch dekad. „Toy Story 4” udowadnia to w box office. Od premiery animacja zarobiła już ponad miliard dolarów. No i Oscara w swojej kategorii.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23 marca 2020 w kino 2020

 

Tagi: , ,

Inside Out

insideoutŚmiszki hahaszki dla dzieci, sprytnie zrobione tak, żeby i tym starszym, i tym najstarszym się podobało. Maluchy będą zachwycone pociesznymi kolorowymi ludkami i krainami wyobraźni, w których nagrzany psychotropami różowy słoń zasuwa na sankach pod górkę. Dla starszych animatorzy mrugają okiem, subtelnie naśmiewając się z mrocznego okresu dojrzewania i buzujących emocji.

Poziom wyżej niż przygody Pocahontas.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 grudnia 2016 w kino 2016

 

Tagi: ,

The Congress

congressKontestacja technologii w dłuższym rozrachunku nigdy nie popłaca. Tak było  radiem, później z niemym kinem a nawet z wprowadzeniem technologii HD do pornobiznesu. Radio jakoś przeżyło napór telewizji, flimów z pianistą w tle nikt już nie ogląda a branża porno rozkwita, mimo protestów zaniepokojonych artystów.

„Kongres” głosi podobną herezję.  „Herezję” przynajmniej na dziś, bo w przyszłości być może standard kinowej produkcji.

Robin Wright (grająca Robin Wright 🙂 długo wzbrania się przed digitalizacją własnego wizerunku. Powodują nią dokładnie te dylematy, jakie mieli radiowcy w 1920 roku. Jeden, ostateczny kontrakt ma dla niej oznaczać stabilność finansową i pozbycie się praw do własnego wizerunku za jednym zamachem. To co dla statysty w reklamie pasty do zębów oznacza „tylko”, nie musi być tożsame dla aktora starannie wybierającego role.

Początek zapowiada się ciekawie. Ale co to ma wspólnego z opowiadaniem Stanisława Lema? I gdzie tu „Ósmy Światowy Kongres Futurologiczny”?

Tytuł nie jest przypadkowy, bo sam Ari Folman powołuje się na pierwowzór z 1971 roku. W tym miejscu warto przypomnieć, że Folman to twórca „Tańca z Baszirem„.

W połowie „Kongres” przeradza się w bliską sercu reżysera animację. Robin Wright bierze udział w tytułowym Kongresie, a scenariusz filmu zbiega się z pomysłem Lema. Jest więc działanie tajemniczej substancji, fantasmagorie nią wywołane, terrorystyczny atak na „śmietankę towarzyską” (u Lema byli to bliższe mu wybitne umysły nauki). Jest też pointa, w której Ari Folman próbuje nadać lemowskiej poincie współczesnego wydźwięku.

Film Folmana sprawia kłopot. Pod zacną warstwą kina artystycznego, szlachetnością nazwiska „Lem” i ciekwaym pomysłem z początku filmu nie kryje się w gruncie rzeczy nic. „Kongres” ogląda się jak dwie klisze przypadkowo sklejone na stole montażowym (Tyler Durden ? 🙂

Trzeba mocno pogłówkować, żeby dojrzeć podobieństwo do „Kongresu Futurologicznego” w oryginale. Jeszcze mocniej, żeby skleić film w całość i dojrzeć w nim jakąś nadrzędną wartość. Plusem są same animacje i ukryte w nich dygresyjki do popkultury.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 grudnia 2016 w kino 2016

 

Tagi: , , ,

Minions

MNS_31_5_Promo_4C_2F.inddPo pingwinach przyszedł czas na małe żółte tik-taki. Występujący wcześniej w hurtowych ilościach niesforni kolesie zyskali nie własne imiona i charaktery. Chociaż bełkoczą niemożliwie a fabuła raz jeszcze molestuje najświętsze skarby korony brytyjskiej. Szczęśliwie dla Królowej Matki animatorzy zza wielkiej wody skupili się na dobrych cechach monarchini – w tym rozdawane na lewo i prawo kopniaki.

Zgodnie ze sloganem historia zatacza wielkie koło sięgając wręcz do epoki kamienia łupanego. Jak się okazuje, korzenie żółtych stworów sięgają dalej niż zaczątki rasy ludzkiej 🙂

„Minionki” nie stanowią żadnej rewolucji w animacji kina dziecięcego, trudno nie być ich fanem.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 czerwca 2016 w kino 2016

 

Tagi: , ,

Dante’s Inferno Animated Epic

Pomieszanie tradycji z nowoczesnością. Opowieść o piekle na podstawie Boskiej Komedii  Dantego Alighieri, ale wizualizacja z mangi. Film animowany pełnometrażowy na podstawie (sic!) gry na PS. Rąbanka na plejaka zmieniła się w tym wypadku w (chyba) moralizatorską opowieść o rycerzu, który jednak nie był taki szlachetny i cierpiącej niewinnie Beatrice.

Nudy panie, ten tego, nudy.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 września 2012 w kino 2012

 

Tagi: , ,