RSS

Kill Chain

20 Lu

Nakręcony w cyklonie drugiej fali pandemii „Kill Chain” to cymesik dla wszystkich wielbicieli talentu drewnianego Nicka.

W zaplutej dziurze Ameryki Południowej (Kolumbia?) dobry człowiek prowadzi hotelik. Gdy do pustej zazwyczaj ruiny napływają kolejni goście, nakręca się spirala przemocy a pojedyncze wątki łączą w jeden sens. Cieniutki dodajmy, tak jak i cały film przytomnie zatytułowany w Polsce „Dominem śmierci”.

Boski Nico ulitował się nad światem i w trudnych czasach zamkniętych kin ofiarował masom swoje kolejne dzieło. W sztucznej do bólu czarnej brodzie (podobno początkowo upierał się na wąsa) i zbolałym grymasem twarzy (tym co zawsze) bawiąc uczy.

Jak to w „kejdżowskich” dziełach bywa, główny bohater to niespodziewanie spokojny człowiek, chociaż ksywa „Pająk” może zastanawiać. Z czasem hotelowy konsjerż pokazuje kolejne talenty w roli truciciela i mordercy. Otaczający go bardzo źli ludzie padają jak muchy. No, ale w końcu to on jest pająkiem XD.

Prawdziwą perełką pozostaje ciąg przyczynowo skutkowy, nad którym boski Nico musiał długo myśleć. Bandyci chadzają dwójkami i zawsze, ale to zawsze chcą się nawzajem ukatrupić.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 lutego 2021 w kino 2020

 

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: