RSS

Ogar piekielny ściga mnie – Hampton Sides

17 Mar

Czwartego kwietnia 1968 roku. Pastor King wybiera się na kolację. Wkłada świeżą koszulę i stonowany krawat. Grupa najbliższych współpracowników zbiera się przy limuzynie kiedy Martin Luther wraca do pokoju 306 po płaszcz. Śmiertelna kula dosięga go na progu motelu Lorraine.

Trzeci kwietnia 1968 roku. James Earl Ray przyjeżdża do Memphis. W telewizji zobaczył Kinga stojącego na tle drzwi z numerem 306 motelu Lorraine, jednego z nielicznych miejsc gdzie w mieście przyjmują kolorowych. Ray wynajmuje pokój w obskurnej ruderze naprzeciwko. Z zadowoleniem stwierdza, że okna łazienki jest idealny widok na pokój Kinga.

Po oddaniu jednego strzału Ray w pośpiechu opuścił ruderę, wsiadł do białego Mustanga i nie zatrzymywany przez nikogo odjechał.

Kilka przypadkowych zdarzeń zdecydowało o tym, że FBI wpadło na trop zabójcy. Bezprecedensowy pościg za mordercą prowadziło ponad trzy tysiące agentów i kosztował dwa miliony dolarów. Dla FBI znalezienie samotnego zamachowca stało się kamieniem milowym w jej historii i dowodem na siłę urzędu federalnego pod egidą J. Edgara Hoovera.

Hampton Sides przedstawił zamach na MLK w brawurowy sposób, wychodząc poza schemat dokumentu o współczesnej historii.

„Ogar piekielny ściga mnie” to thriller non-fiction, szczegółowo przedstawiający sylwetki „bohaterów”, motywy i samo śledztwo prowadzące od Memphis po Lizbonę i Londyn.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17 marca 2021 w literatura 2021

 

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
<span>%d</span> blogerów lubi to: