RSS

Blondynka

16 List

Ekranizacja fabularyzowanej biografii MM pióra Joyce Carol Oates od pierwszych trailerów obiecywała dzieło dużego kallibru.Oszałamiająca metamorfoza Any de Armas po części spełniła te oczekiwania, ale sam film okazuje się dziełem męczącym i niełatwym.

Biografia autorstwa Joyce Oates z 2009 od początku wzbudziła kontrowersje. Autorce „Blondynki” zarzucano zbyt swobodne, „niekanoniczne” podejście do życiorysu artystki. Dzieło Oates uznano za beletryzowaną biografię pełną nadinterpretacji i często odpływającą w sferę hipotetycznych zdarzeń.

Pod tym wzlędem produkcja Netflixa idzie  dalej niż książka. Andrew Dominik kreśli nie tyle portret artystki, co jej martyrologiczną drogę przez mękę. Hollywood jawi się tu niczym kręgi piekielne Dantego – przeżarta chciwością, zgniła machina przeżuwająca kolejnych kandydatów na gwiazdy. Filmowana w duchu #metoo Marylin jest przede wszystkim erotyczną zabawką w rękach mężczyzn. Kolejka jest długa – od szefów wytwórni i sławnych mężów, aż po bezceremonialnego JFK traktującego Monroe jak szmacianą lalkę.

Ana de Armas włożyła serce w rolę, która spodoba się jurorom wielu festiwalów. Z mniej wyrobionymi widzami Netflixa może już być gorzej.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 listopada 2022 w kino 2022

 

Tagi: , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: